4.03.19 Wywiady Terlikowskiego z ks Piotrem Glasem (2017, 2018).

Przed odprawieniem egzorcyzmu ksiądz Piotr Glas musiał/wolał być najedzony, bo głód dekoncentruje. Nawet przy takiej posłudze nie obejdziemy niedoskonałości ludzkiego ciała, umysłu, a przez zaniedbania możemy ułatwić działanie demonom. Przeczytałem dwa wywiady Tomasza P. Terlikowskiego z jednym z najbardziej inspirujących, a może trzeba rzec bezkompromisowych kapłanów dzisiejszych czasów: „Dzisiaj trzeba wybrać” (2017) i „Dekalog” (2018). Oba wywiady-rzeki to dość grube książki, ale dla poszukujących i nie tylko stanowią szybką, ciekawą lekturę na najważniejsze tematy wiary. Ojciec Glas, znany m.in. z kazań i konferencji publikowanych w internecie, to bezkompromisowy głosiciel Słowa Bożego, ktory stara się demaskować błędy współczesnego Kościoła. Nie ma tu tematów tabu, a Piotr Glas widzi doskonale słabość księży oraz samej instytucji, która – no właśnie – czasem staje się tylko instytucją, jak inne…

(więcej…)


20.02.19 „Wojtek Sokół” (rap, 2019). „Gatunek stracił sens”?

Pamiętacie mój wywiad z Sokołem? Nie bał się go udzielić kibolowi-nacjonaliście, co pamiętam do dziś, propozycję wysłałem, ale chyba nie liczyłem na jej przyjęcie. A jednak… Bo Wojtek ma w dupie. Jak chce nagrać interpretacje poezji to, to robi (projekt z Hadesem, słucham do dziś), jak chce gadać z zinem – gada. Jak chce mieć klip z Bogusiem (nazwiska też nie trzeba, nie?), to go nagrywa. 15 luty 2019, do drzwi puka kurier. Jest to – paradoksalnie – pierwsza solowa płyta członka Zip Składu, WWO, duetu z Marysią Starostą. Solowo nie oznacza, że Sokół jest na niej sam, gości jest na bogato, zresztą niektórzy z nich byli mniejszym, lub większym zaskoczeniem. Mam wersję z 16 kawałkami w tym 3 bonusami znanymi z teledysków. Recenzji tego CD jest już bardzo dużo, pominę dokładne rozkminianie każdego utworu i muzyki, aczkolwiek dopracowane to jest na najwyższym poziomie i już teraz ten krążek ma stałe miejsce na mojej playliście (aczkolwiek kilka kawałków z niej usunę). Sokoła kupuję, bo skłania do refleksji, jak dobra książka, a zatem podzielę się z Wami refleksjami.

(więcej…)


18.02.19 Aggroknuckle – „Battle Dressed In Black” (rock, Japonia’13).

Na informacje o czymś takim jak japońska scena RAC, a raczej o istnieniu japońskiego ruchu skinheads, natknąłem się już kilkanaście lat temu w jakimś wywiadzie opublikowanym w „R.A.C. Magazine” – zdaje się, że odpytywana była grupa Kolovrat. Ale nacjonaliści w Japonii? Nie, to pewnie jakieś nieporozumienie, pomyślałem. Dziś świadomość w Europie (zwłaszcza za sprawą Casa Pound Italia i AN) wzrosła na tyle, że ludzie zdają sobie sprawę, że szowinistyczna retoryka i zoologiczny rasizm do niczego nie prowadzą, a problemy z jakimi muszą dziś zmagać się białe społeczności, są w dużej mierze wynikiem przyjęcia przez nie, lewacko – liberalnych antywartości oraz działalnością kapitalistycznej oligarchii dążącej za wszelką cenę do maksymalizacji zysków.

(więcej…)


12.02.19 „Z buta do Maryi” (Bartek Krakowiak, pamiętnik, 2018).

W przygotowaniu jest wywiad z autorem recenzowanego pamiętnika, zatem wprowadzam Was w niego recenzją z „DL”24… Nawet na telebimie podczas meczu Legii w Warszawie pojawił się kiedyś Bartek w koszulce Mistrza Polski i reklama jego wyczynu. Otóż młody mieszkaniec Mokotowa nawrócił się i wyruszył pieszo i samotnie do Bośni i Hercegowiny, do miejsca objawień Maryi! „Z buta do Maryi” najpierw było blogiem na fejsie, potem swój pamiętnik Bartek wydał w postaci książki. Nie czytałem relacji z trasy do Bośni i Hercegowiny na żywo w necie, więc wszystko było dla mnie nowe, 210 stron pochłonąłem w bardzo szybkim tempie. Rozdziały na zasadzie zapisków z trasy, przeplatane zdjęciami – lektura z gatunku „chłonę i nie mogę się oderwać”. Szybka, przyjemna, inspirująca! Czytałem i słuchałem wielu świadectw nawrócenia, ale to było mi jakoś najbliższe. Może przez to, że Bartek przejawiał kiedyś podobne zachowania do moich, a na zdjęciach z trasy widać go w koszulkach warszawskiej Legii?

(więcej…)


7.02.19 CH/HC (część 3 – ostatnia). Extrema! I jej bolesny upadek…

Na początku lat 90-tych Kościół stopniowo zaczynał tolerować koncepcję „ekstremalnej” muzyki chrześcijańskiej, będącej pewną alternatywą od tzw. „oazowego” grania. W chrześcijańskim przemyśle muzycznym sukcesy odnosiły grupy popowe, hip-hopowe, punkowe oraz metalowe takie jak Mortification, Vengeance Rising, czy Living Sacrifice, które pod względem muzycznym w niczym nie ustępowały od takich kapel jak Deicide, Morbid Angel, czy Slayer, a niekiedy nawet ich przebijały techniką i brutalnością w grze (za przykład niech stanowi death metalowy utwór Mortification – „Terminate Damnation”! Nawet wymyślono przeciwwagę do black metalu – „unblack metal” :-). Gatunek HC w tamtych latach jednak wciąż był za mało popularny, żeby można było pisać o jego popycie na chrześcijańskiej scenie.

(więcej…)


4.02.19 „M.M. Kolbe” (książka/biografia, Tomasz Terlikowski, 2017).

Powiedzą Ci, że Polska jest zaściankowa, że uwielbia „tylko te swoje męczeństwo” (zamiast uciekającego przed odpowiedzialnością tęczowego tchórza…). Kocha męczenników, więc jest żałosna. Jak tu nie kochać Maksymiliana Kolbe, który zachował spokój, klasę i miłość nawet w obozie koncentracyjnym, a wcześniej nie mógł usiedzieć w miejscu, działając dla swojej sprawy…? Św. Maksymilian Kolbe! Jeden z trzech moich ulubionych polskich świętych (obok Brata Alberta i siostry Faustyny – mamy tu więc aktywistę, osobę zajmującą się biednymi i mistyczkę, a często ich cechy charakterystyczne dzielą ze sobą!). Nie mogłem tego nie przeczytać, mimo że to Terlikowskiego (kojarzy mi się, hm, średnio, sam nie wiem do końca czemu…), ale gruba (670!), nowa (2017) biografia Maksymiliana M. Kolbe, uznanego przez wielu za antysemitę męczennika z Auschwitz, musiała znaleźć się na moim biurku! Byłem w kinie na „Dwóch koronach” (2017), jakąś starą, zakurzoną biografię Kolbego też czytałem, ale to była pozycja obowiązkowa (mam zamiar również wziąć się za „ziny”, czyli stare „Rycerze Niepokalanej” online)! Przyjmijcie kilka słów zachęty i refleksje (na szczęście grypa mija, więc chyba nie powstały w wyniku omamów, heh).

(więcej…)


3.02.19 CH/HC (część 2). The Spirit Filled Hardcore!

Kultura ulic od zawsze była obecna w „DL”. Kultura z podziemia, nie że teraz na topie są jakieś gówniane emo-rapery to lecimy za nimi i ich milionami wyświetleń. Wracamy tam gdzie to, co wartościowe. Gdzie świry krzyczą do mikrofonu swoje manifesty, ale mało kto ich słyszy (skąd ja to znam). Szacunek za to, że krzyczą. Czy wiesz, że taki Strongarm podczas trasy koncertowej w mrocznym okresie lat 96′-98′ był narażony na ataki ze strony gangów, ale dzięki przesłaniu chrześcijańskiemu, jakie nieśli w swojej muzyce – udało im się po części pozytywnie wpłynąć na umysły młodocianych przestępców? Przekonajcie się w drugiej części materiału od Tommego, że chrześcijaństwo to nie tylko cukierkowe śpiewy oazowe, a szczytne wierzenia, które można nieść w każdym środowisku! Yaaaaah!

(więcej…)


30.01.19 „Football Passion” (album, Argentyna, Sebastian Frej).

Nie w każdej polskiej rodzinie jest intryga na intrydze, hipokryzja na hipokryzji jak w głośnej „Cichej nocy” (Polska, 2017), nie przeszkadza to jednak w słowach wygłaszanych na wielkim ekranie typu: chciałem być człowiekiem, a nie Polakiem (z pamięci) itp. Oglądam takie coś i pytam głośno: czy w holenderskich, angielskich, czy szwedzkich rodzinach wszystko jest idealnie? Nie zdarzają się kłótnie, hipokryzje, lecz wynikłe ze specyfiki ich kraju, ich lokalnych problemów? Dajcie spokój… Takie „wszędzie dobrze gdzie nas nie ma”. Być człowiekiem, a nie Polakiem…, cóż za niesprawiedliwa obraza, na której pasą się potem jakieś Lisy! Kibola też się podciąga pod osobnika żałosnego, potępionego, pewien synonim wstydliwej Polskości dla „wsteczniowcowców” (bo bądźmy szczerzy, co z nich za postępowcy, skoro za ich sprawą kontynent pada pod łapą kryzysów i imigracji…). Ja uważam, że prócz niewątpliwej patologii (tylko gdzie jej nie ma? To jest ta różnica!) kibole są piękną subkulturą! Nic dziwnego, że wydaje się o nas albumy zdjęciowe. Właśnie na moje biurko trafił drugi (po włoskim albumie J. Grobera „Ultras Italien”), tym razem dotyczący ultras z argentyńskiego Buenos Aires!

(więcej…)


30.01.19 CH/HC (część 1). Straight Edge Christian Hardcore!

Gatunek muzyczny HC od zawsze zawierał w sobie podkłady pozytywnej energii, która miała ujście w swojej prostej, aczkolwiek niepozbawionej mocy muzyce. Nie powinien też dziwić fakt, że z powodzeniem utrwaliły się w nim różne nurty religijne krzewiąc nie tylko wartości wyniosłe z idei  i filozofii Straight Edge, ale również zahaczając o aspekty duchowe i moralne, pomijając przy tym jednocześnie tematykę pro-społeczną i polityczną. Hardcore, hatecore obecny jest na „Drodze Legionisty” na długo przed nawróceniem redakcji, towarzyszy on subkulturowo Autonomicznemu Nacjonalizmowi, a co za tym idzie – jest „DL”ce bliski. Czy po nawróceniu fan hardcoru nie znajdzie na scenie niczego dla siebie? Wcale nie!

(więcej…)


24.01.19 Zetazeroalfa – „Ecchetelodicoafare” (DVD, Włochy’2007).

Niewiarygodne, prawda? Nie możesz tak żyć? (…) To nie jest życie? Czyste szaleństwo? – m.in. na takie (bombardujące nas z tyłu okładki) filozoficzne pytania można (trzeba?) odpowiedzieć sobie jeszcze przed odpaleniem tego krążka. Nieszablonowe podejście do potencjalnego widza, czy tam sposób na zwrócenie uwagi – tak samo zresztą, jak cała twórczość Zetazeroalfy. „Ecchetelodicoafare” to jedyne, jak dotąd, oficjalne DVD tej włoskiej grupy, ale jak się można było spodziewać, nie jest to tylko zapis koncertu. Mamy tu klipy, fragmenty z europejskiej trasy ZZA razem z Fraction, Carpe Diem i Brigade M oraz bardzo dużo wstawek spontanicznie kręconych w czasie podróży, przed i po koncertach, czyli ogólnie takie życie „od kuchni” gwiazd włoskiej sceny nacjonalistycznej!

(więcej…)

12.01.19 Mistreat – „Heartless Bastards” (RACOi!, Finlandia, 2018).

Obrodziło ostatnio w powroty niegdysiejszych tuzów sceny RAC. Ubiegły rok przyniósł nam nowe krążki Fortress i Mistreat, z tym, że Finowie już wcześniej zdążyli sporo pograć na żywo (można ich było nawet zobaczyć w naszym kraju). Tak czy inaczej, po 13tu latach od wydania ostatniego długograja i jednocześnie w 30tą rocznicę powstania zespołu, światło dzienne ujrzał „Heartless Bastards”. Zastanawiałem się, czy Muke po takiej przerwie stanie na wysokości zadania i znajdę na tym albumie choćby jeden utwór dorównujący takim hitom jak „These Days”, czy „Finland Skinhead”, ale kiedy z głośników poleciały pierwsze dźwięki otwierającego ten krążek „Born without a Spine”, wiedziałem, że będzie dobrze.

(więcej…)

27.12.18 RECENZJE: „Po co światu mnich?” (książka-wywiad, 2018).

No właśnie… spytasz, „po co”…? A tym bardziej „po co o nich tyle piszesz”…? Z chęcią przeczytałem wywiad-rzekę z mnichem z zakonu trapistów (bardzo surowa reguła) Michałem Zioło, który w bardzo przystępny i ciekawy sposób opowiada o tych, którzy czuwają na modlitwie siedem razy dziennie, kiedy świat śpi i kiedy hula w najlepsze. To Boży fanatycy (znani m.in. jako męczennicy, których historię opowiada głośny film „Ludzie Boga”), a ja fanatyków szanuję. Zażyczyłem sobie na święta, prócz książek oczywiście, takie lepsze naczynia do picia herbaty jakie znam z klimatów dalekowschodnich, a tak się składa, że BUSHIDO jest tematem przewodnim papierowego zina, którego właśnie wydaję, by w jeszcze lepszym klimacie odpoczywać czytając – nie tylko podczas świąt. Dobre herbaty (abstynent musi coś sobie wymyślić…), dobra lektura duchowa – to wszystko wprowadza człowieka w… bojowy nastrój, bo my przecież nie z tych, którzy zbyt długo potrafią tak wypoczywać… Polecę Wam tą książkę w kilku zdaniach.

(więcej…)


24.12.18 Para Elite & Total Annihilation („przerzuty” z left side…)!

Jest to ostatni artykuł o Para Elite na łamach „Drogi Legionisty”, a na prośbę redaktora naczelnego zina napiszę też o Total Annihilation. Treść dotycząca obu zespołów będzie wspólna, a chodzi o album Para Elite/Total Annihilation „Battle On” (wydany w Skinflint Rec.). CD został wydany w 2014 roku i był to debiut Para Elite. Zespół nagrał pięć utworów z czego ostatni zatytułowany „Skinheads to cover Condemned 84”. Oprócz Sean’a Coopera na wokalu i Roberta Kleber’a na basie w zespole grali Tai Harbison na gitarze i ClifWarby na perkusji. Utwory takie jak „Battlecry”, „Don’t Wanna Hear” i „Patriot” zostały później ponownie nagrane na albumach „Push On” i „Do What We Do”. Jeżeli chodzi o Para Elite, to wyczerpałem temat. Zespół zakończył działalność, i uważam, że jest to strata dla sceny, ale nie mam na to wpływu. Pozostaje mieć nadzieję, że kiedyś się reaktywują, a teraz specyficzna historia i wkład Total Annihilation…

(więcej…)


17.12.18 RECENZJE: Para Elite – „Push On” (Oi!, USA, Streetrock Rec.).

Jest to drugi i jedyny album LP jaki nagrał ten recenzowany już na drogalegionisty.pl zespół ze Stanów. „Do What We Do” został wydany jako MLP, a „Battle On”, którego recenzję napiszę następnym razem, jest splitem z Total Annihilation. Podobnie jak w przypadku „Do What We Do” chłopaki serwują nam solidną dawkę ciężkiego, melodyjnego, patriotycznego Oi! z Kalifornii! Wersja winylowa zawiera dziewięć utworów, a na CD jest ich jedenaście, z czego dziesiąty utwór to cover Skullhead – „He’s A Red”, który możemy usłyszeć na „Do What We Do”, a jedenasty to „Hang The Bankers” nagrany na żywo. Nie wiem dlaczego te dwa ostatnie kawałki nie zostały umieszczone na wkładce do wydania CD.

(więcej…)


13.12.18 Czytaj prawdziwie nacjonalistyczny głos z podziemia!

W rocznicę 13 grudnia 1981 polecam Wam nową prasę niezależną. Ostatnio światło dzienne ujrzały dwa kolejne numery nacjonalistycznego głosu, mam na myśli nowy „Szturm” oraz nowe „W pół drogi”, które wyszło od Trzeciej Drogi i mnie osobiście zaskoczyło bardzo dobrym poziomem i ciekawymi przemyśleniami oraz jeszcze ciekawszymi wywiadami! Już na dzień dobry redakcja „wyrzekła się” jakichkolwiek kontaktów z subkulturowymi oszołomami spod znaku Adolfa, co jest jakby nie patrzeć, dość przełomowym tekstem w tym tonie (bez żadnego mrugania okiem). Warto dodać, że zrobiła to nie po to, by ktoś przyklasnął (jak np. „odcinają się” i wylewają dziecko z kąpielą tzw. politycy narodowi), ale z czystej logiki. Numer skupia się w znacznej mierze na próbie zdefiniowania jak powinniśmy, jako nacjonaliści, podchodzić do kwestii rasy. Rozmówcy są różni, a pytania są naprawdę niewygodne, stąd to pozytywne zaskoczenie! Popieram taki sposób rozmawiania o naszej idei, bez żadnego udawania! Jest nacjonalista z Czarnego Bloku, jest… mulat, jest działacz ONR, są zatem różne spojrzenia na palące tematy… Czy bycie Polakiem jest kwestią krwi, kultury, czego jeszcze…?

(więcej…)