LIST CZYTELNIKA: Nie wszystko w Barcelonie jest komercyjne…

A teraz dla odmiany, list czytelnika na temat felietonu o „Gran Derbi”, który jakiś czas temu był na „DL”. Temat z pozoru nudny, ale mail napisany bardzo ciekawie z dużą dawką argumentów, potrafiących przekonać. Oto okazuje się, że w wyzywanej od komercyjnych, bogatej Barcy – często wiele kwestii bliższych jest naszej idei jak „najczystszego” futbolu! Gdyby nie te kontrakty z kosmosu… Aczkolwiek jak będziecie mogli zaraz przeczytać – są też inne strony medalu. Dające do myślenia.

(więcej…)


LISTY CZYTELNIKÓW: Polemika w sprawie pikników na Żylecie (3).

Czas na trzecią już część polemiki o piknikach, którzy zastanawiają się czasem czy są ultrasami. Znów napisał B., który potrafi zirytować, ale niech będzie – niech będzie jako przykładowy przypadek. Ta osoba jest z całkiem innego świata niż kibolsko-uliczny, co idzie wyczuć nawet przez sieć… Nie można tego zamiatać pod dywan, bo B. ma słuszność, że takich jak on jest wielu. Staruch napisał w wywiadzie dla „DL”, że „nikt się kotem nie urodził”, ale z drugiej strony na nowy stadion przychodzą już ludzie ukształtowani, w sensie – starsze pikniki. Co z nimi? Aaa, no właśnie. Pytanie pozostawiam bez odpowiedzi. Prócz B. napisał także Z., bywalec Żylety z lat 90tych – mający całkiem odmienne zdanie. No cóż, pozostaje zaprosić do lektury.

(więcej…)


LISTY CZYTELNIKÓW: Polemika w sprawie pikników na Żylecie (2) + bonus.

Po wczorajszym liście piknika z Żylety i po udzielonej odpowiedzi – B. napisał znowu… No więc znowu dostanie odpowiedź. Dodatkowo w sprawie wypowiedziało się dwóch innych czytelników „DL”. Jako, że jesteśmy przy ogarnianiu listów do redakcji – na koniec wrzucę coś całkiem z innej beczki. Odnośnie kibicowskich zasad na Żylecie polecam jeszcze dział „Wywiady” i rozmowę z naszym gniazdowym. Nudne to tłumaczenie, ale cóż – trzeba to robić, bo istnieją ludzie, którzy robią sobie sobotnie rodzinne wypady na Żyletę, na podobnej zasadzie co rodzinny wypad do Aquaparku… Nie byłoby w tym nic złego, gdyby wybierali inne trybuny (mają trzy, my jedną – dlaczego więc wykłócają się o tą jedną? Trudno zrozumieć, że atmosferę nakręcają właśnie ludzie niepokorni?). Przejdźmy do listów.

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: List piknika z Żylety.

W zinie „Nienawidzimy Wszystkich” redakcja apelowała o polemikę i na maila „DL” przyszedł list od B. dotyczący mojego felietonu (nr. 3). Zawiera on wiele pytań, a zatem chętnie udzielę odpowiedzi. Jest to polemika subiektywna, a więc nie traktujcie tego jako zdania jakiegokolwiek ogółu. B. to typowy przykład człowieka, który nie rozumie idei ruchu ultra. Pełno takich osób na nowym stadionie, ilu ultrasów – tyle pewnie zdań co do tego zjawiska. No to jedziemy z koksem… Jeśli chcecie to piszcie swoje zdanie na maila.  

(więcej…)


WIERSZ OD CZYTELNIKA: „Krew bohaterów” – Z.

Wiersz napisany przez jednego z nas, kibola nacjonalistę. Z. podesłał go na maila, myślę, że jest wart wrzucenia.

Wiatr niesie pieśń szumiącą pośród drzew,

O dumnych sercach wyrosłych z polskiej Ziemi

O chwilach smutnych pełnych matczynych łez,

O chłodzie mogił ukrytych pośród cieni

 –

Wieczny szacunek dla Krwi Bohaterów,

Co Biel i Czerwień w swych sercach ukochali,

Bo kiedy trzeba, nie było pytań wielu,

I kiedy trzeba za Kraj swój umierali…

– 

A Biały Orzeł zanosił Im nadzieję,

Gdy gasły życia od kul, od ciosów wroga,

Że po Nich przyjdzie następne pokolenie…

Składali więc życia prosto w objęcia Boga…

 –

Krew Bohaterów niech będzie nam przykładem,

Że można żyć i dumnie też umierać,

A za odwagę uzyskać wieczną chwałę

Dopóki pamięć wśród  ludzi  będzie trwać…

– 

W lufach kule niosące przeznaczenie,

A w oczach łzy tęsknoty za rodziną

W imię Ideałów najwyższe poświęcenie

I Honor w sercach kiedy przyszło ginąć…

– 

Wiatr niesie pieśń szumiącą pośród drzew,

O dumnych Synach swej ukochanej Ziemi

Co poszli walczyć i przelewać krew,

Co swej Ojczyźnie zostali przeznaczeni…

Z. 


LISTY CZYTELNIKÓW: Dwa listy o muzyce… Oi! oraz hip hop.

Tak się złożyło, że w krótkim odstępie czasu do redakcji „DL” dotarły dwa maile na temat muzyki, tym ciekawiej, że dotyczą one innych jej rodzajów. Jeden czytelnik odniósł się do materiału V. o Oi-ach (myląc mnie jako autora tego tekstu, proszę czytać uważnie podpisy, które są pod każdym tekstem!), a drugi napisał o wątkach narodowych w muzyce hip hopowej. Obaj panowie polecają Wam swoich faworytów. A więc miłej lektury i słuchania nuty na youtube.

(więcej…)


LISTY CZYTELNIKÓW: Okołomelanżowa polemika (2).

A „polemika okołomelanżowa trwa” :-). Na maila redakcji dotarły kolejne dwa teksty odnośnie odpowiedzi jednego z czytelników „DL”. Temat przewija się już długo, ale cały czas pojawiają się nowe wątki, a więc z chęcią publikuję. W sumie tak jak pisze KW, trzeba by bardziej zdefiniować kogo tyczy się tekst, bo różni ludzie mają różne cele oraz potrzeby… Jednak jako, że jest to zine jaki jest – grupa odbiorców jest w zasadzie wąska i myślę, że każdego z nas w jakimś stopniu to wszystko dotyczy… Miłej lektury.

(więcej…)


LISTY CZYTELNIKÓW: Okołomelanżowa polemika, tekst Serba o tożsamości!

Dzisiaj będzie międzynarodowo. Napisał bowiem Polak – odnośnie tekstów „zdrowotnych”, a także Serb (dodam, że maila podesłał po polsku i nic nie musiałem poprawiać!). Vojislav napisał takie ABC naszej kibolskiej tożsamości, ale postanowiłem wrzucić. Po pierwsze ze względu na szacunek za znajomość naszego języka, a po drugie dlatego, iż czasami dobrze jest takie podstawy przypomnieć ze względu na (zapewne) zróżnicowany wiek czytelników „DL”. Za oknami pięknej Sto(L)icy pada deszcz ze śniegiem, a zatem w ten świąteczny dzień nic tylko oddać się lekturze :-).

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: Kontuzje + to nie picie wódki czyni Cię facetem.

Pewnie niektórzy jeszcze nie wytrzeźwieli po Sylwestrze, a tu kolejny tekst z cyklu prozdrowotnych :-). Znowu widzicie na „DL” charakterystyczną czachę z piórem, ale to bardzo dobrze, bo macie ciekawe rzeczy do powiedzenia. Po raz kolejny odezwał się mailowo Beny i co tu dużo mówić – kolejny raz się z nim zgadzam. Tym chętniej publikuję – wiedząc, że są poza kręgiem znajomych ludzie nadający na podobnych falach… I jednocześnie pocieszam się, bo przy Twoich kontuzjach moje obicie łapy, które się właśnie reaktywowało jest niczym… Taa, sport to zdrowie. Pamiętam wizytę u chirurga z ośmioma obitymi palcami… Doktor mówiła, że widziała trzy, pięć… ale osiem? A jako, że było to przed Sylwestrem parę lat temu to spytała kto mi będzie trzymał kieliszki… Chuj z kieliszkami, nie chlam, gorzej z treningami… W każdym razie wyszedłem ze szpitala niczym Freddy Kruger :-). To nie jest chwalenie się, to jest nasz, ludzi uprawiających sport – kac. Boli, ale i tak wracamy na imprezę, którą w tym przypadku jest sala treningowa. Aha, tekst z żoną podłapię na pewno, bo oczywiście z tego typu pierdołami wypuszczanymi przez ludzi słabych się spotykam :-). A Wam, byście wiedzieli o co mi do cholery chodzi, polecam poniższą lekturę :-). Naprawdę…

(więcej…)


LISTY CZYTELNIKÓW: 11.11, „Księżyc to Żyd”, muzyka nacjonalistyczna.

Czuję duży zaszczyt, że przy porannej kawie w dzień tzw. Sylwestra mogę odebrać maile od Was, kiedy w TV pokazywane jest akurat stado clownów tańczących w Złotych Tarasach… „Nakręcają imprę od rana”… a tak naprawdę to właściciele nakręcają pejsy dzięki temu, że to plastykowe stado tam trzęsie swymi głupimi mózgami (?). Dobrze, że są jeszcze ludzie z podziemia, nasze miłości i zajawki, bo to co proponują -oni- jest nie do przyjęcia… Jako, że nastąpił zalew mailowy – dzisiaj prezentuje w jednej aktualizacji aż trzy, na trzy różne tematy. Tworzy się pomału takie forum wymiany myśli między nami, kto wie co się z tego kiedyś narodzi, może „DL” jeszcze się rozbuduje. Wasze maile, które dzisiaj publikuję – dotyczą trzech różnych tematów. 11 listopada, film „Księżyc to Żyd”, a także… wątek muzyki nacjonalistycznej… 11 listopada. Ten marsz miał wiele twarzy, wątków. Odkrywanie nowych trwa po dziś dzień, dlatego bardzo cieszy kolejny mail z opisami marszowych sytuacji. Ile uliczek – tyle akcji, taki to był 11 listopada… Co do dokumentu z Canal+… dno i manipulacja, bo czym jest podstawienie gadającego głupoty o „pierwszej linii kopaczy” pajaca w kominiarce? I wreszcie wątek nacjonalistycznej muzyki z Chorwacji w bardzo ciekawym mailu Michała. Za wszystko dzięki, pozdrowienia i walecznego Nowego Roku 2012! A Was zapraszam do lektury stworzonej przez… Was. Aha i jeszcze jedno. Jak wysyłacie maila to dbajcie o gramatykę i ortografię. Nie mówiąc już o braku pejsbukowych „skrótów”…

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: Polaków i emigracji portret własny.

Do redakcji „DL” doszedł kolejny list od czytelnika, coraz więcej Waszych maili zasługuje na publikację, co bardzo cieszy. Tym razem kibic mieszkający od 5 lat na emigracji opisuje jak ona wygląda w wydaniu polskim, a także porusza szerszy konspekt konsekwencji migracji jako takiej. Generalnie – ciężko się nie zgodzić. Wiem, że wielu dobrych chłopaków przebywa za chlebem na Wyspach, z drugiej strony samo zjawisko jest negatywne, bo kto chciałby u siebie zalew setek tysięcy obcych? No nikt… Zapraszam do lektury maila, z którego polecam wyciągnąć wnioski dotyczące tzw. integracji.

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: Mam dwa pytania + trochę o „Drodze Legionisty”.

Listy do redakcji. Przesyłacie maile, piszecie internetowe listy – bezpłatny interes o nazwie „DL” jakoś się kręci :-). Jest tego coraz więcej, a maile są różne. Piszą je różni ludzie. Poważną obserwacją jest fakt, iż „DL” nie czytają tylko kibole i skinheads. Mailuje sporo „szarych ludzi”, nawet nie fanatyków bądź nawet nie kibiców! Ot, pikniki lub osoby lubiące poczytać wolne słowo. Ciekawa, fajna sprawa. jedną z takich osób jest czytelnik, którego tekst wrzucam dzisiaj na e-zina.

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: Postanowienie.

Zbliżają się Święta oraz Sylwester, czas postanowień i planów na przyszły rok. W związku z nimi miło mi opublikować kolejny list czytelnika. Tym razem zainspirowany przez „dział sportowy” na e-zinie „Droga Legionisty” oraz „propagandę antymelanżową”. Wiele osób mówi „od 1 stycznia nie palę”, „od 1 stycznia nie piję”, a jak wiadomo nie jest zbyt dużo sił na poważne zmiany gdy człowiek skacowany :-). Lepiej tą decyzję na poważnie w sobie pielęgnować, jeśli tak ma być to tego ostatniego grudnia nie przesadzić… Jeśli ktoś nie ćwiczy, warto od nowego roku jednak wybrać się na salę treningową by jeszcze godniej reprezentować Legię czy nasze poglądy na ulicy. Zbliża się rok 2012. Jebać Euro i System, zajmijmy się sobą! A teraz list Daniela.

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: A jednak czasem znajdzie się wyjątek…

Kolejny list od czytelnika nietypowy, bo czytelnikiem jest kobieta, a list dotyczy materiału z cyklu Proza(ck) życia: „Czy fanatycy skazani są na samotność?” (był w październiku na e-zinie „Droga Legionisty”). Tekst jest oczywiście autentyczny, mocno osobisty, ale myślę, że rolą tego zina jest podejmowanie wszelkich kwestii z życia fanatyków, a zatem tych też… Tym bardziej, że mamy tu do czynienia z osobą, która zajarała się od chłopaka kibola jego sposobem życia, zamiast (jak to zazwyczaj niestety bywa) – od niego uciekać. Zapraszam do lektury listu S. Pozdrawiam i dzięki za dobre słowo. Kończy się sezon, idzie zima. Przyjmijcie luźniejsze tematy :-).

(więcej…)


LIST CZYTELNIKA: Mają tupet, skurczybyki…

Teraz będzie trochę śmiesznie, a trochę tragicznie. Do „DL” doszedł następujący mail z redakcji, która niekoniecznie pisała coś gdy fani Legii czyścili groby, składali kwiaty bądź organizowali paczki (chyba, że się mylę…lecz nie sądzę), a teraz jak idzie 11 listopada i jest afera w mediach to liczą na sensację. Jakie to typowe… Dlaczego nikt nie zauważy naszych poglądów gdy nie może z tego zrobić „gorącego materiału”… Tak wiem. Kierownictwo nie wyrazi zgody. Kierownictwo wraz z resztą „redakcji” produkuje niestety zamiast wolnych, twórczych dziennikarzy – roboty produkujące newsy, sterowane pod kątem tego co chcą przeczytać masy…Dziennikarz zatem nie jest kimś kto chce coś powiedzieć. Nie jest niezależny. Łaski nie robicie, że przebudzacie się gdy rynek tego wymaga. Tym bardziej z tego typu wywodami…

(więcej…)