LIST CZYTELNIKA: Ukraiński misz masz?

KLPList nacjonalisty z Białorusi, obeznanego w klimatach wschodnich: Witaj! A propos tego, co się dzieje teraz na Ukrainie, kilka słow. Bo śledzę Twego twittera i stąd wiem, że nie do końca rozumiesz motywację nacjonalistów, biorących udział w zamieszkach. Na podstawie informacji, którą dostałem od kolegów z jak najbardziej prawej strony, którzy są teraz w Kijowie, a także podanej na stronach nacjonalistycznych, mogę powiedzieć, że radykalnym nacjonalistom (w tym kibicom) nie chodzi o „eurointerację”, której są przeciwni, lecz po prostu korzystają z dobrej okazji pierdolenia nienawidzonego Systemu i jego symboli. Wiesz pewnie, że dzisiaj w nocy kilkuset nacjonalistów zaatakowało największy w Kijowie pomnik Lenina, próbując go zniszczyć (niestety, okazał się zbyt mocny), w międzyczasie dając wpierdol jednostce Bierkuta (to taki milicyjny specnaz). Również atakowano siłami kilkuset antysystemowych kibiców i nacjonalistów Administrację Prezydenta, wjeżdżając w broniących jej milicjantów traktorem! To tylko dwa epizody, z tego, co tam się dzieje. A więc należy rozróżniać liberalne dążenia zostania nowym zadupiem UE i antysystemową walkę narodowych radykałów.

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: Stop dyktaturze mniejszości!

KLPCzłowiek X skrzywdzony płciowo przez zwyrodnialca nie pójdzie do służb, ni do rodziny. Pójdzie do lekarza, by w tajemnicy zabić drugiego człowieka, które się nie narodziło. Dzieciątko. Pomijając ten fakt, stworzy również przyzwolenie na dalszą pedofilię, bo o zwyrodnialcu nikt więcej się nie dowie. Tak wygląda jeden z punktów kampanii homogender, który zostaje za unijne srebrniki dla oświaty, wprowadzony. Przykrywka lemingów-służbistów (urzędników, posłów, jak i nauczycieli oraz wychowawców) przejawia się poborem mamony w zamian za forsowanie dyrektyw OeNZet i innych zboczeń. Jest to także czasem ich własną, chorą ideologią, do wyboru (są ludzie, którzy to robią ad hoc, na spontanie, bo jest okazja do zarobku, ale i tacy którym to przyświeca od dłuższego czasu i od początku mało się z tym kryją, niczym kretyn Czesiek giewara z Argentyny).

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: Marszowo…

KLPCzas na kolejne zapełnienie działu czytelniczego. W jakiej sprawie dzisiejszy list? Wiadomo, że w sprawie 11 listopada :-). Zachęcałem Was zresztą do pisania swoich refleksji i trochę ich napływa, poniżej jedna z nich. Marsz’2013 jak wszystko miał wiele stron i zarówno cieszy jak i martwi (bo zawsze chce się by było coraz lepiej). Wiele osób jest obeznanych w temacie, a wielu musi pracować nad sobą. Taka prawda, Polska to nasz dom, nasza Ojczyzna, musimy ją postrzegać w sposób całościowy, w którym jest miejsce zarówno na antylewactwo jak i głębszą zadumę nad sytuacją w kraju i narodzie. Nie napiszę nic nowego – musimy się rozwijać i pracować nad sobą, wszyscy! Czytać, analizować, działać lokalnie w celu m.in. eliminacji patologii ze środowisk patriotycznych. Fajnie, że zamiast na dyskotekę jakaś panna idzie na Marsz, ale trzeba też powiedzieć jej, że panują tu trochę inne niżeli na tej dyskotece zasady. Ale miał być list…

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: A propos ataku na ambasadę Rosji.

KLPNie mam pojęcia kto podłożył ogień pod ambasadą rosyjską, bo dotarłem tam i widziałem z daleka jak już trwał pożar i biegły psy, ale jest to najbardziej kontrowersyjny moment tegorocznego Marszu Niepodległości. O tym też piszecie. Zgadzam się z poglądem, że nie ma co siać szowinizmu jeśli ktoś gotów jest podchodzić do Ciebie normalnie. Np. stereotyp jest taki, że „Czesi nie lubią Polaków”, a tymczasem wielu z nich (zresztą wrzucałem zdjęcie) hasało ramię w ramię z Polakami na Marszu, zaś podczas kilkudniowego pobytu w kilku czeskich miastach i miasteczkach nie zauważyłem grama niechęci… Innych Czechów kiedyś nocowałem u siebie kilka dni. Jak to „nie lubią”? Tak samo ruski ma swój świat, ale niekoniecznie musi być komunistą i fanem Putina, to absurd… Wińmy rządy, systemy… Za reżimy, za wychowanie takie, a nie inne. No właśnie… ambasada nie należy przecież do szarych ruskich obywateli… Jak się domyślam, Polacy są zaś zirytowani podejściem do nas ruskiego rządu, są też zirytowani tym, że rządzący skamlają przed sąsiadami jak psy. Wielu z nas jest przekonanych, że w 2010 roku zabito nam prezydenta wraz z całą załogą. No i stało się… Gniew ma to do siebie, że po prostu występuje. Najwidoczniej ludzie, którzy byli w okolicy ambasady właśnie tak poskładali sobie fakty. A teraz list…

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: A propos „Myśli nowoczesnego antyendeka”.

Cały czas mailujecie – dzięki. Dzisiaj zamieszczę i odniosę się do listu na temat tekstu Waldemara Łysiaka w aktualnym „Do Rzeczy”. Tekstu dla mnie niewygodnego jako nacjonalisty jak i fana pióra Mistrza. Ale wbrew sugestii czytelnika (Jacka) – nie jestem tym tekstem zbytnio poruszony, a tym bardziej zdziwiony – stąd nie wspomniałem o nim nawet w „O wszystkim i o niczym” skupiając się na niesmacznym wywiadzie Ziemkiewicza. Wiem, że redaktor Ziemkiewicz (nikt więcej) nie napisał tam niczego wielce kontrowersyjnego, ale klimat wywiadu jak i fotki typu „nie zgadzamy się, ale w gruncie rzeczy się znamy i lubimy” spowodowały we mnie większą odrazę niżeli złamanie przez niego słowa dotyczącego „Rzeczpospolitej”. Z wywiadu wynika m.in. sugestia (dla leminga na pewno), że powinniśmy tolerować ludzi, którzy tolerują tak radykalną lewicę jak Jerzy Urban… A teraz przejdźmy do Łysiaka.

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: A propos niedziel (kontratak :-).

Dzisiaj drugi dzień pod rząd o wolnych niedzielach, bo na maila doszedł „kontratak” na wczorajszy list. Wrzucę go jeszcze, ale na tym zakończymy dyskusję, bo tematu nie ma co drążyć akurat tutaj szczególnie mocno. Są bowiem sprawy istotniejsze. Dodam też, że dzisiaj skończył się konkurs recenzyjny, ale nagrody tym razem Was nie porwały, bo nie chciało Wam się pisać. Od razu koszulki by się chciało, co? He, he… Oddaję głos Tomkowi.

(więcej…)


LISTY CZYTELNIKÓW: Galerie, niedziele i komuna…

Dzisiaj niedziela, wrzucę dwa Wasze listy. Tym bardziej, że jeden dotyczy… niedzieli, a konkretnie tego dnia jako dnia wolnego od pracy. Istotna kwestia, która jednak jest zapomniana za sprawą zadomowienia się tu na dobre wielkich hipermarketów oraz innych korporacji. Dzisiaj wymagając wolnej niedzieli często jesteś potraktowany przez pracodawcę jak kosmita. Pamiętajmy jednak, że niedobrze jest tracić punkt odniesienia… Najpierw będzie pierwszy list, który… też dotyczy galerii, ale w innym sensie. W sensie promowania symboli komunistycznych jak gdyby nigdy nie było tu czerwonego reżimu. Oddaję głos czytelnikom, a Was zachęcam do korespondencji.

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: A propos wiary itd.

Ostatnio zamieściłem trochę swoich dalekich od sportu przemyśleń i od razu skrzynka mailowa zaczęła jakby pęcznieć… Są odzewy pozytywne, negatywne, są także te tragikomiczne. Za wszystkie dzięki. Część wrzucę w najbliższy numer papierowy, jeden przykładowy wrzucę niżej. Nasz mail to drogalegionisty@gmail.com , czekamy niecierpliwie na Wasze opinie na temat tekstów wszystkich piszących w tych skromnych progach ludzi. A teraz oddaję głos SM. Temat to ostatnie wątki – rap, wiara…

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: A propos patriotyzmu czynu…

Chcę poruszyć sprawy związane z patriotyzmem czynu. Nie wiem czy zwróciłeś uwagę, że mobilizujemy innych, młodych kibiców tylko na najważniejsze dla nas wydarzenia. Przede wszystkim rocznica Powstania Warszawskiego i MN. O reszcie dajemy tylko info i kto chce niech przychodzi. Nie ma większej mobilizacji uderzającej w osoby, które mało są związane z tym wydarzeniem, nie uświadamiamy młodzieży w małych sprawach i kiedy przychodzą na taką manifestację jak „Kosowo Jest Serbskie” to podrą ryje manifestując, bo „starsi koledzy idą to i ja pójdę”. Po zakończonej manifestacji idą na kebaba, bo są głodni…

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: Narodowy Radom w kontekście Ruchu Narodowego…

Ostatnio na „DL” poruszony został temat „Meksyku w ruchu narodowym”. Spotkał się on z odpowiedzią oburzonego czytelnika. W tekście można znaleźć wzmiankę o Narodowym Radomiu. Chciałbym dziś napisać właśnie o tej nieznanej grupie. Miałem to szczęście w nieszczęściu wylądować w mieście słynnej chytrej baby oraz smakoszy „Trzech cytryn” :-). Było to jakieś pół roku temu. Radom to specyficzne miasto ze specyficzną historią. To tu odbyły się słynne strajki antykomunistyczne (czerwiec’76). Jest takie dość znane hasło „Gdyby nie Ursus, gdyby nie Radom to byś wpierdalał chleb z marmoladą”. Sami Radomiacy nazywają siebie Warchołami i mają antykomunizm we krwi.

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: A propos „Meksyku” i Ruchu Narodowego.

Do napisania tego tekstu skłonił mnie ostatni felieton z „DL” pt. „W ruchu narodowym jak zwykle Meksyk”. Już sam tytuł mocno mnie zadziwił. Przez cały okres III RP, zwanej przez Salon „wolną Polską” ruch narodowy rzeczywiście tkwił w chaosie, bezustannie dzieląc się i łącząc, co roku organizując takie same manifestacje, na których obecność kilku setek osób uznawana była przez organizatorów za ogromny sukces. Tak, pamiętam entuzjazm, gdy na ONRowskim marszu 11 listopada w 2009 po ulicach naszego miasta przeszło ok. 600 ludzi. Gdyby ktoś powiedział wtedy, że za 3 lata na marsz organizowany przez nasze środowiska przyjdzie blisko 100 tys. osób zaśmiałbym mu się w twarz. A jednak, stało się.

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: Odnośnie cyklu o szkole i lemingów.

W swoim tekście chciałbym nawiązać do Twojego cyklu artykułów o szkole. Narzekasz na zatrzęsienie lemingów na polskich uczelniach i w tej kwestii zgadzam się z Tobą w 100 %. Sam kończę dziennikarstwo i z własnych obserwacji niestety muszę stwierdzić, że polskie uczelnie celowo wypuszczają ze swoich murów ludzi po praniu mózgów i z zawodowym tytułem leminga. O tym, że na uniwersytetach wśród wykładowców panuje lewacki klimat mówiło przede mną już wiele osób, więc nie zamierzam się powtarzać. Najbardziej przeraża mnie to, że w ten klimat idealnie wpisują się również studenci.

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: W sprawie 11 listopada 2012 i Sakiewicza.

Witam! Na wstępie chcę przekazać, że prowadzisz zajebistego zina i czytam go już od dłuższego czasu. Jestem kibicem Śląska Wrocław. Ja jednak mimo animozji między naszymi ekipami i paru sytuacji naprawdę szanuję Legię, za to że po prostu „się nie pierdolicie”. No ale nie o tym chciałem. Zaintrygowała mnie Twoja ostatnia notka a propos Marszu Niepodległości. Piszesz, że to redaktor Sakiewicz dzieli niepotrzebnie prawicę, na grzecznych i niegrzecznych. Po czym sam dodajesz, że rzeczywiście niepotrzebna jest nam część tych grzecznych, nazywając ich „innym rodzajem lemingów”.

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: Odnośnie „Poradnika młodego kibo(L)a”.

Krótko, bez zbędnego pierdolenia, chciałem nawiązać do poradnika dotyczącego przesłuchań i zachowania podczas tychże. Te wszystkie uwagi były jak najbardziej prawidłowe, ale trzeba je uzupełnić o jedną rzecz. Pamiętać należy, że gdy zatrzymuje się kogoś to często taka osoba, zanim zostanie przesłuchana w charakterze podejrzanego – jest słuchana jako świadek. Przed przesłuchaniem prowadzący tę czynność powinien pouczyć świadka o treści art. 183 k.p.k. (prawo do uchylenia się od odpowiedzi na pytanie jeśli odpowiedź mogłaby narazić przesłuchującego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo/prz. skarbowe).

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: A propos życia duchowego polskich nacjonalistów.

Ostatnio jeden znajomy zagadał, po co publikuję niektóre listy czytelników, mając na myśli tekst o polskiej młodzieży, który zresztą spowodował sobą z trzy riposty. I właśnie! Nawet, gdy z czymś się nie zgadzam bądź Wy się nie zgadzacie – warto skonfrontować myśli, odpowiedzieć, zostawić czarno na białym czemu myślimy tak, a nie inaczej. Zmusić do myślenia. Nie twierdzę by stale bić głową w mur głupoty, właśnie z tym kończę, ale przynajmniej raz/dwa można spróbować powalczyć o kogoś. A teraz list, którego owy wstęp nie dotyczy. Piszcie maile do „Drogi Legionisty”. Ilu już udało się wyłowić w ten sposób dobrych publicystów, ciekawych grafików? „DL” ma paru ze „swojej stajni”…

(więcej…)

Strona 4 z 7« Pierwsza...23456...Ostatnia »