LIST CZYTELNIKA: Narodowy Radom w kontekście Ruchu Narodowego…

Ostatnio na „DL” poruszony został temat „Meksyku w ruchu narodowym”. Spotkał się on z odpowiedzią oburzonego czytelnika. W tekście można znaleźć wzmiankę o Narodowym Radomiu. Chciałbym dziś napisać właśnie o tej nieznanej grupie. Miałem to szczęście w nieszczęściu wylądować w mieście słynnej chytrej baby oraz smakoszy „Trzech cytryn” :-). Było to jakieś pół roku temu. Radom to specyficzne miasto ze specyficzną historią. To tu odbyły się słynne strajki antykomunistyczne (czerwiec’76). Jest takie dość znane hasło „Gdyby nie Ursus, gdyby nie Radom to byś wpierdalał chleb z marmoladą”. Sami Radomiacy nazywają siebie Warchołami i mają antykomunizm we krwi.

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: A propos „Meksyku” i Ruchu Narodowego.

Do napisania tego tekstu skłonił mnie ostatni felieton z „DL” pt. „W ruchu narodowym jak zwykle Meksyk”. Już sam tytuł mocno mnie zadziwił. Przez cały okres III RP, zwanej przez Salon „wolną Polską” ruch narodowy rzeczywiście tkwił w chaosie, bezustannie dzieląc się i łącząc, co roku organizując takie same manifestacje, na których obecność kilku setek osób uznawana była przez organizatorów za ogromny sukces. Tak, pamiętam entuzjazm, gdy na ONRowskim marszu 11 listopada w 2009 po ulicach naszego miasta przeszło ok. 600 ludzi. Gdyby ktoś powiedział wtedy, że za 3 lata na marsz organizowany przez nasze środowiska przyjdzie blisko 100 tys. osób zaśmiałbym mu się w twarz. A jednak, stało się.

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: Odnośnie cyklu o szkole i lemingów.

W swoim tekście chciałbym nawiązać do Twojego cyklu artykułów o szkole. Narzekasz na zatrzęsienie lemingów na polskich uczelniach i w tej kwestii zgadzam się z Tobą w 100 %. Sam kończę dziennikarstwo i z własnych obserwacji niestety muszę stwierdzić, że polskie uczelnie celowo wypuszczają ze swoich murów ludzi po praniu mózgów i z zawodowym tytułem leminga. O tym, że na uniwersytetach wśród wykładowców panuje lewacki klimat mówiło przede mną już wiele osób, więc nie zamierzam się powtarzać. Najbardziej przeraża mnie to, że w ten klimat idealnie wpisują się również studenci.

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: W sprawie 11 listopada 2012 i Sakiewicza.

Witam! Na wstępie chcę przekazać, że prowadzisz zajebistego zina i czytam go już od dłuższego czasu. Jestem kibicem Śląska Wrocław. Ja jednak mimo animozji między naszymi ekipami i paru sytuacji naprawdę szanuję Legię, za to że po prostu „się nie pierdolicie”. No ale nie o tym chciałem. Zaintrygowała mnie Twoja ostatnia notka a propos Marszu Niepodległości. Piszesz, że to redaktor Sakiewicz dzieli niepotrzebnie prawicę, na grzecznych i niegrzecznych. Po czym sam dodajesz, że rzeczywiście niepotrzebna jest nam część tych grzecznych, nazywając ich „innym rodzajem lemingów”.

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: Odnośnie „Poradnika młodego kibo(L)a”.

Krótko, bez zbędnego pierdolenia, chciałem nawiązać do poradnika dotyczącego przesłuchań i zachowania podczas tychże. Te wszystkie uwagi były jak najbardziej prawidłowe, ale trzeba je uzupełnić o jedną rzecz. Pamiętać należy, że gdy zatrzymuje się kogoś to często taka osoba, zanim zostanie przesłuchana w charakterze podejrzanego – jest słuchana jako świadek. Przed przesłuchaniem prowadzący tę czynność powinien pouczyć świadka o treści art. 183 k.p.k. (prawo do uchylenia się od odpowiedzi na pytanie jeśli odpowiedź mogłaby narazić przesłuchującego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo/prz. skarbowe).

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: A propos życia duchowego polskich nacjonalistów.

Ostatnio jeden znajomy zagadał, po co publikuję niektóre listy czytelników, mając na myśli tekst o polskiej młodzieży, który zresztą spowodował sobą z trzy riposty. I właśnie! Nawet, gdy z czymś się nie zgadzam bądź Wy się nie zgadzacie – warto skonfrontować myśli, odpowiedzieć, zostawić czarno na białym czemu myślimy tak, a nie inaczej. Zmusić do myślenia. Nie twierdzę by stale bić głową w mur głupoty, właśnie z tym kończę, ale przynajmniej raz/dwa można spróbować powalczyć o kogoś. A teraz list, którego owy wstęp nie dotyczy. Piszcie maile do „Drogi Legionisty”. Ilu już udało się wyłowić w ten sposób dobrych publicystów, ciekawych grafików? „DL” ma paru ze „swojej stajni”…

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: Dlaczego lemingi mają odcień lewacki i liberalny…

Cześć. Przeczytałem artykuł, zapewne jednego z Twoich czytelników, o lewackim odcieniu lemingów. Myślę, że najważniejszą z rzeczy wymienionych w artykule jest wychowanie szkolne i rodzicielskie. Oprócz młodzieży, która coraz liczniej i chętniej uczestniczy w akcjach narodowców oraz ma podstawową świadomość historyczną, kulturową i społeczną jest rzesza ludzi w młodym wieku, która całą propagandę medialną łyka bez mrugnięcia okiem. Pokolenie ‚róbta co chceta’ oddalające się coraz bardziej od rodziny, od wartości które budują zdrowe społeczeństwo. Najgorszy według mnie jest fakt, że co roku tej młodzieży jest więcej.

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: To jak to jest z tą przyszłością w ulicy (3)?

Niby czytający tego zacnego bloga powinni mieć oczy i uszy otwarte na manipulację faktami, ale jak przyjdzie do napisania kilku swoich słów to aż roi się od uogólnień i bzdurnych wniosków albo jak w przypadku Man14 pogrążania siebie. Zacznę od Niego.

(więcej…)


LISTY CZYTELNIKÓW: To jak to jest z tą przyszłością w ulicy (2)?

Na redakcyjnego maila dotarło kilka wypowiedzi na temat Listu Czytelnika „To jak to jest z tą przyszłością w ulicy”. Zdania jak wiadomo są podzielone. Moim zdaniem ogromne znaczenie ma otoczenie i znajomości piszącego. Dzisiaj dwa listy, w jednym czytelnik nieco tłumaczy pojechane przez poprzednika składy, myślę że ma też sporo racji z tym, że w gimnazjum jeszcze nie są ustabilizowane poglądy, a człowiek po prostu głupieje (sam coś o tym wiem…). Natomiast drugi list i jest bardziej krytyczny, ale zauważa pewne istotne rozdwojenie jaźni. Zapraszam do lektury i analizowania otoczenia.

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: To jak to jest z tą przyszłością w ulicy?

Siema. Kolejny numer „DL” – kozak. Stwierdzam, że obecnie na rynku nie ma nic lepszego, nawet te narodowe materiały się aktualnie nie nadają. Ale… Skąd u Ciebie ten optymizm? Naprawdę Cię podziwiam. Ja już stwierdzam, że ciężko będzie coś w tym kraju zrobić, nadzieje moje bledną, a to po rozmowach z ludźmi bądź po lekturze for narodowych. Zbyt dużo jest lemingów i krótko mówiąc idiotów… Piszesz o tej ulicy itp., że to głos przyszłości itp., ale jakoś tego nie widzę. Ulica przesiąknięta jest (wiem, że może nie ubiorem, ale stylem zachowania i mentalnością) bambusami z getta… Teraz każdy małolat, żeby być „kimś” musi nosić albo Dill Gang, albo najebać się w 1 klasie gimnazjum albo jarać non stop – bo jakie są atrakcje i sens życia? ONI GO NIE WIDZĄ!

(więcej…)


LISTY CZYTELNIKÓW: Dwa obszerne głosy na temat Kopca.

Nie kończą się Wasze maile w sprawie wydarzeń na Kopcu. I bardzo dobrze, chętnie zamieszczę kolejny punkt widzenia, jeden też dodam do listów na wersję papierową. Jest nieco ostrzejszy w sensie dobieranych słów, dlatego lepiej jak nie pójdzie w sieć, a poczeka aż emocje opadną. Któż ma jednak zadawać kontrowersyjne pytania jak nie i tak przeklęty kibolski zine, a więc spytam i zostawię Wam pod rozwagę (a może coś o tym napiszecie?): jak powinni zachować się uczestnicy obchodów na Kopcu, gdyby przyszedł na nie Robert Biedroń z kolegami i rozwinął tęczową flagę? Myślicie, że do takiej prowokacji jest jakoś wybitnie daleko? A teraz oddaję głos czytelnikom „DL”: Arturowi oraz Piotrowi, który jak wielu – pomylił tekst mojego korespondenta z moim i to ja dostałem zjeby :-). A, co tam…

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: Autonomiczny Nacjonalizm – zjawisko pozytywne!

Czas na pierwszy dzisiaj list do redakcji, który zamieszczę na łamach. Jest on bardzo pozytywny, ale czasem i nieco optymizmu nam się wszystkim przyda… Cieszą mnie takie maile cholernie, to od matki z Sosnowca (wrzucałem kiedyś), to od ojca z Warszawy :-), którzy pozytywnie wypowiadają się o naszym ruchu. Autonomiczny Nacjonalizm ma jeszcze sporo pracy przed sobą, nie jest niespodzianką, że ludzie z tych klimatów mają szczere chęci być coraz bliżej ludzi i zajmować się ich codziennymi sprawami, a nie tylko „polityką historyczną”. Nie skreślajcie AN, bo kilka lat temu nikt o tym nawet nie słyszał, a dzięki pracy ludzi w różnych miastach udało się narodowy ruch młodzieżowy wyciągnąć z marazmu lat 90tych. Walka trwa!

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: Psy szczekają… karawana jedzie dalej.

Duże poruszenie wywołała u Was sprawa wiadomej „kobiety z plakatu”, która napisała kiepski tekst na kiepskim portalu, który kiedyś wydawał się nawet w porządku… Myślę, że afera jest mimo wszystko zbyt wielka, bo takich dziwnych ludzi, którzy nie rozumieją idei walki – jest, niestety, znacznie więcej… Ich błąd polega na tym, że chcą tańczyć tak jak wróg zagra… w tym wypadku owa panna zdaje się mieć kompleks do parady pedałów, co jest – przyznacie – więcej niż jakimś żartem… Niestety, „żartów” w tej redakcji specjalnej troski jest znacznie więcej i, jeśli dalej będą szli w tym kierunku, sami zorganizują swoją paradę wykręconych… Kontry nie będzie, będziemy im tylko machać… A teraz list. Wybaczcie, ale wrzucę tylko jeden. Puenta? Życie uczy… „nigdy nie wiesz, gdzie czai się –sztruks-”

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: „Chłopak + dziewczyna = normalna rodzina”.

Kiedy czytałem najnowsze newsy przypomniał mi się temat wydarzenia, które niedługo będzie miało miejsce w Warszawie, dlatego w związku z tematyką zine’a postanowiłem napisać ten mail. W dzisiejszych czasach, kiedy stolica jednej z niegdyś gospodarczych potęg przygotowuje się do rozwieszania tęczowych flag na urzędzie i w autobusach, nie gorszą nawet teksty rodem z więzienia o „pękającej dupie”. Moda z zachodu przysłoniła sztandarowe wartości i zasiała ziarno niepokoju na czystym gruncie, na którym wychowane zostały pokolenia, które o normalność walczyły jeszcze całkiem niedawno, kiedy to przez nieudolną politykę zagraniczną (czy aby tylko? – przyp. red.) Polska wpadła w wir wojny z „czystą rasą” i czerwonymi. Normalność powoli zanika i ustępuje czemuś, co jest nazywane „nowoczesnym społeczeństwem”.

(więcej…)


LIST CZYTELNICZKI: Facet ma być facetem, a nie cipeuszem :-).

Do redakcji „DL” napisała… mama kibola Zagłębia Sosnowiec, co jest mailem na tyle rzadkim, że postanowiłem to opublikować. Przesłanie listu jest niezłe, zwłaszcza jeśli czytają „DL” również inni rodzice, a wiem, że przynajmniej kilka takich przypadków jest… Oddajmy zatem głos Pani Edycie z Sosnowca. A na skrzynce mailowej redakcji robi się coraz barwniej i ciekawiej. Przy okazji pozdrawiam całe Zagłębie Sosnowiec, a szczególnie tych noszących niepoprawne politycznie (w naszą stronę :-) koszulki…

(więcej…)

Strona 4 z 7« Pierwsza...23456...Ostatnia »