15.03.12 RECENZJE: „Jeż Jerzy” (film animowany, Polska, 2011).

W czasach kiedy tzw. skate tłukli się ze skinami i dresami, popularna była gazeta hip hopowa „Ślizg”. W tym „Ślizgu” ukazywał się komiks o nazwie „Jeż Jerzy”, który oddawał nieco klimat tamtych lat. No…powiedzmy, że oddawał, bo faktycznie subkultury bardziej się wtedy konfliktowały. Autorzy komiksu wyniki potyczki chcieli jednak widzieć inaczej, po swojemu. Wyluzowany, hip hopowiec (Jerzy), któremu wszystko wychodzi, i który posiada najlepsze maniury – żyje sobie beztrosko, łatwo pokonując idiotów w postaci skinheadów i dresiarzy :-)… Jaki to standard, nie tylko w komiksach, ale również w filmach (np. „Higher Learning” z Ice Cube). Nie wiem czy miało to leczyć kompleksy wynikające z faktu, iż łysi więcej uwagi niż dzisiaj poświęcali na bicie białych murzynów, w każdym razie taki komiks był… W 2011 roku na jego podstawie wyszła bajka, która trafiła na ekrany kin.

(więcej…)


15.03.12 RECENZJE: „Rok 1984” (film fabularny, 1984, Wielka Brytania).

Lata trwało nim wziąłem się za ten film, no ale wreszcie dorwałem wersję z lektorem polskim… Jest to jedna z najstarszych (najstarsza?) filmowych wizji państwa totalitarnego. Film trwa ponad 100 minut i jest oparty na książce Orwella. Jego dzieło „Rok 1984” uznawany jest za najlepszy literacki opis totalitaryzmu i jedną z najważniejszych książek politycznych w historii, często przywoływany przy dyskusjach, w felietonach i innych książkach. Tytuł wziął się z roszady cyfr roku, w którym George Orwell zaczął pracę nad powieścią (1948, a wyszła rok później). Film zaś powstał w… 1984 roku we Wielkiej Brytanii. Akcja książki jak i filmu ma miejsce w fikcyjnym państwie o nazwie Oceania. Może to być tak naprawdę każdy kraj na ziemi… W Oceanii rządzi „Partia”, której dowodzi Wielki Brat – cała Oceania pokryta jest jego podobiznami.

(więcej…)


4.03.12 RECENZJE: „Sponsoring” (film fabularny, Francja/Polska/Niemcy, 2011).

Good Night Left Side – to hasło kojarzy się przede wszystkim z laniem lewaków po mordach. A prawda jest taka, że „dobranoc” powinniśmy mówić także innym gałęziom lewactwa niż ta uliczna… Dużo bogatych lewaków działa w showbiznesie/ mediach i tak naprawdę promowanie lewackiego spojrzenia w kulturze jest faktycznie niebezpieczne. Ma wpływ na masy, a co za tym idzie na kształtowanie świadomości, na to na kogo będą ludzie głosować, jacy będą, kim będą…itd. Wiedzą, co robią. „DL” reprezentuje nurt antylewacki w każdym sensie, a zatem dzisiaj o czymś bardziej oficjalnym. O kolejnym niebezpiecznym dla naszych wartości człowieku, nie tylko Biedroń, Szczuka i Michnik są winni upadku moralności, ale również wiele innych, wpływowych osób. Jedną z nich jest reżyserka Małgorzata Szumowska, która wypuściła niedawno na ekrany kin film fabularny „Sponsoring”. Ludzie mają szukać w nim sensu w byciu kurwą. Ot – po prostu… Zapraszam na recenzję spod damskiego pióra (obok na zdjęciu Szumowska, też widzicie te charakterystyczne lewackie rysy mordy, jak np. u Szczuki?).

(więcej…)


2.03.12 RECENZJE: Perkun – „Nasza Krew” (płyta RAC, 2012).

Z okazji święta Żołnierzy Wyklętych (1 marca 2012) grupa aktywistów skupiona w Aktywie Północnym zadebiutowała muzycznym projektem o nazwie Perkun. Jak sami przedstawiali swój materiał – płyta „Nasza Krew” jest hołdem złożonym wszystkim tym, którzy nie wahali się chwycić za broń, gdy Ojczyzna była w potrzebie. Jako, że znane hasło z ich baneru brzmi „Wspólnota, Nacjonalizm, Socjalizm” dodali, że w czasach, gdy wartości takie jak honor, duma, miłość do kraju, ziemi i krwi są wyszydzane przez dziennikarzy z globalnych korporacji i pseudopolityków – oni stają na straży tych Ideałów, za które wielu oddało swe życie. Przyjrzyjmy się tej płycie, z której całkowity dochód przeznaczony jest na działalność Autonomicznych Nacjonalistów z Aktywu Północnego (aktyw14.net). Wspieraj scenę! Tą prawdziwą, działającą.

(więcej…)


11.02.12 RECENZJE: „Pete Tong. Historia głuchego DJa” (film, 2004).

„Pete Tong: Historia głuchego didżeja” to brytyjsko kanadyjski film fabularny z 2004 roku, po który sięgnąłem za namową kolegów z pracy. Z pewnością nie żałuję i to mocne kino (dla wielbicieli obserwowania realnych dramatów współczesnych ludzi…) teraz chcę Wam polecić. Ten półtorej godzinny obraz można nazwać dramatem, czarną komedią – jest i namiastka filmu muzycznego (techno). I najważniejsze – jest to historia oparta na faktach… O ulotności sławy, beztroskiej zabawy, o kurestwie i o narkotykach. Tematyka z pewnością pasująca do pozasportowych klimatów „DL”. Pokazująca wady skunksa w postaci nałogu.

(więcej…)


10.02.12 RECENZJE: „Supporters” (zine, Numer 3, grudzień 2011).

W grudniu 2011, na 252 (!) stronach ukazał się trzeci numer ogólnopolskiego magazynu dla kiboli – „Supporters”. Kosztuje on 17 zł + 8 wysyłka, a zamówić go można drogą pocztową. SZ („Supporters” Zine) wydany jest na dobrym, śliskim papierze, częściowo w kolorze, a częściowo w bieli i czerni. W oczy rzuca się bardzo dobra, klimatyczna i zachęcająca okładka. W środku masa tekstu i nieco zdjęć kiboli, zawartych w autorskich składakach. Jak trzymam coś takiego w ręku to od razu przypominają mi się stare czasy czarno- białych zinów, z tym, że obecnym autorom trudno do nich z jakiegoś powodu nawiązać. Mimo postępu technicznego. Przyjrzyjmy się temu jak wygląda 3 numer SZ.

(więcej…)


28.01.12 RECENZJE: „Dobry” (książka, Łysiak, Polska, 1990).

Książki Łysiaka stały się standardowym gadżetem towarzyszącym mi podczas podróży warszawską komunikacją miejską, a zatem jest to już któreś jego dzieło recenzowane przez moją skromną osobę. Może Was to nudzi, a może komuś się przyda? Dzisiaj pozycja o nazwie „Dobry”. Klasyczny tytuł, który moim zdaniem długo się rozkręcał, już myślałem, że to słaba (jak na Łysiaka rzecz jasna) książka, ale jakże się myliłem… Jako fan Waldka znów dostałem solidną porcję Łysiakowych dialogów, tym razem głównie o komunie… Ale Łysiak przemyca też krytyczne teorie o pedałach, Żydach oraz innych chronionych przez lewactwo „świętych krowach”… Jest co poczytać.

(więcej…)


25.01.12 RECENZJE: Obłęd – „Powrót na front” (płyta, RAC, 2011).

W atmosferze ogólnopolskich (słusznych) protestów w sprawie ACTA, katuje muzyczne zaległości. Kurde… przyznam, że dzięki dzisiaj opisywanej pozycji mogłem się poczuć jak słuchając Konkwisty za dzieciaka (zresztą pewne powiązania tu jak wiadomo występują…). Z tą różnicą, że „Biały honor, biała duma” kupiłem w sklepie muzycznym, a dzisiaj już pełne podziemie. Eh. W 2011 roku wyszła bardzo ciekawa płyta Obłędu o nazwie „Powrót na front”. Składa się na nią 11 kawałków w starym dobrym RACowym brzmieniu. Nie kupicie jej oczywiście w „Kerfurze”, a tym bardziej w sklepie muzycznym… Album wydany ładnie, jest książeczka, jest skinhead na krążku – z pewnością każdy kolekcjoner nie tylko chętnie jej słucha, ale i trzyma na półce. Nazwa albumu nieprzypadkowa, „Powrót na front” zdobi karabin nabity nabojami, a także powstały za jego pomocą „zestaw czaszek”. Okładka pasuje do agresywnego brzmienia kapeli.

(więcej…)


19.01.12 RECENZJE: Irydion – „44!” (płyta rockowa, 2011).

15 lipca 2011 miała miejsce premiera nowego albumu kapeli Irydion – „44”. No tak… było to jakiś czas temu, ale jakoś nie mogłem zabrać się do recenzji. Aż w końcu nadszedł dzień by bliżej przyjrzeć się tej produkcji, nie tylko z perspektywy profilu –myspace- kapeli czy też krótkiego reportażu latającego po sieci. Irydion to taki tożsamościowy rock, czasami podchodzący pod ostrzejsze granie – hatecore. Ostatnio znów dużo słucham gitarowego brzmienia, a więc zimowa przerwa w rozgrywkach piłkarskich została przeznaczona m.in. na dokładne odsłuchiwanie zaległości… Na początek recenzji trzeba pochwalić kapelę za wydanie płyty, książeczki i te sprawy. No, ale podobnie jak szata nie zdobi człowieka tak też nie zdobi płyty…

(więcej…)


14.01.12 RECENZJE: „Saturdays Heroes” (Nr.0, styczeń 2012).

W styczniu 2012 ukazał się zerowy numer nowego kwartalnika anglojęzycznego – „Saturdays Heroes”. Magazyn jest przeznaczony dla kiboli z całej Europy, a za jego wydaniem stoi nie kto inny jak redakcja polskiego „To My Kibice”. Nakład pierwszego numeru wynosił tylko 2.000 sztuk, a więc mimo, iż „SH” wygląda jak profesjonalny magazyn kibicowski – wyszedł praktycznie dla niewielkiej grupy osób (jak na dzisiejsze czasy), niczym zine. Podobieństw jest więcej, bo sprzedawany jest póki co tylko poprzez „kanały kibicowskie” – w różnych krajach Europy (sieć się dopiero zaczyna rozwijać). Rozkręcić magazyn ma również strona internetowa www.sheroes.eu . Jako, że „SH” wydał Polak – mamy wiele wątków polskich z Legią Warszawa na czele!

(więcej…)


11.01.12 RECENZJE: Horytnica „Głos Patriotów” (patriotyczny rock, 2011).

Mam zaległości w recenzjach gitarowej muzyki patriotycznej/ nacjonalistycznej, niestety. Nie opisałem jeszcze nie tak dawnego Irydionu, który dzielnie, po swojemu walczył z propagandą „Gazety Wyborczej”, a tutaj już kolejny, inny acz też świetny album. I zacznę od niego. Mowa o Horytnicy, „Głosie Patriotów” z 2011 roku, którym to albumem słusznie zachwyca się niemal całe środowisko narodowe. Pierwsza płyta uznawana była raczej za niewypał, a tutaj takie zaskoczenie. Kolejna dawka Orła Białego latającego po naszych żyłach… W tych czasach cegiełka do szerzenia jedynej słusznej drogi, biało- czerwonej dumy.

(więcej…)


4.01.12 RECENZJE: „Satynowy Magik” (książka, Łysiak, Polska, 2011).

Dobrze jest mieć kogoś kto zna twój gust, bo można dostać taki prezent jak „Satynowy Magik”, który to czekał na redakcję „DL” podczas pewnych odwiedzin… No jak miło :-). Oczywiście wszystkie inne lektury poszły od razu w odstawkę, bo oto Waldemar Łysiak napisał w 2011 roku kolejną książkę. Książkę, za którą natychmiast się zabrałem i już podczas powrotu z miejsca obdarowania zostało łykniętych „na dzień dobry” 60 stron… Czytało się bardzo szybko i przy skupieniu uwagi. Przy książkach tego autora uwagę trzyma się nie tylko dlatego, że dzieła pisze on wybitne lecz również po to aby nie stracić czegoś istotnego, szczegółu, jakiejś cennej myśli zawartej na kartkach. Czytało się fantastycznie… i to całe ponad 320 stron.

(więcej…)


19.12.11 RECENZJE: „Gran Torino” (film, USA, 2008).

Ulubionym filmem niektórych kobiet może być „Och Karol”, ale że osoba, z którą miałem seans ma dużo lepszy gust – poleciła mi swojego faworyta o nazwie „Gran Torino”. Jest to amerykański dramat z 2008 roku. Obejrzałem i przyznam, że naprawdę dawno nie widziałem dawki takiego ciekawego kina jakie mi zaserwowała. Prócz wspomnianego tytułu rzuciliśmy okiem na „Skazańca” (o miłości do rodziny i więzieniu – są wątki Bractwa Aryjskiego, z ciekawymi scenami, i gadkami w stylu „pamiętaj… tu liczy się tylko rasa”… pytanie jakie mnie naszło – czy oby mury amerykańskich cel nie są odzwierciedleniem sytuacji panującej na zewnątrz w wielokulturowych miejscach?)… a także „Prawo zemsty” (niezły acz najsłabszy ze wspomnianych trzech). Skupmy się na „Gran Torino”… o facecie, weteranie wojny w Korei – o dziadku z zasadami. Rasowo kulturowymi. Nie uniknięto dawki kiczu aczkolwiek rasowy patriota wybór w filmach fabularnych i tak ma bardzo wąski. Więc jak się nie ma co się lubi…

(więcej…)


13.12.11 RECENZJE – „Makdonaldyzacja społeczeństwa” (książka, 2000).

Lubię pisać recenzje, chociaż według statystyk na e-zinie „Droga Legionisty” – recenzje pozasportowe cieszą się najmniejszą popularnością wśród zamieszczanych tekstów. Relacje z meczów czyta z 5 razy więcej czytelników! Wiadomo – nie każdy, tym bardziej w dzisiejszych czasach, jest wierny słowu drukowanemu… Ale wiem, że te kilka setek, które przeczyta recenzje – to osoby stale poszukujące nowych-starych odkryć, myśli, podpowiedzi… Dostaję trochę maili od zainteresowanych danymi publikacjami, jakiś czas temu jeden z czytelników stwierdził, że dzięki opisowi na „DL” -zabezpieczył się- w trylogię Grzesiuka. I o to właśnie chodzi w recenzjach na „DL”… Zainteresować nowych (bo wielu już się interesuje) kiboli oraz nacjonalistów światem – kulturą, który jest ciekawy i przenika się często z naszymi wartościami. Kolejną książką, którą polecam jest „Makdonaldyzacja społeczeństwa” Georga Ritzera. Celem budowanie świadomości antyglobalistycznej, anty(bezmyślnie)konsumpcyjnej – również istotnej – ponieważ nie samym polskim bagienkiem politycznym powinniśmy żyć jako narodowcy. Ba… wciąganie w PRowską grę często pochłania czas naszych ludzi, a lepiej przecież rozszerzać horyzonty o coś sensowniejszego… Tak więc zamiast o pomysłach Kaczyńskiego, wolę o tym.

(więcej…)


6.12.11 RECENZJE: „Stadiony w ogniu” (książka, Polska, 2011).

Tuż po wyjściu polskiej wersji brytyjskiego zbioru relacji o nazwie „Hooligans. Historia angielskiej armii chuliganów”, drugą książkę wypuścił Michał Buczak – prywatnie kibic Legii. Jest to kontynuacja „Krwi na stadionach” o nazwie „Stadiony w ogniu”. Tak jak pierwsza pozycja – jest to fikcja literacka, w której jednak znawca historii polskiego ruchu kibicowskiego dostrzeże coś ciekawego, a być może nawet znajomego :-). Książeczkę, podobnie jak jej pierwszą część oraz inne, kupisz na www.ultrastreet.pl. Koszt to 30 zł, z pewnością taki prezent ucieszy każdego kibola lubiącego czytać. Do przeczytania jest 259 stron podzielonych na 13 rozdziałów (+ Prolog i Epilog). Okładkę stanowi zdjęcie pamiętnej oprawy Legii „Witamy w piekle” i jest to jedyne zdjęcie w całym wydaniu. Skupmy się na treści.

(więcej…)