ksiazka droga legionisty


#nienawidze_swiata_ktory_mnie_nakreca


4.02.17 „O wszystkim i o niczym”.

Ostatni Prawdziwy BuntNa zlecenie prokuratury policja przeszukała siedzibę Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, a także mieszkania kilku jego pracowników. Ma to ponoć związek ze śledztwem, które wskazuje na liczne „grzechy” tych „antyrasistów”. Oczywiście ludzie „z genem Pankowskiego” (pamiętacie?) odbijają piłeczkę, że to już państwo policyjne, co oczywiście równoznaczne jest z faszyzmem itp., itd. Ogólnie… „czas uciekać na zachód”, w którym ponownie uzbrojeni funkcjonariusze na ulicy (Francja). Przeciwnicy PiSu nie wgłębią się w temat i będą burczeć „na faszyzm”, mimo że za ich „oświeconych” rządów podobne praktyki także miały miejsce, a nawet były dużo gorsze. Równocześnie PiSowcy nie będą zbytnio skupiali się na debilizmie typu wycinanie serduszek Owsiaka z ekranów TVP. I mielimy demokrację – najnowszą chorobę chorej grzechem pierworodnym ludzkości.

(więcej…)


28.01.17 „O wszystkim i o niczym”.

LondynChyba jakieś poczucie odpowiedzialności mnie dopada, bo kilka dni nic (prawie, heh) nie napisałem z powodu roboty. Cholera jasna! Ale ma to swoje dobre strony. Przebywając wśród ludzi, we wspólnocie, z którą coś ciekawego budujesz (przeczytacie o tym kiedyś indziej) omija cię cały, no – prawie cały, bo ludzie też są różni – syf tego świata. Wystarczy, że trzy dni mnie nie ma i znikają te Nowoczesne z ich bezsensownymi protestami, frustrat piszący z wygodnego fotela „Majdan – już czas” i tym podobne bzdury. Naprawdę z tej perspektywy świat inaczej wygląda. Jednak posądzanie mnie o literackie lenistwo jest bezpodstawne, niczym posądzanie Legii o rasizm przez Langila, bo musicie wiedzieć, że znów powstaje coś na papierze. Wracając do ciszy w głowie. My tu, uliczni nacjonaliści, nie mamy co zajmować się KODem, Owsiakiem, przepychankami na górze… Śmieszność Kijowskiego jest ujawniona, a reszta (to, że nadal ma jakieś poparcie) jest wynikiem ignorancji społeczeństwa, lub jego (czasem zdrowego… przynajmniej dla mózgu) niezainteresowania. To nużące pisać oczywistości, aczkolwiek zgadzam się – ktoś musi, bo ci drudzy by zakłamali świat na amen. Dlatego polityka jest nie do końca dla pięknych głów, które chcą coś więcej niż mielić demokrację. Każdy uliczny kontrrewolucjonista ma coś z dziecka, albo z artysty – nie boi się pójść za marzeniami. Zarówno my jak i realiści mamy rację, bo zarówno my jak i oni jesteśmy częścią wielkich zmian. Nie bójmy się zatem marzyć i budować lepszego świata.

(więcej…)


20.01.17 „O wszystkim i o niczym”.

celtyk koszulka miniOd jakiegoś czasu miesięcznik „TMK” podejmuje również tematy nacjonalistyczne, bardzo fajnie. Szkoda, że nie jest to nowoczesny nacjonalizm, a raczej powroty do historii, ale dobre i to. W grudniowym numerze kibic Zawiszy pisał o panslawizmie w myśli endeckiej. Przy końcu znajduje się takie zdanie: Warto przy tym zauważyć, że bardzo rzadko miał miejsce w historii wspólny cel polityczny przynajmniej części państw słowiańskich. No w porządku…, a dziś? O ile super specem od historii nie jestem, to wydaje mi się, że XXI wiek przyniósł białej Europie wspólny cel jakim jest ochrona resztek naszej cywilizacji przed najazdem z obcych kultur. Wiem, że każdy już – nawet w środowisku – rzyga tym tematem imigrantów, ale z pewnością jest to wspólny problem Słowian i nie tylko, który zapowiadaliśmy zresztą już kilkanaście lat temu. Kto wie, może na fundamencie obrony Europy powstanie choćby częściowa, międzynarodowa współpraca w celu uszczelniania granic? Nie jest to sprawa błaha, wszak Islam to polityka i będzie narzucał swoje reguły gry coraz mocniej!

(więcej…)


zapowiedz fotka


16.01.17 „O wszystkim i o niczym”.

morsIdziemy razem: kwartet maszerujących popierdoleńców, jak pisał Irvine Welsh. Idziemy szybkim tempem w kierunku jeziora przy minus kilku stopniach, zaraz wskoczymy do lodowatej wody otoczeni padającymi płatkami śniegu. Udało się zamorsować! „To trzeba być hardcorem” – mówią niektórzy. Gówno, nie hardcorem. To wszystko kwestia przełamania psychicznego, morsują lansujące się na fejsie koksy i nudzące się stare babcie. Od razu wiedziałem, że wskoczę, ale wypieprzałem z przerębla już po kilkunastu sekundach. Jaja i stopy zimne jak spojrzenie Macierewicza. Satysfakcja ogromna niczym straty Legii w ataku jeśli chodzi o obecne okienko transferowe. Morsować jedzie się niepewnym, ale ubiera się po tym bardzo rześki i zadowolony. Typowe endorfinki szczęścia zrodzone z małych rzeczy popierdolonych, które najbardziej lubią sportowcy. Ogólnie polecam, a sam szykuję się do bicia krótkiego póki co rekordu. Dziesiąty rok pieprzonego straight edge zobowiązuje! Ale żeby nie było, to tak naprawdę mało ważne.

(więcej…)


9.01.17 „O wszystkim i o niczym”.

hcRozpisywać się czego to amerykańskie wojska nie będą tu robić nie mam zamiaru, bowiem ich obecność w Polsce jest naturalną konsekwencją „sojuszu” w jakim się znajdujemy, a jeśli krytykować – to raczej sam korzeń, co czynię w miarę regularnie. Człowiek dla którego polityka to zbyt mało, zabiera się za twórczość. Książki, wiersze, muzyka, malarstwo itd. Szuka się czegoś piękniejszego, głębszego niż nagłówki z onetów. Powiecie, że demoliberalna polityka jest dla twardych graczy, ja bym dodał, że raczej dla graczy, którzy zgadzają się (nieliczni w sprawie dobra i zła, liczni z powodu kasy) pozostać na dole, na polu gry bez reguł. W świecie gdzie trwa przepychanie między mediami władzy i opozycji, którym średnio zależy na obiektywizmie. Przyznam, że zdjęcie Ryszarda Petru oraz Joanny Schmidt wywołało we mnie obrzydzenie. Nikt nie jest idealny, ale do cholery… Najpierw poradźcie sobie ze sobą i swoimi rządzami, a potem bierzcie się za rządzenie narodem. Nie mają na to czasu, bo konkurencja o twarzy pokrytej pudrem nie śpi i będzie kilka kroków do przodu w tym wyścigu. Jak od tego nie uciekać? Ilość koksu, paradoksu, zmieniła tu bieg historii…

(więcej…)


3.01.17 „O wszystkim i o niczym”.

elkW kraju głośno o „wojnie pod kebabem”, co oczywiście przytaczam pół żartem, mimo że finał był tragiczny. Wiadomo, że to specyficzne nagłaśniać kosy dawane przez ciapatych, przy równoczesnym przejściu do porządku dziennego z kosami „międzypolskimi”, ale wiemy wszyscy, że samo pojawienie się tego typu społeczności – tym bardziej w małym mieście – wywołuje bardzo częste konflikty. Warto tu przywołać stare proste: multi kulti nie działa. I tyle. Fakt – sprzeciw bywa żałosny. Z drugiej strony… przynajmniej jest nagłośniany. Zamiast niemieckiego milczenia mamy rozdmuchanie jednej sprawy do granic możliwości, co same z siebie nie jest złe dla sprzeciwu wobec imigrantów. I „tylko” chłopaka szkoda… A jeszcze większa szkoda, że sprzeciw wobec imigrantów, który jest czymś uzasadnionym, może być kojarzony jako głupota za sprawą garści patologów, którzy sami nie zachowują się jak trzeba. Jak było w tym przypadku? Nie wiem, nie było mnie tam, a mediom i policji nie wierzę z zasady. Niestety, coraz częściej również mediom pro prawicowym. Jeszcze chwila i będzie trzeba się zgodzić z tym, że nastroje antyimigranckie to głupota, bo większość na głupocie jest oparta, a przynajmniej na niecałej prawdzie. Kłamstwo ma krótkie nogi, pamiętajcie, że to działa we wszystkie strony! Zaczyna mi się rozjaśniać rozumowanie kolegów-nacjonalistów z Zachodu, którzy się odcinają… Odcinają się od pewnych środowisk, bo skoro przeżarła je głupota i patologia?

(więcej…)


27.12.16 „O wszystkim i o niczym”.

prokuratura-ukrainaWalczę z ideami, o których nawet nie mam przekonania, czy istnieją – stwierdził Antoine Waechter. Ja jestem pewien, że „idee KODu” nie istnieją, to po prostu „demokratyczne cwaniactwo”. Kurde, też bym chciał mieć fotkę z okupowania Sejmu! Albo chociaż prokuratury, jak na ikonce obok (przedstawiającej czasy ukraińskiego Majdanu). Albo ta specyficzna „sesja rady miasta Łuck”, pamiętacie? Zdjęcie wrzucam niżej. „Opozycja” (wobec innych liberałów, ale nie chce mi się powtarzać…) protestuje do początku stycznia. Jednak przetrwali święta bez klimy, oddaję honor (heh)! Fotki z „protestowania w czasie świąt i Sylwestra” ważniejsze! Te relacje na portalach, filmiki z „okupacji”! Nowoczesna walcząca z władzą autorytarną! To podobny Matrix jakby Grower sam sobie wybudował pomnik obok Mickiewicza, a potem zostawił pismo, że po śmierci chce być pochowany na Wawelu! A co…, skoro każdy może być antysystemowcem, okupantem Sejmu, a nawet malarzem (sztuki współczesnej) – czemu ja nie mogę zginąć w galerii sław, mimo grafomaństwa do potęgi?

(więcej…)


#nienawidze_swiata_ktory_mnie_nakreca

tyl-okladki


21.12.16 „O wszystkim i o niczym”.

aleppoDziś zaczniemy od wieści radosnych. Pamiętacie zapewne wywiad redaktora TVN, który na ŚDM natknął się na Syryjkę z Aleppo i był zdziwiony, że tam funkcjonuje życie i jakoś sobie dają radę. Niedawno Aleppo zostało wyzwolone od rebeliantów (powiązanych z Al Kaidą), których popierało USA: informacja . Wyzwolicielami byli Rosjanie i ludzie Asada. Jedna z dziennikarek pokazała, jak tam się z tego powodu ludzie cieszyli, wejdźcie na Twittera: link, a to jest jej blog: link. Obok i w aktualizacji wrzucam jej zdjęcia. Oczywiście w naszych mediach (a raczej w mediach polskich, amerykańskich, europejskich…) cisza. Nie gra to z linią Putin, Asad = zło. Naprawdę budujące te zdjęcia! Pierwszy raz od czterech lat będą oni mieli święta, a do Aleppo wracają ludzie z obozów dla uchodźców! Oczywiście nie z tych europejskich, tylko syryjskich i okolicznych. Cóż, proste Wesołych Świąt nabiera tam jakże głębszego znaczenia!

(więcej…)


19.12.16 „O wszystkim i o niczym”.

ludzieNiebieskie, grudniowe niebo przecinają samoloty. Ciekawe, że dla żyjących 200 lat temu byłby to całkiem egzotyczny widok, niewyobrażalny. Jakie będzie niebo za 200 lat? Mównicę sejmową przecinają zaś twarze „protestującej opozycji”. Jaka będzie polityka za 200 lat? Pewnie, w przeciwieństwie do nieba, podobna. PiS przegina pałę i daje kolejny, tym razem oparty na prawdzie, pretekst tak zwanej opozycji do głośnych protestów (tu już kłamstwo płynie strumieniami…). Wiadomo, że oni tylko czekają – dobrze przygotowani – na okazję, czasem sami je powodują, ale na tym polega demokracja (sic!). Widzę po reakcji szarych ludzi w otoczeniu (nie z klimatu!), że trudno się będzie PiSowi z tego wybronić – wiadomo, nagłówki gazet i internety żyją swoim życiem, mając ogromny zasięg. Zbiera się… Zbiera się na potężne pchnięcie wahadła historii politycznej. Na „demokratycznych barykadach” ludzie typu bohater afery podsłuchowej Radosław Sikorski, czy też Tomasz Lis wypisujący o „zamachu stanu” i bez skrupułów namawiający do ulicznego buntu. Pojawiają się jakieś żałosne nawoływania do „polskiego Majdanu”. Naprawdę, serce boli, gdy się na to patrzy. Zamiast pracować dla Ojczyzny, System skonstruowany jest w ten sposób, że walczą ze sobą dwa obozy hipokrytów. Demoliberałowie machają z „okupowanej mównicy” znaczkami kojarzonymi z Solidarnością – z tą piękną podziemną legendą. Zabrany symbol, jak niedawno słowo „antysystemowość”. Wszystko próbuje się zabrać, wypaczyć, wyruchać wręcz. A my to komentujemy, jak ja teraz. Demokracja to po prostu hardcorowa rozrywka dla dorosłych, w której co sprytniejsi mogą sporo zarobić. Nie jestem ani za jednymi ani za drugimi. I nawet czuję się patriotą. Patriota nie ma dziś łatwo w odnalezieniu celu.

(więcej…)


16.12.16 „O wszystkim i o niczym”.

postacCzłonkostwo Albanii w Unii Europejskiej jest „ważnym elementem stabilności i bezpieczeństwa w Europie i regionie” – powiedziała premier Szydło po wizycie w Tiranie. Żołnierze USA w Polsce też są „ważnym elementem stabilności”, przypominam. Coraz lepiej… „Prawą ręką” wdrażane są kontrowersyjne pomysły, zawierane „śliskie” sojusze, a „patriotyczne media” żyją głównie KODem oraz osobnikami w postaci Lisa, czy Michnika. Jakie czasy taka „prawa ręka”? Wynalazki typu KOD jakby nie pozwalają prawym ludziom myśleć dalej, skupiamy się na obrzucaniu błotem. Zamiast skupiać się na Unii Europejskiej (na jej ewentualnym i upragnionym końcu), na polityce zagranicznej itd., „koncernowej bujance” po Ojczyźnie, na realizacji marzeń o Wielkiej Polsce, ludzie patrzą w stronę tonącego okrętu, czy spacerującego, przerażonego stanem własnego konta bankowego Adasia. Tak, on (jego następcy?) jeszcze kiedyś wypłynie na szersze wody, bo tak to już jest w demokracji, która rzekomo się kończy (jak była tak pozostanie pokraczna) – raz jedni, raz drudzy, albo trzy razy jedni, raz drudzy itp. Ale co z tego, że kiedyś ponownie skrajni liberałowie oszukają większość? Czy tak zwana prawica powinna teraz skupić się, co jest zresztą nową tradycją w Polsce, na emocjach i poświęcić lata na własną, ludzką satysfakcję w postaci komentowania ruchów bandy pajaców? Jeśli zależy nam na Polsce – szkoda czasu, trzeba grzebać głębiej. Myślałbym raczej o sprowadzeniu ich na margines, jeszcze większy niż sami się robią. Co innego konkrety – jak pomysł (słuszny) odbierania szlachetnych odznaczeń mordercom. Szach, mat i przejść do spraw poważnych. Również w mediach! To przecież media, portale społecznościowe kształtują trendy w tym, czym żyje opinia publiczna. Ale gdy jedną ręką odbiera się odznaczenia mordercom w służbie Wschodu, warto nie być marionetką Zachodu… Czego większość widzieć nie chce.

(więcej…)


„To My Kibice” numer z grudnia 2016. Fragment „NŚKMN”. Czytałeś?

tmk-grudzien-2016

Strona 5 z 66« Pierwsza...34567...Ostatnia »