29.07.16 RECENZJA: „M. Kolbe na tle epoki” (P.S. Iliński, 1975, Anglia).

MKDziś papież Franciszek pomodli się przy celi Auschwitz, gdzie prawie 75 lat temu życie swe zakończył męczeńską-bohaterską śmiercią Maksymilian Kolbe. Owy franciszkanin oddał życie za innego obozowicza, przyjmując za niego śmierć głodową. Długo się jednak na tej głodówce utrzymywał przy życiu, co irytowało Niemców (zbyt długo trzymał miejsce w celi śmierci…), więc „pomogli mu” zastrzykiem. Z tej okazji, z okazji wizyty papieża w tym miejscu, warto przypomnieć o bestialstwie, które nie ominęło wielu ludzi, w tym także wybitnych Polaków. Ojciec Maksymilian był kapłanem katolickim o poglądach bardzo patriotycznych/narodowych, o czym przekonała mnie książka ks. dr Pawła S. Ilińskiego – „Maksymilian Kolbe na tle epoki”. Mam przed sobą wydanie katolickiego ośrodka wydawniczego „Veritas” z 1975 roku (oczywiście zagranica – Londyn, Anglia). Te 286 stron w przystępny i co ciekawe – bezkompromisowy sposób opowiada o życiu i śmierci zakonnika, a także o czasach, w jakich to wszystko się działo.

(więcej…)


Zamów papierową „Drogę Legionisty” nr 22 / lato 2016 (80 stron) !

– Przelew tradycyjny: 13 zł (w tym wysyłka) na konto: 30203000451130000015670370. W tytule dokładny adres oraz dopisek „darowizna”.

– Sklep stacjonarny „Patoriots”. Warszawa, ul. Solec 81b lok. A84.

– Sklep „TMK”: LINK . W tym sklepie znajdziesz też inne, nowe ziny. Wspierajcie scenę! Albo… niech was, kurwa, diabli poniesie! Tam gdzie żel jest cenniejszy niż flow…(Rogal DDL).

Tył kolorowej okładki:

Tyl DL22

Sprawdź co dokładnie znajdziesz w 22 numerze „DL”:

(więcej…)


27.07.16 „Koniec historii”? Oby chociaż koniec pierdolenia…

KrucjataDochodzimy do ściany. I nagle pęka coś jak przebity igłą balon. Kurwa, ile można nawijać makaron? Nieszkodliwa polityka multi kulti, Islam jako „zupełnie przypadkowy wątek trwającej fali zabójstw”? Nie, nie… Katolicyzm w popkulturze? Jestem za, nawet podwójnie! Ale gdzie tu miejsce dla takich jak my „ninja”, którzy nie pokazują ryja i nie tańczyli nawet na własnym ślubie (niestety dla mojej żony – nie żartuję)? Zabrzmi średniowiecznie (poniosło mnie niczym Macierewicza przed 1 sierpnia?), ale brakuje odpowiednika dawnych krucjat [1]. Już widzę te slogany na gębach: „stop wojnom religijnym” itd. Niestety, jak nie raz pisałem, świat nie toleruje pustki, bo nie jest pusty. Trzeba czymś go zapełnić i jeśli chcemy by nasze dzieci żyły w cywilizacji, w której nie bierze się za żonę ośmiolatki, powinniśmy zainstalować się gdzieś w tej rzeczywistości. Niekoniecznie na salach. Rzucanie chujami i sloganami na „Boże wojny” jest niczym stękanie baby (z góry przepraszam silne kobiety), które narzekają na coś, co przecież musiało się stać i się nie odstanie! Ludzie czytają o „Bogu urojonym” i w to wierzą, że wszechświat się, kurde, sam stworzył, że dobro i zło jest względne, a „malując kredą” przetrwamy. Sorry, że przerywamy Ci letnią imprezę, ale czas się ogarnąć.

(więcej…)


27.07.16 „O wszystkim i o niczym”.

atakCo mam ci powiedzieć? O czym napisać? Każdy za pieniądze będzie patrzył jak zdychasz – nawijał Rogal DDL. Żyjemy w świecie, w którym nie wyciąga ludzi z domów walka o sprawiedliwość, lecz szukanie wirtualnych pokemonów. Nie chce się społeczeństwu wyjść walczyć, ale palą kalorie na „Pokemon Go” (nawet je obliczyli, skubani…). Po ostatniej fali zamachów próbuje się nam wcisnąć, że zamachowcy byli chorzy psychicznie. Dopiero później mogli (ewentualnie) wierzyć w Allacha, albo nawet być pierwszym, tudzież kolejnym pokoleniem nielegalnych imigrantów z obcych kultur. Ja też jestem wg dzisiejszego Zachodu chory psychicznie – wszak wierzę w Boga. Oni też wierzą w boga, ale nienawiści. Politycy nie wierzą w nic. Francois Hollande z początku uprawiał popularne w demoliberalnej Europie „ostre, stanowcze słowa”, ale chyba trochę przerosła go sytuacja, bo zabijać dziesiątki osób ma ochotę nie tyle „jeden szaleniec”, ale cała krucjata. Jak wytłumaczyć jej pobudki łowcom pokemonów i tancerzom festiwalowym? Cóż – chociaż pozostanie satysfakcja, że my już dawno upomnieliśmy się o Twe prawdziwe imię, Europo. Co innego mam Ci napisać? Co mam ci powiedzieć?

(więcej…)


26.07.16 Wabik? Ale na co i na kogo?

SDMJadę z młodzieżą na obóz sportowy, ich głównym zainteresowaniem nie jest trening, lecz jakieś durne zabawy w rodzaju szukania bursztynu na plaży, który wcześniej rozsypał organizator (by „znaleźli” jak najwięcej). Przeglądam program z ŚDM, przewaga tańców, śpiewów, czy też atrakcje w rodzaju „malowanie wstęgi miłosierdzia”. Zastanawiam się, co powoduje, że człowiekowi ucieka sedno i przychyla się on ku „pierdołom”? Przecież ramówka TV też jest tego dobitnym przykładem. Heniek ze wsi szuka „kobity”, „chrześcijanin tańczy”… Kaci naszego narodu, narodowi socjaliści z III Rzeszy, pisali o Polakach: są narodem, który najbardziej skłania się do konspiracji… Niemcy pisali też dużo głupot (np. że nie jesteśmy zdolni do twórczości), ale tu mają rację – zbyt duży ucisk = Polak schodził do podziemia i działał. Tymczasem jakbyśmy nie chcieli schodzić do tej konspiracji w chwili dzisiejszej próby. Reagować tańcem nie leży w mojej polskiej, buntowniczej naturze, a taki rodzaj opozycji próbuje mi się wciskać. W porządku – promocja czystego dobra i równowaga musi być. Ale gdzie ta równowaga? Gdzie kwestia walki, „wojny z miłości”, którą mamy do stoczenia (np. przeciwko legalnemu zabijaniu dzieci)? Jak zwykle takie rozmowy toczą się na obrzeżach. Można by jednak kilka kluczowych kwestii postawić w centrum dyskusji – w kwestii owej równowagi.

(więcej…)


24.07.16 „O wszystkim i o niczym”.

ksiazki kiboleA propos ostatniego wpisu z wątkiem kawy. Kiedyś Cleonice Morcaldi spytała swego ojca duchowego – Ojca Pio – o picie kawy. Znany stygmatyk odpowiedział jej, że powinna używać kofeiny umiarkowanie, gdyż zbyt wiele kawy może zaburzyć jej system nerwowy. Wiem, że to nic nowego, ale zdałem sobie po raz kolejny sprawę, podczas lektury wspomnień, że nałogi codzienności mogą zaburzać nasz spokój. To tak wewnętrznie. A zewnętrznie? Też myślałem. Po kawie, rzecz jasna. Wyobraźcie sobie, co będzie, gdy PiS straci władzę, a rządzić będą np. „liberałowie do potęgi” i zabiorą ludziom głośne „500+”. Od takich zasiłków się już nie powinno odchodzić, przynajmniej chcąc utrzymać spokój w kraju. A może właśnie wtedy będziemy tu mieli „drugą Grecję”, kiedy „Mariany” w wąsach wyjdą z kamienic z Koktajlami? Tylko, kurde, czy ten kraj skończył dobrze i czy Grecja idzie w dobrą stronę? No właśnie… Antysystemowość jest dziś podważana – nie bez słuszności. „Mr. Robot” (obecnie trwa – ciekawy, acz politycznie poprawny – sezon 2) stara się być serialem antysystemowym, co jest zabawne, bo przecież zarabia krocie. Takie czasy, że kapitalizm wchłonął nawet bunt – nawet on jest na sprzedaż, nawet krytyka antycywilizacji potrafi wspierać i wzmacniać antycywilizację. Jak już mogliście przeczytać na papierze w „DL”22 – stawiam pytanie o to, czy ostatnim etapem zbuntowanego aktywisty nie będzie po prostu izolacja? Żaden „Mr. Robot” tylko mister medytacja… Byle przed krzyżem.

(więcej…)


20.07.16 „O wszystkim i o niczym”.

kawaWsiąść do pociągu Baaawarskiego… Dostać siekierą od fana Państwa Isaaamskiego… mogłaby zaśpiewać tolerancyjna Maryla. Drugi raz w tym miesiącu wylałem kawę na redakcyjne biurko. Tym razem kręcąc palcami wskazującymi przy słuchaniu muzyki i przy nierealnym pomyśle, że powinniśmy obrócić monitoring miejski o 180 stopni. Zerwałem się. Czarna powódź. Ja pier… wsze do ratowania – książki, zrzuciłem je z biurka, a kałuża była coraz większa. Kapało na parkiet, na klawiaturę, na wszystko dookoła – nawet na plakaty, które dołączyłem niektórym do „DL” 22 („profeska” – skomentował jeden z czytelników). Ratuję długopisy, dokumenty i telefon, potem resztę. Wytarłem bryle o białą koszulkę, tworząc na niej kawowe plamy („profeska”). Była 8:00 rano w niedzielę i pisałem na waleta (a kto mi w domu zabroni?). Marzyłem – widziałem w wyobraźni, że obrócone kamery podglądają wszystkie przetargi, kulisy wprowadzania ustaw/umów [1], kulisy sojuszy i kampanii wyborczych. Oczko obywateli zagościłoby w okolicach żywota „wybrańców narodu”, na ich imprezach, w czasie gdy nie mają pudru i mainstreamowej dziennikarki po swojej stronie. Niestety, kamery skierowane są na nas – takich samych ludzi, tyle że z wartościami i przynajmniej szczerych, jak ja w tym wstępie, chociaż zawiewa on żenadą. No i co z tego wszystkiego? Nic – macie uwalone plakaty, a moja pralka nową misję. Reszta dzieje się jak zwykle po swojemu – tu zamach, tam zamach stanu. Ludzie zlecający zabójstwa ścigają na podstawie monitoringu miejskiego tych tnących na bezczela maczetami, którzy nie dopchali się aż tak wysoko jak oni i załatwiają swoje interesy, tyle że bez garniturów. Wolę Wam napisać o pierdołach niż o walce z terroryzmem w postaci „stanowczych słów” demoliberalnych karierowiczów zwanych politykami, którzy potrafią głównie podnosić sobie pensje. Swoim wylaniem kawy i durnymi pomysłami wnoszę do walki dokładnie tyle samo, ile oni. Tylko, kurde, gorzej mi za to płacicie! I oni mają większe możliwości. Nie mają? No więc kłamali z tym rzekomo „najlepszym z Systemów”… Też mi nowość.

(więcej…)


16/17.07.16 Festiwal Orle Gniazdo 4. Relacja i filmiki z drugiego dnia.

FOG 4Cztery godziny snu musiały wystarczyć na regenerację po piątkowych wygibasach, bo już o 9ej uderzamy do wioski niedaleko Kępy, gdzie godzinę póżniej miał się odbyć Nacjonalistyczny Turniej Piłki Nożnej. Szybko odnajdujemy boisko, jednak oprócz kilku osób (Czechów, Słowaków? Sorry, nie chcę się pomylić) nie ma tam nikogo. Chwilę czekamy i zawijamy się do Kępy. Tam okazuje się, że jeszcze trwają zapisy chętnych do udziału w turnieju, ale po mniej więcej godzinie oczekiwania, wracamy z powrotem, tym razem, z racji niewielkiej odległości, pieszo. Trzeba tu zaznaczyć, że w tym samym czasie na głównym polu FOG, za sprawą stowarzyszenia Duma i Nowoczesność, można było postrzelać z wiatrówki i łuku, z czego sporo osób skorzystało.

(więcej…)


15/16.07.16 Festiwal Orle Gniazdo 4. Relacja i filmiki z pierwszego dnia.

mini fogTo już tradycja, że okres wakacyjny rozpoczyna największa w Polsce impreza muzyczna związana ze sceną tożsamościową. W tym roku, po raz pierwszy na Festiwalu Orle Gniazdo, wystąpili goście z Niemiec i Rosji, co pokazuje, że szowinizm nie był i nie jest tam mile widziany. Ale od początku. Tak samo jak w poprzednich latach postanawiamy do Kępy udać się autem, by wrócić do domu na noc. Pogoda nie rozpieszczała, ale na szczęście ulewne deszcze i wichury nie przeszkodziły w zorganizowaniu zaplecza imprezy i rozłożeniu ogromnego namiotu, w którym miały odbywać się koncerty. Na miejscu meldujemy się ok. 15ej, ogarniamy akredytację i czekamy na rozpoczęcie festiwalu. Jest chwila, żeby przywitać się i pogadać ze znajomymi itd.

(więcej…)


16/17.07.16 Zdjęcia z drugiego dnia Festiwalu Orle Gniazdo (4)!

OLYMPUS DIGITAL CAMERATurniej piłki nożnej, pokazy wojów, oczywiście koncerty – to wszystko działo się w sobotę podczas Festiwalu Orle Gniazdo 4. Trochę więcej (niż wczoraj) widać na naszym niefachowym sprzęcie, bo było jaśniej, heh. Nikt już nie zasłania twarzy, nawet na zdjęciach z demonstracji, więc też nie będę świrował, tym bardziej, że to nie żadne HD. Mimo wszystko coraz bliżsi jesteśmy dostrzeżenia tego, że nacjonalizm jest czymś powszechnym i po prostu normalnym. Organizatorzy FOG marzą o imprezie masowej, której pewnie nie doczekamy się zanim nie powstanie kapela tam występująca, która ma naprawdę masowych odbiorców.

(więcej…)


16.07.16 Po emocjonującym „Euro 2016” wraca polska liga!

UltrasArka Gdynia i Wisła Płock, którą nieco starsi pamiętają jeszcze pod nazwą Petrochemia (nawet, gdy na łuku przy Łazienkowskiej zasiadły obok siebie dwie grupki, które nie do końca mówiły jednym głosem – ultrasi Wisły i chuligani z dziarami Petry), po hucznych fetach witają się z Ekstraklasą w roli beniaminków. Nie ma Górnika Zabrze, nie ma Podbeskidzia. Jest Nieciecza, jest Łęczna grająca… w Lublinie. Są skompromitowani już w europejskich pucharach – „objawienie zeszłego sezonu” Piast Gliwice oraz Cracovia Kraków. Jest Lech Poznań, który chce wrócić do roli rozdającego karty w lidze, są stale bezbarwni (piłkarsko) zgodowicze Śląsk i Lechia, a także ich nowa kosa – sądząc po wydarzeniach na Euro – Wisła „Wierność” Kraków. Ładnie prezentujące się w Belgradzie Zagłębie, skonfliktowana z działaczami Korona, Ruch, Jagiellonia i Pogoń. 16 zespołów zawalczy o Mistrzostwo Polski. Na trybunach, biorąc pod uwagę ostatnie akcje, również może być ciekawiej, choć oczywiście w nowym – nieco modernistycznym (jeśli chodzi o infrastrukturę oraz trendy w ruchu) wydaniu.

(więcej…)


16.07.16 Zdjęcia z pierwszego dnia Festiwalu Orle Gniazdo (4)!

MINIATURA fog„Droga Legionisty” po raz kolejny jest jednym z patronatów medialnych festiwalu muzyki nacjonalistycznej „Orle Gniazdo”. Właśnie rozpoczęła się czwarta edycja tego wydarzenia, które upodobali sobie głównie fani muzyki RAC. Pierwszego dnia zagrali Bujak (jedyny raper), Antonella, Stalag, Pozytywka, Front H8 oraz chuligańsko-narodowi goście z Niemiec – Kategorie C. Na miejscu jest nasz korespondent – Antyanarcho i podesłał on dla Was trochę zdjęć „na szybko”. Dziś wszystko zaczyna się już od godziny 10:00 rano, a więc nie zdążymy ogarnąć relacji z pierwszego dnia FOG 4 (był taki plan) i filmów, ale po powrocie wszystko nadrobimy.

(więcej…)


15.07.16 „O wszystkim i o niczym”.

workiZnów na ulicach Europy leżą worki ze zwłokami ludzi. Przyznam, po pierwszych zamachach chciało mi się śmiać z biernego, metroseksualnego społeczeństwa, ale teraz już chce mi się płakać, głupawka najwidoczniej przeszła. Oglądaliście serial „House Of Cards”? No… I wyobraźcie sobie, że do takich polityków – zajętych nieczystymi gierkami, utrzymaniem władzy i dupczeniem się nawzajem, trafia problem islamskich terrorystów. Tak się właśnie stało! To był tylko serial? Hola, hola! Przypomnijcie sobie afery z politykiem wciągającym koks w damskiej sukience, słowa które padły na „aferze podsłuchowej” i wiele innych przecieków… To jest rzeczywistość. Nicea po raz kolejny powinna uświadomić nam, że demokracja to dno, a u sterów nie znajdują się obecnie mężowie stanów, lecz co najwyżej mężowie w stanach wskazujących. Nie mam szacunku do polityków – tym bardziej prawicy, bo wyznając w kampaniach pewne wartości, nie potrafią za nimi pójść w bój. A bohatera ostatniej okładki „Drogi Legionisty” – ks. Jacka Międlara, szuka policja, bo rzekomo „głosi nienawiść”. Oj, nie wybaczą wam przyszłe pokolenia… Liberałowie pewnie sądzą, że problemem jest sama religia. Naiwni… jeśli nie ma religii pokoju, szuka się religii zła – dotyczy to nawet białych ludzi wstępujących w szeregi ISIS we Francji, w Szwecji i w innych miejscach. Nie wszystkie dusze wmówią sobie pustkę. Nie wszystkim charakterom wystarczy latte pod wieżą Eiffla.

(więcej…)


14.07.16 RECENZJA: „Wściekłe ptaki” (2016)… przeciwko tolerancji :-) ?

AngryBirdsCzy oglądanie bajek to obciach? Biorąc pod uwagę tłumy dorosłych na kreskówkowych seansach, chyba już nie. Inna sprawa, że dzisiejsze bajki niewiele mają wspólnego z Bolkiem i Lolkiem czy kotem Filemonem. Zwykle pod baśniową otoczką, dzieciom serwowane jest całe to politpoprawne szambo, przed którym normalni rodzice chcą chronić swoje pociechy. Gdzieś przeczytałem, że z najnowszą megaprodukcją – „Angry Birds”, jest inaczej, więc mimo, że zagorzałym fanem kreskówek nie jestem, postanowiłem to sprawdzić. Film został zrealizowany na podstawie znanej gry, w której wściekłe ptaszyska starają się odzyskać jaja ukradzione im przez świnie. Nie brzmi to zbyt zachęcająco, ale do rzeczy. Głównym bohaterem jest Czerwony, ptak mający problemy z dostosowaniem się do, idyllicznego wręcz, społeczeństwa…

(więcej…)


14.07.16 „Po chuj mi ufał? To pedał! Ja jebie”!

WilkDzisiejszy polityk, dzisiejszy „facet sukcesu z korporacji”, dzisiejszy pomysł na interes mają być niczym… zboczeniec w stosunku do dziecka. Częstuje cukierkami, mówi: „kochaniutki, ja nie chcę dla ciebie niczego złego, chodź ze mną”…, po czym rozszarpuje ofiarę z szyderczym śmiechem „z debila”, który mu zaufał. Podobnie „sprzedawcy garnków” z wkurwiajacą normalnych ludzi „manierą Wilka z Wall Street”. Na tym budujemy stosunki międzyludzkie na ekranach i w szklanych, nie tylko stołecznych drapaczach chmur. Lubię artystów, bo mogę przy nich pośmiać się poprzez łzy z antycywilizacji, którą zastałem trzydzieści lat temu, która „Wilkami z Wall Street” stoi. Śmieję się wraz z Chuckiem Palahniukiem, który umieścił akcję swojej książki („Snuff”) za kulisami poczekalni do… ustanowienia rekordu zadowolenia przed kamerami sześciuset chłopów przez starą gwiazdę porno. Chuck przekracza granice etyczne i estetyczne, czyli jest… dokładnie taki jak XXI wiek.

(więcej…)

Strona 1 z 18912345...Ostatnia »