4.10.11 RECENZJE: „Spowiedź Fryzjera” (książka, Polska, 2011).

Ile meczów, którymi się emocjonowaliśmy było sprzedanych…? Przez arbitrów, piłkarzy… kogokolwiek? Nigdy się tego nie dowiemy… Z pewnością tych bardziej bezczelnych wałków się domyślamy, ale ile punktów udało im się „niepozornie” zhandlować? Obiekt dzisiejszej recenzji dostarcza nam kolejnych powodów do łapania się za głowy… Chociaż rzecz jasna, nie wzięliśmy się znikąd, a zatem wiemy od lat co się mniej więcej dzieje w tym burdelu… Książka, którą opisuję – przedstawia nam konkretne fakty, głównie na przykładzie FK Amica Wronki. „Spowiedź Fryzjera” (czyli Ryszarda Forbricha) spisał znany dziennikarz Adam Godlewski. Książka ukazała się w 2011 roku, a kupić ją można również w kibicowskich sklepach internetowych.

(więcej…)


1.10.11 RECENZJE: „Symetria” (film fabularny, Polska, 2003)

Dzisiaj będzie recenzja głośnego swego czasu filmu, który wywołał różnego typu emocje. Mowa o „Symetrii”, którą jedni uważają za ciekawy obraz o więzieniu, a inni się śmieją, że ten obraz jest kiczowaty. Jak jest naprawdę? Nie wypowiadam się ponieważ na szczęście nie miałem okazji przebywać na tego typu wczasach. Recenzję w związku z artykułem o gitowcach na „DL” podesłał Z. Miłej lektury i (jeśli jakimś cudem nie widzieliście) filmu. Bo to, że jest to film ciekawy jest raczej bezdyskusyjne.

(więcej…)


6.09.11 RECENZJE: „Fala” (film fabularny, Niemcy, 2008).

Jakiś czas temu czekając w Warszawie na tramwaj, na jednej ze ścian przejścia podziemnego zauważyłem nieco już zniszczony filmowy plakat. Obraz który przedstawiał, tak mnie zahipnotyzował, że wiedziałem iż MUSZĘ zobaczyć ten film. Zapraszam na recenzje „Die Welle”. Jest to kino produkcji niemieckiej inspirowane autentycznymi zdarzeniami, opowiada losy nauczyciela oraz jego klasy. W ramach projektu poznawania ustrojów politycznych wykładowca, pan Wenger ma zobrazować czym właściwie jest ustrój autorytarny.

(więcej…)


31.08.11 RECENZJE: „Sala samobójców” (film fabularny, Polska, 2011).

W ramach światopoglądowej walki z materializmem, „postępem”, pokoleniem facebooka oraz karierowiczami bez zasad – zapraszam na recenzję polskiego filmu fabularnego „Sala samobójców”.  W e-zinie zajmujemy się także kwestiami społecznymi, a ten film jest tu bardzo cenny – więc mimo kilku obrzydliwych scen będę go polecał. Co jakiś czas wybuchają na świecie głośne afery związane z jakimiś młodymi psychopatami. Albo wpadają do szkół i zaczynają strzelać, czasem też nakręcą jakieś czynności seksualne na najnowszy model telefonu komórkowego… Telefonu, który stał się już dawno jednym z narzędzi do niszczenia siebie nawzajem w kręgach zepsutej młodzieży. Filmiki z coraz to bardziej kompromitującymi sytuacjami, narzędzie szantażu, narzędzie do obśmiania kogoś na Internecie. Tak się dzisiaj „walczy” podczas wyścigu ku popularności wśród rówieśników… Prawdziwe wartości są daleko w tle, a zły przykład idzie z „góry” – od zabieganych, niezainteresowanych rodziców, którzy sądzą, że pieniądzem są w stanie zastąpić poświęcony czas. O tym jest „Sala samobójców”. Moim zdaniem najlepszy polski film od dawna…

(więcej…)


8.08.11 RECENZJE: „Statek” (książka, Waldemar Łysiak, Polska, 1994).

Czasami gdy coś czytacie natrafiacie na jakąś mądrość nad którą, przerywając lekturę – zastanawiacie się. Ktoś trafia w sedno bądź wprowadza nowe wątki do interesującego Was tematu. Miałem tak nie raz siedząc nad książką czy gazetą (z publicystyką na poziomie rzecz jasna…). Ale ilość takowych mądrości znalezionych w książce Waldemara Łysiaka o nazwie „Statek” (1994 rok, 407 stron) przebiła wszystkie dotychczasowe lektury. Gdybym chciał uraczyć Was ciekawszymi cytatami tego dzieła (co planowałem), musiałbym przepisywać z co drugiej – trzeciej strony… Tak – takiego kalibru jest to cacko. Pozostawiające nas z wieloma wątpliwościami i pytaniami prócz jednego – czy są dobre kobiety? :-). Jest to najbardziej antyfeministyczny przekaz jaki znam. W czasie gdy Kazia Szczuka nadal szaleje na antenie TVP, a nasze kobiety szaleją w naszym życiu – warto się z nim zapoznać…

(więcej…)


29.07.11 RECENZJE: „Rozpustne nasienie” (książka, Anthony Burghess, 1962).

Nie ma chyba kibica starszej daty, który nie kojarzyłby chociaż „Mechanicznej Pomarańczy” Anthony’ego Burghess’a. „Clockwork Orange” stała się za sprawą ekranizacji Stanleya Kubricka, legendarnym swojego czasu wyznacznikiem i wzorem postępowań wszystkich młodych uczestników życia ulicznego. Czy to skinheadzi, kibice, czy zwykli chuligani nie zrzeszeni w żadnej subkulturze, często odnajdywali inspirację w przygodach Alexa i jego kompanów. „Mechaniczna”, czy jak kto woli „Nakręcana Pomarańcza” stała się symbolem – legendą, która zafascynowała wielu młodych chłopaków do postępowań innych, niż ogólnie przyjęte za wzorcowe w społeczeństwie i świecie dorosłych.

(więcej…)


24.07.11 RECENZJE: Firma – „Nasza broń to nasza pasja” (album rap, 2011).

„Na wstępie witam wszystkich, którzy teraz są z nami – robimy rap z zasadami ulicy, latami. Szacunkowi to ludzie bezgranicznie oddani – witam świry nowa płyta, 10 lat na fali” – to pierwszy wers rapowany na opisywanej pozycji. Kolejnymi wartymi poznania płytami hip hopowymi, które wyszły w 2011 roku są 3 krążki (łącznie 60 kawałków w tym skity koncertowe i pojedyncze remixy!) z albumu krakowskiej Firmy. Ciekawi goście (Dixon, Hemp Gru, Juras,  Rysiek czy też „nie ma takiego bitu do którego bym nie sieknął” Paluch :-), a przede wszystkim słynny już patriotyczny/ antysystemowy kawałek „Honor i Ojczyzna” napawały optymizmem przed odpaleniem „Nasza broń to nasza pasja” (swoją drogą, fajny tytuł). I nie zawiodłem się. Jest zarówno ulicznie (bo Firma to ciągle uliczny rap spod znaku JP), ale znajdziemy tu też tematy wychodzące poza typowo osiedlowe klimaty. Na pewno nie będę wracał do wszystkich kawałków, ale część z nich na dłużej zagości w play liście.

(więcej…)


29.06.11 RECENZJE: „Kibol” (film dokumentalny, Polska, 2011).

29 czerwca wraz z tygodnikiem „Gazeta Polska” ukazał się film dokumentalny „Kibol”. Oczywiście jak tysiące innych kibiców w całym kraju – rano poleciałem kupić tą kosztującą (tym razem) 6,90 zł gazetę. Wcześniej w Warszawie odbył się pokaz przedpremierowy. Trwający 41 minut film jest umieszczony w miękkiej okładce acz na tyle ładnej, że może bez problemu zdobić półkę z filmami. I być uruchamiany gdy przyjdzie do Ciebie kobieta spoza klimatu, ciocia, mama czy chrześniak, którzy niestety oglądają TVN i czytają „Gazetę Wyborczą”. Będzie to być może odtrutka na ich zmanipulowane postrzeganie rzeczywistości. Film wypadł według mnie perfekcyjnie!

(więcej…)


25.06.11 RECENZJE: „Na marginesie życia” (książka, Polska, 1964).

Po „Boso, ale w ostrogach” i „5 lat kacetu” wziąłem się za ostatnią część trylogii Grzesiuka – „Na marginesie życia” (1964). Poprzednie dwie książki obszernie recenzowałem, a zatem nie będę się szczegółowo rozwodził nad życiorysem autora. Ostatnią część, dotyczącą walki z gruźlicą – garść osób mi doradzała, część z kolei mówiła, że nie mogła się do niej przekonać ze względu na jakże inną tematykę niż dwie pierwsze książki tego autora. Jako, że trylogia jest autobiografią – ja nie mogłem jednak odmówić sobie poznania dalszych losów bohatera, który mimo pojawiających się „wątpliwości” co do jego poglądów politycznych – wzbudził moją ciekawość i po części również uznanie.

(więcej…)


20.06.11 RECENZJE: „Generał Nil” (film fabularny, Polska, 2009).

Jest kilka pozycji filmowych, które powinien obejrzeć każdy Polak. „Katyń”, „Czarny czwartek”, czy „Generał Nil”, to filmy o najświeższej historii naszego państwa i o tym, jak nasi rodacy musieli walczyć z okupantem. Lewoskrętni mogliby zarzucić tym produkcjom propagandę antyradziecką, albo antylewicową, ale to przecież po prostu obrazy naszej historii. Tak wyglądała rzeczywistość.Dziś chciałbym zwrócić szczególną uwagę na dzieło Ryszarda Bugajskiego pt. „Generał Nil”. Jest to biografia polskiego generała, Emila Fieldorfa, który dowodził oddziałami Armii Krajowej w trakcie II wojny światowej. Film ten, w sposób szczególny przedstawia dzieje generała, działającego pod pseudonimem Nil, który po zsyłce na Syberię wraca do kraju. Wojna minęła, jednak wielu jego podwładnych namawia go, aby wrócił do czynnej służby, niosąc pomocną dłoń polskiej dywersji w walce z sowietami.

(więcej…)


7.06.11 RECENZJE: „Kowal – prawdziwa historia” (książka, 2003).

Szum wokoło tej książki był dobre parę lat temu ogromny. Recenzowali ją już chyba wszyscy, pisano o niej wszędzie, naczelny tego e-zina jest zatem jak zwykle ostatni :-). Wyżej cenię sobie jednak książki pisane przez kibiców lub książki polityczne tak więc dzieło Kowala (i pomagającego mu redaktora „Przeglądu Sportowego”) musiało trochę poczekać w kolejce. Na dzień dobry łyknąłem z 70 stron, bo „Prawdziwą historię” czyta się bardzo dobrze, lekko i przyjemnie. A i człowiek czasami się uśmieje, bo były piłkarz Legii Wojciech Kowalczyk opisuje jak jego pijany na treningu kolega zaklinował się głową między kratami, jak pewien trener zaciągał po angielsku itp. :-). Nie będę jednak opisywał dokładnie struktury książki, bo jak wspomniałem – jest ogólnie znana i wiele zostało już o niej powiedziane. Także w telegraficznym skrócie + krótka ocena.

(więcej…)


1.06.11 RECENZJE: „Bunt” (zbiór tekstów z lat 1996-1999).

‘Polska’ ileś lat po przystąpieniu do UE…. w trakcie restrukturyzacji prowadzonej w ramach tzw. „Programu Modernizacji”. Planu złożonego, którego celem jest dostosowanie rzeczywistości społeczno – gospodarczo – kulturalnej zacofanego kraju do euronorm. Za sobą mamy już proces podzielenia terytorium Polski na Euroregiony. Ku końcowi dobiega projekt  „Tradycja dla Przyszłości” mający zmodernizować  przeszłości ‘narodu’. Przeszłość, która nierozerwalnie wiązał się z zaściankowymi wzorcami kulturowymi,  przesiąkniętymi do szpiku kości ksenofobią, faszyzmem, nietolerancją, szowinizmem i wszystkim co najgorsze. Mimo początkowych problemów wynikających z konserwatywnych nawyków i przesądów żywieniowych zaszczepionych w społeczeństwie, program dotyczący przystosowania rolnictwa do standardów europejskich także przebiega zgodnie z założonym harmonogramem. W końcu jako integralna część europejskiego społeczeństwa możemy spłacić swój moralny dług wnosząc wkład do realizacji wspólnych europejskich zadań. Biorąc min. czynny udział w osiedlaniu Afroeuropejczyków  w miastach naszego Euroregionu…. Tak w skrócie można przedstawić rzeczywistość w jakiej osadził swoich bohaterów Tomasz Szczepański ukrywający się pod pseudonimem Barnim Regalica, autor „Bunt-u”, 86 stronnicowego tomiku prozy.

(więcej…)


31.05.11 RECENZJE: „Nowe Państwo” (miesięcznik) – „Polska kibolska”!

Kilka razy gdy zdarzyło mi się być złapanym, spisywanym przez policję podczas różnych wydarzeń związanych ze „zgromadzeniami” – politycznymi czy też meczowymi – padało z ich ust pewne sformułowanie, które utkwiło mi jakoś w pamięci. Patrzyli z udawanym bądź naturalnym zażenowaniem i pytali „ile ty masz lat?”. Mam dwadzieścia parę. Różne miejsca, sytuacje, różne psy… Pytanie powraca… Po którymś z rzędu zastanawiam się – co oni mają właściwie na myśli? Czy jeśli minie wiek lat nastu to mamy zamknąć się w domach? Nie wypada już chodzić na mecze, działać politycznie? A może tak jak oni zostać sługusem Systemu trzeba? No nieważne, wejść w psychikę psa nie sposób – to jest innego typu psychika – przeciwny biegun, coś niewyobrażalnego. W każdym razie -wieczny dzieciak- znowu postanowił coś dla innych, -pełnoletnich dzieci-, które według milicji nie dorosły do bycia posłusznymi obywatelami – napisać :-). Bo przeczytał coś także przez -dorosłe dzieci- napisanego… Był to czerwcowy numer miesięcznika „Nowe Państwo”. Recenzję tej gazety pisałem w poprzednich latach już dwukrotnie na swojego e-zina – niestety po Smoleńsku, moim zdaniem NP straciło swój smaczek. Numer 5/2011 (#63) o nakładzie 40.000 zatytułowany został jednak „Polska kibolska”, a rysunek na okładce był autorstwa Starucha. W środku pełno treści o nas – fanatykach. Trzeba było kupić, co uczyniłem z chęcią.

(więcej…)


28.05.11 Sokół i jego fani o recenzji płyty w „DL”. Nie bądź więźniem opinii…

Słowo nieadekwatnego wstępu :-). Ulica, godzina 23:00, idzie dwóch żuli – mocno opitych rzecz jasna. Nagle jeden potknął się o krawężnik. Gleba. Wąsaty Henryk wstał, napiął się chwiejąc na nogach i przejechał dłonią poprawiając tłuste włosy. Wytrzepał stare, za krótkie spodnie sprasowane na kant i z gestykulacją polityka, jak najbardziej poważnie wydarł się na całą ulicę plącząc język: „Kurrrrwa! Jutro każę wypieeerdolić te krawężniki!”. I wszystko jasne. Taki oto obraz ukazał mi się kiedyś na spacerze z byłą kobietą zamiast fiołków i ptaszków :-). Wiem, że często piszę Wam o pierdołach, ale kocham polską specyfikę. Jej zalety, ale i wady – czasem to taka wesoła patologia. Bo wiem, że ta patologia nie jest do końca winą moich rodaków. Nie prosiliśmy się o PRL, który opóźnił nas w rozwoju, ograniczył perspektywy oraz dzisiejszych polityków, którzy z tych czasów wyrośli i są równie nieudolni jak miniony System. Oczywiście – kto chce ten będzie na poziomie, ale „idealnie” to było tylko w planach Stalina i Hitlera. Nie udało im się (i dobrze). O polskiej ulicy, brudnej czystej prawdzie – opowiada (nadal świeża) płyta Sokoła i Marysi Starosty. Facebooków nie śledzę, ale na maila mojego e-zina doszło info, że ku zaskoczeniu – raper wrzucił na swoim profilu linka do mojej recenzji i nawet się do niej odniósł.  

(więcej…)


27.05.11 Opinie czytelników „DL” na temat recenzji książek Grzesiuka (2).

Jest co czytać. W kioskach kupicie aktualny numer „Gazety Polskiej” oraz „Nowego Państwa” – w obu bardzo dużo o kibicach. Szczególnie w tym drugim magazynie, miesięczniku – którego nowy numer niemal w całości poświęcony jest kibolom. Nie będę się na jego temat teraz rozpisywał ponieważ po przeczytaniu, na łamy e-zina wrzucę recenzję tego ciekawego wydania! Pędźcie do kiosków, podsuwajcie pod nos zgredzikom. Do redakcji „Drogi Legionisty” dotarł tymczasem kolejny mail dotyczący zamieszczonych tu recenzji dwóch książek Grzesiuka. Zapraszam do lektury oraz zachęcam do wyrażania swojego zdania na łamach „DL”. Kto czyta oraz… pisze – ten nie błądzi :-). 

(więcej…)

Strona 28 z 32« Pierwsza...2627282930...Ostatnia »