18.06.10 „O WSZYSTKIM I O NICZYM”.

Sesja to morderca – to hasło powtarzane przez wszelkich studentów, ale tym razem pójdę w tą masowość i je powtórzę także. Morderca. Zamiast szerzyć nacjonalizm i miłość do Legii Warszawa trzeba czytać o jakiś niezbyt ciekawych statystykach, ekonomiach i gospodarkach. A i tak nie jest to gwarantem sukcesu, i zapewne czeka kampania wrześniowa…Nie wspominając o tym, że belfry nie odpowiadają na maile od drogalegionisty@gmail.com  bo ich doktorska duma została urażona gdyż ich student wolał raczej gdzieś pojechać w sobotę niż być na ich wykładach. No cóż…od początku studiów, ba – od początku edukacji, „dziwnym trafem” (heh) rachunek sumienia przychodzi na sam koniec. No tak…są przedmioty ciekawe, nad którymi aż chce się siedzieć i takie, które trzeba potem poprawiać bo nawet buczące z ekranu trąbki nie są w stanie wygnać do książek (polecam straszaka: http://i.imgur.com/L51Sn.jpg). Co Was to jednak w sumie obchodzi – w założeniach miałem napisać, że mało mam ostatnio czasu na rozkminianie o życiu :-). A w lipcu szykuje się dłuższa przerwa w aktualizowaniu e-zina, ale o wszystkim zostaniecie dokładnie poinformowani gdyż „DL” dba o swoich czytelników (tak w kwestii brutalnej auto reklamy). Nie zanudzając – zapraszam na kolejne „O wszystkim i o niczym”.  

(więcej…)


GUANTANAMO – OBÓZ KONCENTRACYJNY XXI WIEKU!


15.06.10 „O WSZYSTKIM I O NICZYM”.

Nie wiem po co tracę czas na czytanie wypowiedzi takich ludzi jak Miklas czy jeszcze niedawno Trzeciak…”W pierwszej kolejności zawodnicy z Polski, potem dopiero zagranica”…taki miał być plan. Póki co przyszli do Legii sami zagraniczni piłkarze. Tak wiem – polscy piłkarze są drodzy. Ale czy Miklas z Trzeciakiem nie wiedzieli tego jeszcze rok temu i musieli gadać ten stek bzdur? Odnoszę wrażenie, że praca prezesa bądź dyrektora sportowego w tzw. KP jest jeszcze bardziej zakłamana i polegająca na prowizorce niż praca polskiego polityka. Człowiek traci swój cenny czas by dowiedzieć się o planach wobec jego ukochanego klubu, a od lat jest okłamywany, słowa w ITI rzucane są na wiatr. Znaczą tyle co nic i zazwyczaj (!) nie potwierdzają się. Mamy już kilku nowych obcokrajowców, a szykowany jest jeszcze bramkarz zza granicy oraz „Chinyama 2” z Arki Gdynia. Mówi się też o pomocniku z Belgradu – Tomiciu. Jeśli chodzi o Polaków to jest tylko plotka o Cetnarskim i Nowaku z GKS Bełchatów, ale ich transfery wydają się mało realne. Wnioski są takie, że jeszcze bardziej powiększy się dystans pomiędzy nami – protestującymi fanatykami – a drużyną. Co bowiem takiego Manu obchodzi protest? Zamiast dowiedzieć się czegoś o klimacie nowego klubu poleci do Złotych Tarasów. A po roku gry powie „a o co chodzi w proteście?”. 

(więcej…)


„ULTRAS ART”, CZYLI…MUNDIALOWY KOMIKS!


13.06.10 „O WSZYSTKIM I O NICZYM”.

„Come on England” – przywitał mnie opis na gadulcu jednego ze znajomych kibiców, kiedy odpaliłem komputer. Jakie England? Kilku białych, kilku jakichś tam (Aaron Lennon?) i paru murzynów to jeszcze nie England… „Come on Serbia” – to jest to :-). Tym bardziej, że grają z równie „niemieckimi Niemcami” co „angielska Anglia”. Nie wspomnę już o „Francji”, w której pierwszej „11” znajdziemy aż 4 (?) białych, czyli rodowitych Francuzów z dziada pradziada. To i tak sukces jak na ten kraj, w którym pierwszy murzyn zadebiutował już w latach… 30stych minionego wieku! Próbowałem obejrzeć jakiś mecz w piątek, ale nie udało mi się…W obu przypadkach w okolicach 15 minuty ucieczka sprzed TV. Ale jeeest – drugiego dnia Mistrzostw redakcja zina zasiadła do zaliczenia pierwszego meczyku…a to dlatego, że wstała o 4:30 i o 20:00 nadawała się tylko i wyłącznie na kanapę :-). Wprawdzie ostrą konkurencją był „Asterix na Olimpiadzie” (TVP1 o tym samym czasie), ale jednak postanowiłem zobaczyć tych „Angoli” :-). Chcieć nie zawsze znaczy móc…zasypiającego ze smakołykami naczelnego wyrwano z domu w 20 minucie…Lepiej przemilczeć czemu, heh. Nie napiszę więc póki co o żadnym meczu MŚ, co według „przykładnego kibica” jest zapewne wstydem. Aż się czerwienie cały…W każdym razie zanim zaczął się mecz leciało milion reklam, no tak – MC Donald itd. w zestawieniu z głodującą Afryką to standard. Może pieprzę jak lewak, ale jeśli ktoś interesuje się polityką i chociaż trochę zna chore mechanizmy kapitalizmu – zgodzi się, że sprzedawanie kubka napoju za tyle za ile żyje znaczna część społeczeństwa…przez miesiąc – może wkurwić tubylców. Ci stale żądni zysku bogacze nie są wcale lepsi od murzyna z maczetą – stoją po dwóch skrajnych stronach barykady.

(więcej…)


Z HISTORII POLSKIEJ ULICY…BARANKI BOŻE – NIEDZIELA!

Heh, wzięło mnie dziś na wrzucenie klasyku…Taka jest historia polskiej ulicy, tak było w latach 90tych – wiadomo, że to już nie wróci bo wszystko ma swój czas…Śmieszą trochę bulwersy ludzi uważających się za kibiców, bo niektórzy z nich ogarniają jedynie bunt prosto z legalnej VIVY…Trudno. Jak to ktoś rymował „To dwa światy egzystujące obok siebie więc nie wchodź w ten, który nie jest dla ciebie”…zaryzykowałbym stwierdzenie, że tych światów jest znacznie więcej…

„Dzisiaj jest niedziela – nie idziemy do kościoła…

my idziemy na mecz!

Nas piłka nożna woła!”

Kto tego nie zna ten Mroczek :-).

 


10.06.10 „O WSZYSTKIM I O NICZYM”.

Sezon 2009/2010 dobiegł prawie końca…Dograły prawie wszystkie niższe ligi (CWKS Legia jeszcze zagra), ostatni sparing przed wakacjami grała też kadra Polski. Apropo niższych lig to mieliśmy mocny akcent na zakończenie – na meczu Elana- Zawisza doszło do starcia na koronie stadionu – w starym stylu. Była to kolejna awantura na stadionie w tym sezonie…O którym można wręcz rzec „dymy na stadionie – reaktywacja”. Piłkarsko jednak Zawisza o nic nie grał i – podobnie jak nasi zgodowicze z Sosnowca – nie awansował z II ligi zachodniej. Awansowali Radzionków i Polkowice, a z grupy wschodniej (gdzie utrzymała się Olimpia) weszli LKS Nieciecza (eh) oraz do ostatniej kolejki walczący Kolejarz Stróże. Z I ligi spadli: Wisła Płock (coraz bliżej dna…), Znicz Pruszków, Stal Stalowa Wola oraz Motor Lublin. Dodając do tego fakt, iż do Ekstraklasy wszedł Widzew i KSG – można rzec, że zaplecze straciło mocno na wartości. Spadli z najwyższej klasy jak wiadomo Odra Wodzisław i Piast Gliwice. I teraz mamy przerwę do sierpnia…Pozostaje „emocjonować się” (heh) Mistrzostwami Świata w Afryce. Nie wiem jak Was, ale mnie to „święto futbolu” jakoś nie bardzo interesuje…Niech wygra Serbia, a Serbowie niech rozwalą kilka niekoniecznie jasnych głów – i tyle z życzeń :-).

(więcej…)


„Nowy lepszy świat”?, czyli…co ja robię tu, łu łu…


6.06.10 „O WSZYSTKIM I O NICZYM”.

Polska kampania wyborcza nabiera rozpędu, nawet w święto 3 czerwca były „hity”…Jak zawsze mało w tym wszystkim prawdy, idei i ludzi – a dużo PR i innych nowoczesnych sztuczek rodem z Ameryki (bo marketing, a co za tym idzie polityczny marketing narodził się właśnie w Stanach). Andrzej Lepper pieprzy coś o wierze (bo sondaże o ilości wierzących Polaków zna doskonale…), Napieralski ma o sobie kawałek pseudo hip hopowy (w latach 90tych jego ziomek Kwaśniewski miał utwór disco polo bo to było wtedy w modzie), a do Komorowskiego „wrócił” styl Palikota…Rzucono w niego różowym wibratorem, co było owszem śmieszne, ale nie jestem pewien czy w kampanii nie przyniesie więcej korzyści Bronkowi…Bo dla społeczniaka wyszło po chamsku, a wibreksa Palikota pamiętają tylko ci, którzy interesują się polityką, może też uważni widzowie telewizyjni, na pewno nie wszyscy wyborcy…Kutas lecący w Komorowskiego został rzucony w czasie kiedy więcej oczu jest skierowanych na tego typu ruchy. Teraz zapamiętają przeciwników PO jako chamów…takie są kochani mechanizmy, niestety. Bardziej podobało mi się wytykanie Platformie ostrego języka, bo to przecież od niech wyszło wiele ataków (Palikot, Bronek o zamachu w Gruzji itp.), a PiS był uznawany za „partię nienawiści”. Eh…jebać to bagno. Jak to wszystko wyjdzie przekonamy się po 20 czerwca…A tymczasem zapraszam na „O wszystkim i o niczym”.

(więcej…)


2.06.10 – „O WSZYSTKIM I O NICZYM”.

Cały sezon w Polsce narzeka się na stan muraw…A kiedy jest najlepsza pogoda oraz okres, w którym najwięcej ludzi chętnie wybrałoby się na mecz (przyjemnie, ciepło…) – piłkarze są na urlopach. Tak czy siak – 7 sierpnia i mecz otwarcia nowego stadionu z Arsenalem Londyn (17:00) zbliża się wielkimi krokami. To już tylko ponad 2 miesiące…Multipleks nabiera kształtów, rozmontowywane są też krzesełka na trybunie Krytej. Siedziałem na niej tylko wtedy kiedy nie było wyboru, a więc nie darzę jej jakimś wielkim respektem…Tak czy siak – to kawał historii Legii i trybuna, która wbrew zarzutom o piknikowość – swego czasu prężnie żyła. Można tam było spotkać ciekawych ludzi…a czasem nawet i oprawy. Ale to przeszłość – dzisiaj rządzi ITI oraz nijakość. Trybunę Krytą zapamiętają też piłkarze Lecha, którzy chcieli odebrać medale za Puchar Polski (2004?), a dostali po miskach i bluzgać Wielką Legię to sobie mogli, ale u siebie w Poznaniu…Apropo nowego stadionu Legii…Kontrowersje wywołały wielkie odgrodzenia pomiędzy sektorami, które na multipleksie znacznie utrudnią widoczność. Odgrodzony został też sektor gości – oddzielać kibiców będzie pleksi. Europa panie…I tylko działacze ze słomą w butach. Cały czas bojący się wileńskiej armii gdyż (w przeciwieństwie do sektora gości!) nasz młyn oddzieli od fanów „Klubu szalonych dziewic” krata…No i fajnie, chociaż będzie jakiś klimacik – czym więcej krat tym więcej zwierząt (nie obrażajcie się, sami przecież zakładamy na siebie ciuchy Animals!) będzie chciało w nich przebywać. Niech budują mury…Wszędzie totalitaryści budują mury – na przykład żydzi w Palestynie. Porównanie działaczy KP do tej nacji niekoniecznie jest przypadkowe, heh. Ciekawym rozwiązaniem jest też umieszczenie sektora gości…pod sektorem gdzie siedzieć będą Legioniści. Na pewno będzie to owocowało pełną kulturą (poprzez plucie nie tylko truskawkami, czy też rzucanie napojów chociażby…) jakiej życzy sobie Mariusz Walter. I to nie ze strony „kiboli” bynajmniej, bo my będziemy siedzieć gdzieś indziej…Szczerze? Nie mogę się już tego 7 sierpnia doczekać…I to bynajmniej nie dlatego, że zobaczę jakąś gwiazdę Arsenalu…

(więcej…)


31.05.10 – „O WSZYSTKIM I O NICZYM”.

„Otwórzcie granice” – to popularne ostatnio hasło, tzn. popularnie normalni ludzie się z niego śmieją. A takie hasła płynęły z lewackiej demonstracji po zastrzeleniu murzyna w Warszawie. Jak już nie będzie cienia szansy dla nacjonalizmu to chyba… dołączę się do jego skandowania. Otwórzcie granice – a pierwsi znowu zamkną je ci, którzy to krzyczeli…O ile będą żyli rzecz jasna. Gdyby od Chin, Korei, a także Afryki nie było separacji granicami to…Czy oni (lewacy itp.) naprawdę myślą, że te miliony by tu przyszły grzecznie prosić o zasiłek, heh? Jasne…otwórzmy granice – taa – będzie raj jak chuj. Miliony czarnuchów oraz dzikich żółtków w dzień nadrobi swoje zacofanie i doskonale zrozumie pacyfistyczną wizję nowego świata oraz zrozumie anarchistyczną idee uczciwej wymiany dóbr zamiast pieniądza :-). Za dużo reage – za mało powietrza (przynajmniej tego bez dodatku THC…) i utopia grzecznego świata wielu ras uroiła się w baniach na dobre…Jest to na tyle debilny pogląd, że nawet kibice – mimo, iż czarnego zastrzelił znienawidzony przez nas policjant – wiedzą, że coś z zachowaniem imigranta było nie tak…Tak nie wygląda normalny słowiański kraj…Z murzynami handlującymi bronią na ulicach. Wiemy to my – wiedzą to Serbowie, Chorwaci, Węgrzy i inni, w których żyłach płynie „stara dobra patriotyczna” krew…Ciekawi mnie kiedy doczekamy się naszej wersji tej piosenki:

, na której na VIVIE czarni rymują PO NIEMIECKU w Niemczech, że zbierają ekipę na białych…I ten znak „czarnych panter” w 1:42…wyobrażacie sobie np: salut na VIVIE? Heh…Chuj kogo obchodzi, że ktoś skrzywdził ich człowieka – nie będą w żadnym kraju uczyć kultury, zasad i interpretacji historii jego rodowitych mieszkańców…

(więcej…)


Z HISTORII POLSKIEJ ULICY…LATA 90TE

W pewnym momencie koleś się „zawiesi” – przeczekajcie to i będzie fajne ujęcie jak skinheads’90 lecą ze sprzętem :-).


28.05.10 – „O WSZYSTKIM I O NICZYM”.

Po przeniesieniu „DL” na nowy adres spytałem Was wszystkich (korespondentów oraz czytelników z którymi mam kontakt) o opinie na temat nowej odsłony strony. Zgodnie twierdzicie, że ta obecna jest lepsza pod każdym względem. Jednocześnie życzycie „DL” klimatu, który podobno miała… poprzednia odsłona. Co ciekawe o tym, że poprzednia szata „miała klimat” pisało mi dobre kilka nie znających się nawzajem osób…Czyli coś w tym musiało być…dziwne. Moim zdaniem właśnie ta odsłona ma klimat, a poprzednia to była po prostu szarzyzna…Podejrzewam, że to kwestia przyzwyczajenia. Uwierzcie – mi też jest tu dziko :-)…Zgłaszacie też pomysły. Kilka osób upomina się o możliwość rejestracji i komentarze. Pomyślimy…chociaż jest to ciekawe, bo na poprzedniej odsłonie komentarze to była rzecz sporadyczna i czasami napisały coś z 3 osoby… Jeśli jednak już, to będą to komentarze moderowane (co nie znaczy, że cenzurowane) – nie chce mi się „walczyć” z jakimiś napinaczami- pajacami. Póki co przyzwyczajajmy się – a „DL” na pewno będzie stawiać kolejne kroki na przód, teraz dzięki FUCK PC (Fuck…nie, nie chodzi o komputer PC, a o Political Correctness – tu Was mam :-) jest więcej możliwości i szans na rozbudowanie e-zina. Po woli… Aha – kilka osób, głównie korespondentów polecało też wrzucać stare artykuły, stworzyć archiwum…Jak będzie czas i chęci to być może zacznę wrzucać starocie w odpowiednie działy – a na głównej będą tylko nowości. O tym jednak poinformuje. W sumie co druga osoba dziwi się też hasłu zawartemu na banerze: „Subiektywnie patrząc okiem” :-). Że dziwnie złożone, że w ogóle dziwne…E tam – to hasło wymyślił kumpel z, którym bawiliśmy się w publicystykę w roku 2004 i tak nazywała się rubryka szczerze i szyderczo oceniająca rzeczywistość. Może to dziwne hasło, ale nawiązuje do publicystycznych początków, a zatem…respekt :-). Dzięki za wszystkie wskazówki (cały czas czekam na kolejne)! Pozdrowienia. Wszystkim, którzy chcą coś napisać do „DL” (opinie, artykuł, komentarz) podaję póki co maila: drogalegionisty@gmail.com. Warto też wspomnieć, że dzięki kumplowi jesteśmy w komplecie gdyż ogarnął przekierowanie ze starego adresu! A teraz przejdźmy wreszcie do rzeczy ważnych…

(więcej…)


26.05.10 – „O WSZYSTKIM I O NICZYM”.

Przez cały proces związany z przenosinami „DL” na ten adres – jesteśmy trochę w plecy z nowościami, komentarzami i plotkami, które zamieszczam na „DL” pod nazwą „O wszystkim i o niczym”. Czas zatem na pierwsze wydanie na nowej odsłonie e-zina…Skończył się sezon, a wraz z jego końcem ruszyła transferowa plotkarnia. Legia chce kupić milion piłkarzy, a póki co nie kupiła żadnego – mimo, iż Leszek Miklas zapowiedział kupienie kogoś jeszcze przed zakończeniem rundy wiosennej…No, ale wierzyć temu panu z brzuszkiem to jak wierzyć cygańskiej wróżce…A my kibice – obserwujemy, czytamy plotki, a na koniec się zazwyczaj wkurwiamy. Niektórzy się podniecają, oglądają filmiki z najlepszymi akcjami w wykonaniu rzekomych przyszłych nabytków Legii…Nie ma czym – nawet jeśli gol w wykonaniu takiego na przykład Portugalczyka Emanuel de Jesus (!) Bonfim Evaristo podoba się każdemu fanowi futbolu…Strzał życia każdemu kiedyś wyjdzie (tym bardziej po rykoszecie) – to nie świadczy o regularnym wysokim poziomie danego grajka. Pamiętacie tego obrońcę z zagranicy, który kiedyś grał w Legii? Nawet nie pamiętam jego nazwiska…W każdym razie na „promo” wybijał piłki przewrotką z linii bramkowej swojego poprzedniego zespołu…Na pierwszy rzut oka – kozak obrońca, 100% poświęcenia – super, że przychodzi. Nie pamiętam jego nazwiska – pamiętam zaś, że kiedy wybiegł na boisko z „eLką” na piersi…szybko z niego zszedł bo złapał go skurcz. I to nie w jednym meczu (!). Potem okazało się, że w swoim kraju jest uwikłany w jakąś aferę korupcyjną. I co pozostało z fajnego filmiku, na który sam się nabrałem? Gówno! A więc nie ma się co podniecać, życie pokaże kto będzie wartościowy. O ile w ogóle podpisze kontrakt z nieudacznikami z ITI…

(więcej…)


KILKA SŁÓW O „DRODZE LEGIONISTY”

Strona, którą właśnie czytacie powstała z najprostszego bloga o takiej samej nazwie – „Droga Legionisty” – założonego w maju 2007 roku. Dokładnie 3 lata później – w maju 2010 – dzięki atakowi hakera na starą stronę, zmotywowałem się do założenia nowej – nieco lepszej. Na początek proponuje kilka słów o tym czym jest „DL” i do kogo min jest strona kierowana…

(więcej…)

Strona 65 z 66« Pierwsza...6263646566