27.05.2007-27.05.2019. Dwanaście lat „Drogi Legionisty”… DTSP!

Ziny robi się z zajawki, dla tworzenia, to coś jak nielegal-graffiti, czy muza dla odsłuchu odtworzona przez 100 osób. Oczywiście fanziny są nieco zapomnianą gałęzią ulicy, ale ja akurat jestem jej przedstawicielem i jaram się ponownie, gdy coś nowego składam, a składam – jak zwykle… Ot, taka nisza mi przypadła w talencie, a zawsze mogłem być dobrym złodziejem, czy też hydraulikiem, albo prezesem bez wizji – jak Miodulski. Nie umiem też się sprzedać, wkręcić gdzieś wyżej. No trudno. Mimo to wiem – jak na początku płyty Tau -, że przybyliście tu ze wszystkich stron po pomoc i radę, no chyba, że przyszliście po prostu się ze mnie pośmiać, jak z małpy w ZOO. Postaram się dać Wam ją (radę, lub małpę) – przez kolejnych 12 lat. Zina robię praktycznie sam (pozdrawiam i dziękuję nielicznym korespondentom), a że jestem trzepnięty pojawiają się w nim motywy z różnej bajki, co zamknięte umysły nie za bardzo są w stanie ogarnąć, ale nic tu nie poradzę (a próbowałem i inni też próbowali). Zin nie jest przedstawieniem stanowiska żadnej szerszej grupy ludzi, jest projektem subiektywnym i od 12 lat typowo zajawkowym. Zmienia się, tak jak zmienia się człowiek na różnych etapach dorosłego życia. Jest nietypowy, tak jak na swój sposób nietypowy jest każdy szczery twórca. Miałem też dołączyć klip do kawałka „DTSP”, ale YouTube po latach od premiery stwierdził, że w moim kraju jest on zakazany. Tak więc, po prostu, dzięki, że jesteś czytelniku!

ŁG


25.05.19 „O wszystkim i o niczym”.

Jak mi się kurde nie chce… Standardowy tekst zgreda. Ładna pogoda, a zakatarzony nos, głowa waży jakby 20 kilo więcej, sporo obowiązków na weekend. Ukryte myśli wychodzą na wierzch, jak to u pismaka – żadna nie skryje się pod dywanem. Wyluzowana pani w ciemnych okularach i z kokiem zagaduje do mnie w tramwaju, zaczęła od tego bym się przesunął pod okno. Zagaduje do mnie o molestowanie księży tekstem, że jej syn nie był molestowany, ale go wyrzucili z parafii. Czemu? – pytam, trochę zdziwiony jej śmiałością. Bo wypił wino mszalne, po czym dodała niespodziewanie do powagi problemu, o którym przed chwilą wspomniała: hłe, hłe, hłe. Temat Sakielskiego w przestrzeni publicznej – wszędzie, dosłownie… Panieee, ja jestem wierząca-niepraktykująca. Odpowiadam, że ja jestem praktykujący, a ona odpowiada, że w sumie też (?), księdza po kolędzie wpuszcza i tak dalej. Mówię, że korzystam z sakramentów i to jest dla mnie praktykowanie. Życzę miłego dnia, smarkam nos, słyszę jak do rozmowy włączają się inni ludzie ze środka komunikacji miejskiej. Polska ma temat, kolejny. Spłodziliśmy sobie nową bombkę, która wybucha za każdym zakrętem…

(więcej…)


20.05.19 „O wszystkim i o niczym”.

Jaka liga taki Leicester City… (paradoksem, że wypożyczony z Warszawy do Piasta Tomasz Jodłowiec został Mistrzem Polski). Nieważne. 23 tysiące widzów na ostatnim meczu kiepskiego sezonu, w którym szanse na Mistrza były tylko czysto matematyczne, nie oszukujmy się. Pod względem ultra Mistrz jest tylko jeden! O tym, że piłkarzom Legii trochę brakuje do klasy wynikającej z budżetu klubu i poziomu kibiców świadczy fakt, że nie potrafili wygrać meczu, który musieli wygrać, by zachować te marne, matematyczne szanse na obronę tytułu. Ciekawe rzeczy natomiast mówił trener Vuković na pomeczowej konferencji prasowej [1]. Czyli jak zwykle: czekamy, bo mówi wielu. Życie kibica to czekanie i ciągle nowa NADZIEJA. Pozostaje cieszyć się latem i jasną stroną życia… Legia Warszawa to ultra, to „match day”, to pierwsza ekipa, która poszła na patriotyczną, a nawet nacjonalistyczną manifestację chuligańskim składem, Legia Warszawa to „Boże Chroń Fanatyków” (pokazanie ulicy: zobaczcie, Jezus nie jest obciachowy, On też jest tu – na Żylecie – obecny)… Legia Warszawa to kultura, dlatego ciągle każdego dnia dziękuję, że jestem Legionistą.

(więcej…)


20.05.19 Ciągle kocham…

„Kibole demoralizują młodzież” – mówią „mądre głowy”… „Dzieci na stadionach słuchają przeklinania” (na fotce dzieci z Botev Plovdiv podczas ostatnich derbów tego miasta), ojej, jakie to straszne… Większość głosicieli podobnych opinii nie rozpoznaje psucia psychiki dzieci w białych (a precyzyjniej: w tęczowych…) rękawiczkach, które dzieje się za ich cichym przyzwoleniem, a prują się do konstruktywnego hałasu. Pracuję z dziećmi i widzę jak na dłoni, że „osoby na poziomie” w wieku 40+ to coraz częściej „kopie Wojewódzkiego”, promujące przy wychowywanych w duchu materializmu dzieciach swobodne podejście do moralności. Od moralności ważniejsze jest życiowe cwaniactwo i dobry melanż, ale taki melanż, by trzymać interesy w kupie. „Ludzie na poziomie” wykrzykują swoje emocje tańcząc po koksie na stołach bilardowych. Ja, jako człowiek nie na poziomie, dalej rozumiem emocje stadionowe… Tu chociaż uczą się wierności, lojalności, lokalnego patriotyzmu.

ŁG


20.05.19 Drudzy, czyli pierwsi przegrani… Koniec sezonu 18/19…

Legia źle zaczyna mecze – podkreślał ostatnio trener. Z Zagłębiem zaczęliśmy rewelacyjnie, zapominając tym razem o tym, że mecz ma także środek i koniec. Cały sezon o czymś Legia zapominała, że na początku ma być ogień w pucharach, na środku konsekwentne zbieranie punktów, a przy końcu kropka nad i. Wydawało się, że obronią chociaż tytuł Mistrza Polski, ale nic nie obronili, a ostatnie wyniki w grupie mistrzowskiej jasno pokazują, że CWKS na pierwsze miejsce nie zasłużył, podobnie jak na sukcesy w polskich i europejskich pucharach… Beznadzieja.

ŁG


17.05.19 „Na czym wyrasta twoje nawrócenie”? A Twoje ma na czym?

Na filmie jest godzina 7:00 rano. Dokopałem się do takiej Polski, dokopałem się do takiej Europy, dokopałem się do takiego Kościoła katolickiego. Do Kościoła wiary, do wierzących (!) osób duchownych obu płci. Nie tylko to miejsce…, znam szereg takich ludzi, bo znam Kościół od środka. Lata temu tak jak Ty, przytłoczony złymi skojarzeniami stałem niepewnie przed drzwiami kościoła i zastanawiałem się, czy oby na pewno wejść. Dzisiaj jeżdżę w różne miejsca, by poczuć Boga, ale czuję go także teraz, czuję go także w zwykłym osiedlowym kościółku. Czy Twoje serce jest jeszcze zdolne przyjąć takie obrazki i przede wszystkim modlitwę poprzez taki śpiew jak na poniższym filmiku mojego skromnego autorstwa? Pytacie mnie często w mailach na czym wyrasta moje nawrócenie. Między innymi na takim czymś… Zmartwychwstał Chrystus nasz Pan! Nie wiem czemu zapisało mi się w taki sposób, że filmik leci od 26 sekundy… Może to czas na wyciszenie i chwilę powagi?

ŁG


Czas zdradzać konkrety… „DL”25! Kliknij – powiększ ulotkę, puść dalej!


14.05.19 „O wszystkim i o niczym”.

Pytam ojca mojej podopiecznej o religię w szkole podstawowej jego córki. Na dwadzieścia parę osób chodzi sześć (w tym ona – wbrew swojej woli), reszta zwolniona przez rodziców. Innej dziewczynce z wysokiej klasy podstawówki tłumaczyłem różnicę pomiędzy Jezusem, a… Bogiem. Nie wiedziała, a słuchała katechetki, która jednak „nie potrafi jej odpowiedzieć na pytania”. Chyba powinienem być katechetką w szkole, bo dziewczynka stwierdziła, że wytłumaczyłem jej lepiej i teraz rozumie. Ataki na Kościół, dzień w dzień, na portalach społecznościowych, na których „żyje” każdy cwaniaczek-hejterek, który bez refleksji puści to dalej. Filmy o pedofilach w sutannach. „Kler” z protestancką sugestią, o „zbawieniu poza Kościołem”. Zresztą wielu tak podchodzi dzisiaj, żeby nie było – „w Boga wierzę”, ale „w Kościół nie”. Niby jak na Europę w Polsce jest dobrze, ale wiara w naszym kraju jest atakowana z wściekłością i – jak sądzę z obserwacji – z coraz większą skutecznością. Ksiądz jest niemal synonimem pedofila… to smutne, gdy się zna Kościół od środka. Teraz trzeba płacić cenę również za brak radykalizmu hierarchii względem zboczeńców, Kościół w znacznej mierze jest sam sobie wynien z powodu niewystarczających reakcji. Boli to, ale… kto ma mówić prawdę i bronić prawdziwej wiary jeśli nie my? Obok na fotce dzieciaki-ultras na ostatnich derbach Sztokholmu. Stadiony bywają ostatnimi bastionami zdrowego rozsądku, mam nadzieję, że wiara tutaj również się uchroni!

(więcej…)


13.05.19 „O wszystkim i o niczym”.

No cóż… Szału nie ma – wiadomo o co chodzi, ale kto nie ryzykuje… z hasłami, ten nie ma klimatu. Jeszcze dwie kolejki mają podopieczni nowo zakontraktowanego pierwszego trenera Legii (słusznie!), jeszcze wszystko w tej lidze może się wydarzyć, nie takie cuda jak w niedzielę… Gramy do końca! Atmosfera ultras na tym meczu, jak i w całej rundzie, była jednak na mistrzowskim poziomie. Tymczasem do I ligi wszedł Radomiak, gratulacje! Ogólnie maj to zawsze czas rozstrzygnięć i pod wieloma względami robi się wtedy ciekawie… Zbierzmy kilka ostatnich przykładów. Taki Grasshoper Zurich spadł po latach ze szwajcarskiej Ekstraklasy i kibice na wyjeździe przerwali mecz. Dużo dzieje się na niemieckiej scenie, a trochę, jak zwykle, działo się przy okazji finału Pucharu Grecji. Zresztą, nie tylko Pucharu Grecji… PAS Giannina spadła z greckiej Superleague, a więc chuligani „dali upust emocjom” i obrzucali psy, głównie krzesełkami stadionu. PAS Giannina (obok na fotce) w Superleague grała nieprzerwanie od sezonu 2011/2012, a już fanatycy nie mogą pogodzić się ze spadkiem. Po meczu Union Berlin (ci od tych klipów co niedawno wrzucałem) – 1.FC Magdeburg spadli z 2.Bundesligi goście, a na meczu doszło do awantur. Fotki z opisanych wydarzeń w aktualizacji. Polecam też znaleźć filmik, np. z Berlina, widać, że klimaty u Szwabów ostatnio nie tylko poza stadionami…

(więcej…)


5.05.19 „O wszystkim i o niczym”.

Super, że Donald wraca, Donald odmieni, Donald nie bez powodu jest szefem „Ełropy”…, a skończ pierdzielić! Jak tam Janusz, pogrillowałeś…? Średnia 9 stopni, na ogół deszczowo, a czekałeś na majówkę od „zająca”…, co za pech, co za pech, a piłki nie lubisz i tylko kiełbasa pozostała skurczybyku od Tomasza Lisa! Dla kibiców majówka była „na sportowo” (piłka & kosz). Co to był za mecz w Warszawie! Przede wszystkim, faktycznie, tak jak zapowiedział Vuković na przedmeczowej konferencji – wreszcie dwa zespoły grały w piłkę (nie to, co Lechia, czy Jagiellonia) i nikt nie szukał jakiegoś „ale” u sędziego (tylko ultras na oprawie). Mistrz Polski przegrał z Piastem u siebie (0:1), wiadomo, że lipa, ale muszę przyznać, że podobała mi się determinacja z jaką Wojskowi szukali do samego końca drogi do bramki Gliwiczan (świetny Plach, dobrzy gracze z pola!). Starali się, walczyli, a nadal są liderem (Lechia gra na Cracovii o 18:00)! Słupki, poprzeczki, interwencje, w sobotni wieczór ujrzeliśmy faktycznie dwie najlepsze drużyny Ekstraklasy. Kurde, no jak się nie uda normalnie, to może chociaż ktoś kogoś opłaci i złodziejsko-przemytniczy klub zagra w eliminacjach Ligi Mistrzów :-)? Walka o tytuł jest pasjonująca i nie wiem jak Wy, ale ja cieszę się, że jak na polskie warunki mamy w końcówce trochę jakości.

(więcej…)


4.05.19 „O wszystkim i o niczym”.

Wypowiedzi Vukovića na konferencjach prasowych, nie tylko po meczu w Gdańsku – to jest to! Mam nadzieję, że nie wywalą go przy pierwszej lepszej okazji (zwalając na niego ewentualne winy…), bo Warszawie (a więc Legii) potrzeba trenera, którego świry będą sobie dziarały na plecach :-), a trochę mniejsze świry będą mogły dawać go na okładki fanzinów. Swojaka z charyzmą, a nie jakiejś pipidówy, która usypia kiboli swoim pomysłem na grę i wypowiedziami. Lubicie profesjonalizm w rozumieniu poprawności i spokoju? Jestem zdania, że w szaleństwie jest metoda, większość z Was żyje tak całe życie i ślizga się do nieuchronnej przecież śmierci :-). Bo kto niby „mądrze to poukłada…” w razie najbliższego niepowodzenia, no wiecie „tak z perspektywami”… Miodulski vel Rubik? On ma profesjonalną wizję? Bez jaj, lepsze Aco-szaleństwo (nie oszukujmy się, wzięli Vuko, bo był pod ręką) i odrobina cierpliwości! Trenerze, będzie mistrz, czy nie – „DL” jest za Tobą (wow, heh)! Koszykarze też zagrali nieźle w PO (Filip Matczak!), ale nie wystarczyło do zwycięstwa nad Arką na tej ich hali bez ultra-klimatu. Kolejny mecz w Trójmieście już w sobotę o 17:00, a więc przed meczem piłkarzy z Piastem (20:30). W PLK jest taka fajna opcja jak Emocje TV, gdzie za kilka złotych wykupujesz relację live z wybranego spotkania i śmiga jak należy. Warto śledzić chłopaków, bo walczą jak na Legię przystało… Może przed meczem w Warszawie stan rywalizacji będzie wynosił 1:1?

(więcej…)


28.04.19 „O wszystkim i o niczym”.

No wiesz Łukasz, każdy kto ma trochę oleju w głowie… – słucham wywodu współbiesiadnika w jakiejś odległej od futbolu sprawie i zastanawiam się, co to tak właściwie znaczy mieć olej w głowie i czy ja go mam? Czas spędzam na kartkowaniu zinów dla outsiderów, dodatkowo takich, z których nic nie rozumiem (bo są zagraniczne), a biesiadowanie mnie nudzi i irytuje. Cierpię, bo ludzie mnie irytują, a chcę być dobry. Rozterki to sprawa subiektywna. Natomiast obiektywne jest to, że w protokole widnieje wynik „3:1”, co sprowadza piłkę nożną do prostej sprawy, nie tak jak życie – tym bardziej wieczne. „Ore War” – głosi jeden z napisów w okolicach ateńskiego placu Omonia i dzielnicy Exarchia. Znaczy to „godzina wojny”, a Grecy zrobili ten napis podczas wojny z policją w mieście. Teraz właśnie dla Legii Warszawa rozpoczęła się „godzina wojny”, a więc ostatnia droga do Mistrzostwa, usłana zarzutami o stronnicze sędziowanie! Bardzo ważny krok został wykonany, ale pozostało jeszcze kilka. Kolejna odsłona „Ore War” przeciwko Piastowi Gliwice u siebie, kolejny niezwykle ważny mecz na boisku! Podkupywanie piłkarzy, sędziowie…, jak wielu chciałoby być Legią!

(więcej…)


23.04.19 „O wszystkim i o niczym”.

Oj, było o czym gadać przy świątecznych stołach, o ile Twoja rodzina nie należy do takich, które jak najszybciej zakopują politykę i katastrofy pod obrus, bo są przecież przyjemniejsze rzeczy do jajka i białej (jak moja kochana familia…, może dlatego Wam tak truję od lat?). Strajk polskich nauczycieli, ale także pożar paryskiej katedry (piłkarze PSG zdobyli mistrza Francji grając w koszulkach z „Notre Dame” zamiast nazwisk) i doszukiwanie się w nim znaków (nie wykluczam ich, bo wierzę w Boga), terroryści na Sri Lance…, a media dorzuciły jeszcze bicie sztucznego Judasza kijami na polskiej prowincji (chociaż to w zasadzie sami jej mieszkańcy dorzucili i dali lewicowym reżyserom polę do popisu w tworzeniu kolejnych wątków „typowo polskiej średniowiecznej nienawiści”… Zapewniam Was, że gdy widzę coś takiego to mi się odechciewa…). Sri Lanka… ładunki w niedzielę, samochód pułapka w poniedziałek… Detonatorów było więcej, cały czas badają sprawę, ale wiadomo, że zabójstwa miały być na jeszcze większą skalę. Cieszymy się z obchodzenia świąt w Syrii, ale przerywają tą radość nowe zabójstwa, z innej strony świata. W środku tego wszystkiego centrum naszej wiary (?) – zmartwychwstanie. Życie wieczne jako jedyna nadzieja zakończenia fali absurdu i cierpienia. O tym też wiele rodzin (w tym moja) zbyt wiele nie rozmawia. To też niewygodne (wstydliwe), jakoś tak uwiera, bo nadprzyrodzone. Sklepy do 13:00, „Koło fortuny”… o, to jest lekkie i dotyczy spraw istotnie ważnych. Dlatego też na Boże Narodzenie „wszyscy chcą Kevina”. Można zamieść prawdę pod ironiczny uśmiech.

(więcej…)


Zanettiego związki z Zapatystami, czyli Against Modern Football 100%!

Sorry Piątek (i paru starych znajomych z Legii…), ale dla mnie od dzieciaka jeśli chodzi o Mediolan, to tylko Inter. No wiecie…, ten Ronaldo z kiwkami i zębami jak królik, a przede wszystkim kibice-faszyści zamiast apolitycznego (a więc nieco bezpłciowego) AC Milanu. Tym bardziej ucieszyło mnie, gdy w ateńskich podziemiach wśród melin znalazłem biuletyn „ΟΙ ΑΝΑΜΝΗΣΕΙΣ ΤΟΥ BIZCO”, a w nim m.in. fotki dzieci Zapatystów w chustach na twarzach i koszulkach Interu! Ciary przeszły po grzbiecie, takie AMF100%, granie dla przyjemności na trudnych terenach w trudnym czasie! Co robią dzieci meksykańskich rewolucjonistów z barwami Interu? Otóż Zanetti, ex piłkarz i wiceprezes Interu, a prywatnie katolik, wspiera ruch spod liter EZLN! Odwiedził osobiście autonomiczne ludności Chiapas, Inter wysłał do Meksyku sprzęt piłkarski oraz zapasy przydatne już nie w meczu, a w rewolucji. Po kryzysie gospodarczym w Argentynie w 2001 roku, Argentyńczyk Zanetti stał się krytykiem neoliberalnej globalizacji i podjął inicjatywy społeczne w biednych krajach, aby pomóc ludziom, którzy cierpią z powodów globalizacji! Szacunek! Nam w Polsce „łatwo mówić”! Warto też zaznaczyć katolicyzm z tamtych rejonów, mocno skierowany w stronę ludu. Bo czy Bóg nie jest Bogiem wszystkich, nie tylko hierarchii? Retoryczne pytanie, tym bardziej po przeżywaniu Triduum Paschalnego… Zdrowaśka za dzieci rewolucji, Zdrowaśka za Zanettiego!

ŁG

Dzieci Zapatystów z Meksyku w koszulkach Interu Mediolan od Zanettiego!
Moje zakupy w Atenach, nie na Akropolu, a w podziemiach…
Zapatyści z koszulką Zanettiego i cytat ex piłkarza…
Zanetti, dziecko i Benedykt XVI, a także koszulka Interu dla papieża…


19.04.19 „O wszystkim i o niczym”.

Strajk nauczycieli. Walczący o swoje ludzie, kontrujące państwo i radosne z powodu wolnego dzieci, które niczego nie rozumieją (zresztą my dorośli – również tak sobie…, albo tylko z własnej perspektywy) – to wszystko mogę oglądać na co dzień, bo jestem blisko tego środowiska. Dyskusje w knajpach i na korytarzach. Do tego wszystkiego zarabiający krocie „związkowcy” (np. przewodniczący oświatowej Solidarności Ryszard Proksa, który jest radnym z ramienia PiS), dla których to nie jest bunt, a praca jak każda inna. A nie, przepraszam, nie jak każda inna…, bo w każdej innej po 10 tysięcy nie zarabiamy. Typowe rozkminy ludu przekazuje jeden z portali, który mam podlinkowany na e-„DL”: https://pracapolska.org.pl/dlaczego-za-nauczycielami/. W maju wybory do tzw. europarlamentu, którego oczywiście nie uznaję za swój.

(więcej…)