16.01.17 „O wszystkim i o niczym”.

morsIdziemy razem: kwartet maszerujących popierdoleńców, jak pisał Irvine Welsh. Idziemy szybkim tempem w kierunku jeziora przy minus kilku stopniach, zaraz wskoczymy do lodowatej wody otoczeni padającymi płatkami śniegu. Udało się zamorsować! „To trzeba być hardcorem” – mówią niektórzy. Gówno, nie hardcorem. To wszystko kwestia przełamania psychicznego, morsują lansujące się na fejsie koksy i nudzące się stare babcie. Od razu wiedziałem, że wskoczę, ale wypieprzałem z przerębla już po kilkunastu sekundach. Jaja i stopy zimne jak spojrzenie Macierewicza. Satysfakcja ogromna niczym straty Legii w ataku jeśli chodzi o obecne okienko transferowe. Morsować jedzie się niepewnym, ale ubiera się po tym bardzo rześki i zadowolony. Typowe endorfinki szczęścia zrodzone z małych rzeczy popierdolonych, które najbardziej lubią sportowcy. Ogólnie polecam, a sam szykuję się do bicia krótkiego póki co rekordu. Dziesiąty rok pieprzonego straight edge zobowiązuje! Ale żeby nie było, to tak naprawdę mało ważne.

(więcej…)


16.01.17 Identitaire w Polsce! O co chodzi tożsamościowcom?

idIdea tożsamościowa osadza zatem człowieka w konkretnej przestrzeni i wspólnocie. Ludźmi stajemy się poprzez zakorzenienie we właściwej sobie przestrzeni i we właściwej sobie wspólnocie. Tak osoby jak i przestrzenie i wspólnoty do których one należą powinny być na tyle samowystarczalne, by być autonomiczne i zaznaczać swoją podmiotowość – Identytaryści w Polsce. Konkretne idee w Polsce mają bardzo ciężko, nie z powodu braku intelektualistów, ale gleby na której trudno cokolwiek zasiać. Ruch tożsamościowy będzie miał jeszcze ciężej chociażby od… nacjonalistów, którym jak wszyscy wiemy i tak nie idzie najlepiej, albo mówiąc wprost: nie idzie w ogóle. Historia identytaryzmu jest bardzo złożona, idea ta jest odpowiedzią na prześladowania francuskiej skrajnej prawicy, stanowi nową formę ducha, który istnieje od zawsze. Tożsamościowcy prezentują właśnie taki styl, dostrzegają człowieka szczególnie w jego personalnym wymiarze, potrafią być do bólu pragmatyczni, jednocześnie dostrzegają duchową stronę osoby. W każdym ruchu politycznym najważniejsze są założenia, nimi się zajmę i podzielę się swoimi wątpliwościami.

(więcej…)


15.01.17 Artysta.

100% artystaDawno temu dusza była idealna i miała skrzydła… Mogła unosić się do nieba, gdzie tylko stworzenia ze skrzydłami miały wstęp… Ale dusza utraciła skrzydła i spadła na ziemię. Przybrała ludzką postać. Nie ma skrzydeł, chociaż nadal widać ich ślady. Zadaniem skrzydeł jest uniesienie ludzkiego ciała ku niebu. Gdy widzimy piękną kobietę lub pięknego mężczyznę, dusza przypomina sobie piękno, którego zaznała w niebiosach. Dusza pragnie latać, ale jeszcze nie może. Jest za słaba. Człowiekowi pozostaje wpatrywanie się w niebo. Jak młodemu pisklakowi – cytat z filmu „Rycerz pucharów”. Artyści byli dla mnie do niedawna jedną z tych grup, którą pogardzałem najbardziej. Widziałem w nich tylko i wyłącznie kwintesencję tego czym jest otaczający nas świat, świat pełen dewiacji i upodlenia, gdzie wartości postrzegane są jako coś wstydliwego i hamującego postęp. Patrząc na konkretnych artystów i ich „dzieła” na poziomie 3-latków, zastanawiałem się: na ile sztuka jest wytworem ludzi zdrowych na umyśle?

(więcej…)


14.01.17 Solidarność. Dziedzictwo, które stało się fikcją?

SWPonad 25 lat liberalnej Polski jest w dużej mierze owocem działań elit Solidarności. Trzeb poruszyć ten temat by nie popełnić błędów „S” w przyszłości. Inna sprawa: nie ma drugiego takiego wydarzenia, które tak silnie oddziaływałoby na dzisiejszą rzeczywistość polityczną. Jeszcze kilka lat temu silny był spór na linii postkomuniści– postsolidarnościowcy, teraz pozostali jedynie Ci drudzy, którzy jak się okazuje nigdy nie byli jednością, łączyła ich tylko nienawiść do poprzedniego systemu. Znamienne jest to, że aktywiści Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” są pytani w studiach telewizyjnych o sukces demokratycznej Polski w NATO i UE, o wspaniałe lata wzrostu polskiej gospodarki, zresztą ogarnijcie odpowiedź na tak postawione pytanie Andrzejowi Rozpłochowskiemu:

(więcej…)


13.01.17 Europa – amerykańska kolonia?

usaAmerykanie od czasów II Wojny Światowej nigdy nie opuścili terenów Niemiec. Oficjalnie jest ich dzisiaj w tym kraju ok. 40 000 (żołnierze i pracownicy baz amerykańskich). We Włoszech stacjonuje na stałe ponad 4 000 Amerykanów. Na terenie Europy znajduje się ok. 60 000 amerykańskich żołnierzy. W Polsce w tej chwili urządza się kolejne ponad 4 500 Jankesów wraz ze swoim sprzętem. Trudno więc nie postawić pytania o sens takiego zaangażowania Amerykanów. Niemcy pokutują za wywołanie II Wojny Światowej i dlatego muszą mieć u siebie wojska USA,  tak mówi oficjalna narracja polityczna. Sprzeciw wobec takiego stanu rzeczy praktycznie w społeczeństwie niemieckim nie istnieje, a jak istnieje to na podłożu najgorszym z możliwych – pacyfistycznym.

(więcej…)


12.01.17 Włącz ich do świadomości. Nacjonalizm to wolność! Część 2.

aleppoPo tekście „Włącz ich do świadomości. Nacjonalizm to wolność!” zdziwiło mnie, a chyba nie powinno – wszak tacy są ludzie – chwytanie się czegoś czego nie napisałem i próba gry na emocjach. „Wokoło nas jest bieda i to białym trzeba w pierwszej kolejności pomagać” – tak można by streścić jednego z maili. To ciekawe, że niektórzy będą chcieli ci cisnąć, bo (?) podeptałeś stanowiący ich tożsamość stereotyp, na którym widocznie funkcjonują od czasów subkulturowych, nie widząc sedna. Nie widząc całości! O ile sobie przypominam – staram się pomagać i to tylko białym. Treningi dla wielu dzieci, zresztą czytelnicy „DL” robili im kiedyś dresy, zajęcia dla niepełnosprawnych, ostatnio ogarnialiśmy zbiórkę ubrań dla bezdomnych Polaków, a także nawiązałem stałą współpracę z jednym z przytułków dla bezdomnych, o czym jednak przeczytacie kiedyś indziej. Dopiero co wróciłem z dwugodzinnych warsztatów, które prowadziliśmy z towarzyszem dla około 40 bezdomnych i uzależnionych. Białych. Ale, że przy okazji twierdzę, iż lepsze warunki w Afryce dałyby szansę na mniej imigracji i po prostu więcej normalności dla czarnych ludzi… połowy kaset z lat 90tych nie da się po tym widocznie słuchać, heh. Jasne, że porządek miłości obowiązuje, ale nie dziwię się, że Włosi, którym co dnia dobijają do kraju łajby z murzynami – szukają takich rozwiązań jak działalność w Afryce.

(więcej…)


10.01.17 Włącz ich do świadomości. Nacjonalizm to wolność!

cp-brimaWyrastaliśmy w brudnych latach 90tych, w których ulice miały małą wiedzę i rządziła nimi czysta nienawiść. Trudno nie zauważyć różnicy z dzisiejszej perspektywy, kiedy to hasła Autonomicznych Nacjonalistów o sprzeciwie wobec szowinizmu stały się czymś jeśli nie powszechnym, to chociaż nie szokującym. W latach 90tych powiedzieć: nie jestem szowinistą…? Pewna marginalizacja, może nawet odpulenie z klimatu! W latach 90tych popierać afrykańskie akcje CasaPoundItalia, która to organizacja poleciała na czarny ląd pomagać czarnym? Czarnym! Czarny Ląd! Czarnym… „Zdrajca rasy”! Odchodząc nieco od opisywania minusów w postaci głupoty, która wróciła w XXI wieku na nowej płaszczyźnie, warto dostrzec ten niepozorny plusik. Przynajmniej garść ludzi z naszych klimatów… nie wiem ilu nas jest, stu, dwustu… dorosła do tego, że nienawiść do kogoś za to, że jest murzynem, arabem itd., nie jest najmądrzejszym pomysłem. To nasz sukces, bo wyrastamy z korzenia czystej nienawiści w świecie pełnym uzasadnień dla zła.

(więcej…)


9.01.17 „O wszystkim i o niczym”.

hcRozpisywać się czego to amerykańskie wojska nie będą tu robić nie mam zamiaru, bowiem ich obecność w Polsce jest naturalną konsekwencją „sojuszu” w jakim się znajdujemy, a jeśli krytykować – to raczej sam korzeń, co czynię w miarę regularnie. Człowiek dla którego polityka to zbyt mało, zabiera się za twórczość. Książki, wiersze, muzyka, malarstwo itd. Szuka się czegoś piękniejszego, głębszego niż nagłówki z onetów. Powiecie, że demoliberalna polityka jest dla twardych graczy, ja bym dodał, że raczej dla graczy, którzy zgadzają się (nieliczni w sprawie dobra i zła, liczni z powodu kasy) pozostać na dole, na polu gry bez reguł. W świecie gdzie trwa przepychanie między mediami władzy i opozycji, którym średnio zależy na obiektywizmie. Przyznam, że zdjęcie Ryszarda Petru oraz Joanny Schmidt wywołało we mnie obrzydzenie. Nikt nie jest idealny, ale do cholery… Najpierw poradźcie sobie ze sobą i swoimi rządzami, a potem bierzcie się za rządzenie narodem. Nie mają na to czasu, bo konkurencja o twarzy pokrytej pudrem nie śpi i będzie kilka kroków do przodu w tym wyścigu. Jak od tego nie uciekać? Ilość koksu, paradoksu, zmieniła tu bieg historii…

(więcej…)


9.01.17 Społeczny wymiar własności prywatnej.

anElementy stanowiące życie społeczno-gospodarcze są złożone i skomplikowane. Trzeba więc to życie rozłożyć na czynniki pierwsze, żeby spróbować je uzdrowić. Własność prywatna i pomysł na nią, to ważne zagadnienie ekonomiczne. Ważność tego ogniwa w ekonomii niech wyznacza skrajność pomysłów różnych prądów ideowych na tę formę posiadania. Komuniści czy socjaliści podważają sens istnienia wszystkiego, co nie ma charakteru kolektywnego, z kolei kapitaliści i globaliści czynią z własności prywatnej system ekonomiczny i najwyższe prawo w gospodarce. Pisząc ten tekst inspirowałem się społeczną nauką Kościoła Katolickiego. Encykliki papieskie, słowa świętych, czy bardzo stara nauka pierwszych chrześcijan rzucają na tę tematykę dobre światło. Dysproporcje społeczne istniały zawsze i będą istnieć, co nie usprawiedliwia nas by nie myśleć o tym temacie i nie próbować ich zmienić na normalniejsze.

(więcej…)


9.01.17 RECENZJE: „Muzyka Ulicy – Muzyka Dla Mas vol. 4” (2016).

mumdm-4Jakiś czas temu ukazała się kolejna część składaka „Muzyka Ulicy – Muzyka Dla Mas”. Ten swoisty przegląd polskiej sceny Oi! chyba na stałe wpisał się na listę zainteresowań osób, które chcą być na bieżąco ze sceną apolityczną. Album otwiera Awantura – grupa dla niektórych już kultowa, mimo skromnego dorobku muzycznego. To powrót po kilkuletnim okresie milczenia, spowodowanym odsiadką wokalisty. Ale zajmijmy się muzyką, bo jest całkiem niezła. Mamy tu dwa nowe utwory, utrzymane w typowym dla warszawiaków stylu. Mi szczególnie do gustu przypadł pierwszy. „Warszawa będzie nasza” to świetny, zagrany w średnim tempie Oi!/punk, z tekstem poruszającym kwestię wyjścia Bratka na wolność oraz budzącym subkulturowe sentymenty: …Każdy z twoich kumpli był punkiem albo skinem. Nie wychodziłeś z domu bez podwiniętych spodni… Komuś, kto wychował się w tamtych czasach może zebrać się na wspomnienia… Zdecydowanie jest to jeden z najlepszych numerów na płycie.

(więcej…)


KUP książkę Łukasza Growera. Natychmiastowa wysyłka priorytetowa !

Drugie opowiadanie Łukasza Growera wydane w formie książkowej. „Nienawidzę świata, który mnie nakręca”.

30 zł + 3 zł wysyłka na konto BGŻ: 30203000451130000015670370. W tytule przelewu dokładny adres do wysyłki!

Kup przez sklep TMK, np. z innymi zakupami!

Kup stacjonarnie w Warszawie!

komputer-ksiazka


6.01.17 RECENZJE: „Krime Story” (książka, M.Gutkowski – Kali, 2016).

ksMy tu gadu gadu, a w minionym roku wyszedł ciekawy projekt zaplątany w polskiej patologii. Płytę Kaliego „Krime Story” (2016) słuchałem już dawno temu, ale pozostawała jeszcze (przede wszystkim!) książka o takim samym tytule (również 2016). Przekładałem ją i przekładałem na tych półkach księgarń, ale dostałem dopiero na ostatnią gwiazdkę w zamówionym prezencie. Chwyciłem lekturę bez większych oczekiwań, mówiłem do siebie próżnie: no dobra, co on może ciekawego napisać? Napisał zajebistą książkę! Elita pisarska nie napisze takiej historii jak Kali z jednej prostej przyczyny – oni nie byli nigdy w takich sferach, nie od tej strony. Przynajmniej nie Ci współcześni, bo taki śp. Marek Nowakowski miał jaja żeby ze złodziejami trzymać, przynajmniej na pewnym etapie życia. Dziś młodzi wzięli sprawy w swoje ręce i robią to we współczesnym języku. Jest taka pustynia w tym temacie, że „Krime Story” to prawdziwa perełka.

(więcej…)


3.01.17 „O wszystkim i o niczym”.

elkW kraju głośno o „wojnie pod kebabem”, co oczywiście przytaczam pół żartem, mimo że finał był tragiczny. Wiadomo, że to specyficzne nagłaśniać kosy dawane przez ciapatych, przy równoczesnym przejściu do porządku dziennego z kosami „międzypolskimi”, ale wiemy wszyscy, że samo pojawienie się tego typu społeczności – tym bardziej w małym mieście – wywołuje bardzo częste konflikty. Warto tu przywołać stare proste: multi kulti nie działa. I tyle. Fakt – sprzeciw bywa żałosny. Z drugiej strony… przynajmniej jest nagłośniany. Zamiast niemieckiego milczenia mamy rozdmuchanie jednej sprawy do granic możliwości, co same z siebie nie jest złe dla sprzeciwu wobec imigrantów. I „tylko” chłopaka szkoda… A jeszcze większa szkoda, że sprzeciw wobec imigrantów, który jest czymś uzasadnionym, może być kojarzony jako głupota za sprawą garści patologów, którzy sami nie zachowują się jak trzeba. Jak było w tym przypadku? Nie wiem, nie było mnie tam, a mediom i policji nie wierzę z zasady. Niestety, coraz częściej również mediom pro prawicowym. Jeszcze chwila i będzie trzeba się zgodzić z tym, że nastroje antyimigranckie to głupota, bo większość na głupocie jest oparta, a przynajmniej na niecałej prawdzie. Kłamstwo ma krótkie nogi, pamiętajcie, że to działa we wszystkie strony! Zaczyna mi się rozjaśniać rozumowanie kolegów-nacjonalistów z Zachodu, którzy się odcinają… Odcinają się od pewnych środowisk, bo skoro przeżarła je głupota i patologia?

(więcej…)


3.01.17 Recenzja książki „Nienawidzę świata, który mnie nakręca”.

nskmnPisząc recenzję zawsze mam gdzieś z tyłu głowy szacunek do twórcy, w tym konkretnym przypadku, twórcy książki. Nie jest rzeczą łatwą w obecnych warunkach świata pisać rzetelne artykuły, więc napisanie czegoś obszernego, co nie będzie kolejnym obrazoburstwem i świadectwem upadku naszej cywilizacji musi zostać docenione. Po przeczytaniu „Tańca na linie” byłem przekonany, że na jednej książce Łukasz Grower na pewno nie skończy. Moje wewnętrzne przekonanie szybko stało się faktem i już na tym etapie zachęcam Was do przeczytania recenzowanej książki. Wizualnie okładka jest intrygująca, w powiązaniu z tytułem można już mieć pewne przypuszczenie jaka tematyka będzie motywem przewodnim. Czaszka człowieka, w niej mózg zjadany przez ptaka, jest symbolicznym ujęciem kondycji człowieka, który jest już martwy, a jego mózg jest zjadany przez zło – alkohol, narkotyki oraz panny.

(więcej…)


1.01.17 Po noworocznym biegu. Zielona z miodem.

2017Osoba pióra i wiary jest ciekawym zjawiskiem połączenia natury depresyjnej z hurraoptymistyczną. Ostatnio idę bardziej w stronę „Nejvažněší je někam se nespěchat” – najważniejsze donikąd się nie śpieszyć, jak przywoływał napis na… czeskim paragonie w restauracji jakiś publicysta. Zaczynam oglądać kamienice, obrazy, sztukę. Nawet film, inaczej. Nowy Jork kojarzy się z paskudną twarzą „postępu”, ale artyści potrafią pokazać go w magiczny sposób. „Gotham” z Batmana to w ogóle odlot, ale również inne filmy – np. „Fisher King”. Znacie jakieś obrazy, gdzie ta metropolia jest tak klimatyczna jak w wymienionych tytułach? Podobnie ma katolik z oceną każdego dnia. Wiele spraw, delikatnie mówiąc, na pierwszy rzut oka nie podnosi na duchu, ale z czasem potrafimy z każdego zła wyciągnąć jakieś dobro, przyjrzeć się złu jako drodze do niego. Każdy dorosły człowiek powinien mieć szereg przykładów, chyba że nie podniósł się z jakiejś próby. My – wojownicy, mamy i wiemy, że po prostu musimy się podnosić. Przyjmować, działać. Takie są zasady.

(więcej…)

Strona 1 z 20112345...Ostatnia »