4.06.17 Legia Warszawa 0-0 Lechia Gdańsk (ostatnia kolejka sezonu).

Gorąco. Z jogurtem greckim mieszam borówki i truskawki, koktajl przypomina smaki lata… aj! Smaki lata przypomina też fanowi futbolu ostatnia kolejka sezonu. Legia-Lechia, finisz rozgrywek 2016/2017, mecz o Mistrza, wszystko w naszych rękach, ale sytuacja niepewna. Gorąco!!! Czy mogło być lepiej? Powiem tak – z happy endem nie…, ale w przypadku porażki – tak, moglibyśmy mieć już tytuł zapewniony wcześniej. Kilka meczów było jak zwykle przechodzonych. W każdym razie z potężną dawką emocji i szczyptą niepewności tłumy zmierzały ku Łazienkowskiej 3. Goście zapowiadali zapełnienie klatki w komplecie, zwizytowali trening Lechii, mobilizując ją do wiary w tytuł i takie tam. Ostatecznie jednak grający w dziesiątkę i… na czas przybysze z Pomorza nie mają nic, a Mistrzem Polski jest Legia! Kilka opraw, nerwowe oczekiwanie do końca, siedzenie po ostatnim gwizdku 10 minut z telefonami w rękach… To była emocjonująca końcówka sezonu w tej dziwnie skonstruowanej lidze!

(więcej…)


3.06.17 Trzeci rok z rzędu na lednickich polach…

Patrzę czasem na ludzi i zazdroszczę im, że tyle w nich dobra. Że mogą mieć pozytywne nie tyle dni, co całe tygodnie. U mnie pozytywny dzień to wyjątek, zazwyczaj taplam się w czymś, narzekam… Właściwość twórcy? To wolałbym raczej nie tworzyć i po prostu cieszyć się dniem. Niestety, noszę w sobie jakby bóle całego świata, a na pewno otoczenia – dobija mnie wszystko po kolei, wykręca bebechy, nie daje szans dłużej się wyluzować. Cenię Lednicę, bo byłem tam dwa razy i nigdy niczym się tam nie przejmowałem, odzyskiwałem równowagę i trzeźwe spojrzenie. Czuję tu dużo pozytywnych wibracji, mimo że nowy sposób ewangelizacji to raczej nie mój klimat. Taka atmosfera to jednak rzadkość na osiedlach. To rzadkość w moim życiu, chociaż tak być nie powinno!

(więcej…)


17.05.17 Legia Warszawa 2-0 Lech Poznań (Ekstraklasa, Grupa A).

Croxy, po raz pierwszy zlany potem z wyczerpania, a nie z przećpania, jeszcze pnie się mozolnie po schodach (…) – ten cytat z książki „Trainspotting 2” często przychodzi mi na myśl (zapamiętałem, bo otwiera pierwszy rozdział), gdy siedzę na trybunach pikników i wdrapują się na nie przepite Mariany, oczywiście stanowiący tylko mały procent całości przekroju społeczności żyjącej sportem. Środa, 20:30, Legia-Lech, jeden z – co tu ukrywać – meczów o mistrzostwo. Kolejny mecz z jednym z głównych rywali, którego ostatnio udało się ukuć na jego stadionie, co było tym śmieszniejsze, że uczynione za pomocą prostytutki o nazwisku Hamalainen (nie oszukujmy się). Jest kilka kwestii, które powodują, że na mecz z np. Lechem idzie się inaczej niż na mecz z Niecieczą (Na twarzy Chorego Zbója widać szyderstwo, a jego dolna szczęka opada jak kasa w Kwik Save – znowu „Trainspotting 2”). Serce ubrane w moro, niczym ultrasi z Drezna podczas ostatniego wyjazdu na Karlsruher [1] – do boju Legio marsz!

(więcej…)


14.05.17 Legia Warszawa 6-0 KS Nieciecza (Ekstraklasa, Grupa A).

Mieć kompleks Niecieczy – no nie brzmi to zbyt dobrze…, ale wszyscy otwarcie przyznawali się do tego, bo takie były po prostu fakty – Legia nie wygrała z KSem nigdy. Przełamanie przyszło teraz, kiedy już musiało i to od razu z wyraźnym zaznaczeniem pozycji obu klubów na futbolowej mapie Polski. „6:0” jest odpowiedzią w rodzaju: wcześniej mieliście fart. Podobną odpowiedzią była przyśpiewka z Żylety o tym, że czas by sektor gości i ich piłkarze zawinęli się zbierać buraki. Legiunia grała swój koncert, a niedawno chwalone za odpalenie świec dymnych dziadki nie chciały już nawet śpiewać. Z Niecieczy przyjechała garstka typowych zgredów, wieszając kilka flag i machając kilkoma na kijach. Legię dopingowało niecałe 20 tysięcy widzów. Na komplet można z pewnością liczyć dopiero w środę i potem 4 czerwca.

(więcej…)


6.05.17 Niemcy: Hertha Berlin 1-4 RB Lipsk. Against Modern Football.

Interesy rzuciły mnie w sobotę do Berlina, więc wypadało przynajmniej sprawdzić tamtejszy terminarz piłkarski. Lepsze, a z pewnością ciekawsze ekipy niemieckiej stolicy tego dnia nie grały u siebie, więc pozostała ta najmniej klimatyczna, za to najlepsza piłkarsko Hertha Berlin. Żebym chociaż do przeciwnika miał szczęście… Wręcz przeciwnie. Red Bull Lipsk powstał dopiero 19 maja 2009 na bazie SSV Markranstädt (klubik z przedmieść Lipska), a przed meczem z Herthą był na drugim miejscu w Bundeslidze i zmierzał prosto ku Lidze Mistrzów! Miejscowi ultras już zdążyli nienawidzić nowy twór, wyrażali to na oprawach, lub na odzieży (na miniaturce obok). Tu np. protest Drezna na pucharze z red bullami: LINK! Miałem cichą nadzieję, że chociaż trafię na jakąś akcję Against Modern Football. Najpierw jednak miałem nadzieję, że kupimy z kumplem bilety tuż przed meczem. Niby aż 75 tysięcy pojemności stadionu, ale jednak mecz piątej Herthy z wiceliderem.

(więcej…)


6.05.17 „Niech żyje hutniczy stan”! 60 lat Dumy Bielan!

6 maja o 11:00 odbył się w stolicy mecz, na którym obchodzono 60cio lecie Dumy Bielan. Na trybunach 800 kibiców – rocznica Hutnika, a także dopisała pogoda, słońce wreszcie ostro grzało! Przekrój osób bardzo zróżnicowany, od maluchów, które łapią bakcyla mogąc za darmo obejrzeć mecz i posłuchać pieśni sławiących HKS i CWKS, aż po osoby starsze, które może pamiętają nawet początki powstania klubu z Bielan. Był oczywiście dość liczny młyn Hutnika, a także całe rodziny, które przyszły pooglądać mecz, jak i przygotowane przez gospodarzy oprawy. W przerwie każdy z uczestników otrzymał mały prezent w postaci kalendarza ze znanymi już fankami Hutnika. Zapraszam na krótką relację i garść multimediów od „DL”.

(więcej…)


SYRIA: „Tylko prawda jest ciekawa”. Spotkanie z redaktorem W.Kempą.

Konflikt w Syrii jest szeroko relacjonowany i komentowany niemalże codziennie. Największym problemem relacji z Syrii jest to, że są one całkowicie niewiarygodne, gdyż opierają się na materiałach wątpliwego pochodzenia, albo są wprost kopiami materiałów zachodnich koncernów medialnych. Redakcja „Magna Polonia” postanowiła wysłać tam swojego człowieka, red. Wojciecha Kempę. Prelegent w Siemianowicach Śląskich opowiedział ze szczegółami o podróży do Syrii. W Śląskim Centrum Kultury zebrało się około 40 osób, by posłuchać o syryjskim konflikcie, w tym aktywiści Radykalnego Południa oraz Studenckiego Koła imienia Ernsta Jüngera. Na początku głos zabrali twórcy ŚCK oraz osoby, które logistycznie odpowiadały za wyjazd do Syrii. Ambasada syryjska w Polsce odmówiła pomocy w organizacji takiego wyjazdu, ale wsparcia organizatorom wyjazdu udzielił Klub Syryjski w Polsce.

(więcej…)


30.04.17 Legia Warszawa 1-1 Wisła Kraków (Ekstraklasa, grupa A).

Mecz z Wisłą inaugurował batalię o wygranie grupy mistrzowskiej, emocje sięgają już zenitu. Dobrze by było ponownie zagrać w Champions League, no nie? Według buków mamy oczywiście największe szanse, ale trzeba to tradycyjnie potwierdzić na murawie… No więc Legia szybko objęła prowadzenie i do przerwy było już 4:0. Wpierdziel był tak sromotny, że „nowa koalicja” zaczęła bluzgać swoich piłkarzy i odwróciła się od murawy. Yyy. Ze… snu na piknikowej trybunie wybudził mnie głos spikera: na boisku pojawi się Kasper Hamalainen… „Super rezerwowy”, któremu piłka w Poznaniu odbiła się od głowy i przeszedł do historii specyficznej sytuacji transferowo-meczowej. Trzeba mu przyznać, że przyda się mieć nieco szczęścia, by dostać taki prezent. Tymczasem w niedzielę Mistrz Polski bił głową w mur i tylko zremisował 1:1, bo my żadnych super rezerwowych nie mamy. Przed nami w tabeli Lech i Jagiellonia, a w perspektywie wyjazd do Pogoni, która potrafi postawić trudne warunki. O dziwo jednak, to na wyjazdach można liczyć na zaangażowanie Wojskowych od początku…

(więcej…)


30.04.17 Unia Warszawa 2-0 Hutnik Warszawa (IV liga mazowiecka).

O 12:30 na Obrońców Tobruku IV ligowy Hutnik podejmował beniaminka z Unii Warszawa. Dawno nie byłem na meczu HKS, a kiedyś mieliście tu w miarę regularne relacje z Dumy Bielan (przynajmniej ze spotkań domowych), zachciało mi się zobaczyć co tam u pomarańczowych. 6 maja HKS obchodzi 60cio lecie, grają u siebie z Bugiem Wyszków i mobilizują się, szkoda że nie mogę być, ale może chociaż Ty pójdziesz i podeślesz relację, heh? Start na Marymonckiej o 11:00. W niedzielę obejrzeliśmy zaś meczyk bez historii, Hutnik przegrał 0:2. Kibiców HKS było na stadionie przy Obrońców Tobruku kilkudziesięciu i prowadzili przerywany doping dla swojej drużyny.

(więcej…)


Relacja: Aktywista Identitäre Bewegung w Siemianowicach Śląskich!

2Wczoraj w Śląskim Centrum Kultury, w Siemianowicach Śląskich odbyło się spotkanie z aktywistą organizacji Identitäre Bewegung – Deutschland Davem Rath. Na początku działacz IB przedstawił historię swojego ruchu oraz najbardziej spektakularne akcje jak choćby zajęcie Bramy Brandenburskiej [1]. Po około 20 minutach prezentacji, można było zadawać pytania. Głównym motywem w sporej ilości pytań były podstawy ideowe tego ruchu. Prelegent w sposób dość prosty przedstawił życie przeciętnego ideowca, nacisk w IBD kładzie się na rozgłos medialny akcji i przełamanie poprawności politycznej. Na aktywizm składa się dbanie o dziedzictwo kulturowe, w szczególności pielęgnowane są tradycje regionalne. Przy całej wspomnianej aktywności zewnętrznej ważną rolę odgrywają spotkania organizacyjne oraz integracja.

(więcej…)


11.11.16 Marsz Niepodległości. „Sztuka maszerowania” opanowana.

mn2016Na pytanie z czym kojarzy Ci się listopad, jestem pewna, że bardzo duża grupa osób odpowie, że nie tylko z odwiedzaniem grobów, coraz niższą temperaturą i jesienną chandrą. Do tego dojdzie jeszcze Marsz Niepodległości, który, jak na razie, wpisał się w listopadową tradycję. W tym roku, podobnie jak przez parę zeszłych lat, kilkadziesiąt tysięcy osób zdecydowało się wziąć w nim udział, mimo pogody, która dla wielu była co najmniej niezachęcająca (wciąż nie wiem, czemu niektórzy narzekają na śnieg). Chociaż biorąc pod uwagę działania organizatorów, spory wewnętrzne itp. pogoda stanowiła najsłabszy argument przemawiający za tym, żeby sobie to wydarzenie odpuścić. I w sumie na tym można by zakończyć relację – marsz rozpoczął się punktualnie, przeszedł trasą znaną z dwóch ubiegłych edycji bez komplikacji. W tym roku było wręcz wyjątkowo sprawnie, nawet na moście nie robił się zator, co miało miejsce podczas poprzednich edycji, a jedyne miejsce zapalne (w postaci jakieś pikiety na trasie przemarszu) zostało przez organizatorów ukryte za ogromnymi płachtami materiału.

(więcej…)


11.11.16 „Precz z brukselską okupacją?” – relacja z Wrocławia.

mp2016Lubię Wrocław, to miasto ma swój unikatowy klimat i urok. Nie wybrałem się jednak do Wrocka ze względu na wartości turystyczne, a tylko i wyłącznie na Marsz Patriotów. Powody były dwa: w zeszłym roku miałem przyjemność brać udział w tej inicjatywie, a drugi (być może ważniejszy) chyba na dobre zraziłem się do Marszu Niepodległości, ale to wątek na osobny artykuł, a być może nawet na książkę. Na miejsce zbiórki – wrocławski dworzec PKP, dotarłem ok. 16:30, o tej porze sytuację można było określić jednym słowem: stypa. W okolicach dworca było ok. 1000 osób, które widać, że wybierały się na marsz, głównie kibice Śląska Wrocław. Na chwilę przed rozpoczęciem marszu głos zabrał były ksiądz Jacek Międlar – o nim wspomnę jeszcze trochę później. Całość marszu była nakręcana przez ludzi ze środowiska kibicowskiego.

(więcej…)


11.11.16 Trzecia droga tego dnia… IV Marsz Wolnej Polski w Krakowie.

Tegoroczne Święto Niepodległości postanowiliśmy uczcić biorąc ponownie udział w Marszu Wolnej Polski. Decyzja zapadła, ale z realizacją, jak się wkrótce okazało, miały być spore problemy. Najpierw na kilka dni przed 11.11. posłuszeństwa odmówił mój, pełnoletni już, wieśwagen. Wizyta u mechanika nie do końca pomogła, ale byliśmy zdeterminowani żeby się pojawić w Krakowie i zaryzykowaliśmy ewentualną awarię po drodze. Na szczęście obyło się bez przygód i ok. 15:20 meldujemy się w okolicy Dworca Głównego. Tu dopiero zaczęła się zabawa z szukaniem miejsca parkingowego, która przedłużyła się na tyle, że spóźniamy się na zbiórkę i doganiamy marsz mniej więcej w połowie trasy. Widać, że w tym roku idzie mniej ludzi, na moje oko 1,5 – 2 tys.

(więcej…)



Koncert „Orlim Szlakiem” (Ogrodzieniec, 17.09.2016). Relacja „DL”.

orlimszlakiemDo końca nie wiedziałem, czy uda się pojawić na tej imprezie. Na szczęście mogłem urwać się wcześniej z pracy i w sobotnie popołudnie można było obrać kierunek na Ogrodzieniec. Pogoda nie nastawiała optymistycznie, większość drogi upłynęła pod znakiem ulewnego deszczu. Mieliśmy nadzieję, że na miejscu aura się trochę wyklaruje, ale było niewiele lepiej. Po znalezieniu parkingu, pozostało tylko założyć gustowne płaszcze przeciwdeszczowe i ruszyć w kierunku kasy biletowej. Mieliśmy sporą nadwyżkę czasu, więc mogliśmy rozejrzeć się trochę po okolicy. Trzeba przyznać, że zamek robi świetne wrażenie i pomimo wyremontowania sporej części, zachował swój klimat. Mieliśmy również okazję widzieć 1312, które w sile kilku suk z prewencją, aut z tajniakami i obudowanego kamerami (pewnie do nagrywania zadym) samochodu, przyjechało „zabezpieczać” imprezę. Śmieszne to i zarazem smutne, że za ten cyrk zapłacą (także my) podatnicy.

(więcej…)

Strona 1 z 3812345...Ostatnia »