29.06.11 My zostaniemy – oni się przerzucą.

Niedługo do kibicowskiego slangu wejdzie zawołanie „przerzut jak Kluzik-Rostkowska”, bo owa pani zmienia partie jak rękawiczki. Rok 1999, może nawet 2000 – kumpel pożycza mi oryginalną kasetę Konkwisty „Biały honor biała duma”. Kupił ją… gdzieś tam w kiosku przy dworcu. Takie były czasy… Konkwista w sklepach, a ci którzy dzisiaj pozują na hip hopowców pozowali na skinheadów i nosili flayersy. Taka moda. Aż trudno uwierzyć, że to już za nami… To było tak niedawno. To historia najnowsza polskiej ulicy, a jednak już historia… „Przyjeżdżają z obcych krajów ucząc się na uniwersytetach – a gdy pytamy kto za to płaci – nazywają nas rasistami” – pamiętacie to? Ja pamiętam swoje ciary i zdziwienie mojej mamy gdy owe dźwięki rozbrzmiewały ze starego magnetofonu. Albo otwórzcie ziny, przeczytajcie relacje z meczów chociażby z roku 2005… Rzućcie okiem na fotki, poczujcie raz jeszcze tą wolność. Bo dziś wolności nie ma, a na naszych oczach zaciska się nam pętle.

(więcej…)


27.06.11 „Wyspa”.

Jesteśmy dziś, zwolennicy tradycyjnej Polski – jak niegdyś chrześcijanie, oblężeni (inna sprawa, że wśród nas zapewne większość to także chrześcijanie…). Jak to powiedział pewien ksiądz, nawiązując do jednego z przemówień Benedykta XVI – jesteśmy dzisiaj wyspą. Otoczoną ze wszystkich stron obcymi. Podobnie mieli kiedyś chrześcijanie, otoczeni pogaństwem i przeklęci. Z tamtych chrześcijan możemy jako nacjonaliści, jako broniący normalności brać przykład. Bo mimo oblężenia – trwali oni w swej wierze. Konsekwentnie ją głosili… I z małej „wyspy” chrześcijan zrobił się kontynent pod znakiem krzyża…Dzisiaj sytuacja się powtarza. Pełno wrogów, najazd innych kultur, przeklęcie tradycji. Musimy robić swoje i wierzyć, że nasza siła pozwoli nam zaszczepić w ludziach patriotyzm, nacjonalizm – sprzeciw wobec bezmyślnej lewackiej rewolucji obyczajowej. Że wyspa będzie się rozrastać. A dopóki jest wierny ostatni z nas – wyspa nie będzie bezludna i gotowa na całkiem obce panowania…

(więcej…)


21.06.11 St.Pauli – patologia z dzielnicy dziwek / Część 2.

Dawno temu na „DL” ukazał się tekst pod wiele mówiącym chyba tytułem „St.Pauli – patologia z dzielnicy dziwek”. Przeczytacie go tutaj: LINK . Teraz nadszedł czas na część drugą, napisaną specjalnie na tego e-zina przez bardzo dobrze znaną mi osobę, która właśnie wróciła z kilkumiesięcznego pobytu w Hamburgu. Dlaczego lewacy tak kochają, a prawicowcy tak nienawidzą tej dzielnicy? Części dowiecie się na pewno z tego tekstu – polecam także powrót do części pierwszej, do której link podałem wyżej. No i podziękowania dla autorki, która znalazła czas i chęci by podzielić się swoimi wrażeniami, a także gratulacje z powodu utwardzenia się prawicowych poglądów. Zachodnie multi kulti jak zwykle w tym pomogło człowiekowi z naszych stron :-).

(więcej…)


21.06.11 Naturalizacja zabija sport!

12 sierpnia 2009 podczas sparingowego spotkania „drużyny o nazwie Polska” w Bydgoszczy zadebiutował w biało czerwonej koszulce Ludovic Obraniak. Jak bumerang powróciła dyskusja dotycząca naturalizacji zawodników w sporcie. Powróciła – nie był to bowiem pierwszy tego typu przypadek na polskim podwórku. I ostatni. Teraz w obronie gra jakiś „Vanisz” czy inny „Boanish”… nawet nie wiem dokładnie, bo tego typu „reprezentacja” przestała mnie interesować i wywoływać pozytywne emocje jak za dzieciaka w latach 90tych… Modern football, naturalizacja, Euro 2012 – to zabija nasz kochany sport! A Manuel „uwaźaj, uwaźaj” Arboleda czeka w kolejce…

(więcej…)


19.06.11 Good night left side, czyli kilka słów o rozrywce.

Co jakiś czas spotkać się możemy z lewacką propagandą i nawoływaniem do „walki z neonazizmem”. Zarówno „Nigdy Więcej” jak i bardziej skrajne organizacje lewackie wrzuciły wszystko do jednego worka. Może to i dobrze? Przynajmniej sami udowadniają na każdym kroku, że takie wartości jak Naród, Ojczyzna, Rasa, Kultura są im zupełnie obce bądź wrogie. Niech nazywają wszystko faszyzmem. Wszak elity tego kraju ginęły pod pretekstem „zwalczania faszyzmu” przez sowieckie władze, a AK-owcy byli zamykani w więzieniach wraz z Hitlerowcami właśnie za „faszyzm”. Czy należy zatem kłócić się z tymi oszołomami? Chyba nie – lepiej po prostu być dumnym, że można dziś propagować patriotyzm czynu, tak surowo karany za sowieckiej okupacji i do niego nawiązywać. Walczyć z lewakami, my nacjonaliści będziemy zawsze – tak już po prostu jest. Chcę Wam jednak udowodnić w swoim felietonie, że tak naprawdę tzw. antyfaszyści swoimi działaniami powodują efekt odwrotny od zamierzonego oraz podkreślić, że GNLS nie jest celem samym w sobie i nie jest najważniejszym sztandarem!

(więcej…)


19.06.11 Razem przeciwko wszystkim, osiedla głos !

Rano pobudka, kilka godzin wolnego i do pracy. „Dlaczego tak rano wstajesz?”, „chory jesteś – czemu się zrywasz?” to częste pytania. Godziny w trasie, godziny przed komputerem i to bynajmniej nie przy porno bądź „The Sims” :-). Co jakiś czas kuje w bebechach, skręca kiszki, głowa wariuje. Doprowadzasz się do głupawki, po raz setny powiedziałeś „tak” kiedy wszyscy dookoła mówią „nie”. Zastanawiasz się, lata lecą. Późne godziny wieczorne, ludzie zadowoleni z zakończonej pracy udają się na piwo, spać, pograć na maszynach, pooglądać filmy sensacyjne. Ty zaś mimo dojrzałego wieku i bolących jak skurwysyn po robocie nóg łapiesz za ulotki bądź zapinasz bluzę ninja. Obserwujesz rówieśnika, niekoniecznie zaczytanego w wyborczej półgłówka lecz „zwykłego kolesia”. Praca, piwo, kobieta, film sensacyjny – niby normalne sprawy ale jednak brakuje w nim Tobie czegoś ponadto. Sprawy nazywane „przyziemnymi” – „wypadek był na tym i na tym skrzyżowaniu”, „Heniu ma nową bryczkę” – lata lecą, a ja ciągle nie kumam jak można żyć 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu takimi pierdołami, z przerwą na ukrywanie się przed żoną z butelką w ręce.

(więcej…)


17.06.11 Szkoły bastionem propagandy wroga (2). List czytelnika.

Na maila „Drogi Legionisty” cały czas docierają ciekawe wpisy, w tym czasami takie jak najbardziej nadające się do publikacji. Tak też będzie w tym przypadku gdyż jeden z czytelników postanowił obszernie wypowiedzieć się w sprawie felietonu „Szkoły bastionem propagandy wroga”. Szyba reakcja mnie nie dziwi – po opinii otoczenia wiem bowiem, że jest to sprawa bardzo powszechna. Normalni ludzie, nie wspominając o prawicowcach czy nacjonalistach masowo narzekają na kierunek światopoglądowy wyższych uczelni. Oczywiście nie można wrzucać do jednego wora, zdarzają się ciekawi wykładowcy, myśl konserwatywna – patriotyzm lecz skala jest na niekorzyść. Po prostu politycznie niepoprawnym jest zbytnio się w Polskość i to czego ona WYMAGA od nas Polaków wgłębiać. No właśnie – Polskość wymaga pewnych postaw, zobowiązuje – a w dzisiejszym świecie narzucanie czegoś może „godzić w wolność” jakiejś pustej nastolatki… Zapraszam do lektury tekstu Mateusza.

(więcej…)


16.06.11 Szkoły bastionem propagandy wroga.

Studia, dzisiejsi studenci to temat rzeka. Wymaga on trochę uogólnień, ale bynajmniej nie wzięły się one z kosmosu. Faktem jest, że właśnie tam swoje „kariery” zaczynają szeregi tak zwanych postępowców. Rolę w ich kształtowaniu grają oczywiście wykładowcy. Warto zwrócić uwagę na ten problem, bo ściany uczelni to wręcz wylęgarnia „oświeconych europejczyków” będących przeciwnikami państwa narodowego i naszych wartości. Jestem w trakcie kończenia studiów, a więc „z sentymentu” warto odkurzyć ławkowy (acz tym razem nie osiedlowy) temat.

(więcej…)


16.06.11 O tym jak społeczeństwo samo blokuje sobie rozwój.

Nie ważne czy jesteście kibicami, nacjonalistami czy też fanatykami skupiającymi się na innej aktywności – dotyczą Was tak zwane „normy społeczne” przez, których nie przestrzeganie uznawani jesteście za lekko dziwnych przez pędzący w wyścigu szczurów pusty motłoch. Liberalne, głupie społeczeństwo bazujące na lekkich „zainteresowaniach” i wiecznej pogoni za pieniądzem nie musi być kontrolowane jak za komuny. Obecny system wymyślił lepsze, doskonalsze metody – dać ludziom pozory wolności.

(więcej…)


8.06.11 „Czy to ja nic nie rozumiem czy oni zwariowali”?

Dziś będzie artykuł (pozasportowy) raczej z serii -ciekawostki-. Z opisywaną postacią nie utożsamiam się. O kim mowa? O wnuku polskich emigrantów. Theodore Kaczyński z USA podkładał bomby. Podkładał je przez wiele lat i to bynajmniej nie w celu wymuszenia jakichś wartości materialnych. Podkładając je chciał zwrócić uwagę na pewien problem, stosował terroryzm polityczny. 17 lat robił w konia władze USA, będąc autorem najdroższego śledztwa w historii jednego człowieka. To nie lada wyczyn, ale niewiele się o nim mówi…Aha – dodam od razu, że nazwisko terrorysty zupełnie przypadkowo takie samo jak -pewnych braci-. Chociaż propagandziści PO pewnie chcieliby inaczej :-). Do rzeczy…

(więcej…)


5.06.11 Przeklęci obrońcy Polskości z „ostatnich ławek”.

Kiedyś znalazłem dobre nagranie koncertowe najlepszej polskiej kapeli – Rebubiki, pod tytułem „Biała flaga”. No to katowałem w kółko i naturalnie naszły refleksje, bo tekst utworu jest doskonały i pasujący do refleksji. Ponadczasowy. Jeśli jesteście fanami muzyki powstałej tylko na przestrzeni ostatnich lat – możecie nie doceniać tych kawałków, a wokalista Republiki był antykomunistą i próbował oddawać rzeczywistość w swoich tekstach posiadających często ukryte dno. Mówiących o pasywności społeczeństwa.

(więcej…)


5.06.11 Proza(ck) życia / Kilka słów o sztuce ryzykowania.

„Czasem myślę sobie, że chyba ze mną coś nie tak” – śpiewała Contra Boys i trzeba przyznać, iż wokalista nie jest w swoich można rzec nienormalnych rozważaniach odosobniony :-). A tak poważnie już – nad egzystencją i sensem tego wszystkiego co dookoła zastanawia się każdy prawdziwy humanista, a w szczególności osoba mówiąca, że posiada swój światopogląd czy poglądy polityczne. Jak się domyślacie – czas więc na kolejne rozważania w tym zinie. Będzie o ryzyku, wolności oraz pasji.

(więcej…)


3.06.11 Proza(ck) życia / Zmiana zamiast depresji.

Mimo, iż jestem łysy mogę rzec – czuję we włosach lato :-). Panom z wymyślnymi fryzurami powiem nawet, że nasze łysiny w lato mają wyjątkowy atut w postaci higieny, co w porównaniu do tłuszczącej Wasze kłaki swastyki (słońca :-) jest bardzo wygodne. A dziewczyny, wbrew krążącym o nas stereotypom – kochają łysych chamów :-). Chamów nie znaczy pustaków… Wprawdzie w czasach wczosnoporannych wizyt nigdy nie wiesz czy doczekasz wschodu słońca, ale kiedy będziesz miał szczęście przeżyć kolejny dzień na wolności – warto integrować się z matką naturą i przebywać z ludźmi. Kibolskie wakacje trwają, liga stanęła, a humor w człowieku jakby narastał. Mimo, iż proza życia podsuwa pod nos kolejne zaskakujące zwroty akcji. Lato na dworze, lato w duszy. Tak jakoś.

(więcej…)


2.06.11 Co ty jesteś? Człowiek? Zapytaj ludzi !

W Polsce ścigają nawet „piłkarzy nazistów” (nie ma sensu przytaczać szczegółów, każdy słyszał o tej żenadzie) – a tymczasem fani FC Barcelona (podobnie jak kiedyś po Mistrzowskiej fecie Legia) – trochę siali chaos na ulicach (po kolejnym sportowym triumfie ich drużyny). Taki tam patologiczny „dym”, nagłośniony przez media i pacyfikowany przez tajniaków w barwach FCB. Ogólnie ostatnie tygodnie w Europie przynoszą przykład za przykładem, że Polska nie jest wcale takim „dzikim wschodem” lecz incydenty, a nawet awantury, przerywanie meczów – zdarzają się w całej Europie (bo w Ameryce nawet co chwile ktoś ginie w związku z rozgrywkami ligowymi…). Natomiast jesteśmy jako kraj chyba liderem w szukaniu rzekomych „winnych” złego stanu państwa… Tematy zastępcze polityków teraz dotyczą nas, kiboli.

(więcej…)


1.06.11 Po wizycie Obamy w Polsce – zamknięta Sto(L)ica.

Tak naprawdę to ta cała wizyta Obamy w Warszawie dyndała mi obok kokardy. Jakieś tam komunikaty odnośnie zamykania ulic dotarły, ale nic sobie z tego nie robiłem. Jednak to co zobaczyłem na własne oczy przerosło całkowicie moje wyobrażenie o -nowoczesnych technikach- zabezpieczeń takich imprez. Pierwsze zderzenie z podjętymi ‘środkami ochronnymi’ to opcja zatrzymania ruchu tramwajowego w samym centrum Warszawy. Techniczna fura tramwajarzy zastawia środek torów i w ten oto sposób zablokowany jest ruch przecinaków. – Panie jak długo to potrwa? – pyta się ‘zawiadowcy’ z krótkofalówką starzy Pan. Trzeba było zobaczyć minę starszego jegomościa jak usłyszał, że około godziny… ale do końca nie wiadomo…


(więcej…)