1.09.10 O CO CHODZI?

Na podstawie pewnego precedensu, który miał miejsce w moim klubie muszę w końcu napisać spokojny i rzeczowy tekst w temacie, który od lat jest zakłamany i zakrzyczany, pokazywany nie takim, jaki jest, ale takim jak chcą go pokazywać „ci co wiedzą lepiej”…Ludzi nieświadomych historii, kultury, cywilizacji proszę o nieczytanie ,gdyż nie jest moją intencją wywoływać kłótnie i awantury…Nic nie jest moją intencją, szczerze, poza powiedzeniem prawdy, której w tych czasach mówić po prostu nie można…Spójrzcie – ci ,co myślą, że komunizm upadł są w kardynalnym błędzie… Nic nie upadł, a rozrósł się na większość cywilizacji łacińskiej – niszcząc ją jak rak…


(więcej…)


31.08.10 LEGIA WARSZAWA – SEKCJA SIATKARSKA!

W październiku rusza II liga siatkówki, a w niej CWKS Legia. 9.10.10 podczas inauguracyjnego meczu naszym przeciwnikiem będzie Wilga Garwolin (w nowo powstałej hali Gimnazjum nr 121 przy ulicy Płużnickiej 4). „Chciałbym mieć takich kibiców na Legii jacy są na meczach siatkówki” – mówił jakiś czas temu Leszek Miklas (nie myśl gruby, że fani zapomną). Powoływał się na festyn, który odbywa się obecnie na meczach siatkarskiej reprezentacji Polski. Piknik, przypadkowi ludzie, wypad rodzinny – takie rzeczy też są ok., ale tylko w przypadku kiedy istnieje trybuna najzagorzalszych fanatyków, gdzie ludzie „wiedzą o, co chodzi”. Same pikniki to widzowie tymczasowi, teraz są, bo jest moda na siatkę, jutro mogą swoje zabawki przenieść na curling – byleby był sukces. Kubicomania, kiedyś Małyszomania, siatko – mania – te pojęcia są fanatycznym kibicom obce. Niestety na dyscyplinie jaką jest siatkówka takich fanatyków jest niewielu. Mi osobiście siatkarscy ultrasi będą się kojarzyli z AZS-em Częstochowa lat 90-tych, gdzie był normalny młyn, normalne flagi i normalna atmosfera, a kibice potrafili też pokazać się z „ciemniejszej strony mocy”. Byli rodzynkiem na scenie kibicowskiej, pozostając kumatą ekipką typowo siatkarską. Poza polskim fenomenem żużla, niektórych miast z hokejem, kibicowanie innym dyscyplinom średnio się u nas przyjęło. Dotyczy to także, a może nawet przede wszystkim siatkówki. Z początkiem akcji „Ratujmy CWKS” na stronie internetowej kibice Legii przywoływali przykłady zagranicznych ekip i pokazali materiały z tego jak oni pokazują się na siatkówce. Legioniści pokazali nie raz, że taka atmosfera na tej dyscyplinie w Polsce, wcale nie jest niemożliwa. Podczas kilku zrywów pokazano, że siatka nie musi równać się piknikowi i na hali gdzie grają Wojskowi panowała fanatyczna atmosfera. Nie jest to niestety na zasadzie regularnej, ale wyjazd do Ostrołęki, czy też mecz Legia – Wilga Garwolin (oba rok 2007) to było naprawdę coś. Trochę się rozpisałem w tym wstępie…Tymczasem zapraszam do przeczytania krótkiego opracowania na temat historii siatkówki na Mazowszu i na warszawskiej Legii. Będzie to odgrzany (nieco odświeżony) kotlet.

(więcej…)


30.08.10 CZY DOJDZIE KIEDYŚ DO KONFLIKTU DWÓCH ŚWIATÓW?

Jak po każdej większej awanturze, która odbija się szerszym echem w kraju: z uwagą śledzę doniesienia mediów, a także komunikaty, wypowiedzi samych kibiców. Po raz kolejny zauważam, że w młynach, od czasu powstania pierwszych Stowarzyszeń tworzą się jakby (co najmniej) dwa światy. Ostatni przykład z Bydgoszczy. 4 stówy ŁKSu, które nie przyjechały tam przecież oglądać piłki nożnej, kilkaset kominiarek na sektorze i…późniejsze oświadczenie Stowarzyszenia kibiców Zawiszy: że to w ogóle skandal, że pseudokibice (jak to nazwał prezes bydgoskiego Stowarzyszenia w rozmowie z…GW) szturmują stadion…Wiem o co biega w Stowarzyszeniach, wiem doskonale…ale chyba idzie to za daleko. Przypomina mi się też sytuacja po derby Rzeszowa (oprawa „garbate nosy”) i pucowanie się (próbowałem znaleźć coś delikatniejszego…nie ma czegoś takiego) Stowarzyszenia Resovii, że w status wpiszą sprzeciw wobec rasizmu i w ogóle „Nigdy Więcej” pełną gębą. Jeszcze jest spoko, przypadki sporadyczne, ale co stanie się za lat na przykład 5? Albo później, kiedy wyrosną pokolenia wychowane na takich komunikatach? 

(więcej…)


28.08.10 GÓWNO W PAZŁOTKU, CZYLI RZECZ O KULTURZE…

Wszystko czego pragnę, wszystko czego potrzebuje jest tu obok mnie. Słowa są bardzo niewskazane, powodują tylko nieład…Lekką, naprowadzającą parafrazą znanego utworu pop rozpocznę rozważania w temacie, który wielu ludziom przechodzi jakoś przez palce, nie jest dostrzegany – poprzez swą niematerialność i absolutny brak odniesień finansowych – ulatuje gdzieś w niebyt…Zanim nadejdzie wieczór i uraczę się – tak potępianymi przez niektórych „kilkoma szklaneczkami whisky”, muszę napisać słów kilka w temacie odbioru samego siebie przez dzisiejszego człowieka…

(więcej…)


27.08.10 JUŻ 11.09 START I LIGI BIAŁEJ DYSCYPLINY SPORTU…

Już 11 września Legia Warszawa zainauguruje nowy sezon I ligi (czyli tak naprawdę drugiej) hokeja na lodzie. Cieszy mnie to. Jest jeszcze na szczęście taki sport zespołowy gdzie nazwiska typu „Morozov”, „Owieczkin”, „Franzen”, „Sakic” czy „Czerkawski” pojawiają się znacznie, znacznie częściej niż nazwiska typu „Eto”, „Chinyama”, „Drogba” czy inny „Makelele”. Jest to właśnie hokej na lodzie – gra zespołowa w, której zdecydowana większość gwiazd jest białego koloru skóry. Dzisiejsze kadry drużyn piłkarskich mogą razić i rażą tych, którzy po prostu dosyć mają zjawiska Multi Kulti i sprowadzania graczy z 3 świata. Często także osoby nie łapiące się na tej (przestrasznej przecież) „ksenofobii i nietolerancji”  pytają – „czy nie ma już kurwa mać dobrych białych tylko trzeba do kadr naszych drużyn sprowadzać kolejnych kolorowych”? To dobre pytanie…Na szczęście piłka to nie wszystko i jest dyscyplina w, której spodziewać się kolorowego transferu to prawie jak spodziewać się budki z napojami chłodzącymi na środku pustyni. Wprawdzie zaczynają motać żółci, ale póki co nie tworzą żadnej mocnej „bandy” na światowych lodowiskach. Wystarczy zobaczyć na skład rozgrywek „Elity” – żadnych dzikich krajów, pomogła zapewne matka natura nie dając w niektóre rejony świata zimy :-). Zapraszam na kilka zdań na temat białej dyscypliny, ale i na temat… pierwszego murzyna w słynnej NHL. Będzie też kilka zdań o Legii.

(więcej…)


24.08.10 WYMALOWANE DZIECI.

Obudziłem się z przeświadczeniem, że jestem wkurwiony i sfrustrowany…Coś mi chodziło po łbie…Ah, przejdzie, zrób kawę- myślę…Słońce na zewnątrz ,będzie dobrze….No będzie- gdy napiszę tekst o spierdalaniu się ludzi i całych grup na niziny świadomości i ponapierdalam w tym celu w klawisze, to wtedy będzie dobrze- może nie zajebię dziś mojemu doradcy ,który od dłuższego czasu  wkurwia…! Jak osiągnąć w życiu sukces…?Jak być bogatym…?…Jesteś biedny bo o tym myślisz, odblokuj swój mózg, a wtedy będziesz bogaty i zdobędziesz dużo kobiet i fajny samochód…Znajomy (tylko znajomy, bo jednak lekki wytłuk), dał mi kilka dni temu takie śmieszne filmy o jakichś technikach wywierania wpływu na ludzi…Nazywa się to NLP…


(więcej…)


22.08.10 ZAKOCHANI W KLUBIE – NIE W DYSCYPLINIE!

Niedługo miesiąc wrzesień, a wraz z nim zaczynają startować różne ligi sportów halowych. Koszykówka, hokej, potem siatka – na te dyscypliny chodzi wielu kibiców, ale i tak Polska odstaje od ekip z innych krajów. Chciałbym na podstawie słów kibiców z zagranicznych ekip napisać Wam jak wygląda podejście do „innych sekcji” w kilku innych, godnych naśladowania przypadkach. Na ostatnim wyjeździe gadaliśmy w pociągu z nowo poznanymi kibicami i załamało mnie trochę, że mimo, iż mieli tyle wyjazdów, co ja jeszcze długo nie zrobię – to nie widzieli na oczy hokejowego krążka. Mimo, że ich ukochany klub ma sekcję hokejową…Na „Drodze Legionisty” inne sekcje mają silną pozycję i dodaję ten felieton do historii sekcji żużlowej i hokejowej bądź wspomnień z Opola. Niedługo kolejne materiały, a tymczasem miłej lektury nieco odgrzanego kotleta!

(więcej…)


19.08.10 A W KRAKOWIE… NA BRACKIEJ LATAJĄ SIEKIERY…

Młodszy mój kolega, zresztą redaktor naczelny (cóż za oszałamiająca kariera! :-), rozpisał się jakoś poniżej na tematy uczuć i emocji- dobre tematy…Umieć do nich podejść to znaczy być mądrym człowiekiem…Takie coś trwa latami albo nie trwa w ogóle…Przeważnie to drugie- chodzi więc po świecie pełno sfrustrowanych tumanów- niewolników skrzeczących na swój los…A tymczasem jest jak jest ,czyli- Czemuś biedny…? Bo głupi…Czemuś głupi…?…Bo biedny…Koło się zamyka, możliwości większości ludzi nie przewidują zmieniania świata czy tworzenia szczytnych wizji i planów…Dlatego tak ważne są zasady …i elity, które tych zasad pilnują, jak świętości…Co się może stać z narodem, który elit jest pozbawiony widzimy w Polsce…Po co szukać dalej…Cudze chwalicie…A więc mamy swoich klonów i swoich kłamców…Co nie zmienia faktu, że regiony Polski też są zróżnicowane pod wieloma względami…Dobrze i źle…Zależy z której strony się zrobi rozkminę…Chyba dobrze, bo jednak to co jest równe jest niczym ,nie ma wartości i na pewno też jest nieprawdziwe, a mrzonek się już w historii nasłuchaliśmy więc pogadajmy o konkretach…

(więcej…)


19.08.10 KOCHASZ, NIENAWIDZISZ – CZUJESZ ŻE ŻYJESZ!

Jakoś nie mogę się ostatnio rozluźnić (niczym sędzia Stefański). Jestem spięty jak Cabaj w 94’ minucie meczu z Legią i redaktor weszlo.com komentujący to później jako okradzenie Cracovii (?!). Poszukiwanie sensownej roboty, rozkminy „Shreka 4”, bo Fiona miała chyba przejawiać jakiekolwiek odruchy ludzkie – tymczasem została ogrem w najczystszej postaci. To wszystko nie przekłada się pozytywnie na „Drogę Legionisty” i zamiast pisać Wam o tym, że Manu jest fanem reagge, a Rzeźniczak za narzeczoną ma wokalistę Tokio Hotel (kto ma wiedzieć ten wie) – znów karmię Was jakimiś obrazkami przemocy ze wschodu i opowiadaniem o tym jak 5 tysięcy facetów skacze bez koszulek na „widowni” stadionu, który miał być w założeniu teatrem. Chwileczkę…ale tak było chyba od zawsze :-). Nie ważne – pani psycholog, feministka i Ewa Drzyzga, i tak powiedziałyby, że to odreagowanie stresów i niepowodzeń. A przecież to…samo życie po prostu.

(więcej…)


17.08.10 NA WSCHODZIE BIORĄ SIĘ ZA MAŁE LEWACKIE EKIPKI…

Na wschodzie – w Rosji, na Ukrainie czy w Białorusi od jakiegoś czasu zaczęły kiełkować małe lewackie ekipki. Są one obiektem drwin miejscowych poważnych band, no ale nikogo nie należy lekceważyć. Przecież Zenit czy też Dynamo Kijów nie będzie czekać aż dziewczynki z miejscowych młynków zaczną sprowadzać coraz więcej pryszczatych kolegów pragnących prócz kibicowania szerzyć homoseksualną propagandę :-). A więc ekipy, które mają w swoich szeregach wielu nacjonalistów – Zenit oraz Dynamo Kijów, postanowiły przejść się na niedalekie kurniki. W obu przypadkach skończyło się to pogonieniem przeciwników.

(więcej…)


16.08.10 (ROSJA): ANTYFASZYŚCI JAKO ŻYWA TARCZA.

Nieco wieści ze wschodu. Niedaleko Sankt Petersburga, najbardziej nacjonalistycznego obok Moskwy miasta Rosji grał FC Karelia, którym kibicują antyfaszyści. Spotkanie, rozegrane 14 sierpnia w Puszkinie było finałem Pucharu amatorów. Umilić meczyk postanowił lewactwu Zenit. Wpadli i zrobili z nich żywe tarcze, napierając krzesełkami i nie tylko. Nie bardzo rozumiem dlaczego w pewnym momencie zamiast krzesełek nie użyli rąk, ale co kraj to obyczaj. I tak wygląda to efektownie, a zatem zapraszam na seans i zdjęcia. O wydarzeniu poinformowała na swojej stronie m.in. rosyjska antifa, pisząc, że antyfaszystowscy kibice zostali zaatakowani przez Zenit.  

(więcej…)


15.08.10 BITWA WARSZAWSKA, A INWAZJA „MARIANÓW”.

Ja już na stałe zostanę autsajderem, z wyboru, dumy, głupoty  czy braku akceptacji dla świata, którego nie wiem, czy rozumiem.. Myślę , że rozumiem prawidła i cel do którego dąży… nieświadomie…Tyle dzieje się dziś rzeczy , o których „Marian” nie wie nic, albo wie właśnie tyle ile mu powiedziano gdzieś tam…Dziś właśnie podczas kolejnej polemiki z tutejszymi „wszystko wiedzącymi” „filozofami od liczenia funtów” okazało się, że jestem głupi…W ogóle podejmując wysiłek prezentacji argumentów…Mówi mi taki- Przecież to nie media kształtują dzisiejszą masową świadomość…Przecież każdy może sobie wybrać ,czy ogląda TVN, Polsat czy TVP albo coś jeszcze innego…No to świetnie…!…Jak mówił Korwin -Mikke, wybór pomiędzy dżumą a cholerą.. I innych opcji ni ma…:-(…Koniec świata, koniec świadomości, koniec płaszczyzny do dyskusji-Powstaje nowy gatunek, tylko z wyglądu przypominający dawnego człowieka…O paradoksie…!…-Śmieszna teoria ewolucji, choć nieprawdziwa- zaczyna nabierać rozpędu zwrotnego. Wszystko zaczyna się degenerować i cofać…Przy dalszym zachowaniu pozorów rozwoju…To są właśnie te pozory medialne…Których „Marian” nie widzi…No to ja już chyba ani dzieci mieć nie będę, ani seksu żadnego też już nie będzie…-Bo żeńskim odpowiednikiem „Mariana” jest „Mariolka”…Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego wolę napić się wódki sam ,niż odzywać do osobników…?…

(więcej…)


14.08.10 KIEDY ZEJŚĆ ZE SCENY?

Sezon ruszył na dobre, ale jak wiecie o sprawach pozasportowych też lubię sobie popisać i skomentować to co się dzieje w kraju. „Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść – niepokonanym”, śpiewał lata temu Perfekt. I wiedzieć to powinni też stojący pod krzyżem przy Pałacu Prezydenckim. Zanim siłą – niczym w klasycznym zachowaniu władz za PRLu – ich usunięto (powołując się na rocznicę 15 sierpnia). Tablicę odkrywano w konspiracji, modlących się wynieśli w nocy za ręce i nogi nasłani przez BOR funkcjonariusze…Taką oto politykę miłości i „budującej zgody” zafundowali nam politycy z Bronisławem Komorowskim na czele. To co się dzieje to oczywisty skandal, który jednak ujdzie władzom na sucho…Tak jak i podniesienie podatku.

(więcej…)


13.08.10 WRAZ Z ATMOSFERĄ WRÓCI BRAK TARYFY ULGOWEJ? OBY!

Już dzisiaj Legia Warszawa zainauguruje sezon 2010/2011. Niestety na Groclinie nas zabraknie, a zatem pierwszym meczem ligowym z Legionistami – będzie ten poniedziałkowy z Cracovią przy Łazienkowskiej. Kiedy budowano stadion Legii i śledziłem na zdjęciach, filmach postęp budowy czułem niedosyt. Za czasów jak było normalnie (nie było ITI) człowiek marzył o nowym obiekcie, ale inaczej go sobie wyobrażał. Nie wiem jak do Was, ale do mnie nie dochodziło przykładowo to, iż Żyleta będzie za bramką i nie będzie miała 5 metrowego płotu po którym można się wspinać…Potem doszły te łaciate krzesełka, na fotkach obiekt wydawał się mały…

(więcej…)


12.08.10 CHUJ Z TAKIM „BUNTEM”…

To co zrobili tzw. przeciwnicy krzyża na Krakowskim Przedmieściu, przeszło wszelkie granice. Wróciłem zajechany jak pies po 11 godzinach szkolenia, po ogarnięciu się padłem na wyro i chciałem obejrzeć tym razem coś lekkiego i przyjemnego. No, ale jak to każdy dumny student politologii ze specjalizacją dziennikarską ma w zwyczaju (nałogu) – trzeba było zahaczyć o portale informacyjne. I oczywiście na nich zostałem…Lekkie i przyjemne pójście spać poszło się jebać.

(więcej…)

Strona 68 z 72« Pierwsza...6667686970...Ostatnia »