12.10.17 Włoskie zajawki „Drogi Legionisty”: Zachodnia Sycylia!

Zachodnia Sycylia – Trapani – historyczny teren jednego z bossów Cosa Nostry Mateo ‚Messiny’ Denaro. Miasto opisywane w przewodnikach jako niekoniecznie turystyczne, co szczególnie przyciąga uwagę ‚niecodziennych turystów’. Położenie pomiędzy Morzem Tyrreńskim, a Śródziemnym sprzyja miłosnym wyznaniom ale… nie o tym na „DL”, a kolejny raz o miłości do ulic, murów i wszystkiego, co z tym związane. Hasło Sycylia przywołuje u każdego fanatyka Włoch zorientowanego na uliczne atrakcje dwa hasła – Palermo i Catania. Palermo zwrócone mocno w lewo (choć ultrasi Palermo nie są tu jednolici), Catania faszystowska na każdym kroku. Od słynnych sycylijskich awantur, które spowodowały ciężkie represje wobec całego włoskiego ruchu kibicowskiego minęło już wiele lat, a ich efekt, przynajmniej na południu, okazał się zupełnie przeciwnym w stosunku do oczekiwań władz. Jakich władz zresztą… I tu zacznijmy na dobre!

(więcej…)


źródło: forum Legii, zdjęcie podpisane jako „Legijna Ochota”


16.07.17 Włoskie zajawki „Drogi Legionisty”: Neapol (2). Okolice.

Nie chciałem ingerować w reportaż Wujka, więc dodam swój komentarz w drugiej części wątku Neapolu. Zresztą tych części było dużo więcej, zarówno przy okazji recenzji serialu dotyczącego mafii z tego miasta, meczów Legii z Napoli, czy – jak dobrze pamiętam – wrzucania klipów z muzyką rap prosto z najsłynniejszej dzielnicy bezprawia. Neapol „odczuli” moi najwierniejsi czytelnicy w drugiej książce „Nienawidzę świata, który mnie nakręca”. Jeden z rozdziałów dotyczył Neapolu, a to dlatego, że zamieszkałem tam na około 10 dni, zwiedzając głównie okoliczne miejscowości (bez imigrantów) i musiałem wyrazić pseudoliteracką obawę, że kiedyś nawet na wiochy, w których się zakochałem, dotrą nielegalni przybysze. Oby nie, bo imigrantów tam nie spotkałem prawie wcale. Pięknych widoków i katolickich motywów – sporo.

(więcej…)


16.07.17 Włoskie zajawki „Drogi Legionisty”: ten słynny Neapol.

Skrajna bieda, skrajne bogactwo, bezinteresowna solidarność, korupcyjne powiązania, pozostałości starej Europy, niekontrolowane multi-kulti, prawo na papierze, brak prawa na ulicach, kultura, barbarzyństwo, piękno i brud – Neapol. Miasto tysiąca twarzy i absolutnych kontrastów na każdym kroku, podobnie jak górujący nad nim Wezuwiusz, na razie nie wybucha, ale niebezpieczeństwo grozi codziennie. Zdecydowanie nie jest to miejsce na „pierwszy raz we Włoszech”, ale przy pewnym doświadczeniu zaskoczy nagromadzeniem „ulicznych atrakcji”.

(więcej…)


10.07.17 Włoskie zajawki „Drogi Legionisty”: Cagliari (ulice i ultras).

Wujek Dobra Rada nie zapomina o najciekawszych miejscach we Włoszech (oczywiście najciekawszych z pewnego punktu widzenia). Odwiedzone w sierpniu zeszłego roku, a przede wszystkim odpowiednio „zwiedzone” Cagliari, to stolica Sardynii, będąca również stolicą tamtejszego ruchu kibicowskiego, streetartu i wszelkich innych miejskich aktywności. Sama Sardynia położona jest z dala od stałego lądu (zdecydowanie dalej od Sycylii), a mieszkańcy uważają się w pierwszej kolejności za Sardyńczyków, natomiast dopiero w drugiej kolejności za Włochów (posiadają również swój język, mocno odbiegający od włoskiego). Podłoże miejskiej „partyzantki” to bardzo często wszelakie społeczne problemy, a we Włoszech jest to zauważalne na każdym kroku. Problem migracyjny nie jest już niczym nowym, ale o ile imigranci „okupują” głównie centrum miasta to zdecydowanie ciekawej (jak również „ciekawiej”) jest na jego obrzeżach.

(więcej…)


4.03.17 Spalić teatr? Czyli klątwa „artystów” współczesnych.

Futuryści na początku ubiegłego wieku stwierdzili potrzebę zniszczenia dotychczasowych muzeów i bibliotek. Wskazywali na to nie bez powodu, widzieli w przestarzałej kulturze przyczynę upadku, niedołężności. Wszystko co złe, miało swoje zakorzenienie w utrwalaniu dotychczasowej kultury. Tak sobie myślę, że nie był to głupi pomysł, zwłaszcza w kontekście tego, co obecnie dzieje się na deskach teatrów w naszym kraju. Mowa o bluźnierczym spektaklu „Klątwa”. To nie pierwsze takie przedstawienie w ostatnich miesiącach i latach. Robienie laski figurze, wsadzanie sobie polskiej flagi w pochwę, przebieranie się w strój motyla, czy za muzułmanki i zakłócanie katolickich obrzędów – to tylko niektóre wykony naszych rodzimych bluźnierców, często opłacane za nasze pieniądze. Wszystko to dzieje się przy pełnym poklasku „znawców i krytyków kultury”.

(więcej…)


23.01.17 „Strzelić Mariana” i… znaleźć się w Nowym Jorku.

bundyKultura ulic…, zarzućmy coś do tego działu i wybierzmy się poza nasz kontynent… To było w nocy z 22 na 23 stycznia, wczoraj. Z niedzieli na poniedziałek, no prawie, ale oczy mi się już konkretnie przymykały. Zwykła noc na blokowisku nie zapowiadała czegoś szczególnego, no chyba że jakiś pijany menel wyszedłby z windy i obił mi się o drzwi spłynąwszy po nich niczym wodospad, co zdarzało się już w przeszłości. W niedzielę powstrzymujemy się od prac niekoniecznych, ale ta była bardzo konieczna i po raz pierwszy od nie pamiętam kiedy, niedzielę spędziłem na placu (własnej) budowy, uwalony od farby. Po kąpieli i wieczornej mszy, po lekturze Tomasza Kempisa połączonej z notatkami do dziennika, zmuliło mnie i położyłem się na wyrze „strzelić Mariana”. Oznacza to położenie łapska na brzuchu ubranym w domowy, wydęty t-shirt i latanie pilotem po kanałach. Ot, syndrom Al’a Bundy’ego. Zacząłem od kanałów ambitniejszych. Na TVP Info niestety nie było Pani Ogórek (sam Ziemkiewicz to za mało by kibica radowało…), cholera – nie będzie zdradzania żony! TVP Kultura, a tam Bobby McFerrin na festiwalu jazzowym „Jazz a Vienne” we Francji. Początkowo strzeliłem minę niczym Al widoczny na miniaturce obok.

(więcej…)


20.12.16 RAPrzebudzenie.

illWalka dobra ze złem przenosi się w każde możliwe miejsce, szereg ludzi nie chce tego widzieć i nie widzi. Bóg i na takich znajduje sposób… Scena hip-hopowa jest tego najlepszym przykładem. Czytelnicy e-wydania „DL” doskonale znają jednego z przedstawicieli wyłomu w świecie raperów, to oczywiście ILLFunk i jego „brudny” podziemny styl, nie wiem czy jego płyta jest dostępna, ale polecam każdemu, nota bene nosi tytuł PRZEBUDZENIE. Impulsem by przybliżyć Wam scenę i jakoś odwdzięczyć się tym twórcom, którzy dają świadectwo, był ten klip:

(więcej…)


Na naszego maila spłynęły kolejne, anonimowe zdjęcia AN-młodzieży z wrzutami naszego hasła – DTSP. Widać, że prace robione przez początkujących, ale każdy kiedyś zaczynał swoją twórczość. Dzięki!

DTSP DL


11.10.15 Uliczną stronę Polski zachowają tylko rap teledyski.

– Jutro masz wolny dzień kolego! Kocham to i tego nie lubię. Jak wolny dzionek, w którym nie muszę nigdzie wychodzić, to zapewne siądę do biurka, a tam czekają kartki, komputer i słuchawki. Wśród nowości do przesłuchania przewinie się na play liście jakaś staroć. Wrócą sentymenty, cholera – trzeba to tak odczuwać? Robiłem właśnie wywiad z iLLFunkiem, który wspomniał, że po Moleście Ewenement przestał słuchać polskiego rapu. Płynąc z klimatem rozmowy cofnąłem się jeszcze wcześniej, do „Skandalu” – z całą pewnością jestem im wdzięczny za klip „Wiedziałem, że tak będzie” [1]. Czemu za klip? Bo tylko stara kamera potrafi odtworzyć stare czasy. Zwróciliście na to uwagę? Szczegóły. Stare klimaty. Osiedlowe pejzaże. Jestem im wdzięczny za ujęcia ekipy idącej po śniegu. Nie, że ich ekipy – jest mi w zasadzie obojętna, po prostu – ujęcia starej, polskiej zimy i kręcących się po ulicach brygad. Serial „Klan” tego nie uwiecznił, zostaną tylko te stare klipy. Nie zauważyliście, że dziś inne zimy i inne wszystko?

(więcej…)


8.10.15 Anarchia bez stereotypu.

Chwyciłem się ostatnio Włodiego, więc jeszcze jeden wątek a propos tego rapera. Nowa dziara i to, co ona oznacza. Anarchia Włodiego jest tą anarchią, o której nie raz pisałem – naturalnym sprzeciwem człowieka z ulicy wobec wszelkiego nadzoru. Członek Molesty wytatuował sobie niedawno „A” w kółku, a wielu od razu go zaszufladkowało jako lewaka. Wiecie dobrze po jakiej stronie stroję, ale… te szufladki przestają być aktualne. Nie zawsze sprawy są czarne, lub białe. Oni na przykład: www.spoleczni.net też używają znaczku anarchii, a są anarchistami narodowymi. Oczywiście nie podejrzewam Włodiego o nacjonalizm – przeciwnie, ale chcę podkreślić, że „A” nie musi się równać antifa.

(więcej…)


26.09.15 Uwaga! Czarna mrówka to przebrany rekin.

Witam serdecznie. Jestem po owocnym dniu i pragnę pomarudzić do kolacji. Wiele można złego powiedzieć o stylu życia i przekazie The Prodigy, ale ich koleś od brzmienia prawdopodobnie urodził się na stole mikserskim. Po prostu jakaś naćpana kokainą dziwka została nim zaskoczona w klubie – zapomniała, że to już dziewiąty miesiąc – położyli ją więc „na szybkiego” na stole DJa i wypluła Liama Howlett’a prosto na kręcące się tam winyle. Nie ma chuja – tak musiał się urodzić, tak powstało coś więcej niż rave. Pamiętam, że wracałem od kumpla jako ok. 13sto latek, czekałem na przystanku i podsłuchałem jakichś starszych typów oglądających płytę z olbrzymią mrówką…

(więcej…)


24.08.15 Pozdrowienia dla niepozdrawianych! Farba i atrament!

Against Modern WorldChciałbym w tym miejscu – nietypową aktualizacją – pozdrowić wszystkich podziemnych twórców i aktywistów, którzy płacili świstki za litery (czy to położone na zinach, czy na murach, albo na pomnikach zabójców naszych dziadków) oraz wszystkich, którzy nas wspierają! Każdy ma swoje miary estetyki, ale Ci, którzy są pozdrawiani wiedzą, że twórczy pierwiastek jest tu wspólny, podobnie jak bunt. Mamy swój Harlem. Bez bohaterów typu: DC, Marvel! Bracia, siostry – bez Was nie ma wieżowców. Zapraszam, zapraszam… Będą fajne cytaty i bardzo dobry klip.

(więcej…)


12.06.15 Dodaj sobie tlenu na nacjonalistycznych imprezach! FOG III!

DTSP ChlopakiZa oknem coraz cieplej, a więc czas na nacjonalistyczne imprezy! Organizatorzy First To Fight skończyli już zbieranie zgłoszeń i niedługo podadzą szczegóły turnieju z 27 czerwca! Tymczasem w dniach 10-12 lipca w miejscowości Kępa (koło Żytna w powiecie radomszczańskim), odbędzie się III edycja największego w Polsce koncertu muzyki tożsamościowej – Festiwalu „Orle Gniazdo”! Jest to przejście na wyższy poziom jeśli chodzi o występy pronacjonalistycznych muzyków, można rzec – „wyjście z podziemi”. Podczas trwającego trzy dni Festiwalu, każdy będzie mógł usłyszeć najpopularniejsze polskie kapele sceny RAC, zespoły Oi!owe, folkowe czy też metalowe. Jak zapewnia organizator: „przegląd sceny nie sprowadzi się do przeglądu konkretnego gatunku muzycznego, lecz raczej do treści, którym od lat liberalne media kładą tamę w przestrzeni publicznej”! Bilet dla jednej osoby to 130 zł + 20 zł miejscówka na namiot, a opcja jednodniowa – 80 zł. Co ważne dla młodych czytelników „DL” – DZIECI I MŁODZIEŻ DO LAT 15 WCHODZĄ ZA DARMO! Czy doczekamy „gigantów” rodem ze starego Jarocina :-)? „DL”/DTSP jest od pierwszej edycji jednym z patronatów medialnych festiwalu!

(więcej…)


8.06.15 W połowie tacy sami. Czarno – biały świat subkulturowy.

DezerterMiniMyślę, że każdy z nas ma w sobie coś z anarchisty. Ten wewnętrzny gniew na (jakikolwiek) przymus. Jednak na zawsze uniemożliwia kolaborację z anarchistami spod „A” w kółku, wiadomo, kwestia ideowa i kwestia moralna (oni się z moralności śmieją…, my ją szanujemy, bo prócz tej na pokaz istnieje ta prawdziwa i ona pociąga ludzkość do góry). Inaczej rozumiemy słowa wolność, patriotyzm i to na tyle znacząco, że światy jakie proponujemy (jako alternatywne do zastanego) radykalnie różnią się od siebie. Ale gdyby wszystkie brudasy były takie jak brudasy z płyt Dezertera lat 80tych, to wszyscy bylibyśmy pewnie brudasami, heh. Przesadziłem może, bo dużo tam bełkotu o „zbędnych pomnikach” itp., ale wiecie o czym mówię… Starzy skini – nacjonaliści z naszych miast byli kiedyś punkami, takie są korzenie (jeśli nie wierzycie, poszukajcie dinozaurów – opowiedzą Wam). Punk czasów wczesnego Dezertera był antykomunistyczny i jakby bardziej znośny (ktoś wtedy gadał o swoim poparciu dla pedałów? Serio pytam…) – kojarzył się z antysystemowością. W III RP podobne idee płynęły już ze squatów oraz z… parlamentów, mimo iż jedni z drugimi są równie skłóceni, co my (przynajmniej oficjalnie).

(więcej…)

Strona 1 z 512345