7.07.18 „O wszystkim i o niczym”.

Ostatnio pisałem do Was przed „meczem ostatniej szansy” biało-czerwonych, a później nie miałem czasu. Analizować kolejne spotkania i zachowanie naszych piłkarzy nie ma już co, bo wszystko zostało powiedziane. Na stacjach benzynowych leżą sterty niewykupionych gazet w stylu „Orły 2018”, których nikt już nie chce (Marian może co najwyżej na opał wziąć), a ogródki piwne zdobione są jeszcze flagami, które w wakacyjnych biesiadnikach wodno-górskich wywołują co najwyżej uśmiech politowania i złośliwy komentarz. W każdym razie kadra Polski rozpocznie po MŚ nowy rozdział. Plusem złej gry zawsze może być pewien odpływ pikników, fajnie byłoby kupić kiedyś bilet na mecz Polski w kasie i zastać tam kibicowską odzież zamiast paziowych pióropuszy… Kto wie, kto wie… Mundial ogólnie chuligańsko raczej żałosny, a więc rosyjscy chuligani pisali prawdę w wywiadach dla polskich mediów kibicowskich… Nie wierzyłem, przyznaję, cóż za przejaw ksenofobii, heh. A kolejne Mistrzostwa Świata będą już egzotyczne do potęgi… Na szczęście wracają ligi – europejskie i krajowe… 10 lipca Mistrz Polski gra z Cork City (fotka obok i niżej od www.hagi77.com).

(więcej…)


Coming soon… (8). Spis treści papierowej „Drogi Legionisty” nr 23 !

No powiedzcie, ilu już „Drogę Legionisty” skreśliło? A ja napisałem kiedyś, że twórczość to dla mnie coś więcej niż sezonowa zajawka! Prace nad 23 numerem klasycznej „DL”ki dobiegły końca. Dziękuję Hagiemu za dostarczenie klimatycznych zdjęć, podobnie GP! Dzięki dla Tommego za narysowanie okładki i dla wszystkich korespondentów za teksty! Dziękuję najwierniejszym czytelnikom, że jesteście i że jest dla kogo tworzyć. A teraz zobaczcie po tytułach co czeka Was na tych stu kartkach, które właśnie się wydrukowały…

(więcej…)


21.06.18 Specyficzne wejście sióstr zakonnych na Jasną Górę… Polska!

Zobaczcie to zdjęcie z wejścia… salezjańskiej pielgrzymki ewangelizacyjnej na Jasną Górę w Częstochowie. Ja wiem, ja wiem – siostry, spokojni goście, z których najpewniej nikt nie miał nigdy nic wspólnego z chuligaństwem (chociaż kto wie…). Ale jaram się tym, że tacy ludzie czerpią inspiracje od elity ulicy, a więc właśnie od kibiców! Nie od hippsterów sączących latte na popularnym placu. Chusty, zasłonięte buzie, race… nawet siostry zakonne potrafią odnaleźć się w takiej stylistyce. I fajnie… Fajnie, że polskie zakonnice śmigają z racami, a nie np. organizują konferencje, że to nie wypada i „prawdziwa młodzież to ta siedząca w domu”. Niech krytycy takich wydarzeń jak pielgrzymka kibiców na Jasną Górę oglądają i wkurzają się dalej. Boże Chroń Pielgrzymów!

(więcej…)


14.06.18 „O wszystkim i o niczym”.

Oglądałem ostatnie mecze Polski i powiem Wam, że serce boli. Serce boli, gdy widzi się te trybuny. Z jednej strony radość, że mamy polskiego idola (a nawet kilku), który dodatkowo nagrywa materiały o Jezusie, a z drugiej w związku z lepszą grą niż kiedyś wymieniła się publiczność. W czasach pięknego Hej Pooolska Goool Lolololololoooo z Łazienkowskiej kadrą interesował się mało kto, a większość dzisiejszych pikników myślała zapewne klasyczne a jebać tych dziadów. Biało-czerwoni wygrywajcie dla nas! Dla tych, którzy oglądali Was wtedy, gdy ulice podczas meczu wcale nie były takie puste, a Heniu ze Staszkiem woleli do piwska i kiełbasy oglądać kabarety w Opolu… W każdym razie 7:00 rano, ciepło, z pieskiem do kiosku po „Przegląd Sportowy” z dodatkiem. Dziś zaczyna się mundial, obejrzy się meczyk, niedługo ruszam z dzieciakami na obóz, tam też będziemy gadać o tym co w futbolu najważniejsze i wcale nie będzie to fakt, że Polska na MŚ jest, a Włochów nie ma…

(więcej…)


8.06.18 „O wszystkim i o niczym”.

Czasem na różnych zawodach sportowych i innych tego typu wydarzeniach dzielę pokoje hostelowe z innymi trenerami/zawodnikami. Tradycyjnie od lat jest to kolejna szansa na uzyskanie dowodu, że mam specyficzne zainteresowania poza sportem uprawianym i nie interesują mnie tematy z „magazynów dla nowoczesnych mężczyzn”, np. „nowe zapachy” w sensie dezodoranty (!), czy też ocenianie kolejnych modeli autek i innych gadżetów. Napakowany gościu siedzi z kobietami i wąchają co jest podróba, a co oryginał zapachu – ja wiem, że trzeba pachnieć, a nie śmierdzieć, ale no… nudy jak cholera! Cieszę się zatem, że mogę Wam ponownie pisać o tym, co ciekawe i że niedługo zaczyna się w Rosji święto normalniejszych facetów! Cieszę się, że odebrałem pakę z ciekawymi książkami. Ogólnie – jedno się w „DL” nie zmienia od 10 lat. Cieszę się, gdy mogę uciec w swoje zajawki.

(więcej…)


Coming soon… (7). 100 stron „DL” nr 23 na 100 lat Niepodległości!

100 stron papierowej „Drogi Legionisty” na 100 lat Niepodległości kochanej Polski! W lato 2018 światło dzienne ujrzy starannie zrobiony fanzine z nowymi tekstami na aż 100 starannie zapisanych i narysowanych kartkach!


4.06.18 „O wszystkim i o niczym”.

Jasne, że wiem, iż Mistrzostwa Świata to Modern Football. Tylko to nie tak, że mamy całkowicie ten wielki futbol zostawić, to oddanie pola walki! Tak jak w ligowych warunkach z Legią – pamiętacie felietony po przeprowadzce na nowy stadion? „Będzie inaczej, ale to nasz dom”! Na mundialu jest gorzej… masa tam clownów i farbowanych lisów, ale nie powinno też zabraknąć prawdziwych fanów! Idzie święto, nie ukrywajmy… Są goście, którzy jadą do Rosji na mundial, są tacy, co będą kupować tandetne gadżety za 9,99 zł z hipermarketu i udawać, że interesują się piłką (tylko jak jest piwo i mundial), a są tacy, którzy będą śledzić Mistrzostwa Świata za pomocą m.in. Internetu, ale będą szukać nieco innych doniesień niż z boisk (chociaż z boisk pewnie przy okazji też), takich nieco zakłócających cukierkowy obraz nowoczesnego futbolu. No cóż, jeśli są takie możliwości to człowiek przynajmniej sprawdzi kto nocą rzucał plastykowymi krzesełkami z ogródków rosyjskich starówek… A przy okazji pokibicuje swoim, reprezentantom podwórka, na którym się wychował i kilku innym ekipom, a to z różnych subiektywnych powodów!

(więcej…)


1.06.18 „O wszystkim i o niczym”.

Może byłbym martwy dla świata, ale musiałby zniknąć futbol. A nie. Jeszcze musiałyby zniknąć książki i muzyka jako taka. Hm. No i kobieta. Ale czekaj, czekaj. Bycie martwym dla świata może oznaczać to, że czytasz, słuchasz, kochasz, oglądasz futbol i oczywiście wierzysz w Tego, w którego znaczna cześć świata nie wierzy. Bo czy świat zachodni, ten dla którego warto być martwym, czyta…? Czy potrafi kochać, czy tylko tak mu się wydaje? Czy współcześnie powstaje wiele wartościowej muzyki? Tej, tej, a ten futbol…? A na futbolu wiszą transparenty dla świętej pamięci Alfiego…, kumasz? To co ja rozumiem poprzez futbol zostało przez świat dawno odrzucone i nawet za PiSu (ależ niespodzianka) trąbi się o tym w złym kontekście w mediach. By ulica powiedziała od czasu do czasu prawdę światu, musi się najwidoczniej wybiegać… Tak już ma. Na miniaturce Teutonia 05 – Holstein Kiel II (chuligani HSV) z 30.05.2018. Na Zachodzie z bieganiem sobie nie poradzili, ale z politycznie niepoprawnymi transparentami owszem… bądźmy czujni!

(więcej…)


1.06.18 Szkoła ciszy. Fotoreportaż z wizyty w zakonie w Grabowcu (2).

Zaraz, zaraz – gdybym chciał żebyś milczał to już dawno bym Cię powołał, ty masz krzyczeć! Wracaj do miasta i opowiadaj o mnie! Nie wiem, czy taką rozmowę z Bogiem sobie wmawiałem, czy faktycznie z nim rozmawiałem po kolejnej wizycie u sióstr Betlejemek w Grabowcu… W każdym razie wczoraj znów byłem zachwycony i znów czułem po upływie doby, że… czas wracać do swojego środowiska… Cieszę się bardzo, że życie mnichów jest dla nas, tych wiercących się, dostępne. Można pojechać do Jezusa „all inclusive”, a więc mając przed sobą te niezwykłe osoby i uczestnicząc w ich modlitwie, a potem wrócić do swojego, nieco bardziej hałaśliwego powołania. Ogólne fotki terenu i części zakonu sióstr wrzucałem Wam już w kwietniu: LINK DO CZĘŚCI 1 Z KWIETNIA TEGO ROKU Dziś pragnę dodać lepszej jakości ujęcia samych sióstr, które w tegoroczne Boże Ciało mogłem swobodnie zrobić! Obok na miniaturce ich (wzruszające mnie) klękanie, które przy częstym katolicyzmie kucanym (co by sobie spodni nie pobrudzić…, tak mawiał tata śp. księdza Kaczkowskiego) wygląda co najmniej ortodoksyjnie…

(więcej…)


28.05.18 „O wszystkim i o niczym”.

Dzień Dobry! Wczoraj była rocznica mojego powrotu na Narodowym ale powiem Wam, że ważniejsza od wyniku była ta chwila! – napisał 28 maja na swoim fan page spiker z Łazienkowskiej, a więc Łukasz „Juras” Jurkowski, dodając zdjęcie z wyjścia do oktagonu. Jednocześnie widzimy na twarzy zawodnika (a tą twarz każdy zna bardzo dobrze z TV, stadionu Legii itd.) typowy dla startu stres i adrenalinę oraz tą uniesioną w geście triumfu pięść – ja już wygrałem, jestem tu! Śledzę treningi, blogi Jurasa i wierzę w szczerość jego podejścia – najważniejsze to przewalczyć, dać dobrą walkę, spełnić się po raz kolejny, a reszta jest nieważna. Oczywiście, lata lecą – będą nas oceniać z boku, ale jak powiedział starzec Hagioryta: Nie można jednak wymagać od świń czołobitności wobec lilii. Każdy zawodnik po trzydziestce, niekoniecznie występujący na takich dużych galach, wie jak ważne jest czasem po prostu wyjść do walki i ją przewalczyć na poziomie, na który udało się w pocie czoła przygotować. A Ty… marzysz jeszcze?

(więcej…)


21.05.18 „O wszystkim i o niczym”.

Za nami koniec sezonu ligowego, a już 14 czerwca pierwszy mecz Rosja – Arabia Saudyjska na Mistrzostwach Świata u naszych wschodnich sąsiadów. Niszowi łowcy sensacji prześcigają się w kiepskich reportażach ze starymi fragmentami walk, że co to w tej Rosji będzie. Cóż…, że to Rosja – wszystko być może… Dużo już powiedziano o tej imprezie, co czytam rosyjskich chuliganów to zapewniają oni, że przez tajniaków nie będą polować, ale coś nie sądzę. Jeden, drugi telefon od znających miasto małoletnich ryzykantów i co, nie wyjdą naprzeciw panoszącym się po mieście XYZ…? Kto wie, zrelacjonują Ci, którzy jadą. My tu w Polsce będziemy kibicować za sprawą TVP, obserwując masy Januszy z kratami piwska i w dziwnych gadżetach z Biedronki. Co zrobić – „kyokushin” i do przodu ;-).

(więcej…)


CWKS Legia Warszawa Mistrzem Polski 2017/2018 !

– Zimno mi, daj owijki! Tak popisać się chciał na oko dwunastoletni dzieciak, zapewne bywalec stadionów, w zatłoczonym tramwaju, kiedy wracałem nim w ciepły majowy wieczór. „Pokażę, że mam owijki bokserskie, a pretekst to niby -zimno mi w łapy-”. Jego kumpel pokornie wyjął owijki z torebeczki. Dobre… Taka teraz moda wśród małoletnich kibiców, przeżywają fajny czas z ciarkami na ciele. Zawsze lepsza ta moda niż rzyganie w owej komunikacji miejskiej. Ale są też fanatycy, którzy już dawno wyrośli i wzbudziliby w Tobie strach gdybyś im podpadł. Są też spokojni kibice i zwariowani na punkcie kibicowskiego życia ultrasi… Wszyscy, którzy są za Legią mają dziś swoje święto. Radość w pociągach, tramwajach, blokach, domach, na osiedlach! Cieszy się pijak w klatce, macha marynarką szef z korporacji… Barwy łączą wszystkich. Legia Warszawa Mistrzem Polski 2017/2018!

ŁG


Coming soon… (6). Noc, która jest tylko przejściowa…

Okładka „Drogi Legionisty” nr 23 (lato 2018) będzie oczywiście czarno-biała. Czarny to mój ulubiony kolor – zaraz obok białego. W ruchu Autonomicznych Nacjonalistów symbolizuje on noc, po której wstanie nowy (lepszy) świt. Ostatnio – studiując książki o ikonach – natrafiłem na znaczenie „mnisze”. Na Wschodzie mnisi noszą czarne habity, co symbolizuje „przejściowość”, drogę do odrodzenia i podkreślenie marności tego świata. Mówi Wam to coś czytelnicy…?

ŁG


17.05.18 „O wszystkim i o niczym”.

Legia będzie Mistrzem, humor jest, bo i czemu ma go nie być… A jak jest humor to musi być suchar z życia wzięty! W wakacje znowu „odpocznę” na obozach sportowych z dziećmi. Dlaczego „odpocznę” w cudzysłowie? Niech za przykład posłuży anegdota. Pokój trenerów, godzina 6:00 rano. Wszyscy śpią. Pukanie do drzwi. Otwiera trener (nazwijmy go tak…) Sebastian i widzi gromadkę dzieciaków: – Czego? – Jest trener Darek? Trener Darek podchodzi sapiąc z nerwów i zmęczenia… – No, bo co my mamy robić? – Idźcie spać! Trzask. Za około trzydzieści minut pukanie. Trener Sebastian już z łóżka krzyczy: – Czego!? – Jest trener Darek? – Sra! Cisza. Już po 7:00 ponowne pukanie. – Jest trener Darek? – Nieee, sraaa! Po czym trenerzy słyszą jak dziecko wykręca pod drzwiami numer do mamy i mówi do niej m.in.: – No chciałem powiedzieć trenerowi, że mnie boli, ale pan Darek cały czas sra… I takie to będą wczasy… Za nic bym ich nie zamienił, to przecież polskie dzieciaki i mają być silne, ole! Kibicowanie też jest jedyne w swoim rodzaju… dzisiaj m.in. link do ciekawego, nowego reportażu po angielsku (miniaturka obok). Generalnie – sport to jest życie! Uprawiany i oglądany. Warto w tym być!

(więcej…)


14.05.18 „O wszystkim i o niczym”.

Tak, widziałem głośny filmik chuliganów z Kijowa i tak – podobał mi się. To nie tak, że leciałbym do nich z durnowatym uśmiechem strzelić miśka, czy też ufał po kilkudziesięciu sekundach filmu video, ale wierzę w intencje. Filmik to dla mnie takie zaskoczenie jak awantura na finale Pucharu Grecji AEK – PAOK, czyli żadne. Od lat „Droga Legionisty” zamieszczała materiały i informacje ze Wschodu, czy też udzielała im głosu na łamach (tłumaczone wywiady itd.). Czy to sami super goście? No nie… Ale już na pewno nie sami „komuniści i banderowcy”. Mam szacunek do braci Słowian – oczywiście jeśli oni mają szacunek do mojej Ojczyzny. Kosa kibicowska? Spoko – ale kibicowska/dla sportu, a nie za narodowość w oparciu o stereotypy. To, że jako nacjonaliści XXI wieku widzimy w niektórych (!) ze Wschodu sojuszników – to już kwestia wielokrotnie przez Autonomicznych Nacjonalistów opisywana. Fajne tam rzeczy też robią, które mogą być alternatywą dla młodzieży zamiast życia żałosnego narkomana (lub dilera). Wbijajcie – dzisiaj będzie sporo opowieści dziwnej treści… typowe „o niczym”!

(więcej…)

Strona 4 z 73« Pierwsza...23456...Ostatnia »