20.07.10 JAK MARKS,ENGELS I NIETZSCHE OD KUNTA-KINTE ŁOMOT ZEBRALI.

Po raz kolejny przekonuję się, że w życiu nie ma przypadków i choć ingerencje Opatrzności w nasze życie często są malutkie, niepozorne to właśnie tym bardziej dają mi one do myślenia…Od kilku dni zbierałem się do napisania tekstu na temat demografii, jako jednego ze wskaźników upadku Europy i ogólnie żyjącej w dobrobycie białej społeczności…A dziś kolega podesłał mi naprawdę epickie wyznanie Gianny Jessen, osoby która przeżyła swoją własną aborcję…!…Musicie wiedzieć, że światopogląd prawicowy składa się z wielu części, tak jak kostka Rubika…Wszystkie te części są atakowane przez dzisiejszy, terrorystyczny i bezduszny system.


(więcej…)


15.07.10 HISTORYCZNE MANIPULACJE, GRUNWALD 1410.

600 lat temu,15 lipca 1410 roku miała miejsce bitwa pod Grunwaldem, w której połączone siły pod przewodnictwem i w imieniu Królestwa Polskiego pokonały jedną z ówczesnych potęg militarnych i gospodarczych- Zakon Krzyżacki. Na polach Grunwaldu rozegrała się jedna z największych bitew kończącego się średniowiecza i faktem jest, że pojedynek ten wygrały Wojska Polskie, pokonując siły Zakonu, w których dominował element niemiecki, a niemiecka kultura i racja stanu były niepodważalne…Inną sprawą jest, że nie do końca udało się ten sukces wykorzystać. Złożyło się na to kilka czynników ale głównym był chyba brak jedności państwowej i częściowa sprzeczność interesów pomiędzy Koroną a Litwą…Jak wiemy Witold kombinował po swojemu…A szkoda gdyż nie zdławienie żywiołu niemieckiego wówczas zaowocowało później niestety po prostu upadkiem państwa Polskiego a wcześniej wiecznym zagrożeniem granic…Żywioł niemiecki od zawsze był naszym naturalnym wrogiem, więc walki z nim nikt nikomu nie musiał wpajać…Ale ja nie chce teraz się bawić w Jasienicę-Polecam jego dzieło m.in. na ten temat p.t.- Polska Jagiellonów…Dzisiejsze zabiegi medialne znowu śmierdzą zaś na kilometr manipulacją i określonymi celami…Nie dalej jak pół godziny temu widziałem Bronka na polach Grunwaldu…tzn. prezydenta erekta-elekta…Mówił on tam ciekawe rzeczy wiecie- a mianowicie że…”W bitwie starły się dwie koncepcje państwowe ówczesnej Europy…Pierwsza oparta na prawie i religii, kierująca się misją nawracania pogan…I druga mówiąca o tym, że każdy naród ma prawo do swojej ziemi, nawet poganie…”…Tak to mniej więcej szło…

(więcej…)


15.07.10 ZAMIESZKI NA TLE RELIGIJNYM W BELFAŚCIE…I LOJALIZM RANGERSÓW.

Belfast – lipiec 2010. Po trzech dniach zamieszek, wywołanych przez katolików w reakcji na marsz lojalistów przez ich dzielnicę, miasto to wygląda jak krajobraz po bitwie. Media donoszą o kilkudziesięciu rannych policjantach oraz dzieciach biorących udział w starciach z policją. Wśród bijących się za swoją religię nie zabrakło oczywiście kibiców najpopularniejszych klubów Glasgow charakteryzujących się wyrazistymi poglądami. W ruch poszły butelki, kamienie, sprzęt ogrodowy, koktajle Mołotowa i wszystko co było pod ręką. Policja odpowiedziała gumowymi kulami, gazem i armatkami wodnymi. Dlaczego wspominam o Szkotach w tym kontekście? Mówiąc o Szkocji ma się na myśli dwa kluby – Celtic Glasgow i Glasgow Rangers. Popularni w Polsce są szczególnie ci pierwsi, bo wiadomo – sukcesy, czy też gra u nich znanego i lubianego Artura Boruca. Tymczasem niewiele osób noszących biało- zielone koszulki kupione na polskim bazarze wie, że „Green Brigade” czyli główna grupa Celticu to banda lewaków i komuchów afiszujących się z mordą Che Guevary. Bez problemu mogę Wam podesłać zdjęcia zarówno z hasłami podobnymi do „Nigdy Więcej” jak i z sierpami i młotami na trybunach. Zatem bardziej warto zwrócić uwagę na drugą stronę Glasgow – na niebieskich Rangersów i nie jarać się zbytnio tym katolicyzmem zielonych. Okazja zamieszek w Belfaście jest dobrym momentem by co nieco napisać, bo jak zobaczycie po zdjęciach – kibiców tam nie zabrakło.

(więcej…)


14.07.10 POSTAWA PIŁKARZY, A AMBICJA SPORTOWCA!

Któż z Was nie grał za dzieciaka (a nawet teraz, bo czemu nie?) na podwórku w piłkę…Chyba nie ma takiej osoby. Nie dostawało się za to pieniędzy lecz zaangażowanie było mimo wszystko przeogromne. Ostre faule, wylany pot, determinacja by pokonać ekipę z osiedla obok. Dla samego pokonania. Masa nerwów, krzyczenia na osłabiających drużynę i mobilizacja kiedy Twoje osiedle opada z sił. Prawdziwa, zdrowa rywalizacja będąca z dala od materialistycznego gówna. Prawdziwa piłka i jej sens. Trudno w to uwierzyć, ale taka też była piłka nożna u swoich źródeł – zanim trafiła do reklamy, na pierwsze strony niekoniecznie sportowych gazet i zanim piłkarze nie zaczęli być jednymi z najdroższych i najbardziej znanych ludzi na świecie. Z czasem zmieniały się ich priorytety i w ligach takich jak polska – coraz ciężej szukać ambicji u zawodników, którzy dorwali się do koryta. Dobrobyt ich zdegenerował – niczym polityków. Owszem są chlubne wyjątki (ostatnio ŁKS, Ruch Chorzów), ale…to tylko wyjątki. 

(więcej…)


14.07.10 FILOZOFIA GOŁEGO (CZĘŚĆ 20) – NIE ZAPOMNĘ!

Znowu zbliża się parada „buntowników”, tych co buntują się, że tak powiem- od dupy strony…czyli tak jak jest to nie tylko dozwolone ale nawet lepiej widziane…Bunt dupą!…I promocja zła i zboczeń- takie coś będzie miało miejsce chyba za kilka dni w Warszawie…Teraz już na pewno wszyscy ci ,co żyją w wiecznym kompleksie ,jak to nam daleko do Europy poczują się lepiej…A już całkiem najlepiej poczują się gdy im jakiś ciot dupę przewierci…Ja na szczęście uważam, że teraz to Europa od Polski może czerpać i chłonąć ducha a nie na odwrót, więc dla zboczeńców mam tylko zaciśniętą pięść…No pasaran, zero tolerancji dla deprawacji, zero aktów prawnych, cicho siedzieć i walić się po kątach, po cichu…Niech w Amsterdamie, Berlinie ,Paryżu i chuj wie gdzie dają sobie od tyłu -Gówno nas to obchodzi- każdy ma prawo się stoczyć…Nie ma natomiast prawa akceptacji i agresywnej propagandy. To co robi dzisiejszy świat stoi na głowie, jednak ja na głowie stawać nie będę…Nie chcę przemocy ,ale nie zgodzę się nigdy na taką przemoc obyczajową ,jaka od lat już jest lansowana przez politycznie poprawnych…neo barbarzyńców…Moim ulubionym i jedynym filozofem jest Jezus Chrystus…Dlatego teraz napiszę o ważniejszej sprawie, na pewno bardziej tyczącej naszej Ojczyzny niż zloty smutnych zwyrodnialców…


(więcej…)


13.07.10 CO FANATYZM NAM ODDAJE?

Zaczniemy pytaniem niczym z krzyżówki. W chwili bólu, beznadziejności i porażki masz w tym punkt zaczepienia. Na osiem liter. Co to? Podpowiem. To fanatyzm. No bo jak tu się załamać…Nie można. Czekają kumple, mecze, klub sportowy i masa wydarzeń z tym związanych. Nie poczuje tego przykładny obywatel, dajmy na to Andrzej. Andrzej całe życie poświęcił karierze, tyrał jak pies i kiedy w „idealnej rodzinie” kobieta puści mu się z sąsiadem, wpadnie pod samochód itp. …straci CAŁY sens życia. To, dla kogo 20 lat ciężko pracował okazało się zdradliwe i tego nie warte…Nie dziwię się zatem fali samobójstw u takich ludzi, a moi rodzice znali nawet jeden taki przypadek. Był to jeden z przypadków, z których uczyłem się – na błędach innych! Równocześnie trzeba robić wiele rzeczy, żyć pełnią życia. Bo jeśli mamy tylko jedno – bardzo często kończy się to tragicznie. Na nastaniu trudnej do zniesienia pustki.

(więcej…)


LIPIEC 2010: WYWIAD Z ŁUKASZEM JURKOWSKIM („SDW”).

Obóz obozem, niestety nadszedł czas na powrót do tzw. normalnego życia, które zresztą i tak wszyscy dookoła zwą nienormalnym. W życiu osobistym pierdoli się konkretnie, ale o czytelnikach zina nie można zapomnieć. Wszak piosenkarze najlepsze rzeczy tworzą w bólu – to samo jest z nami, pismakami amatorami. W polityce, klubie i życiu nędza, rozpacz, ale do walenia w tarczę treningową dochodzi walenie w klawisze i pomaga…Oby nie doszło do nich nader częste walenie…konia, heh, ale „jedyną kobietą która kocha okazała się matka” to nie jest nowa teza wymyślona przez moją osobę. Lecz nie czas na osobiste żale…Po przerwie zaczniemy wakacyjną anegdotą i zdrowotno sportowymi skanami z prasy. A więc. Na pewien obóz sportowy w Polsce przyjechali sportowcy z Kenii. Inni obcokrajowcy na drugi dzień przystąpili do ćwiczeń z dziesiątkami Polaków. Afrykanie przystąpili do podrywania nieletnich Polek oraz spytali gdzie można wsiąść w najbliższy autobus do Warszawy. Chuj wie…może zamiast sprzętu do ćwiczeń mieli kilka par butów na sprzedaż. Na to wychodzi…Poczytajcie wywiad z Jurasem, polskim zawodnikiem MMA utożsamiającym się swego czasu z Legią.

(więcej…)


KOMENTARZ POWYBORCZY: KOMOERECTUS.

Homoseksualizm odcisnął piętno na twarzy George’a Michaela, alkoholizm na twarzach wielu polskich żuli miast i wsi…Natomiast współpraca, jak to pisze Stanisław Michalkiewicz-bez swojej wiedzy i zgody-odciska piętno na twarzach ludzi establishmentu polskiej polityki…Jest to połączenie wiecznego strachu z arogancją…Chamskiej bezczelności z pychą, od lat rzeźbiącą te naznaczone przecież piętnem zdrady, facjaty…Zdrady, słabości charakteru, braku odwagi, lenistwa, deficytu inteligencji i miałkości duszy jako takiej…Ten koktajl jakże dziś często serwowany na salonach zbliżonych do Targowicy jest, wydaje się już nawet jakimś powodem do dumy…-A co…?…Tak, współpracowałem…!,Tak, PRL to był mój kraj…! Tak, wtedy było mi najlepiej…A co kurwa, nie mogę! Żyję w demokracji, więc  co nie mogę?!!!…I tak zachłystują się tymi deklaracjami, mniej, lub bardziej nachalnie, pijani swym strachem i świadomością (jednak) upodlenia-niczym notariusz z filmu „Wesele”- machając na prawo i lewo  jawną już prostytucją…Prawdziwy buntownik to taki co szarga wszelkie zasady i wartości, w dodatku jest luzacki, zawsze uśmiechnięty, rubaszny a najczęściej pijany-czy to od alkoholu, czy własnej próżności-Takich kochają teraz społeczeństwa…Społeczeństwo polskie, a najbardziej młodzież…Kult występku i wiarołomstwa osiągnął status cnoty…Czy nie żyjemy w świecie diabelskim…?…Czyż nie wszystko stoi na głowie…?


(więcej…)


1.07.10 II DEBATA PREZYDENCKA. RODZINNA TRADYCJA KONTRA PRAWDA.

Idealny świat nie istnieje co prawda, jednak istnieją ideały i idee, w które należy wierzyć by nie stać w miejscu i by  życie nie było zwierzęcą egzystencją…Odtrącenie zasad prowadzi do wiary jedynie w materializm i kult siły…albo inaczej mówiąc-strach przed silniejszym, kulenie ogona w imię jakiegoś nie wiem skąd wymyślonego spokoju i spokojnego życia…Otóż nie ma żadnego spokoju, bo ten świat nie po to istnieje, a mrzonki o tym, że ignorancja prowadzi do czegokolwiek niż tylko idiotyzm, są o tyle atrakcyjne co o kant kutasa rozbić…Największe sielankowe wizje w historii nowożytnego świata miały swój smutny i makabryczny koniec, a ludzie wierzyli w nie, bo- po pierwsze chcieli, po drugie zaś…ktoś ich okłamał, żerując na nieświadomości…Z czasem sztuka okłamywania stała się wyrafinowaną rozrywką elit, tudzież środkiem i narzędziem-w jednym…Władza z jakiegoś powodu jest towarem atrakcyjnym również dla ludzi złych, pustych i głupich…Nie wiem czy może nie przede wszystkim dla nich…

(więcej…)


1.07.10 MIARKA SIĘ PRZEBRAŁA!

Niebawem 4 lipca i druga tura wyborów prezydenckich. Różowe media jazgoczą w najlepsze. Syreny wyją, bo nadciąga IV RP. Autorytety powiązane z PO  w pełnej gotowości. Czuć smród strachu establishmentu i elit z pierwszych stron kolorowych gazet… Robi się wszystko żeby tylko frekwencja dopisała. Za bananowymi dziećmi będzie się ciągać urny wyborcze po plażach wypoczynkowych kurortów. Na festiwalu Opener zapewniono możliwość głosowania w błocie i po 5 piwach. Nie można dopuścić by lata prania mózgów poszły na marne. Nie po to Majewski i Wojewódzki wyśmiewają  „Ciemnogród” , żeby teraz przegrać.

(więcej…)


28.06.10 NIEDZIELNA DEBATA TELEWIZYJNA.

Dobra, koniec pierdolenia!…Łeb mi pęka od szczekania medialnych Makiavelów. Mam dość konstrukcji dialektycznych na użytek pani Basi z kiosku czy Stefana, który nie dość, że chuja miał jak trumna (cytując znaną przyśpiewkę wyjazdową mojego kolegi K:-)…), to jeszcze co niedzielę zapierdala do hipersuperekstrawhujmarketunadmarkety!!!… Nie będę się naginać do analiz psychiki pieska preriowego…Tak jak i jakichkolwiek wniosków tyczących tego co nazywa się Polską demokracją i Polskim państwem w ogóle…Właśnie jednak sięgamy krawędzi kolejnego idiotyzmu i osiągamy kolejną niezdobytą granicę kabotyństwa.Mam pytanie a propos -Czy w państwie demokratycznym sprawą nadrzędną jest zaspokojenie potrzeb obywateli i bezpieczeństwo -tak militarne, kulturowe jak i ekonomiczne…Czy tym czymś absolutnie dogmatycznym jest zaspokojenie OPINII…?…Publicznej, czy niepublicznej…wzbudzenie zachwytu, pokazywanie sztuczek, fajnych min, gry słów dla słów…?…Czy państwo jest cyrkiem, kabaretem, pół babą -pół chłopem, atrakcją na miarę człowieka z trzema rękami pokazywaną w XIX wiecznych cyrkach…?…Czy państwo jest instytucją zbudowaną z dykty i kolorowych efektów komputerowych, tak by wyglądało fajnie w odpowiednim świetle…?…Czy twór ten ma ładnie układać się na szpaltach gazet i koniecznie wzbudzać kontrowersje i tematy do sporów medialnych i wywierania nacisków bez końca…Gdzie jest dno tej sadzawki…?…I czy oby na pewno już dawno nie zajebaliśmy łbem w to dno ,tak, że teraz osuwamy się w jakiś jeszcze głębszy rów, już bez powrotu -na nieświadomce…?…

(więcej…)


26.06.10 ARMAGEDON JEST BLISKO…PYTANIE TYLKO KIEDY!

Wprawdzie jestem zajechany gdyż musiałem wstać po 4:00, ale dzisiaj napiszę Wam tekst światopoglądowy. Nie ryzykuję odpoczynku przy telewizorze, bo wczoraj taki eksperyment skończył się tragicznie…a dlaczego – dowiecie się później. Póki co – garść narzekań. Kampania wrześniowa na studiach stała się faktem, a stoi za tym nie tyle moje lenistwo (skądże :-) tylko polityk SLD w czerwonym krawacie! Jacy wykładowcy – takie egzaminy nacjonalistów :-). A tak na poważnie – od środowiska politologów można dowiedzieć się ciekawe rzeczy. Na przykład, że były „człowiek partii” bardzo lubi alkohol (widać po brzuchu) i bardzo młode dziewczyny (widać po żonie)…W niektórych środowiskach niewiele się ukryje, tym bardziej, iż alkoholicy są często mało (wbrew temu co im się wydaje) dyskretni, heh. Miałem w zasadzie – po kolejnej wizycie na studiach – pisać o tym jak puści są dzisiaj studenci i jak jestem pojebany, ale o tym już w historii tych łamów bywało sporo…Ile można pisać to co czytelnicy sami widzą w swoim otoczeniu (w sensie w szkole, pracy): panuje dookoła liberalno – lewacko intelektualne pustkowie…Mądrością jest odbić od tych ludzi lecz i na to znajdą ci chorobę – jesteś aspołeczny. Ewa Drzyzga ubrałaby cię w perukę i wystawiła diagnozę, jesteś wyrzutkiem, jesteś chuliganem! Zmieniony głos i czarny pasek na oczach, bo uważasz, że świat schodzi na psy i masz na to całe masy dowodów i argumentów. „Jesteś intruzem psychicznie chorym – bo nie słuchasz Rydzyka i nie czytasz Agory”…Nie pasujesz do żadnego koszyka, jedynie do tego z napisem –faszyzm-. Ale nie martw się – w tym koszyku jest ciekawe towarzystwo, z NSZ i AK na czele…Można bez oporu wbijać…Mimo, iż według takiego „Nigdy Więcej” jest tam nawet Andrzej Lepper :-).

(więcej…)


25.06.10 O MAJOWEJ WALCE JOANNY PAPROCKIEJ…+ VIDEO Z WALKI.

A teraz zajmiemy się walką z 29 maja 2010, a właściwie jedną z zawodniczek. Dotychczas jakoś nie znalazłem natchnienia by o niej napisać, co dziś nadrabiam – na podstawie swojej starszej notki. Nie będzie o walce facetów lecz o pojedynku kobiet. Wcześniej pisałem o walce Łukasza Jurkowskiego, który w jakimś stopniu utożsamia się z warszawską Legią. Podobnie jest z Joanną Paprocką, która często pozowała z ułożoną palcami „eLką” (czego dowód znajdziecie po kliknięciu „Więcej”). Wspomnianego 29 maja tego roku – Paprotka zadebiutowała w formule K1. Ringowy debiut zawodniczki nastąpił na gali „Angels of Fire” zorganizowanej w Płocku. Wcześniej Joanna wielokrotnie wygrywała na macie w stylu taekwon-do ITF. Jest to ciekawe gdyż jak widać – co bardziej znani wojownicy tej sztuki walki kibicują Legii :-). M.in. z tego powodu zapraszam na kilka słów o Paprockiej, jej walce, a także zamieszczam linka do samej walki i treningu zawodniczki!

(więcej…)


23.06.10 ZNALEŹĆ MIEJSCE W GUANTANAMO!

Legijne forum dyskusyjne oraz komentarze na portalach, oblegają opinie na temat więzienia jakim staje się stadion przy Łazienkowskiej 3. Legia jeszcze nie grała meczu otwarcia (który już 7 sierpnia przeciwko Arsenalowi Londyn), ale ze zdjęć oraz filmików wynika, iż każdy będzie się tam czuł jak wróg publiczny numer jeden. Nie dość, że wizytę na pierwszym spotkaniu ulubionej drużyny musi poprzedzić „sesja w namiocie” podczas, której nie będący nigdy na komendzie mają szansę poczuć się prawie jak na niej, to jeszcze sama konstrukcja multipleksu coraz bardziej przypomina Guantanamo. Mając w pamięci mecz Legia- Ruch i to co „ochrona” zrobiła z prowadzącym doping – można rzec, że nawet metody się zgadzają ze słynnym więzieniem…ITI niemal jest więc gotowe do oddania swego „dzieła” do użytku…Łokciami musimy się tam wepchnąć także my – niechętnie widziani na bankiecie, fanatycy z Żylety.  

(więcej…)


22.06.10 GOLEM PREZYDENCKI…

Nie wybiera się raczej swojej życiowej pasji- tak już jest, że ona przychodzi i potem tylko się jej poddajemy…To zresztą chyba kwestia urodzenia. Polska to nie Wyspy Owcze ,czy Cypr -tu się dzieje polityka, ta prawdziwa…Muszę o niej pisać, skoro (na razie) nie mogę zostać partyzantem…W Polsce dzieje się historia, gdy w innych krajach nie dzieje się nic…poza dobrobytem…Szczerze- zastanówcie się czy to takie fajne- mieć wszystko, nie mieć świadomości…?…Dlatego też najważniejsze jest odzyskanie niepodległości i dumy, która napędza życie-reszta przyjdzie sama-od niechcenia…Póki co jednak…: 

(więcej…)

Strona 68 z 70« Pierwsza...6667686970