16.08.10 (ROSJA): ANTYFASZYŚCI JAKO ŻYWA TARCZA.

Nieco wieści ze wschodu. Niedaleko Sankt Petersburga, najbardziej nacjonalistycznego obok Moskwy miasta Rosji grał FC Karelia, którym kibicują antyfaszyści. Spotkanie, rozegrane 14 sierpnia w Puszkinie było finałem Pucharu amatorów. Umilić meczyk postanowił lewactwu Zenit. Wpadli i zrobili z nich żywe tarcze, napierając krzesełkami i nie tylko. Nie bardzo rozumiem dlaczego w pewnym momencie zamiast krzesełek nie użyli rąk, ale co kraj to obyczaj. I tak wygląda to efektownie, a zatem zapraszam na seans i zdjęcia. O wydarzeniu poinformowała na swojej stronie m.in. rosyjska antifa, pisząc, że antyfaszystowscy kibice zostali zaatakowani przez Zenit.  

(więcej…)


13.08.10 WRAZ Z ATMOSFERĄ WRÓCI BRAK TARYFY ULGOWEJ? OBY!

Już dzisiaj Legia Warszawa zainauguruje sezon 2010/2011. Niestety na Groclinie nas zabraknie, a zatem pierwszym meczem ligowym z Legionistami – będzie ten poniedziałkowy z Cracovią przy Łazienkowskiej. Kiedy budowano stadion Legii i śledziłem na zdjęciach, filmach postęp budowy czułem niedosyt. Za czasów jak było normalnie (nie było ITI) człowiek marzył o nowym obiekcie, ale inaczej go sobie wyobrażał. Nie wiem jak do Was, ale do mnie nie dochodziło przykładowo to, iż Żyleta będzie za bramką i nie będzie miała 5 metrowego płotu po którym można się wspinać…Potem doszły te łaciate krzesełka, na fotkach obiekt wydawał się mały…

(więcej…)


8.08.10 KIBICE HAJDUKA PRZECIWKO ĆPUNOM I DILEROM…

Kibice Hajduka Split znowu wzięli się za porządki w swoim mieście. I nie chodziło bynajmniej o sprawy czysto kibicowskie. Cel – dilerzy i ćpuny utrudniający życie zwykłym obywatelom. O jednej z akcji Torcidy zrobiło się ostatnimi czasy głośno w chorwackich mediach. W skrócie napiszę jak to wyglądało…bo jest to bez wątpienia ciekawa wojenka mając na uwadze polskie realia.Sobota, wczesne popołudnie, parking pod jednym ze sklepów sieci Kerum, na rogu ulicy Šižgorićevej i Stepinčevej. Grupa kilkunastu osób z twarzami zamaskowanymi białymi chustami z hajdukowską i torcidowską symboliką podchodzi do około dziesięciu innych, siedzących na krawężniku i popijających piwo.

(więcej…)


4.08.10 LEGIA WARSZAWA – SEKCJA HOKEJOWA.

Wiem, że pisanie o hokeju w środku lata jest takie sobie, ale niedługo całe dnie będę spędzał w pracy, a więc piszę póki jest czas. Parę razy, na starej „DL” pisałem już historyczne notki na temat warszawskiego hokeja. Czas wszystko poskładać. Trudno to jednak ogarnąć, bo hokej na lodzie w Polsce to nie piłka nożna i trzeba nieco poszperać. Ale, że hokej to od paru lat „moja druga sekcja” to chęci nie brakuje. Zresztą hokej to nie tylko część historii typowo sportowej Legii Warszawa, ale również tej kibicowskiej. W latach 90- tych na meczach SMS Warszawa Torwar II pękał w szwach, ale fakt faktem nie było wtedy takich oszołomów jak Stefan czy Błędowski, którzy wpływaliby na jakieś ograniczenia pod względem frekwencji. Liczby czterocyfrowe na warszawskim SMS były zatem normą (i nikt nie zginął). No właśnie – warszawski SMS. To za jego sprawą hokej wrócił po 17 latach do Stolicy i to jemu poświęcimy znaczną część tekstu. Dlaczego akurat nazwa SMS? Jak to wtedy było? Czemu tak szybko upadł SMS? Zapraszam na garść informacji źródłowych o warszawskim hokeju, własne refleksje i kilka archiwalnych zdjęć kibiców jak i hokeistów, a także skanów z gazet i książek. Tych zachowało się niewiele. Gdyby nie stara dobra „Nasza Legia” to kawałek historii mógłby odejść niemal w zapomnienie. A to historia na pewno godna przypomnienia. I zobowiązująca młodych hokeistów, którzy do dziś reprezentują barwy Legii w I lidze hokejowej!

(więcej…)


1.08.10 PRZEDARSENALOWE OBAWY…

Niedziela 1 sierpnia to była „walka”, z telefonem w garści  – „wejdę czy nie wejdę”, stres. Po bilet na Legia- Arsenal wysłałem kumpla i mam trochę wyrzuty sumienia. Na jednej z „wysepek” stał on bowiem…pół dnia (7 godzin!). No cóż, trzeba będzie mu to jakoś zrekompensować, a ja tymczasem mogę odetchnąć z ulgą bowiem uda się wejść na ten mecz. Takiego zainteresowania Legią Warszawa (Arsenalem?) nie było od lat…Jeśli nie skłamię to ostatnio martwiłem się o wejście na Łazienkowską z powodu braku biletów w 2004 roku. 6 lat temu! Legia raczej charakteryzowała się tym, że frekwencja była taka sobie, a dopingowali ją najwierniejsi fanatycy (z wyjątkiem okresu tzw. mody na Legię). Najbliższy czas pokaże czy zrodziło się podobne zjawisko czy to tylko spontaniczna reakcja na przyjazd 3 drużyny Premier League.

(więcej…)


31.07.10 LEGIA WARSZAWA – SEKCJA ŻUŻLOWA!

Zaszły małe zmiany w organizacji „DL”. Zniknął dział „Do pobrania”, bo póki co nie będę się w to bawił. Natomiast w „Publicystyce” witamy nową sekcję „Historia Legii”. I dzisiaj pierwszy artykuł do niej przypisany. Legia jeśli chodzi o sekcje, ma obecnie prawie wszystko: piłkę, hokej, kosza, siatkę (niestety nie w takiej kondycji w jakiej byśmy chcieli…), brakuje mi jeszcze żużla. W Polsce dyscyplinę zwaną speedway zainaugurowano na początku XX wieku. Pierwszy oficjalny torowy wyścig motocyklowy w Polsce odbył się w czerwcu 1903 podczas Wielkiej Wystawy Sportowej. W Polsce rozgrywki ligi żużlowej zainaugurowano w 1948 roku, a drużynowym mistrzem został zespół… PKM Warszawa. Nie była to jedyna warszawska drużyna żużlowa…Zapraszam na odgrzanego i odświeżonego kotleta w postaci artykułu o żużlu na Legii. Tekst prezentowałem już na starej odsłonie „Drogi Legionisty”. Myślę, że warto to utrwalić na nowym serwerze. 

(więcej…)


26.07.10 DZIEŃ POROZUMIENIA!

26 lipca stało się to na co prawie wszyscy czekali – na specjalnej konferencji prasowej klub oraz Stowarzyszenie ogłosili zakończenie trwającego prawie 3 lata protestu na Legii! Dzień później kibice (w liczbie 750) spotkali się z przedstawicielami SKLW i klubu na nowym stadionie Legii i dyskutowali o świeżym porozumieniu. Po wielu starciach, wydarzeniach i zawiedzionych nadziejach można nieco odetchnąć z ulgą oraz optymistycznie patrzeć w przyszłość. Oczywiście są powody by sądzić, że to nie wypali, ale przynajmniej najbliższy okres będzie bardzo ciekawy. Ze snu zimowego obudzi się masa Legionistów, wstąpią w nas nowe siły, a kiedy przyjdę na mecz 3 godziny wcześniej – znowu ulica Łazienkowska tętnić będzie życiem! To, co napisała po fakcie „Gazeta Wyborcza” i inne zawistne ekipy powoduje tylko kolejny uśmieszek na twarzy. Zabolało ich, wiedzą, że częściowo także oni są przegranymi po 26 lipca. Polecieli typowo na emocjach, powypisywali głupoty o Wilnie i widelcach. Byli tak blisko swojej wymarzonej publiki teatralnej, a tu psikus – klub porozumiał się z „bandytami”. Także to zachowanie ludzi Michnika jest dowodem, że SKLW postąpiło właściwie! Bo pamiętajmy – gorzej i tak być nie mogło…A nowe pokolenia Legionistów czekają na swoją Żyletę. I 27 lipca już sprawdzili jej akustykę…Chwilowo (?) jesteśmy w raju.

(więcej…)


15.07.10 ZAMIESZKI NA TLE RELIGIJNYM W BELFAŚCIE…I LOJALIZM RANGERSÓW.

Belfast – lipiec 2010. Po trzech dniach zamieszek, wywołanych przez katolików w reakcji na marsz lojalistów przez ich dzielnicę, miasto to wygląda jak krajobraz po bitwie. Media donoszą o kilkudziesięciu rannych policjantach oraz dzieciach biorących udział w starciach z policją. Wśród bijących się za swoją religię nie zabrakło oczywiście kibiców najpopularniejszych klubów Glasgow charakteryzujących się wyrazistymi poglądami. W ruch poszły butelki, kamienie, sprzęt ogrodowy, koktajle Mołotowa i wszystko co było pod ręką. Policja odpowiedziała gumowymi kulami, gazem i armatkami wodnymi. Dlaczego wspominam o Szkotach w tym kontekście? Mówiąc o Szkocji ma się na myśli dwa kluby – Celtic Glasgow i Glasgow Rangers. Popularni w Polsce są szczególnie ci pierwsi, bo wiadomo – sukcesy, czy też gra u nich znanego i lubianego Artura Boruca. Tymczasem niewiele osób noszących biało- zielone koszulki kupione na polskim bazarze wie, że „Green Brigade” czyli główna grupa Celticu to banda lewaków i komuchów afiszujących się z mordą Che Guevary. Bez problemu mogę Wam podesłać zdjęcia zarówno z hasłami podobnymi do „Nigdy Więcej” jak i z sierpami i młotami na trybunach. Zatem bardziej warto zwrócić uwagę na drugą stronę Glasgow – na niebieskich Rangersów i nie jarać się zbytnio tym katolicyzmem zielonych. Okazja zamieszek w Belfaście jest dobrym momentem by co nieco napisać, bo jak zobaczycie po zdjęciach – kibiców tam nie zabrakło.

(więcej…)


14.07.10 POSTAWA PIŁKARZY, A AMBICJA SPORTOWCA!

Któż z Was nie grał za dzieciaka (a nawet teraz, bo czemu nie?) na podwórku w piłkę…Chyba nie ma takiej osoby. Nie dostawało się za to pieniędzy lecz zaangażowanie było mimo wszystko przeogromne. Ostre faule, wylany pot, determinacja by pokonać ekipę z osiedla obok. Dla samego pokonania. Masa nerwów, krzyczenia na osłabiających drużynę i mobilizacja kiedy Twoje osiedle opada z sił. Prawdziwa, zdrowa rywalizacja będąca z dala od materialistycznego gówna. Prawdziwa piłka i jej sens. Trudno w to uwierzyć, ale taka też była piłka nożna u swoich źródeł – zanim trafiła do reklamy, na pierwsze strony niekoniecznie sportowych gazet i zanim piłkarze nie zaczęli być jednymi z najdroższych i najbardziej znanych ludzi na świecie. Z czasem zmieniały się ich priorytety i w ligach takich jak polska – coraz ciężej szukać ambicji u zawodników, którzy dorwali się do koryta. Dobrobyt ich zdegenerował – niczym polityków. Owszem są chlubne wyjątki (ostatnio ŁKS, Ruch Chorzów), ale…to tylko wyjątki. 

(więcej…)


13.07.10 CO FANATYZM NAM ODDAJE?

Zaczniemy pytaniem niczym z krzyżówki. W chwili bólu, beznadziejności i porażki masz w tym punkt zaczepienia. Na osiem liter. Co to? Podpowiem. To fanatyzm. No bo jak tu się załamać…Nie można. Czekają kumple, mecze, klub sportowy i masa wydarzeń z tym związanych. Nie poczuje tego przykładny obywatel, dajmy na to Andrzej. Andrzej całe życie poświęcił karierze, tyrał jak pies i kiedy w „idealnej rodzinie” kobieta puści mu się z sąsiadem, wpadnie pod samochód itp. …straci CAŁY sens życia. To, dla kogo 20 lat ciężko pracował okazało się zdradliwe i tego nie warte…Nie dziwię się zatem fali samobójstw u takich ludzi, a moi rodzice znali nawet jeden taki przypadek. Był to jeden z przypadków, z których uczyłem się – na błędach innych! Równocześnie trzeba robić wiele rzeczy, żyć pełnią życia. Bo jeśli mamy tylko jedno – bardzo często kończy się to tragicznie. Na nastaniu trudnej do zniesienia pustki.

(więcej…)


23.06.10 ZNALEŹĆ MIEJSCE W GUANTANAMO!

Legijne forum dyskusyjne oraz komentarze na portalach, oblegają opinie na temat więzienia jakim staje się stadion przy Łazienkowskiej 3. Legia jeszcze nie grała meczu otwarcia (który już 7 sierpnia przeciwko Arsenalowi Londyn), ale ze zdjęć oraz filmików wynika, iż każdy będzie się tam czuł jak wróg publiczny numer jeden. Nie dość, że wizytę na pierwszym spotkaniu ulubionej drużyny musi poprzedzić „sesja w namiocie” podczas, której nie będący nigdy na komendzie mają szansę poczuć się prawie jak na niej, to jeszcze sama konstrukcja multipleksu coraz bardziej przypomina Guantanamo. Mając w pamięci mecz Legia- Ruch i to co „ochrona” zrobiła z prowadzącym doping – można rzec, że nawet metody się zgadzają ze słynnym więzieniem…ITI niemal jest więc gotowe do oddania swego „dzieła” do użytku…Łokciami musimy się tam wepchnąć także my – niechętnie widziani na bankiecie, fanatycy z Żylety.  

(więcej…)


14.06.10 DOPÓKI NIE ZEJDZIEMY NA ZIEMIĘ?

Od czasu konfliktu z ITI najradośniejszymi dla mnie okresami są w pewnym sensie…przerwy między kolejnymi rundami. Wprawdzie nudzę się wtedy cholernie, ale jeśli chodzi o stan ducha to jest on radośniejszy niżeli po kilku spotkaniach o stawkę. Podczas przerwy łudzimy się, że będzie w końcu normalniej. Że będą jakieś znaczące zmiany, nastąpi być może jakiś przełom. Chociaż w mały sposób zapominamy jakie to uczucie obserwować dzisiejszą Legię i przede wszystkim sytuację na trybunach i wokoło nich. Przez kilka miesięcy napięcie rośnie, ja cały czas czekam niecierpliwie na start kolejnej rundy…Jestem uzależniony od patrzenia na Legię, jakkolwiek by nie było i od kibicowania jej. Śledzę zatem wszelkie informacje z nią związane, czekam, czasami zamaże mi się na chwile obraz i nawet zastanawiam się sekundę jak grać będzie dane „wzmocnienie”, heh. Lecz od lat – schodzę szybko na ziemię. Zazwyczaj dzieje się to już po 2-3 kolejkach…Z pompowanego kilka miesięcy w głowie balonu – nici, wraca depresja i poczucie zażenowania pomieszanego z tęsknotą kiedy czekało się na ten sezon i zawsze coś dostało w zamian za długie puste weekendy. Jeśli nie była to dobra gra ukochanej drużyny to gwarantem były emocje ultras. Obecnie po dwóch meczach przy Łazienkowskiej i jakimś dziwnym wyjeździe radość z Legii znika i zostaje tylko uzależnienie, które jak wiadomo jest silniejsze od człowieka. Po kilku kolejkach schodzę regularnie na ziemię – co rundę. W tej może być nieco inaczej…

(więcej…)


9.06.10 PSG WPROWADZA ABSURDALNE ZASADY NA PARC DES PRINCES!

Nowi czytelnicy „DL” mogą tego nie wiedzieć, ale redakcja sympatyzuje prywatnie z Paris Saint Germain i czasami będą przewijać się o nim informacje. A dzieje się – i to sporo. Piłka Nożna” opublikowała artykuł „PSG kontra kibice” dotyczący słynnych wewnętrznych walk między grupami kibicowskimi w Paryżu. „PN” cieszy się, że francuski klub zaczął walczyć z przemocą wprowadzając radykalne i wymierzone konkretnie w Boulogne Boys i Auteuil działania. Jak czytamy w artykule: wielokulturowa mieszanka zaludniająca Paryż i jego przedmieścia spotyka się na Parc des Princes, kiedy jedenastka ze stolicy Francji rozgrywa swoje mecze. W związku z tym dochodzi do częstych awantur.

(więcej…)


5.06.10 LEPIEJ PÓŹNO NIŻ WCALE? NIBY TAK, ALE…

„Za wcześnie ogłoszono rewolucję” – tytułuje rozmowę z byłym dyrektorem sportowym Legii Mirosławem Trzeciakiem  „Przegląd Sportowy” (5-6.06.2010). Ja bym wypowiedź Mirka skwitował raczej tytułem „Za późno zacząłeś gadać” – bowiem Trzeciak znacznie częściej niż za czasów swojej pracy przy Łazienkowskiej podkreśla, iż konflikt z kibicami nie działa na korzyść Legii. No tak…podczas pracy u wujka Waltera zapewne nie wskazane było robić wokoło klubu czarnego PR…Nawet jeśli miałoby to poprawić jego sytuację. Cenzura. Kiedy jest pozamiatane (po zwolnieniu) – kolejna buźka się otwiera. Nie jest to przypadek w ostatnim czasie odosobniony.

(więcej…)


31.05.10 „TO KULTURA, Z KTÓRĄ UTOŻSAMIAM SIĘ I TRWAM W TYM!”

Za oknem majowy deszcz…koncern ITI ciągle jest w Legii, Komorowski cały czas gada bzdury, a baba ostatnio mnie wkurwia. Tak więc czas przenieść się znowu w świat zinowy :-). Z kobietami się nie da żyć wiecznie w przyjaźni…Mają swoje dziwne sprawy, ciuchy, solaria i fryzury, a także koleżanki, z którymi pierdolą non stop o głupotach. O Twoich agresywnych kolegach mają niekoniecznie najlepsze mniemanie, a zdjęcia i filmy z mordobić uważają za rozrywkę dla szczeniaków :-). Momentami myślę ile jeszcze wytrzymam, jakbym miał kasę wysłałbym je na lekcję „równouprawnienia” do Afganistanu…Chyba nie można być równocześnie dobrym fanatykiem i dobrym bojfrendem…Ale wiem jedno – jeśli dojdzie kiedyś do „starcia światów”, którego myślałem (nadal mam nadzieję…), że uda mi się uniknąć – na pewno przegranym nie będzie nacjonalizm oraz kibicowanie :-).

(więcej…)

Strona 19 z 20« Pierwsza...1617181920