17.01.16 Bokserska noc. Klasę musiał pokazać murzyn…?

FuryM. Ali grał przed walkami – i są to opinie osób, które były blisko tej legendy, wyrażone m.in. w grubej biografii boksera. To on zaczął robić wokół boksu show. Mike Tyson trochę też podkręcał, ale kto zna jego życiorys ten wie, że był prawdziwą bestią. Ale to, co się teraz robi w boksie to namiastka cyrku. Wilder zachował bardzo dużą klasę po znokautowaniu Szpilki (17.01.16), wyrażając mu szacunek mimo przedwalkowej napinki (też sztucznie nakręconej?) i zaznaczając (bez szydery), że Artur… jest w jego modlitwach, a on razem z całym sztabem modlą się przed walką za siebie i za rywala. Bez buractwa. Za wypowiadającym się po walce Wilderem stał koleś z wielkim krzyżem na szyi. Swoją drogą, widzieliście modlitwę nad Szpilką, jeszcze w polskim kościele (jest na YouTube)? Wracając do sedna, po walce Wilder – Szpilka na ring wjechał… Tyson Fury (na zdjęciu), słynny już Brytyjczyk, którego fanem stałem się nie tyle po pokonaniu Kliczki, co po zdecydowanym świadectwie wiary i krytyce homoseksualizmu, aborcji i pedofilii. Tym razem nie powiedział niczego ciekawego, za to zrobił z siebie pajaca, pewnie za niezły hajs, a Wilder za spokojem go wyśmiał i celnie odpowiedział, że Fury jest w tym momencie aktorem, a Wilder nie będzie grał w taką grę. Słusznie. Emocje emocjami, bestie bestiami, ale niech ten poważny sport nie zmienia się w Wrestling.

(więcej…)


27.11.15 Trzeci opublikowany fragment książki „Taniec na linie” (2015).

(…) Ile to już razy pogrążał się w długich dialogach wewnętrznych, będąc po drugiej stronie liny, mających tłumaczyć prosty fakt: strach przed porażką! Nie przed siniakami, przed porażką, która mogłaby go skompromitować na oczach kibicujących kumpli i dziewczyny. To jednak nie to samo, co zbiorowa awantura kibicowska, tutaj jesteś tylko Ty, przeciwnik i widzowie dookoła, co drugi z aparatem. Myśląc o tym po raz pierwszy zrozumiał jaki stres i presję czują czasem piłkarze, przez chwilę nawet miał wyrzut sumienia, że ich nie raz za niewytrzymanie tej presji wyzywał.

(więcej…)


12.09.15 Drugi publikowany fragment (napisanej już) książki red. „DL”.

Książka napisana i oddana do osoby, która ma ogarnąć jej wygląd. Prace nad tekstem trwały od 11 lipca 2014 do 12 września 2015, a więc rok i dwa miesiące. Dzisiaj drugi fragmencik – początek wątku kibicowskiego. Książka będzie dzieliła się, jak już wspomniałem, na trzy części: kibicowską, nacjonalistyczno-aktywistyczną, pamiętnikarską. W kolejnym „TMK” ma być wywiad o książce, z tygodnia na tydzień możecie spodziewać się większej ilości szczegółów, a także – w końcu – numeru konta do zamawiania! Zdradzę, że będzie coś typu „preorder” dla stałych czytelników, na których będę bardzo liczył z powodów finansowych (wydanie kosztuje, mam nadzieję, że pomożecie i po prostu zamówicie jakiś czas przed premierą)! Meta coraz bliżej!

(więcej…)


1.08.15 ParaŚwiat wybrał gospodarza Olimpiady Zimowej. Chiny.

OlimpiadaOlimpiada Zimowa odbędzie się w Chinach. Dla mnie jest to złośliwy chichot Złego. Kraj, w którym gdy tropisz korupcję kończysz w obozie pracy (przypomina o tym aktualna „Gazeta Polska” na stronie 27), gdzie prześladuje się dobrych ludzi, a także ich rodziny. Kraj, w którym dopiero kiełkuje społeczny bunt, ale ludzie są jeszcze zbyt słabi (zaś System jest bezwzględny!) na jego wybuch. Reżimy, państwa totalitarne wygrywają duże imprezy sportowe! Za to tych niby „ułożonych” na nie, nie stać (pewnie by powiedzieli, że u nas ta kasa jest w kieszeniach szarych ludzi, he, he). Co ciekawe – swoją kandydaturę mocno nakręcał Kraków i przejebał (tak, przejebał) na to… 2 miliony złotych (kwota podana w TV)! Polityczne mordy tłumaczyły się, że nie jest to kasa wyrzucona w błoto, bo „mówiono o Krakowie na świecie”. No tak…, a co niby mają mówić, skoro niedługo wybory, a w Lajkonikowie ani igrzysk, ani dwóch baniek?

(więcej…)


3.05.15 Dzisiaj widzę tylko czarne lustro… Internetowa świeczka.

Czarne lustroWiem, że pisanie laurek nie jest jako tako celem pisania recenzji, ale czasem… po prostu nie da rady inaczej. „Czarne lustro” to angielski serial określany jako s-f, ale to byłoby zbyt mało by go opisać. Pierwsza seria powstała w 2011 roku, druga w 2013, a trzecia podobno ruszyła w grudniu 2014 (tej jeszcze nie widziałem). Generalnie jest to manifest twórcy przeciwko społeczeństwu konsumpcyjnemu, które idzie wraz z „postępem” technicznym na zatracenie. Każdy odcinek to zupełnie inna historia i każda jest bardzo mocna. Ostatnie wydarzenie z udziałem policji oraz kibica z Knurowa przypomniało mi pierwszy odcinek „Czarnego lustra”. O czym on opowiadał? Otóż w Anglii porwano księżniczkę, a do rządu i mediów wysłano filmik z żądaniem. Jeśli księżniczka ma wyjść cało z porwania – premier musi na oczach całego świata, przed kamerami telewizji (na żywo) wyruchać… świnię. Co ma wybrać? Śmierć innej ważnej osoby (będąc głównym politykiem w kraju), czy może kompromitujące i obrzydliwe współżycie ze zwierzęciem?

(więcej…)


INNE KLUBY: AEK Ateny – trzecia siła stolicy (galeria kibiców).

kaski i kijeAEK Ateny jest jedyną grecką drużyną (obecnie lider jednej z dwóch grup drugiej ligi, zwanej Football League), która co najmniej raz zdobyła wszystkie krajowe trofea (Mistrzostw 11 – ostatnio w 1994, Pucharów 14 – ostatnio w 2011). Herb AEKu stanowi dwugłowy, czarny orzeł na żółtym tle. AEK oznacza Związek Sportowy Konstantynopola. Klub został założony właśnie przez greckich uciekinierów (1924) z dzisiejszego Stambułu z powodu wojny grecko- tureckiej. Żółto-czarne barwy oraz orzeł oznaczają właśnie cywilizację bizantyjską (średniowieczne cesarstwo rzymskie ze stolicą w Konstantynopolu). AEK Ateny to trzecia siła Aten, po słynniejszych Panathinaikosie i Olympiakosie, ale nie oznacza to, że jest ich garstka. Młyn liczy kilka tysięcy fanatyków.

(więcej…)


30.12.14 Czy Bóg… obraził się na walki w lesie ;-) ?

Partizan„Droga Legionisty” zinem była i nim pozostanie, mimo zmian zachodzących w głowie redakcji. Trudno by od 7 lat trwania projektu moje poglądy zostały w nienaruszonym stanie, kiedy cały czas staram się żyć, ćwiczyć i czytać… W skrócie: funkcjonuję, staram się rozwijać, a więc pojawiają się nowe wnioski, które czasem zasypują stare pod stertami jeszcze innych – starszych śmieci. Jeszcze niedawno, kilka lat temu, dziwiłem się dlaczego niewierzący również uważają, że mamy rok akurat 2015, a dzisiaj sam utożsamiam się z tym, którego narodziny 2015 lat temu zmieniły świat. Powiecie – „na tym „DL” ostatnio tyle Boga, że za chwilę się pacyfistą naczelny stanie”… He, he – niedoczekanie. Sprawy w mojej głowie nie mają się bowiem tak, jak na przykład wiarę chcieliby widzieć jej wrogowie, bądź „liberalni księża” z TVNu… Może ja się mylę. A może oni? Ale przejdźmy do konkretów. Na poniższym filmiku, typowym dla ruskich klimatów chuligańskich, rocznicowe podsumowanie jednej z grup (obok fanatyk Partizana podczas ostatnich derbów ze Zvezdą – krzyżyk na szyi).

(więcej…)


12.10.14 Szkoda, że w takiej otoczce…

JanuszeKraj jeszcze długo będzie żył zwycięstwem piłkarzy nad „Niemcami” (ilu tam rodowitych z krwi i kości?), ba – ten wynik zmieni na długi czas podejście do tej drużyny. Wszystko fajnie, tylko dlaczego w takiej otoczce – pomyślałem sobie oglądając mecz Polaków przed TV… Przecież Szwaby to nasz odwieczny wróg, tak jak Rumuni Węgrów, klimat mógłby być chociażby jak na Bułgaria – Chorwacja w tych samych kwalifikacjach do Euro 2016. A jednak… To u nas coś się popsuło i mimo, iż Rumunia – Węgry również był na nowoczesnym stadionie – na nasz nowoczesny Narodowy się nie chodzi w kumatym towarzystwie… 2-0 mogłoby być też w rzucaniu racami, czy skrojonych flagach, ale zamiast tego, historycznemu niewątpliwie i mimo wszystko fajnemu wydarzeniu towarzyszyli Janusze z wymalowanymi mordami i dziwnymi hełmami. Dwaj odwieczni wrogowie, a na stadionie wcale tego nie było widać… Nazwałbym więc ten mecz po kibolsku: wielka wygrana z wielką porażką w tle.

(więcej…)


26.09.14 Ultras Sur – stara historia.

maskiKibic Legii odpowiedział na mój apel i przetłumaczył tekst o Ultras Sur ze strony Hooligans TV. Jak się okazało – jest to dość chaotyczny tekst o starych czasach, ale myślę, że warto go zaprezentować wraz z garścią ciekawych zdjęć. Zdjęć, które nie mogły być zrobione na „Super Meczu” w Warszawie :-). Na Realu dzieją się jakieś dziwne rzeczy, ostatnio jakiś alternatywny młynek rozciągnął sektorówkę przeciwko rasizmowi. To jakieś gówno, bo Ultras Sur wraz ze… swastyką byli na ostatnim finale Ligi Mistrzów – zresztą ze swoimi ziomkami z Lizbony, bardziej radykalnymi niż ci, którzy przyjechali do Warszawy na mecz z Legią i pokazali jak nie powinno się kibicować.

(więcej…)


22.09.14 Polemika z „DL”: Kibice – sponarchiści? Fuck the System!

sponarchizm-kamien„Te poglądy są nierealne. Ludzie potrzebują represji” – powiedział mi chłopak ze sklepu z odzieżowo-kibicowskim asortymentem, przyjmując do dystrybucji „Społecznościowca”, pismo sponarchistyczne. „Ta idea…” – chwila zawahania z jego strony – „To utopia?” – podpowiadam. „Tak, to utopia” – przytakuje, bo znalazł słowo, którego szukał. W pierwszej chwili konsternacja. Toż słowa o potrzebie represji wypowiada osoba związana z ruchem kibicowskim, tak doświadczanym na co dzień przez wszelkiego rodzaju służby represji państwa! A mówiąc represja mam tu przede wszystkim na myśli prowokacyjne, nieadekwatne do okoliczności i bandyckie zachowania milicji względem polskich kibiców – z szykanami i brutalnymi pacyfikacjami włącznie. Biorę do rąk nr 4/20 magazynu kibicowsko-nacjonalistycznego „Droga Legionisty”. Tam znajduję tekst redaktora pt. „Sponarchizm?”, w którym również wychwytuję swoje ulubione ostatnio słowo-wytrych: „utopia”. Kolejny przedstawiciel ruchu kibicowskiego powątpiewa w realność dobrowolności zrzeszeń bez ingerencji sił represji i przymusu (w domyśle państwa).

(więcej…)


2.09.14 Sporty walki: Król Królów w Polsce!

KOKTrenuję kickboxing. Podoba mi się (i praktykuje) Muay Thai. Nie lubię MMA. Podziwiam zawodników MMA, czasem obejrzę jakąś galę, walkę. Potrafię nawet jarać się jakąś konkretną walką (ale to musi być totalny rozpierdol w stójce) jak Sanchez vs Melendez na ostatnim UFC w 2013 roku. Ale MMA traktuje jak zło konieczne. Jest ogromnie medialne i to dzięki MMA ludzie dowiedzieli się co to sporty walki. Transmisje na otwartych kanałach, szeroka promocja, medialność zawodników sprawiły, że KSW w Polsce istnieje w świadomości 90% odbiorców sportu w telewizji. Ale gdzie w tym szeregu, któremu przewodzi MMA stoją moje ulubione sporty?

(więcej…)


5.08.14 Zrobić swoje w Edynburgu.

CHLEurotrip trwa dalej. Tym razem Szkocja i mecz z tutejszym mistrzem – Celticem. Sam mecz odbędzie się w Edynburgu ze względu na Igrzyska Wspólnoty Brytyjskiej, które odbywają się na stadionie w Glasgow. Początek spotkania o stałej porze, czyli 20: 45, w środę 6 sierpnia. Tydzień po jednym z najlepszych meczów w ostatnich latach, Legioniści stają przed ogromną szansą awansu do kolejnej rundy LM. Wynik 4-1 daje ogromne nadzieje wśród kibicowskiej braci. Miejmy nadzieję, że dwa zmarnowane karne Vrdoljaka nie będą miały żadnego znaczenia w rezultacie dwumeczu. Wiadomo także, że przy ewentualnym awansie dalej eurotrip przedłuży się przynajmniej do 4 wyjazdów. Jeden w kolejnej rundzie eliminacji LM i trzy kolejne w grupie, oby tej z LM. W „DL” 20 pojawią się dwie relacje kibicowskie ze Szkocji, których nie będzie nigdzie indziej.

(więcej…)


2.08.14 Z Górnikiem w cieniu obchodów Powstania Warszawskiego.

PWTrwają obchody Powstania: http://zyleta.info/?p=5472 . Jeszcze nie opadły emocje i echa środowego meczu z Celticiem, a już w sobotę 2 sierpnia o godz. 20:30 Legioniści podejmują Górnika Zabrze – właśnie w cieniu obchodów PW. Chciałoby się, aby nasza drużyna grała każdy mecz w podobnym stylu jak z Celtami. Z pressingiem i do przodu, strzelając kolejne bramki. Oby i tych nie zabrakło w sobotni wieczór. Wiadomo, że Berg zmieni około połowę składu i znów pojawi się pewien nieład w grze Wojskowych. Ale rezerwowym powinno zależeć na walce o pierwszą jedenastkę, bo pomału tworzy się trzon drużyny. Dla niektórych, może potem zabraknąć w niej miejsca.

(więcej…)


31.07.14 „Odgadnąć futbol”, czyli ekstaza przy Łazienkowskiej.

skrojone4-1, a mogło być i 7-1 (dwa karne w plecy i setka Żyry) z Celticem. I weź tu zrozum, odgadnij futbol, nie ma takiej opcji. Na szczęście tym razem to my jesteśmy tymi, którzy się cieszą! Jeśli Wojskowi nie doprowadzą do tragedii w Szkocji, sprawimy niespodziankę i przejdziemy faworyta dwumeczu. Największym błędem będzie oczywiście pojechać tam na luzie. Tak jak w pierwszym meczu z Irlandczykami oglądaliśmy Legię bardzo słabą, a w rewanżu zrobiła ona swoje – tak teraz nie może być dokładnie odwrotnie. Tym bardziej, że Celtic to z tego co słyszałem, heh, nie jest drużyna amatorska, a 46 krotny Mistrz Szkocji i rzuci się po dobry wynik. Koncentracja, pokora, ale i wiara we własne umiejętności. Spieprzenie tego awansu będzie frajerstwem stulecia, ale jest ono możliwe – jeszcze się nie cieszmy za bardzo. Skoro można w jednym meczu spieprzyć dwa rzuty karne, jak Chorwat (nie zazdroszczę mu) to można spieprzyć wszystko, a Szkoci 4-0 już robili u siebie w tej edycji pucharów. Żeby nie popadać w taki pesymizm – Legia też to przecież wie…

(więcej…)


29.07.14 Jutro Legia gra z Celticem przy Łazienkowskiej.

Jezdzcy RowerW środę 30 lipca na Estadio WP o godz. 20:45 zaczyna się trzecia runda eliminacji do Ligi Mistrzów. Legia Warszawa podejmuje zespół ze Szkocji – Celtic Glasgow. Im bliżej meczu tym więcej entuzjastów dobrego wyniku CWKS. Po rewanżowym meczu w Irlandii (5-0) i ostatniej wygranej w Krakowie 3-1 z Craxą, nastroje w drużynie uległy znacznej poprawie. Legioniści wygrali 6 raz z rzędu na wyjeździe i wyrównali rekord sprzed 80 lat. Jednak prawdziwy test przed zawodnikami właśnie w środę (bo „Mistrza już mamy…”). Trzeba wspiąć się na wyżyny umiejętności i gryźć trawę, na każdym centymetrze boiska. Trudno powiedzieć skąd tylu proroków dobrego wyniku, bo gra Wojskowych niezbyt zadowala. Jak zwykle media nadmuchują balon i im bliżej meczu tym Legia jest większym faworytem. Trwa tradycyjne odliczanie ile to już lat nie gramy w tych rozgrywkach itd.

(więcej…)

Strona 2 z 1912345...Ostatnia »