28.01.12 RECENZJE: „Dobry” (książka, Łysiak, Polska, 1990).

Książki Łysiaka stały się standardowym gadżetem towarzyszącym mi podczas podróży warszawską komunikacją miejską, a zatem jest to już któreś jego dzieło recenzowane przez moją skromną osobę. Może Was to nudzi, a może komuś się przyda? Dzisiaj pozycja o nazwie „Dobry”. Klasyczny tytuł, który moim zdaniem długo się rozkręcał, już myślałem, że to słaba (jak na Łysiaka rzecz jasna) książka, ale jakże się myliłem… Jako fan Waldka znów dostałem solidną porcję Łysiakowych dialogów, tym razem głównie o komunie… Ale Łysiak przemyca też krytyczne teorie o pedałach, Żydach oraz innych chronionych przez lewactwo „świętych krowach”… Jest co poczytać.

(więcej…)


25.01.12 RECENZJE: Obłęd – „Powrót na front” (płyta, RAC, 2011).

W atmosferze ogólnopolskich (słusznych) protestów w sprawie ACTA, katuje muzyczne zaległości. Kurde… przyznam, że dzięki dzisiaj opisywanej pozycji mogłem się poczuć jak słuchając Konkwisty za dzieciaka (zresztą pewne powiązania tu jak wiadomo występują…). Z tą różnicą, że „Biały honor, biała duma” kupiłem w sklepie muzycznym, a dzisiaj już pełne podziemie. Eh. W 2011 roku wyszła bardzo ciekawa płyta Obłędu o nazwie „Powrót na front”. Składa się na nią 11 kawałków w starym dobrym RACowym brzmieniu. Nie kupicie jej oczywiście w „Kerfurze”, a tym bardziej w sklepie muzycznym… Album wydany ładnie, jest książeczka, jest skinhead na krążku – z pewnością każdy kolekcjoner nie tylko chętnie jej słucha, ale i trzyma na półce. Nazwa albumu nieprzypadkowa, „Powrót na front” zdobi karabin nabity nabojami, a także powstały za jego pomocą „zestaw czaszek”. Okładka pasuje do agresywnego brzmienia kapeli.

(więcej…)


19.01.12 RECENZJE: Irydion – „44!” (płyta rockowa, 2011).

15 lipca 2011 miała miejsce premiera nowego albumu kapeli Irydion – „44”. No tak… było to jakiś czas temu, ale jakoś nie mogłem zabrać się do recenzji. Aż w końcu nadszedł dzień by bliżej przyjrzeć się tej produkcji, nie tylko z perspektywy profilu –myspace- kapeli czy też krótkiego reportażu latającego po sieci. Irydion to taki tożsamościowy rock, czasami podchodzący pod ostrzejsze granie – hatecore. Ostatnio znów dużo słucham gitarowego brzmienia, a więc zimowa przerwa w rozgrywkach piłkarskich została przeznaczona m.in. na dokładne odsłuchiwanie zaległości… Na początek recenzji trzeba pochwalić kapelę za wydanie płyty, książeczki i te sprawy. No, ale podobnie jak szata nie zdobi człowieka tak też nie zdobi płyty…

(więcej…)


14.01.12 RECENZJE: „Saturdays Heroes” (Nr.0, styczeń 2012).

W styczniu 2012 ukazał się zerowy numer nowego kwartalnika anglojęzycznego – „Saturdays Heroes”. Magazyn jest przeznaczony dla kiboli z całej Europy, a za jego wydaniem stoi nie kto inny jak redakcja polskiego „To My Kibice”. Nakład pierwszego numeru wynosił tylko 2.000 sztuk, a więc mimo, iż „SH” wygląda jak profesjonalny magazyn kibicowski – wyszedł praktycznie dla niewielkiej grupy osób (jak na dzisiejsze czasy), niczym zine. Podobieństw jest więcej, bo sprzedawany jest póki co tylko poprzez „kanały kibicowskie” – w różnych krajach Europy (sieć się dopiero zaczyna rozwijać). Rozkręcić magazyn ma również strona internetowa www.sheroes.eu . Jako, że „SH” wydał Polak – mamy wiele wątków polskich z Legią Warszawa na czele!

(więcej…)


11.01.12 RECENZJE: Horytnica „Głos Patriotów” (patriotyczny rock, 2011).

Mam zaległości w recenzjach gitarowej muzyki patriotycznej/ nacjonalistycznej, niestety. Nie opisałem jeszcze nie tak dawnego Irydionu, który dzielnie, po swojemu walczył z propagandą „Gazety Wyborczej”, a tutaj już kolejny, inny acz też świetny album. I zacznę od niego. Mowa o Horytnicy, „Głosie Patriotów” z 2011 roku, którym to albumem słusznie zachwyca się niemal całe środowisko narodowe. Pierwsza płyta uznawana była raczej za niewypał, a tutaj takie zaskoczenie. Kolejna dawka Orła Białego latającego po naszych żyłach… W tych czasach cegiełka do szerzenia jedynej słusznej drogi, biało- czerwonej dumy.

(więcej…)


4.01.12 RECENZJE: „Satynowy Magik” (książka, Łysiak, Polska, 2011).

Dobrze jest mieć kogoś kto zna twój gust, bo można dostać taki prezent jak „Satynowy Magik”, który to czekał na redakcję „DL” podczas pewnych odwiedzin… No jak miło :-). Oczywiście wszystkie inne lektury poszły od razu w odstawkę, bo oto Waldemar Łysiak napisał w 2011 roku kolejną książkę. Książkę, za którą natychmiast się zabrałem i już podczas powrotu z miejsca obdarowania zostało łykniętych „na dzień dobry” 60 stron… Czytało się bardzo szybko i przy skupieniu uwagi. Przy książkach tego autora uwagę trzyma się nie tylko dlatego, że dzieła pisze on wybitne lecz również po to aby nie stracić czegoś istotnego, szczegółu, jakiejś cennej myśli zawartej na kartkach. Czytało się fantastycznie… i to całe ponad 320 stron.

(więcej…)


19.12.11 RECENZJE: „Gran Torino” (film, USA, 2008).

Ulubionym filmem niektórych kobiet może być „Och Karol”, ale że osoba, z którą miałem seans ma dużo lepszy gust – poleciła mi swojego faworyta o nazwie „Gran Torino”. Jest to amerykański dramat z 2008 roku. Obejrzałem i przyznam, że naprawdę dawno nie widziałem dawki takiego ciekawego kina jakie mi zaserwowała. Prócz wspomnianego tytułu rzuciliśmy okiem na „Skazańca” (o miłości do rodziny i więzieniu – są wątki Bractwa Aryjskiego, z ciekawymi scenami, i gadkami w stylu „pamiętaj… tu liczy się tylko rasa”… pytanie jakie mnie naszło – czy oby mury amerykańskich cel nie są odzwierciedleniem sytuacji panującej na zewnątrz w wielokulturowych miejscach?)… a także „Prawo zemsty” (niezły acz najsłabszy ze wspomnianych trzech). Skupmy się na „Gran Torino”… o facecie, weteranie wojny w Korei – o dziadku z zasadami. Rasowo kulturowymi. Nie uniknięto dawki kiczu aczkolwiek rasowy patriota wybór w filmach fabularnych i tak ma bardzo wąski. Więc jak się nie ma co się lubi…

(więcej…)


13.12.11 RECENZJE – „Makdonaldyzacja społeczeństwa” (książka, 2000).

Lubię pisać recenzje, chociaż według statystyk na e-zinie „Droga Legionisty” – recenzje pozasportowe cieszą się najmniejszą popularnością wśród zamieszczanych tekstów. Relacje z meczów czyta z 5 razy więcej czytelników! Wiadomo – nie każdy, tym bardziej w dzisiejszych czasach, jest wierny słowu drukowanemu… Ale wiem, że te kilka setek, które przeczyta recenzje – to osoby stale poszukujące nowych-starych odkryć, myśli, podpowiedzi… Dostaję trochę maili od zainteresowanych danymi publikacjami, jakiś czas temu jeden z czytelników stwierdził, że dzięki opisowi na „DL” -zabezpieczył się- w trylogię Grzesiuka. I o to właśnie chodzi w recenzjach na „DL”… Zainteresować nowych (bo wielu już się interesuje) kiboli oraz nacjonalistów światem – kulturą, który jest ciekawy i przenika się często z naszymi wartościami. Kolejną książką, którą polecam jest „Makdonaldyzacja społeczeństwa” Georga Ritzera. Celem budowanie świadomości antyglobalistycznej, anty(bezmyślnie)konsumpcyjnej – również istotnej – ponieważ nie samym polskim bagienkiem politycznym powinniśmy żyć jako narodowcy. Ba… wciąganie w PRowską grę często pochłania czas naszych ludzi, a lepiej przecież rozszerzać horyzonty o coś sensowniejszego… Tak więc zamiast o pomysłach Kaczyńskiego, wolę o tym.

(więcej…)


6.12.11 RECENZJE: „Stadiony w ogniu” (książka, Polska, 2011).

Tuż po wyjściu polskiej wersji brytyjskiego zbioru relacji o nazwie „Hooligans. Historia angielskiej armii chuliganów”, drugą książkę wypuścił Michał Buczak – prywatnie kibic Legii. Jest to kontynuacja „Krwi na stadionach” o nazwie „Stadiony w ogniu”. Tak jak pierwsza pozycja – jest to fikcja literacka, w której jednak znawca historii polskiego ruchu kibicowskiego dostrzeże coś ciekawego, a być może nawet znajomego :-). Książeczkę, podobnie jak jej pierwszą część oraz inne, kupisz na www.ultrastreet.pl. Koszt to 30 zł, z pewnością taki prezent ucieszy każdego kibola lubiącego czytać. Do przeczytania jest 259 stron podzielonych na 13 rozdziałów (+ Prolog i Epilog). Okładkę stanowi zdjęcie pamiętnej oprawy Legii „Witamy w piekle” i jest to jedyne zdjęcie w całym wydaniu. Skupmy się na treści.

(więcej…)


2.12.11 RECENZJE: „Hooligans. Historia angielskiej armii chuliganów” (książka).

Pod koniec listopada mogłem oddać się przyjemności przeczytania kolejnej książki o chuliganach. Niestety znowu brytyjskich (poczytałoby się o Ruskich, Serbach czy innych…), ale co zrobić… „Hooligans. Historia angielskiej armii chuliganów” wyszła w 2006 roku, a na język polski została przetłumaczona niedawno – w roku 2011… Ma 295 stron + wkładkę zdjęciową, a kupisz ją za 49 zł na www.ultrastreet.pl. Patrzę kto pisał tą książkę… Andy Nicholls i…Cass, niestety. Cass to murzyn z West Hamu. No, ale niech stracę… Tym bardziej, że w książce wypowiadają się chuligani różnych klubów, a nie jeden z autorów, którego książkę tak na marginesie też miałem okazję czytać (czy też oglądać film biograficzny… pierdolony celebryta, zawsze wolałem polskie klimaty hool’s – w zdecydowanej większości przypadków pełne podziemie). Przyjrzyjmy się bliżej tej książce, która wg mnie spełnia oczekiwania.

(więcej…)


30.11.11 RECENZJE: PzWnW – „Droga Wojownika” (album rap, 2011).

Cenię wyżej muzyków i poetów niż nas – publicystów. To na co my mamy cały felieton, a czasem i książkę – oni muszą przekazać w kilku krótkich zwrotkach, czasem wręcz w kilku zwrotach. Tyle pisałem przez lata o życiu dla pasji, o proteście wobec bezmyślnego konsumpcjonizmu, a tu proszę – „Będę żył jak król lub jak żul – czas pokaże. Lecz na pewno nie jak każdy przeciętny materialny karzeł”… już pierwszy kawałek z nowego „Pokoju z Widokiem na Wojnę” podsumowuje ten styl podejścia do życia… Nowa płyta Jurasa i reszty (bo tak to trzeba chyba nazwać) wykręca kiszki, daje porządnego kopa, ładuje baterie… I sam nie wiem, co bardziej… Czy masakryczny tekst „(…) Chłopak mówi jutro rzucam wszystko – puste słowa. Ja jestem wolny od nałogów, mam sen spokojny, dzień bez wewnętrznych wrogów. Mam pełną kontrolę nad sobą… i nie oddam tej kontroli żadnym nałogom – słowo (…)” czy może kawałek „Egzotyczna przygoda” o głupich białych kurwach szukających ciapatego… Cholera… i o ile biały murzyn typu Gural powoduje, że wielu dobrych ludzi patrzy na cały hh z przymrużeniem oka (stereotypowo) to jednak trzeba przyznać, że wielu (cała czołówka niemal…) artystów hh pozostaje Polakami i robi kawał dobrej roboty dla kultury polskiej ulicy… 

(więcej…)


29.11.11 RECENZJE: „Rój” (film fabularny, Polska 2011, wersja robocza).

Pewnie słyszeliście, że powstaje film „Rój” – o żołnierzach Narodowych Sił Zbrojnych. Jak łatwo się więc domyśleć, polityczna poprawność i Salon „średnio” widzą obraz o „polskich faszystach” w ogólnym obiegu… Czyżby „Rój” musiał być oglądany w tzw. drugim obiegu? Spokojnie… to też ma swoje plusy. I kiedyś Ci, którzy drugi obieg ad 2011 oglądają – będą wymieniani jako ta część narodu polskiego, która nie dała się agresywnej propagandzie Systemu! Miała chęci na nieco samodzielnych poszukiwań… A teraz zapraszam na recenzję roboczej wersji filmu, a przy okazji relację z premiery w Łomiankach (26.11.11). Cześć i chwała bohaterom! Przy tej okazji na łamach „DL” debiutuje Agnieszka i jest to wg mnie debiut bardzo ciekawy.

(więcej…)


23.11.11 RECENZJE: „Rzeczpospolita kłamców. Salon” (książka, Łysiak, 2004).

By skumać „o co tu do cholery chodzi” – trzeba stety (dla entuzjastów) lub niestety (dla leni…) przeczytać „trochę” książek. Nie dowiemy się o rządzących Polską układach z płyty żadnej kapeli czy na skróty – z internetowego forum. Podstawą jest dokładne przeczytanie chociażby jednego podręcznika historii Polski po 1945 roku, nie wspominając o tym, że „warto wiedzieć” co się wydarzyło wcześniej (bo jedno z drugim jest związane i z niego wynika)… Ze sloganów nie poukłada się tego w bani. Także jeśli jesteś totalnym małolatem – zacznij budowanie świadomości od suchych faktów, od historii Polski. Mam nadzieję, że Ci się poszczęści i o kraju opowie Ci spoko (antykomunistyczna) nauczycielka bądź tata/ dziadek – patriota… Kiedy już wie się mniej więcej (bo nie każdy musi przecież być znającym daty na pamięć pasjonatem historii…) co się w naszych dziejach działo – można ze zrozumieniem czytać takie książki jak np. te Waldemara Łysiaka. I rozwijać swoją wiedzę o wałkach, układach i polskim politycznym burdelu. Taką też książkę Wam polecam, „Rzeczpospolita kłamców. Salon”. Rok wydania: 2004, autor – Waldemar Łysiak. Ocena: bardzo dobra!

(więcej…)


30.10.11 RECENZJE: „Evita Perón, Pierwsza Dama Populizmu” (książka, 2011).

Niejako kontynuując niedawne wątki pozasportowe – recenzja książki. Książka „Evita Perón. Pierwsza Dama Populizmu” to dzieło Sławomira Dawidowskiego, wydane w 2011 roku. Kosztujący 30 zł egzemplarz wydany jest w miękkiej oprawie i ma 228 stron formatu A-5. Wewnątrz prócz tekstu znajdują się zdjęcia postaci opisanych w książce. Można to zamówić już teraz na specjalnie zrobionej stronie internetowej, na której reklamuje się patronat medialny – nacjonalista.pl. Jej adres to: wejdź na stronę , a prócz możliwości zamówienia znajdziecie tam spis treści, fragmenty, tapety… Książkę czytałem z ciekawością tym bardziej, że o ile o historię narodów europejskich człowiek się otarł, to takie miejsce jak Argentyna było dla mnie wielką niewiadomą… Dawidowski przekazuje nam garść faktów historycznych, nastroje polityczne – wiece i poglądy ludzi sprzed wielu laty (głównie lat 40stych). Przede wszystkim przedstawia nam polityczny (i nie tylko) fenomen tytułowej Evity.

(więcej…)


4.10.11 RECENZJE: „Spowiedź Fryzjera” (książka, Polska, 2011).

Ile meczów, którymi się emocjonowaliśmy było sprzedanych…? Przez arbitrów, piłkarzy… kogokolwiek? Nigdy się tego nie dowiemy… Z pewnością tych bardziej bezczelnych wałków się domyślamy, ale ile punktów udało im się „niepozornie” zhandlować? Obiekt dzisiejszej recenzji dostarcza nam kolejnych powodów do łapania się za głowy… Chociaż rzecz jasna, nie wzięliśmy się znikąd, a zatem wiemy od lat co się mniej więcej dzieje w tym burdelu… Książka, którą opisuję – przedstawia nam konkretne fakty, głównie na przykładzie FK Amica Wronki. „Spowiedź Fryzjera” (czyli Ryszarda Forbricha) spisał znany dziennikarz Adam Godlewski. Książka ukazała się w 2011 roku, a kupić ją można również w kibicowskich sklepach internetowych.

(więcej…)