7.07.15 RECENZJE: „The Hooligan Factory” (komedia, Wyspy, 2014).

THFDzisiejsza recenzja będzie nietypowa, bo dotyczy… komedii. Jak mogło jednak zabraknąć jej na łamach „Drogi Legionisty”, skoro ma ona magiczne słowo „hooligan” w tytule? Promocja była raczej niespecjalna, bo mimo iż film powstał w minionym roku – nie słyszałem o nim. Aż do ostatniego tygodnia… Jest to, a raczej miała to być, parodia licznych filmów o tematyce chuligańskiej, które wyszły przez ostatnie lata na Wyspach. Zresztą znajdziemy kilka bezpośrednich nawiązań do klasyków. Kolega przyniósł „The Hooligan Factory” z lektorem – polecał, rozłożyłem się więc na kanapie przygotowany na dziki śmiech. Jeśli ten się jednak pojawił, był to raczej śmiech politowania. Mieli ciekawy, w sumie niezagospodarowany temat, a zrobili coś typu „straszny film osiemnaście”, który jeśli śmieszył, to raczej tylko tych niespecjalnie wymagających widzów. Ja prawie usnąłem. Smutny.

(więcej…)


1.12.14 RECENZJA: „Z pamiętnika Galernika. Magia lat 90-tych” (2014).

galernikKolejna książka łyknięta, tym razem recenzja kibolska. Dobrnąłem do końca „Z pamiętnika galernika” o magii lat 90-tych, wydanej przez gniazdowego ŁKSu. Chociaż dobrnąłem to może krzywdzące słowo, bo lektura była dla mnie ciekawa. 334 strony, wkładka czarno – białych zdjęć, okładka kolor (grafika + zdjęcie). Płaciłem około 40 zł na allegro. Opłacało się, bo książkę czyta się długo, upchnięto sporo wspomnień. Autor korzysta ze swojego pamiętnika, dlatego opisy są bardzo szczegółowe – wraz z powrotami do Pabianic, czym, kiedy, jakim autobusem… Z czasem może się dłużyć, ale mi się to bardzo dobrze czytało – jest klimat, nie to co na facebooku. Poza tym – opisy są bardzo autentyczne. Korzystając z pamiętnika można dokładnie odtworzyć swoje emocje z tamtych dni, same, suche wspomnienia nieco je zniekształcają, rozmywają (cholernie żałuję, że nie pisałem swego pamiętnika osiedlowego jak miałem 15 lat, przecież codziennie działo się coś pod jakimś względem ciekawego). Czytając tą książkę czujesz się jak w latach dziewięćdziesiątych – po prostu. Czekasz na kumpla pod blokiem, grasujesz pół nocy na dworcu i nie wiesz, co Cię czeka za chwilę…

(więcej…)


20.06.14 Zajawka! Ona jest ciągle od nowa potężna…

SC BernSkończyłem wywiad z Whsp, który domyka liczbę aż 6 różnych gości w „DL”19. Raper, który nagrywał m.in. z Pewną Pozycją, Radarem, Wuemem – ma na swoim koncie 4 nielegale. Nie da rady się utrzymać z muzy, ale mimo to codziennie (!) coś pisze. To się nazywa zajawka. Będzie hajs – zajebiście, chętnie przyjmę, ale jeśli nie będzie – i tak to robię, i tak to kocham, i tak jest to moje życie! Inaczej nie zrobi się postępów i nie wyda się dobrych rzeczy, inaczej to nie jest prawdziwe. Zajawka i częsty szlif umiejętności naturalnie będą podwyższać Twój poziom. Piszę do Was znów wystrzelany z forsy, ale znów szczęśliwy. Było kilka kliknięć, heh. 5 CD czeka na recenzje, idzie do mnie „Kamieniem w komunę” – czytając opis tej książki od razu wiedziałem, że co by się nie działo, trzeba kupić, czytać i propagować aktywizm uliczny historii najnowszej. Parę rzeczy też już do mnie właśnie przyszło. Co tam przyniósł pan w niebieskim mundurze, który nie jest psem? Przede wszystkim paczuszka ze Zwickau w Niemczech, które to paczuszki bardzo cenię. Niemiecki znajomy ultras podsyła ich aktualne wydawnictwa i zawsze mi oczy na wierzch wypierdala, nic się nie zmienia od lat… To jest właśnie chyba ta zajawka. Coraz starszego chłopca cieszą nadal nowe zabawki „z jego kategorii”…

(więcej…)


4.06.14 RECENZJE: „Legia Warszawa” (oficjalny program, 1.06.14).

ProgramNa ostatnim meczu sezonu można było kupić kolejny numer programu. „Legia Warszawa – oficjalny program meczowy”, numer z 1 czerwca, na mecz Legia – Lech. Cena: 5 zł. Stron: 52, pełen kolor, dobry papier. Na okładce puchar za Mistrzostwo i kibice Wojskowych. Jak to w programie – wiele mamy reklam, a treść skupia się w znacznej mierze na zapowiedzi spotkania, ale program Legii jest lepszy niż szereg programów, z którymi miałem styczność (nie tylko z Polski). Program wydawany jest przez kibiców Legii, którzy nie stronią od klimatów ultras, a więc umiarkowanie, ale jednak podkreślane jest, że Legia to całość – również fanatyczni kibice. Nie brakuje zdjęć rac, nie brakuje zdjęć znanych twarzy z trybun, nie brakuje słowa o spokojniejszych fanach (tu z sektora rodzinnego). I to jest plus programu – wiadomo, lightowy – oficjalny, ale jednak warto go kupić i przejrzeć przed pierwszym gwizdkiem, a potem jest co położyć na półkę. Po pierwszej rundzie jego wychodzenia pomysł uważam za trafiony.

(więcej…)


4.06.14 RECENZJE: „Patole” (nr 3 – maj 2014, zin, Zdzieszowice).

PatoleW maju 2014 światło dzienne ujrzał 3 numer zina o tematyce kibicowskiej, sportowej, patriotycznej i nie tylko – „Patole”. Jest to zin ze Zdzieszowic, wydawany przez kibica małej ekipki – miejscowego Ruchu. Jestem właśnie po lekturze, warto napisać kilka słów. „Patole” nr 3 ma 89 stron w tym sztywniejsza okładka w kolorze. Środek czarno – biały, typowy zinowy skład. Z pewnością grafika jest nieco poprawiona względem wcześniejszych projektów redakcji, acz sama okładka raczej do podciągnięcia – szkoda marnotrawić kolorowe strony na niewyraźne zdjęcia. To co tygryski lubią najbardziej to jednak treść. Tu także jest poprawa, aczkolwiek jeszcze czuć, że pióro naczelnego i jego korespondentów jest początkujące i niedoświadczone. Nie jest to żaden atak – po prostu jeśli redakcja chce powiększać grono odbiorców musi przedstawić mu coś dojrzalszego. Ale sprawdzić warto – wesprzeć scenę zinów jak i dorzucić się na akcje charytatywne, gdyż na to idzie hajs.

(więcej…)


18.11.13 RECA: „Rise & Shine – The Jay DeMerit Story” (film, USA’11).

demerit_riseandshineTrochę zastanawiałem się, czy jest sens pisać recenzję takiego filmu dla czytelników „DL”. Tematyka pasuje tyle, że główny bohater jest piłkarzem, nie kibicem. Ktoś zapyta, co interesującego może mieć do powiedzenia jakiś „piłkarzyk”? Ja uważam, że w tym przypadku warto posłuchać. Jest to historia Jaya DeMerita, Amerykanina, który marzył o karierze piłkarskiej. Urodził się w rodzinie sportowców, przez co od najmłodszych lat próbował swoich sił na tej płaszczyźnie. Uprawiał lekkoatletykę, koszykówkę i oczywiście football… amerykański. Dopiero w szkole średniej wybrał piłkę nożną. Szybko stał się czołowym zawodnikiem tamtejszej ligi i na studiach trafił do rezerw Chicago Fire. Mimo ciężkiej pracy i dużych postępów, nie udało mu się jednak zadebiutować w tamtejszej MLS. Razem z kolegą z drużyny, Anglikiem Kierenem Keanem, postanowił spróbować sił w Europie. Z 1800 dolarami w kieszeni zaczęli poszukiwania klubu, najpierw w Holandii, potem w Belgii…

(więcej…)


11.06.13 RECKA: „Bunt Stadionów” (DVD, M. Pilis, Polska, 2013).

W „DL” papierowym zapowiadałem Wam swoją recenzję „Buntu Stadionów” w jakiejś „tajemniczej”, innej gazecie… Niestety (jak to w życiu bywa) przez kłopoty natury prawno/organizacyjnej póki co ona się nie ukaże (mam nadzieję, że kiedyś wyjdzie). Szkoda. Ale nie ma tego złego… Dawno nie wrzucałem na e-zina jakiejś nowej recenzji kibicowskiej (wszystko szło na papier), a więc trochę nadrobimy. Na łamach zina „Droga Legionisty” (numer 12 z kwietnia tego roku) przeprowadziłem wywiad z twórcą „Buntu Stadionów” Mariuszem Pilisem. Zresztą ten reżyser jest ostatnio rozchwytywany, co nie dziwi… Nie dziwi mnie również fakt, iż rozchwytują pana Mariusza… w zasadzie tylko media kibicowskie oraz patriotyczne. Dlaczego? Tego dowiecie się z filmu… W skrócie: co się będzie salon/mainstream jakimś tam kolejnym wymysłem kiboli- faszystów przejmował… Niech sobie gadają we własnym gronie…

(więcej…)


14.02.13 RECKA: „Władcy Stadionów” (Anglia, polskie wydanie z 2012).

Wreszcie kurwa. Wreszcie mogę zrecenzować coś konkretnego z gatunku „recenzji sportowych” (mimo, że z samym sportem ma to mało wspólnego, przynajmniej w znaczeniu tradycyjnym :-). W 2012 roku wyszło polskie wydanie książki Cassa Pennanta (niestety jest czarny – WHU) i Martina Kinga (biały – Chelsea), znanych polskiemu czytelnikowi już z innych tłumaczonych książek. Na wstępie należą się podziękowania dla ogarniających ten „interes” – tłumaczcie dalej panowie (wywiad z tłumaczami znajduje się w „TMK” z lutego tego roku)…

(więcej…)


19.09.12 RECENZJE: „Miłość bez ustawki” (film, Polska, 2012).

Dzisiaj wrzucam pierwszą i ostatnią recenzję z „DL” nr 4, która pojawi się na e-zinie. Myślę, że ten akurat przejaw zidiocienia trzeba nieco szerzej skomentować. HBO nakręciło opowieść o miłości obsadzonej w kibicowskich realiach o nazwie „Miłość bez ustawki”. Premiera miała miejsce 29 czerwca tego roku. Bohaterami są chuligan Śląska Wrocław (32 lata) oraz fanka Ruchu Chorzów (45 lat), którzy poznali się… na „Naszej Klasie” i zakochali w sobie. Przez ponad godzinę oglądamy „akcję” idącą do nas z mocą… „Pierwszej miłości”, tudzież innego tego typu badziewia.

(więcej…)


10.08.12 RECENZJE: „Jestem Kibolem” (książka, Polska, 2012, Korsak).

Ta książka była gęsto reklamowana, gdzie się tylko dało… Ma aż kilkunastu kibolskich patronatów medialnych z „TMK” na czele :-). Czekałem na nią i zastanawiałem się czy oby… balon nie pęknie już w momencie pochłonięcia kilku pierwszych kartek… Było wręcz odwrotnie! Wziąłem ją od kumpla, wsiadłem do samochodu z kobietą i… tyle miała z aktywnego towarzysza podróży :-). „Jestem Kibolem” to fikcja literacka o naszym życiu, napisana przez kibola Stilonu Gorzów (i dziennikarza jednocześnie). Jest to książka momentami… aż za bardzo prawdziwa, opowiadająca o dylematach z jakimi mierzy się typowy kibol. Pozycja ta ma swoją fabułę, autor ryzykuje i podaje pewien nowatorski pomysł, ciekawe jest również zakończenie…

(więcej…)


24.06.12 RECENZJE: „Zentralorgan” (fanzine, Dynamo Drezno, Niemcy).

„Zentralorgan” to bezpłatny zine-program kiboli Dynama Drezno. Warto dodać, że prócz tego pisemka, mają inne – w cenie 2 euro! Tamtejsi ultras mają więc, co czytać. Przy okazji wizyty na meczu Dynama postanowiłem przyjrzeć się ich zinom… Fani Dynama wydają „Zentralorgan”  już od lat, archiwum na ich stronie Internetowej sięga roku 2003! PDFy można pobierać na ultras-dynamo.de. Zine jest kolorowy i ma 10 stron.

(więcej…)


29.05.12 RECENZJE: „Rise of the footsoldier” (film fabularny, 2007).

Niewiele jest filmów, do których można wracać po raz kolejny i czerpać przyjemność z ich oglądania… niezależnie od faktu, iż wiemy, co za chwilę się wydarzy. Tym bardziej, że oglądaniu towarzyszy świadomość, iż film jest oparty na faktach i jest opowieścią życia konkretnego człowieka. I choć nie jest to film typowo zajmujący się tematyką kibicowską, wątek kibolski jest w nim dość istotny. Mowa oczywiście o „Rise of the Footsoldier”, w Polsce znanym również pod tytułem „Zawód gangster”. Jest to naprawdę mocne kino, nie brak w nim cięższego słownictwa, brutalności, a także scen pełnych przemocy. Wszystkiemu towarzyszy bardzo dobra oprawa muzyczna, która świetnie nadaje się np. do samochodu.

(więcej…)


28.05.12 RECENZJE: „Ostatni argument” (film dokumentalny, Ukraina, 2011).

Przed Euro 2012 (a dokładniej – rok temu…) ukraińscy kibole (Dynama Kijów) zrobili dokument o nazwie „Ostatni argument”. My możemy oglądać go m.in. za pośrednictwem YouTube z angielskimi napisami. Warto się przemęczyć przez te bariery językowe, bo ponad godzinny materiał w ciekawy sposób przedstawia problemy z jakimi borykają się kibole przed komercyjnymi tzw. Mistrzostwami Europy. I właściwie – borykamy się na co dzień, bo wątpliwe by podejmowane tam kwestie się przeterminowały wraz z końcem „Euro szopki”.Prócz recenzji wrzucam także sam film do obejrzenia „online”.

(więcej…)


4.04.12 RECENZJE: „Ultra Fanatic” (zine, Numer 2, marzec 2012).

Już w marcu tego roku otrzymałem kopertę z dwoma numerami lubelskiego zina „Ultra Fanatic”. Niestety posiadałem wtedy pokaźną kolejeczkę do przeczytania, a zatem do lektury dorwałem się dopiero niedawno… Kiedy otwiera się kopertę z zinem „Ultra Fanatic” aż chce się to przeczytać… Zarówno wersja zinowa jak i ta bardziej magazynowa są bardzo schludne! Nie jest to oczywistością na tej scenie, to co ma „UF” często zarzucam np. „Supportersowi” jako wadę, bo nie ma nawet wyjustowanego tekstu… „UF” prezentuje się znakomicie, drugi numer to prawdziwy majstersztyk. I właśnie na nim się skupimy, co nie znaczy, że pierwszy numer – typowy czarno- biały zine był słaby… Ba! Był jak na zina bardzo dobry, schludny, z niezłymi felietonami, relacjami i wywiadem! Ale dopiero czytając numer dwa poczułem najwyższą jakość i przekaz antysystemowy, przekaz Against Modern Ultras, tak bliski serduchu! Jest czym się jarać w czasach nadmiaru pazi i „umiarkowania”.

(więcej…)


10.02.12 RECENZJE: „Supporters” (zine, Numer 3, grudzień 2011).

W grudniu 2011, na 252 (!) stronach ukazał się trzeci numer ogólnopolskiego magazynu dla kiboli – „Supporters”. Kosztuje on 17 zł + 8 wysyłka, a zamówić go można drogą pocztową. SZ („Supporters” Zine) wydany jest na dobrym, śliskim papierze, częściowo w kolorze, a częściowo w bieli i czerni. W oczy rzuca się bardzo dobra, klimatyczna i zachęcająca okładka. W środku masa tekstu i nieco zdjęć kiboli, zawartych w autorskich składakach. Jak trzymam coś takiego w ręku to od razu przypominają mi się stare czasy czarno- białych zinów, z tym, że obecnym autorom trudno do nich z jakiegoś powodu nawiązać. Mimo postępu technicznego. Przyjrzyjmy się temu jak wygląda 3 numer SZ.

(więcej…)

Strona 2 z 41234