16.06.10 „DETOKS”.

Piszę ten tekst ze spokojną pewnością, iż już dawno temu swoją twórczością na bank zasłużyłem na aresztowanie, także nie robi różnicy jeden „faszystowski” tekst więcej czy mniej. Milicja obywatelska czuwa i wraz z postępową (czyli zdebilałą) częścią społeczeństwa sprawi, iż wkrótce element wywrotowy zostanie zmuszony do „tolerancji” i (nie) myślenia-tak jak wszyscy…Żeby było tak jak na zachodzie, druga Japonia, druga Irlandia…amerykański aktor to panie…!!!….a taki polski aktor to co on potrafi…Kompleksy, kompleksy-wbijane na siłę, przemocą…Zachęcam do bycia „faszystą” i do myślenia…


(więcej…)


14.06.10 DOPÓKI NIE ZEJDZIEMY NA ZIEMIĘ?

Od czasu konfliktu z ITI najradośniejszymi dla mnie okresami są w pewnym sensie…przerwy między kolejnymi rundami. Wprawdzie nudzę się wtedy cholernie, ale jeśli chodzi o stan ducha to jest on radośniejszy niżeli po kilku spotkaniach o stawkę. Podczas przerwy łudzimy się, że będzie w końcu normalniej. Że będą jakieś znaczące zmiany, nastąpi być może jakiś przełom. Chociaż w mały sposób zapominamy jakie to uczucie obserwować dzisiejszą Legię i przede wszystkim sytuację na trybunach i wokoło nich. Przez kilka miesięcy napięcie rośnie, ja cały czas czekam niecierpliwie na start kolejnej rundy…Jestem uzależniony od patrzenia na Legię, jakkolwiek by nie było i od kibicowania jej. Śledzę zatem wszelkie informacje z nią związane, czekam, czasami zamaże mi się na chwile obraz i nawet zastanawiam się sekundę jak grać będzie dane „wzmocnienie”, heh. Lecz od lat – schodzę szybko na ziemię. Zazwyczaj dzieje się to już po 2-3 kolejkach…Z pompowanego kilka miesięcy w głowie balonu – nici, wraca depresja i poczucie zażenowania pomieszanego z tęsknotą kiedy czekało się na ten sezon i zawsze coś dostało w zamian za długie puste weekendy. Jeśli nie była to dobra gra ukochanej drużyny to gwarantem były emocje ultras. Obecnie po dwóch meczach przy Łazienkowskiej i jakimś dziwnym wyjeździe radość z Legii znika i zostaje tylko uzależnienie, które jak wiadomo jest silniejsze od człowieka. Po kilku kolejkach schodzę regularnie na ziemię – co rundę. W tej może być nieco inaczej…

(więcej…)


10.06.10 SALUT RZYMSKI NIE JEST ANTYPOLSKI!

Pewnego zimowego dnia strona gazeta.pl oznajmiła społeczeństwu, że „nastąpił przełom”. Oto ci niedouczeni młodzieńcy przestaną promować nazizm i „hajlowanie” w wolnej, demokratycznej Polsce. Jak jest naprawdę z tym promowaniem i „hajlowaniem”? No cóż…zupełnie inaczej niż pisze „Gazeta Wyborcza”. Demototalitaryzm coraz ciaśniej zaciska kajdany politycznej poprawności i skazuje za absurdy. W poniższym tekście w skrócie zajmiemy się sprawą od lat kontrowersyjną – Salutem Rzymskim. Wiem, że to „tylko gest” i nie on jest w całej sprawie najważniejszy. Ruch Nacjonalistyczny musi mieć coś do zaoferowania Polsce – to jest priorytet by dążyć do (dalekiego dziś) zwycięstwa, a nie bieganie wszędzie z prawą ręką w górze. Jednak owy gest – to obecny od zawsze znak rozpoznawczy naszego ruchu w całej Europie i nie tylko. Czemu mamy z niego rezygnować skoro historia jest po naszej stronie? Zapraszam na krótki tekst o salucie. Jest to artykuł napisany jakiś czas temu, ukazał się na starej odsłonie „DL”, a teraz chciałbym go odświeżyć jako część narodowego ABC.

(więcej…)


10.06.10 PR, CZYLI PRAWDA RULEZ!

Historia jest jedną z fajniejszych nauk, gdyż jest nauką żywą…Nie ma na nią wzorów-można ją tylko czytać i się uczyć…Można ją tworzyć…Narzędziami historycznymi są polityka i jej ostateczne przedłużenie-wojna…Polityka to sztuka wykorzystywania swoich atutów…Niestety wypaczyła ją demokracja-odtąd polityka stała się poniekąd sztuką podlizywania się tłumowi, czasem ze szkodą dla państwa. Dlatego, coraz mniej wśród polityków prawdziwych mężów stanu, coraz więcej kreatur…To jednak wcale nie znaczy, że tak już będzie zawsze…

(więcej…)


9.06.10 PSG WPROWADZA ABSURDALNE ZASADY NA PARC DES PRINCES!

Nowi czytelnicy „DL” mogą tego nie wiedzieć, ale redakcja sympatyzuje prywatnie z Paris Saint Germain i czasami będą przewijać się o nim informacje. A dzieje się – i to sporo. Piłka Nożna” opublikowała artykuł „PSG kontra kibice” dotyczący słynnych wewnętrznych walk między grupami kibicowskimi w Paryżu. „PN” cieszy się, że francuski klub zaczął walczyć z przemocą wprowadzając radykalne i wymierzone konkretnie w Boulogne Boys i Auteuil działania. Jak czytamy w artykule: wielokulturowa mieszanka zaludniająca Paryż i jego przedmieścia spotyka się na Parc des Princes, kiedy jedenastka ze stolicy Francji rozgrywa swoje mecze. W związku z tym dochodzi do częstych awantur.

(więcej…)


8.06.10 MARKETING POLITYCZNY.

Dzisiaj nad wszystkim są prowadzone badania i niemal nic nie jest już dziełem „przypadku”, spontanu, a tym bardziej dziełem idei. Marketing już od lat stosowany jest także w polityce. Ba – jest on w tej dziedzinie życia bardzo rozwinięty, decyduje o wszystkim: od ubioru po styl prowadzenia debat…Bo skoro nawet w hipermarketach prowadzi się badania nad ludźmi – przykładowo przestawia w ich wyniku co jakiś czas towar żeby klienci nie chodzili na pamięć lecz cały czas przeglądali kuszące promocjami półki bądź nawet smaruje się podłogę specjalnymi substancjami, które pokazują potem specom gdzie odbywają się „marketowe wędrówki ludów” (tak, tak!) – to co jeszcze w czymś takim jak polityka…Niestety era ideowców, głosu serca powoli mija…Owszem – są wyjątki, politycy z zasadami i własnym zdaniem – chcący coś zmienić. W nich nasza nadzieja…Lecz by doszli do władzy trzeba najpierw przepchać się przez polityczny Matrix będący ostro poplątanym i skomplikowanym burdelem…W którym – obawiam się – będą musieli kandydaci uczestniczyć aby mieć dziś szansę…Jak bowiem pokazują badania – ludzie wymagają od polityków nie tyle idei, ale wielu innych – wydawałoby się nieistotnych dla polityka – cech. My – nacjonaliści – jesteśmy dzisiaj na poziomie typowo subkulturowym aczkolwiek oglądając ten polityczno marketingowy syf – wolę chyba nasz margines niż grę pozorów…By coś znaczyć musimy jednak chociaż częściowo włączyć się w tą brudną grę.

(więcej…)


6.06.10 ZDROWIE FIZYCZNE I…ZDROWIE PSYCHICZNE.

W tekstach z działu „zdrowie” często pisałem, że wśród kibiców panuje moda na sztuki walki, siłownie i, że oczywiście jest to zjawisko jak najbardziej pozytywne. Prócz nas – kibiców – egzystuje jednak w Polsce setki tysięcy młodych ludzi, u których już nie jest tak dobrze z trybem życia…Nie chodzi tylko o kondycję fizyczną, ale także równolegle psychiczną. O rozwijanie w sobie prawdziwych uczuć. Szczególnie u najmłodszych dzieciaków obserwujemy narodziny „nowego typu człowieka”. Nieznanego dotąd na większą skalę w Polsce, za to popularnego od lat i pokoleń na Zachodzie…Na Zachodzie, o którym mówi się, że pewne patologiczne procesy są tam już nieodwracalne. Czy w Polsce społeczeństwo stanie się tak samo ogłupione? 

(więcej…)


5.06.10 LEPIEJ PÓŹNO NIŻ WCALE? NIBY TAK, ALE…

„Za wcześnie ogłoszono rewolucję” – tytułuje rozmowę z byłym dyrektorem sportowym Legii Mirosławem Trzeciakiem  „Przegląd Sportowy” (5-6.06.2010). Ja bym wypowiedź Mirka skwitował raczej tytułem „Za późno zacząłeś gadać” – bowiem Trzeciak znacznie częściej niż za czasów swojej pracy przy Łazienkowskiej podkreśla, iż konflikt z kibicami nie działa na korzyść Legii. No tak…podczas pracy u wujka Waltera zapewne nie wskazane było robić wokoło klubu czarnego PR…Nawet jeśli miałoby to poprawić jego sytuację. Cenzura. Kiedy jest pozamiatane (po zwolnieniu) – kolejna buźka się otwiera. Nie jest to przypadek w ostatnim czasie odosobniony.

(więcej…)


1.06.10 HEBRAJSKA „ETYKA” BIZNESU…

Jako indywidualista, muszę stwierdzić, iż wnerwiają mnie na maksa spięci redaktorzy…Na szczęście na niniejszej witrynie takie coś nie ma miejsca…:-)…A nawet jakby miało, to lepiej jak się dwóch indywidualistów dogada- z pożytkiem dla dobra wspólnego, jakim jest naród…niżby się miało ku radości narodu wybranego-kłócić…Starym, konserwatywnym zwyczajem więc, piszę wstęp na końcu. Zmiana dobrze funkcjonujących mechanizmów może się skończyć zjawiskami opisanymi poniżej…

(więcej…)


31.05.10 CO JEST PRIORYTETEM? DRZEWKA WAŻNIEJSZE OD LUDZI?

W maju 2010, po katastrofie Smoleńskiej – nasz naród dotknęła kolejna tragedia choć zupełnie inna i tym razem teoretycznie spowodowana przez żywioł. Piszę teoretycznie gdyż wielu skutkom powodzi mógł zapobiec rząd (o czym można było przeczytać m.in w majowych wydaniach „Gazety Polskiej”) bądź też inni ludzie…Wśród nich są działacze ekologiczni, dla których kilka lat temu ważniejsze były drzewka niż ludzkie bezpieczeństwo. Dziś ekolodzy są pod obstrzałem i znaleziono w nich – w dużej części słusznie – kozła ofiarnego. Jednym z głośniejszych przypadków jest ten z Brzezinki, bowiem woda zalała część muzeum Auschwitz-Birkenau. Nie musiałoby do tego dojść gdyby wzmocnione zostały wały, które należało koniecznie podwyższyć oraz umocnić. Było to jednak regularnie utrudniane – konflikt z ekologami trwa tam już od 5 lat…I teraz skończy się w sądzie, bo ludzie są zmęczeni tym protestem. Ba – część z nich straciła dorobek całego swojego życia i nie interesuje ich słuszność ekologicznych idei.

(więcej…)


31.05.10 „TO KULTURA, Z KTÓRĄ UTOŻSAMIAM SIĘ I TRWAM W TYM!”

Za oknem majowy deszcz…koncern ITI ciągle jest w Legii, Komorowski cały czas gada bzdury, a baba ostatnio mnie wkurwia. Tak więc czas przenieść się znowu w świat zinowy :-). Z kobietami się nie da żyć wiecznie w przyjaźni…Mają swoje dziwne sprawy, ciuchy, solaria i fryzury, a także koleżanki, z którymi pierdolą non stop o głupotach. O Twoich agresywnych kolegach mają niekoniecznie najlepsze mniemanie, a zdjęcia i filmy z mordobić uważają za rozrywkę dla szczeniaków :-). Momentami myślę ile jeszcze wytrzymam, jakbym miał kasę wysłałbym je na lekcję „równouprawnienia” do Afganistanu…Chyba nie można być równocześnie dobrym fanatykiem i dobrym bojfrendem…Ale wiem jedno – jeśli dojdzie kiedyś do „starcia światów”, którego myślałem (nadal mam nadzieję…), że uda mi się uniknąć – na pewno przegranym nie będzie nacjonalizm oraz kibicowanie :-).

(więcej…)


30.05.10 – CZARNO TO WIDZĘ…

Mistrzostwa Świata w piłce nożnej będą, tak jak każda wielka impreza, festiwalem hipokryzji i zakłamania. Z racji ich umiejscowienia jednak, powoli przestaje to być śmieszne. Mamma Africa jest fajna, ale na teledyskach z MTV, rzeczywistość uliczna jest już mniej kolorowa-miałem okazję poznać ją z autopsji. O pewnych oczywistych rzeczach, widocznych dla każdego się nie mówi, tak jakby ich nie było…Czy to jest wtórny kretynizm, czy zła wola…?…Mniejsza o to…Poniżej trochę rozważań, w tematach, które na bank dostrzega prawie każdy…ale nigdy nie ci ,co rządzą…W związku z tym, chyba jebać demokrację…
(więcej…)


28.05.10 – ZDROWO PRZEZ WAKACJE! (+ FILM Z UKRAINY)

Zbliżają się wakacje, czyli coś czego…nie cierpią miastowi, jeśli mają w swoim mieście zostać – przynajmniej ja. Jeśli chodzi o życie w mieście to wolę zimę – ciemne ulice, polski śnieg i kaptur na łbie…W lato jest lipa. Nie mam prawa jazdy – nie wszędzie dojadę rowerem, a więc przymusowe wchłanianie „trudów minionej nocy” moich rodaków w ciasnych środkach komunikacji miejskiej nie należy do zbyt przyjemnych :-). Kiedy jest 40 stopni trzeba uciekać z między bloków i tramwajów…Koniecznie. Niestety Polacy często jadą nad Bałtyk oraz nad jeziora po to by…klapnąć na dupie. O ile rozumiem tych, którzy cały rok ciężko pracują fizycznie – to nie kumam od czego „odpoczywają” pracownicy biurowi bądź sprzedawczyni z „Biedronki”? Odpoczywają od siedzenia na tyłku…leżąc na plecach i wpierdalając gofry. „Sweet” – jakby to napisał Maciej Rybus. Jako, że w zinie tym chce promować od czasu do czasu szeroko rozumiane zdrowe życie – chcę polecić Wam aktywny wypoczynek…Bo lato tuż – tuż. Jeszcze jest czas je odpowiednio zorganizować.

(więcej…)


27.05.10 „FILOZOFIA GOŁEGO”: COŚCIE UCZYNILI ?!

Strona „DL”, po odnowieniu, spowodowanym atakiem jakiegoś tureckiego janczara, zmieniła się!…Na szczęście nie ideologicznie…Na pewno wzrośnie „czytalność”…Radośnie dostrzegam, iż z racji większej przejrzystości rzesze moherowych starszych pań, z całą pewnością chłonąć będą niniejszą witrynę….Stali bywalcy, czyli stadionowi bandyci, kawał gnoja itp., na pewno też nas nie opuszczą :-)… Profesor Bartoszewski zapewne nie będzie fanem…Za bardzo trzęsłyby mu się łapki z nienawiści i na pewno też niewybredne czasem słownictwo nie przypadłoby do gustu tak wielkiemu, „łazienkowemu autorytetowi”…Chuj z nim, przechodzimy do zwykłych czynności…


(więcej…)


27.05.10 INNE KLUBY: St.Pauli – patologia z dzielnicy dziwek.

„Piraci znowu w Bundeslidze” – zaciesza na łamach „gazeta.pl” (portal „Gazety Wyborczej”) Łukasz Cegliński (aktualizacja z 19 maja 2010). Podczas czytania tego artykuł brało mnie na wymioty…Nie tylko ze względu na ilość homoseksualistów w „ekipie” ST. Pauli Hamburg, ale przede wszystkim ze względu na hipokryzję wybiórczej. Ich sprytne zabiegi…Kiedy nie trzeba – szukają dziury w całym (Lech), uwypuklają, a kiedy „jest o czym pisać” – przemilczają. Tak jest też w przypadku Hamburskich kibiców, których przedstawili jako tolerancyjnych aniołków, „zupełnie przypadkiem” nie używając tym razem słowa „kibole” mimo, iż St. Pauli lubi sobie zadymić z psiarnią… Nie wspominając o noszeniu symboli, które u nas w kraju powinny kojarzyć się nie z wesołymi squatersami lecz z kolejną – po hitlerowskiej – okupacją Polski. „Gazeta Wyborcza” najwidoczniej nie widzi problemu… Widzi go dopiero wtedy kiedy polskie ekipy wieszają „transparenty niezgodne z tematyką sportową”…jak gdyby Che Guevara był z nią zgodny, heh. 

(więcej…)

Strona 68 z 69« Pierwsza...6566676869