3.02.17 „Liberalny trąd”…

chusta celtyk miniPięć dni w tygodniu, popijając poranną kawę, przeglądam portale branżowe. Ot, taka forma nowej świeckiej tradycji. Gorący kubek rozgrzewa śpiący organizm. Pierwszy łyk i towarzyszące mu kliknięcie myszką, a na ekranie monitora pojawia się bankier.pl, z każdym kolejnym łykiem wędruję przez pb.pl, money.pl, pulshr.pl. Gdy źródło współczesnego nektaru bogów wyschnie do cna, nachodzi mnie niezmiennie ta sama, smutna myśl. Każdy portal inny, wszystkie równe… w propagowaniu liberalizmu, zła współczesnego świata. Szeroko rozumiany ruch nacjonalistyczny walczący z taką stanowczością o odkłamanie historii nie pozostawił, jak słusznie zauważa część aktywistów, jedynie kultury na żer demoliberałów. Skala zaniedbań jest niestety dużo większa. Ekonomia, gospodarka zostały oddane całkowicie bez walki. Biała flaga została wywieszona tak dawno, że nie sposób określić, kiedy wróg wziął szturmem opuszczone przez nas pozycje.

(więcej…)


3.02.17 Bezduszna ziemia? Kraina, w której miało nie być wiary.

Barania Gora DTSPW życiu rzadko ceni się posiadane rzeczy, nie mówiąc już o dobrach wyższych, niematerialnych. Jeśli ktoś potrafi dostrzec jak ważny jest dostęp do sakramentów, czy zwykła Msza Św. w niedzielę, jest człowiekiem który ma bardzo wysoką świadomość. Dla przeciętnego Polaka widok Kościoła w miejscu, w którym mieszka jest czymś normalnym. Tak samo jak widok księdza czy zakonnika na ulicy. A teraz wyobraźcie sobie, że macie przed sobą kilkaset hektarów stepów, mieszkacie w ziemiance, a najbliższy kapłan jest kilkaset kilometrów od Was, władza zakazuje Wam budowania Kościoła i zmusza do niewolniczej pracy w kazachstańskich łagrach. Taki los spotkał Polaków deportowanych (w latach 30 i 40) do Kazachstanu, ale także Niemców, Bałtyów (Łotyszy, Estończków, Litwinów), Białorusinów i Ukraińców. Ludzie jeśli jakimś cudem przeżywali nieludzką podróż do Kazachstanu, żyli tylko i wyłącznie dzięki wierze w Boga.

(więcej…)


16.01.17 Identitaire w Polsce! O co chodzi tożsamościowcom?

idIdea tożsamościowa osadza zatem człowieka w konkretnej przestrzeni i wspólnocie. Ludźmi stajemy się poprzez zakorzenienie we właściwej sobie przestrzeni i we właściwej sobie wspólnocie. Tak osoby jak i przestrzenie i wspólnoty do których one należą powinny być na tyle samowystarczalne, by być autonomiczne i zaznaczać swoją podmiotowość – Identytaryści w Polsce. Konkretne idee w Polsce mają bardzo ciężko, nie z powodu braku intelektualistów, ale gleby na której trudno cokolwiek zasiać. Ruch tożsamościowy będzie miał jeszcze ciężej chociażby od… nacjonalistów, którym jak wszyscy wiemy i tak nie idzie najlepiej, albo mówiąc wprost: nie idzie w ogóle. Historia identytaryzmu jest bardzo złożona, idea ta jest odpowiedzią na prześladowania francuskiej skrajnej prawicy, stanowi nową formę ducha, który istnieje od zawsze. Tożsamościowcy prezentują właśnie taki styl, dostrzegają człowieka szczególnie w jego personalnym wymiarze, potrafią być do bólu pragmatyczni, jednocześnie dostrzegają duchową stronę osoby. W każdym ruchu politycznym najważniejsze są założenia, nimi się zajmę i podzielę się swoimi wątpliwościami.

(więcej…)


15.01.17 Artysta.

100% artystaDawno temu dusza była idealna i miała skrzydła… Mogła unosić się do nieba, gdzie tylko stworzenia ze skrzydłami miały wstęp… Ale dusza utraciła skrzydła i spadła na ziemię. Przybrała ludzką postać. Nie ma skrzydeł, chociaż nadal widać ich ślady. Zadaniem skrzydeł jest uniesienie ludzkiego ciała ku niebu. Gdy widzimy piękną kobietę lub pięknego mężczyznę, dusza przypomina sobie piękno, którego zaznała w niebiosach. Dusza pragnie latać, ale jeszcze nie może. Jest za słaba. Człowiekowi pozostaje wpatrywanie się w niebo. Jak młodemu pisklakowi – cytat z filmu „Rycerz pucharów”. Artyści byli dla mnie do niedawna jedną z tych grup, którą pogardzałem najbardziej. Widziałem w nich tylko i wyłącznie kwintesencję tego czym jest otaczający nas świat, świat pełen dewiacji i upodlenia, gdzie wartości postrzegane są jako coś wstydliwego i hamującego postęp. Patrząc na konkretnych artystów i ich „dzieła” na poziomie 3-latków, zastanawiałem się: na ile sztuka jest wytworem ludzi zdrowych na umyśle?

(więcej…)


14.01.17 Solidarność. Dziedzictwo, które stało się fikcją?

SWPonad 25 lat liberalnej Polski jest w dużej mierze owocem działań elit Solidarności. Trzeb poruszyć ten temat by nie popełnić błędów „S” w przyszłości. Inna sprawa: nie ma drugiego takiego wydarzenia, które tak silnie oddziaływałoby na dzisiejszą rzeczywistość polityczną. Jeszcze kilka lat temu silny był spór na linii postkomuniści– postsolidarnościowcy, teraz pozostali jedynie Ci drudzy, którzy jak się okazuje nigdy nie byli jednością, łączyła ich tylko nienawiść do poprzedniego systemu. Znamienne jest to, że aktywiści Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” są pytani w studiach telewizyjnych o sukces demokratycznej Polski w NATO i UE, o wspaniałe lata wzrostu polskiej gospodarki, zresztą ogarnijcie odpowiedź na tak postawione pytanie Andrzejowi Rozpłochowskiemu:

(więcej…)


13.01.17 Europa – amerykańska kolonia?

usaAmerykanie od czasów II Wojny Światowej nigdy nie opuścili terenów Niemiec. Oficjalnie jest ich dzisiaj w tym kraju ok. 40 000 (żołnierze i pracownicy baz amerykańskich). We Włoszech stacjonuje na stałe ponad 4 000 Amerykanów. Na terenie Europy znajduje się ok. 60 000 amerykańskich żołnierzy. W Polsce w tej chwili urządza się kolejne ponad 4 500 Jankesów wraz ze swoim sprzętem. Trudno więc nie postawić pytania o sens takiego zaangażowania Amerykanów. Niemcy pokutują za wywołanie II Wojny Światowej i dlatego muszą mieć u siebie wojska USA,  tak mówi oficjalna narracja polityczna. Sprzeciw wobec takiego stanu rzeczy praktycznie w społeczeństwie niemieckim nie istnieje, a jak istnieje to na podłożu najgorszym z możliwych – pacyfistycznym.

(więcej…)


12.01.17 Włącz ich do świadomości. Nacjonalizm to wolność! Część 2.

aleppoPo tekście „Włącz ich do świadomości. Nacjonalizm to wolność!” zdziwiło mnie, a chyba nie powinno – wszak tacy są ludzie – chwytanie się czegoś czego nie napisałem i próba gry na emocjach. „Wokoło nas jest bieda i to białym trzeba w pierwszej kolejności pomagać” – tak można by streścić jednego z maili. To ciekawe, że niektórzy będą chcieli ci cisnąć, bo (?) podeptałeś stanowiący ich tożsamość stereotyp, na którym widocznie funkcjonują od czasów subkulturowych, nie widząc sedna. Nie widząc całości! O ile sobie przypominam – staram się pomagać i to tylko białym. Treningi dla wielu dzieci, zresztą czytelnicy „DL” robili im kiedyś dresy, zajęcia dla niepełnosprawnych, ostatnio ogarnialiśmy zbiórkę ubrań dla bezdomnych Polaków, a także nawiązałem stałą współpracę z jednym z przytułków dla bezdomnych, o czym jednak przeczytacie kiedyś indziej. Dopiero co wróciłem z dwugodzinnych warsztatów, które prowadziliśmy z towarzyszem dla około 40 bezdomnych i uzależnionych. Białych. Ale, że przy okazji twierdzę, iż lepsze warunki w Afryce dałyby szansę na mniej imigracji i po prostu więcej normalności dla czarnych ludzi… połowy kaset z lat 90tych nie da się po tym widocznie słuchać, heh. Jasne, że porządek miłości obowiązuje, ale nie dziwię się, że Włosi, którym co dnia dobijają do kraju łajby z murzynami – szukają takich rozwiązań jak działalność w Afryce.

(więcej…)


10.01.17 Włącz ich do świadomości. Nacjonalizm to wolność!

cp-brimaWyrastaliśmy w brudnych latach 90tych, w których ulice miały małą wiedzę i rządziła nimi czysta nienawiść. Trudno nie zauważyć różnicy z dzisiejszej perspektywy, kiedy to hasła Autonomicznych Nacjonalistów o sprzeciwie wobec szowinizmu stały się czymś jeśli nie powszechnym, to chociaż nie szokującym. W latach 90tych powiedzieć: nie jestem szowinistą…? Pewna marginalizacja, może nawet odpulenie z klimatu! W latach 90tych popierać afrykańskie akcje CasaPoundItalia, która to organizacja poleciała na czarny ląd pomagać czarnym? Czarnym! Czarny Ląd! Czarnym… „Zdrajca rasy”! Odchodząc nieco od opisywania minusów w postaci głupoty, która wróciła w XXI wieku na nowej płaszczyźnie, warto dostrzec ten niepozorny plusik. Przynajmniej garść ludzi z naszych klimatów… nie wiem ilu nas jest, stu, dwustu… dorosła do tego, że nienawiść do kogoś za to, że jest murzynem, arabem itd., nie jest najmądrzejszym pomysłem. To nasz sukces, bo wyrastamy z korzenia czystej nienawiści w świecie pełnym uzasadnień dla zła.

(więcej…)


9.01.17 Społeczny wymiar własności prywatnej.

anElementy stanowiące życie społeczno-gospodarcze są złożone i skomplikowane. Trzeba więc to życie rozłożyć na czynniki pierwsze, żeby spróbować je uzdrowić. Własność prywatna i pomysł na nią, to ważne zagadnienie ekonomiczne. Ważność tego ogniwa w ekonomii niech wyznacza skrajność pomysłów różnych prądów ideowych na tę formę posiadania. Komuniści czy socjaliści podważają sens istnienia wszystkiego, co nie ma charakteru kolektywnego, z kolei kapitaliści i globaliści czynią z własności prywatnej system ekonomiczny i najwyższe prawo w gospodarce. Pisząc ten tekst inspirowałem się społeczną nauką Kościoła Katolickiego. Encykliki papieskie, słowa świętych, czy bardzo stara nauka pierwszych chrześcijan rzucają na tę tematykę dobre światło. Dysproporcje społeczne istniały zawsze i będą istnieć, co nie usprawiedliwia nas by nie myśleć o tym temacie i nie próbować ich zmienić na normalniejsze.

(więcej…)


1.01.17 Po noworocznym biegu. Zielona z miodem.

2017Osoba pióra i wiary jest ciekawym zjawiskiem połączenia natury depresyjnej z hurraoptymistyczną. Ostatnio idę bardziej w stronę „Nejvažněší je někam se nespěchat” – najważniejsze donikąd się nie śpieszyć, jak przywoływał napis na… czeskim paragonie w restauracji jakiś publicysta. Zaczynam oglądać kamienice, obrazy, sztukę. Nawet film, inaczej. Nowy Jork kojarzy się z paskudną twarzą „postępu”, ale artyści potrafią pokazać go w magiczny sposób. „Gotham” z Batmana to w ogóle odlot, ale również inne filmy – np. „Fisher King”. Znacie jakieś obrazy, gdzie ta metropolia jest tak klimatyczna jak w wymienionych tytułach? Podobnie ma katolik z oceną każdego dnia. Wiele spraw, delikatnie mówiąc, na pierwszy rzut oka nie podnosi na duchu, ale z czasem potrafimy z każdego zła wyciągnąć jakieś dobro, przyjrzeć się złu jako drodze do niego. Każdy dorosły człowiek powinien mieć szereg przykładów, chyba że nie podniósł się z jakiejś próby. My – wojownicy, mamy i wiemy, że po prostu musimy się podnosić. Przyjmować, działać. Takie są zasady.

(więcej…)


29.12.16 Urodził się żydem…, ale zmartwychwstał jako głowa Kościoła!

jezus-graffiti-maleWiele osób nie może zrozumieć dlaczego jesteśmy chrześciajanami jeżeli sam Jezus był żydem. Często zarzucane jest nam – katolikom – że przecież Chrystus, Jego matka i apostołowie byli żydami, jakby to była jakaś obelga lub coś złego. Z drugiej strony często słyszę wytłumaczenia typu: ‘Nie! Jezus jest Bogiem – On nie miał wyznania’, albo ‘Był Judejczykiem’, czy nawet:‘Był Chrystusem, nie mógł być żydem’. Również można spotkać się z atakami odnośnie nieprzestrzegania przez nas prawa Starego Testamentu, np. dlaczego nie jesteśmy obrzezani i czemu obchodzimy szabat w niedzielę zamiast soboty, itd. Postaram się wytłumaczyć trochę ten temat ponieważ wiem, że niektórych takie stwierdzenia wprawiają w zakłopotanie i wiele osób wcale nie chce tego zrozumieć. Na koniec będzie plik do pobrania.

(więcej…)


27.12.16 Na skraj od ambony: Wytrzymamy bez swojej publiczności?

ze-skraju-przy-ambonie„Jeśli się zatrzymasz – zglobalizowany świat, w którym czegoś się uczepiłeś Cię wchłonie”! „Gdy przestaniesz ćwiczyć, zarabiać, zdobywać codzienną wiedzę – jesteś załatwiony”! Dzisiejsze życie jest bardzo szybkie i obserwujemy rówieśników, którzy nie znają innego podejścia do wschodu słońca niż: trzeba biec! Dopiero praca nad sobą (w zasadzie coraz głębsza, mam nadzieję, spowiedź święta) pozwoliła mi dokopać się do tego, że… sami tak żyjemy! Nie, nie przestanę ćwiczyć – jutro zaczynam od rana, nie – nie przestanę czytać – zacznę jeszcze wcześniej, bo już na porannym kibelku, ale… lampka się zapaliła. To było już jakiś czas temu. A jeśli przestanę ćwiczyć, tworzyć, zdobywać… kim będę, co będę miał? Jezus Chrystus przypomina mi, że… wszystko! Dlatego dopiero teraz mogę… ćwiczyć, pisać, czytać… Wniosek z tego taki, że prawdopodobnie nie odetnę sobie ucha, nie popadnę w nałogi, depresję, czy też nie skoczę z okna. Bo pęd jest odpowiedzialny za znaczną część depresji, pochopnych ocen, biegnięcie po trupach i uzależnienie od oceny, opinii… Ludzie niby mają wiele, „są wielcy” – napompowani, albo bogaci… zależy co obrali sobie za cel, ale w głębi boją się przestać biec. Kim są bez swego miejsca w maratonie?

(więcej…)


24.12.16 Po polerowaniu. Przed świętem.

DLDziś święto. Nie, nie pomyliły mi się daty świąt Bożego Narodzenia. Dziś mam święto, bo odebrałem swoje drugie książeczkowe dziecko – „Nienawidzę świata, który mnie nakręca” i wysłałem materiały. Strzeliłem z procy kolejnym projektem. Dorwałem kuriera zmęczonego świątecznym pędem. Wybrałem, kurna, datę premiery, niech to chudy byk… To tylko Grower mógł zrobić. Nie dość, że jego czytelnicy raczej niekasiaści to jeszcze wydał im papierówkę, gdy właśnie wydali ostatnie 10 zł na zestaw „Bonda” dla ojca pod choinkę, gdy akurat spieprzają przez asfalt z tą choinką zakoszoną gdzieś ze skraju lasu, hłe hłe. Odebrałem paczkę, wysłałem paczki. Niech będzie, wypastowałem te podłogi, a potem zamknąłem się w dziupli. Zapaliłem świeczkę, założyłem słuchawki. Przejrzałem te kilka stron. Okładka wyszła, rozdziały wydają się na miejscu, uff.

(więcej…)


20.12.16 „WPW”. Niespokojne sny, ale chociaż w ciepłym (2).

miniaturka-czarnaCoraz zimniej, kąpiel tuż, tuż, heh! Patrzę za okno, piękny się stworzył krajobraz do pisania! Na parapecie świeczki, za oknem mgła, zza której widać tylko zarysy typowych polskich bloków, część z ozdobionymi świątecznie balkonami. Zbliżające się święta Bożego Narodzenia przypominają nam jednak, że Syn Boży narodził się skromnie – w grocie pozbawionej jakichkolwiek luksusów. To z kolei przypomina, że nawet za najbliższym rogiem są ludzie, którzy spać będą „w jakiejś grocie”, pozbawieni czegokolwiek – nawet rodziny, która była obok Jezusa. Znam chłopaka, który naodwalał za młodu tyle, że charakterna mama, heh, zmieniała mu zamki do drzwi. Był normalnie ubrany, zwykły chłopak z osiedla. Jeden radykalny ruch rodzicielki sprawił, że stał się bezdomnym! Został nim dwa razy nim się ostatecznie ogarnął. Tak cienka może to być granica… Gniew ukochanej i kochającej osoby, która nie widzi innego sposobu dotarcia do Ciebie. Idziesz to zapić, potem zapijasz kolejne kace i… Mija tydzień za tygodniem, rok za rokiem. „O kurwa!”. Jeden błąd i pójście w zaparte spowodowało, że straciłeś wszystko. Teraz wołasz o pomoc, ale nikt Cię nie słyszy. „Sam jesteś sobie winien”. Basta.

(więcej…)


19.12.16 „Wracamy Po Was”. Niespokojne sny. Ale chociaż w ciepłym.

miniaturka-czarnaMoje sny są ostatnio dziwnie emocjonalne, szarpane, nerwowe… Zupełnie jak rzeczywiste nastawienie do kilku spraw. Budzę się zlany potem. Człowiek z naszej, sielankowej (przynajmniej dziś), szerokości geograficznej powinien spać spokojnie, błogo. Nic z tego! Potrafimy chodzić nerwowi niczym więzień z bombajskiego przedsionka piekła. Sami zapędzamy się pod ścianę, stale ulegając presji oraz planując nowe misje w tym zbyt pełnym bodźców świecie Zachodu. W tym samym czasie ktoś pozbawił się, lub pozbawiono go wszystkiego. Coroczne raporty są bezlitosne – ludzie zamarzają na dworze, chodzi oczywiście o bezdomnych. O tych członkach naszego narodu mówi się niechętnie, a jeszcze niechętniej się z nimi rozmawia. Poświęcić czas…, bo pieniędzy na ubrania nie trzeba wcale – wystarczy je zebrać. No właśnie, niechęć… Solidaryzm wymaga by spróbować wrócić po nich – mimo wszystko, oczywiście bez gwarancji jakiegokolwiek sukcesu.

(więcej…)

Strona 5 z 44« Pierwsza...34567...Ostatnia »