22.08.10 ZAKOCHANI W KLUBIE – NIE W DYSCYPLINIE!

Niedługo miesiąc wrzesień, a wraz z nim zaczynają startować różne ligi sportów halowych. Koszykówka, hokej, potem siatka – na te dyscypliny chodzi wielu kibiców, ale i tak Polska odstaje od ekip z innych krajów. Chciałbym na podstawie słów kibiców z zagranicznych ekip napisać Wam jak wygląda podejście do „innych sekcji” w kilku innych, godnych naśladowania przypadkach. Na ostatnim wyjeździe gadaliśmy w pociągu z nowo poznanymi kibicami i załamało mnie trochę, że mimo, iż mieli tyle wyjazdów, co ja jeszcze długo nie zrobię – to nie widzieli na oczy hokejowego krążka. Mimo, że ich ukochany klub ma sekcję hokejową…Na „Drodze Legionisty” inne sekcje mają silną pozycję i dodaję ten felieton do historii sekcji żużlowej i hokejowej bądź wspomnień z Opola. Niedługo kolejne materiały, a tymczasem miłej lektury nieco odgrzanego kotleta!

(więcej…)


19.08.10 A W KRAKOWIE… NA BRACKIEJ LATAJĄ SIEKIERY…

Młodszy mój kolega, zresztą redaktor naczelny (cóż za oszałamiająca kariera! :-), rozpisał się jakoś poniżej na tematy uczuć i emocji- dobre tematy…Umieć do nich podejść to znaczy być mądrym człowiekiem…Takie coś trwa latami albo nie trwa w ogóle…Przeważnie to drugie- chodzi więc po świecie pełno sfrustrowanych tumanów- niewolników skrzeczących na swój los…A tymczasem jest jak jest ,czyli- Czemuś biedny…? Bo głupi…Czemuś głupi…?…Bo biedny…Koło się zamyka, możliwości większości ludzi nie przewidują zmieniania świata czy tworzenia szczytnych wizji i planów…Dlatego tak ważne są zasady …i elity, które tych zasad pilnują, jak świętości…Co się może stać z narodem, który elit jest pozbawiony widzimy w Polsce…Po co szukać dalej…Cudze chwalicie…A więc mamy swoich klonów i swoich kłamców…Co nie zmienia faktu, że regiony Polski też są zróżnicowane pod wieloma względami…Dobrze i źle…Zależy z której strony się zrobi rozkminę…Chyba dobrze, bo jednak to co jest równe jest niczym ,nie ma wartości i na pewno też jest nieprawdziwe, a mrzonek się już w historii nasłuchaliśmy więc pogadajmy o konkretach…

(więcej…)


19.08.10 KOCHASZ, NIENAWIDZISZ – CZUJESZ ŻE ŻYJESZ!

Jakoś nie mogę się ostatnio rozluźnić (niczym sędzia Stefański). Jestem spięty jak Cabaj w 94’ minucie meczu z Legią i redaktor weszlo.com komentujący to później jako okradzenie Cracovii (?!). Poszukiwanie sensownej roboty, rozkminy „Shreka 4”, bo Fiona miała chyba przejawiać jakiekolwiek odruchy ludzkie – tymczasem została ogrem w najczystszej postaci. To wszystko nie przekłada się pozytywnie na „Drogę Legionisty” i zamiast pisać Wam o tym, że Manu jest fanem reagge, a Rzeźniczak za narzeczoną ma wokalistę Tokio Hotel (kto ma wiedzieć ten wie) – znów karmię Was jakimiś obrazkami przemocy ze wschodu i opowiadaniem o tym jak 5 tysięcy facetów skacze bez koszulek na „widowni” stadionu, który miał być w założeniu teatrem. Chwileczkę…ale tak było chyba od zawsze :-). Nie ważne – pani psycholog, feministka i Ewa Drzyzga, i tak powiedziałyby, że to odreagowanie stresów i niepowodzeń. A przecież to…samo życie po prostu.

(więcej…)


17.08.10 NA WSCHODZIE BIORĄ SIĘ ZA MAŁE LEWACKIE EKIPKI…

Na wschodzie – w Rosji, na Ukrainie czy w Białorusi od jakiegoś czasu zaczęły kiełkować małe lewackie ekipki. Są one obiektem drwin miejscowych poważnych band, no ale nikogo nie należy lekceważyć. Przecież Zenit czy też Dynamo Kijów nie będzie czekać aż dziewczynki z miejscowych młynków zaczną sprowadzać coraz więcej pryszczatych kolegów pragnących prócz kibicowania szerzyć homoseksualną propagandę :-). A więc ekipy, które mają w swoich szeregach wielu nacjonalistów – Zenit oraz Dynamo Kijów, postanowiły przejść się na niedalekie kurniki. W obu przypadkach skończyło się to pogonieniem przeciwników.

(więcej…)


16.08.10 (ROSJA): ANTYFASZYŚCI JAKO ŻYWA TARCZA.

Nieco wieści ze wschodu. Niedaleko Sankt Petersburga, najbardziej nacjonalistycznego obok Moskwy miasta Rosji grał FC Karelia, którym kibicują antyfaszyści. Spotkanie, rozegrane 14 sierpnia w Puszkinie było finałem Pucharu amatorów. Umilić meczyk postanowił lewactwu Zenit. Wpadli i zrobili z nich żywe tarcze, napierając krzesełkami i nie tylko. Nie bardzo rozumiem dlaczego w pewnym momencie zamiast krzesełek nie użyli rąk, ale co kraj to obyczaj. I tak wygląda to efektownie, a zatem zapraszam na seans i zdjęcia. O wydarzeniu poinformowała na swojej stronie m.in. rosyjska antifa, pisząc, że antyfaszystowscy kibice zostali zaatakowani przez Zenit.  

(więcej…)


15.08.10 BITWA WARSZAWSKA, A INWAZJA „MARIANÓW”.

Ja już na stałe zostanę autsajderem, z wyboru, dumy, głupoty  czy braku akceptacji dla świata, którego nie wiem, czy rozumiem.. Myślę , że rozumiem prawidła i cel do którego dąży… nieświadomie…Tyle dzieje się dziś rzeczy , o których „Marian” nie wie nic, albo wie właśnie tyle ile mu powiedziano gdzieś tam…Dziś właśnie podczas kolejnej polemiki z tutejszymi „wszystko wiedzącymi” „filozofami od liczenia funtów” okazało się, że jestem głupi…W ogóle podejmując wysiłek prezentacji argumentów…Mówi mi taki- Przecież to nie media kształtują dzisiejszą masową świadomość…Przecież każdy może sobie wybrać ,czy ogląda TVN, Polsat czy TVP albo coś jeszcze innego…No to świetnie…!…Jak mówił Korwin -Mikke, wybór pomiędzy dżumą a cholerą.. I innych opcji ni ma…:-(…Koniec świata, koniec świadomości, koniec płaszczyzny do dyskusji-Powstaje nowy gatunek, tylko z wyglądu przypominający dawnego człowieka…O paradoksie…!…-Śmieszna teoria ewolucji, choć nieprawdziwa- zaczyna nabierać rozpędu zwrotnego. Wszystko zaczyna się degenerować i cofać…Przy dalszym zachowaniu pozorów rozwoju…To są właśnie te pozory medialne…Których „Marian” nie widzi…No to ja już chyba ani dzieci mieć nie będę, ani seksu żadnego też już nie będzie…-Bo żeńskim odpowiednikiem „Mariana” jest „Mariolka”…Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego wolę napić się wódki sam ,niż odzywać do osobników…?…

(więcej…)


14.08.10 KIEDY ZEJŚĆ ZE SCENY?

Sezon ruszył na dobre, ale jak wiecie o sprawach pozasportowych też lubię sobie popisać i skomentować to co się dzieje w kraju. „Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść – niepokonanym”, śpiewał lata temu Perfekt. I wiedzieć to powinni też stojący pod krzyżem przy Pałacu Prezydenckim. Zanim siłą – niczym w klasycznym zachowaniu władz za PRLu – ich usunięto (powołując się na rocznicę 15 sierpnia). Tablicę odkrywano w konspiracji, modlących się wynieśli w nocy za ręce i nogi nasłani przez BOR funkcjonariusze…Taką oto politykę miłości i „budującej zgody” zafundowali nam politycy z Bronisławem Komorowskim na czele. To co się dzieje to oczywisty skandal, który jednak ujdzie władzom na sucho…Tak jak i podniesienie podatku.

(więcej…)


13.08.10 WRAZ Z ATMOSFERĄ WRÓCI BRAK TARYFY ULGOWEJ? OBY!

Już dzisiaj Legia Warszawa zainauguruje sezon 2010/2011. Niestety na Groclinie nas zabraknie, a zatem pierwszym meczem ligowym z Legionistami – będzie ten poniedziałkowy z Cracovią przy Łazienkowskiej. Kiedy budowano stadion Legii i śledziłem na zdjęciach, filmach postęp budowy czułem niedosyt. Za czasów jak było normalnie (nie było ITI) człowiek marzył o nowym obiekcie, ale inaczej go sobie wyobrażał. Nie wiem jak do Was, ale do mnie nie dochodziło przykładowo to, iż Żyleta będzie za bramką i nie będzie miała 5 metrowego płotu po którym można się wspinać…Potem doszły te łaciate krzesełka, na fotkach obiekt wydawał się mały…

(więcej…)


12.08.10 CHUJ Z TAKIM „BUNTEM”…

To co zrobili tzw. przeciwnicy krzyża na Krakowskim Przedmieściu, przeszło wszelkie granice. Wróciłem zajechany jak pies po 11 godzinach szkolenia, po ogarnięciu się padłem na wyro i chciałem obejrzeć tym razem coś lekkiego i przyjemnego. No, ale jak to każdy dumny student politologii ze specjalizacją dziennikarską ma w zwyczaju (nałogu) – trzeba było zahaczyć o portale informacyjne. I oczywiście na nich zostałem…Lekkie i przyjemne pójście spać poszło się jebać.

(więcej…)


11.08.10 GNOM NADWIŚLAŃSKI…

Poranek po kurewsko zjebanym dniu…Padało bez przerwy i żyd jakiś chyba rzucił na mnie koszerny urok, bo wyjątkowo napierdalało mnie kolano podczas biegania…Lecz dziś świeci słońce, spokój i, patrząc przez okno wydaje się, że może jeszcze warto chcieć, chcieć…?…Może tak właśnie działa coś, co nazywamy nadzieją…?…Fajnie, że każdy dzień nie jest taki sam i ,że każdego dnia jakby nie patrzeć ,jesteśmy mądrzejsi…Mnie moja „mądrość” nauczyła jednego- Nie patrz na świat, ludzi ,opinie, poglądy- Cały świat jest tym co masz w sercu ,duszy i głowie…Reszta to dla Ciebie tylko dekoracja -możesz ją tak przestawiać jak chcesz.


(więcej…)


8.08.10 KIBICE HAJDUKA PRZECIWKO ĆPUNOM I DILEROM…

Kibice Hajduka Split znowu wzięli się za porządki w swoim mieście. I nie chodziło bynajmniej o sprawy czysto kibicowskie. Cel – dilerzy i ćpuny utrudniający życie zwykłym obywatelom. O jednej z akcji Torcidy zrobiło się ostatnimi czasy głośno w chorwackich mediach. W skrócie napiszę jak to wyglądało…bo jest to bez wątpienia ciekawa wojenka mając na uwadze polskie realia.Sobota, wczesne popołudnie, parking pod jednym ze sklepów sieci Kerum, na rogu ulicy Šižgorićevej i Stepinčevej. Grupa kilkunastu osób z twarzami zamaskowanymi białymi chustami z hajdukowską i torcidowską symboliką podchodzi do około dziesięciu innych, siedzących na krawężniku i popijających piwo.

(więcej…)


6.08.10 JEST SUPER!

„Serce roście ,patrząc na te czasy…”…można by zacytować słowa poety…Tylko że gówno ,które oblepia tę atrapę państwa śmierdzi już tak, że zostawmy poezję i poetów na lepsze czasy…Dziś chyba potrzeba sprawnych dowódców partyzanckich…gdy wszystkie inne metody zawodzą…W tym ślicznym dniu właśnie odbyło się zakończenie prac tzw. Komisji Hazardowej, która to komisja w raporcie stwierdziła iż żadnej afery hazardowej nie było…(!!!)… Określenie- zamiatać pod dywan w żadnym stopniu nie wyczerpuje opisu zjawiska…Raport pisany jakby na kolanie i po pijaku w nocy ,do wódki i ogórków…Raport ,który (tak jak całe istnienie komisji) nie ma na celu wykrycia przestępstw przeciwko państwu i ukarania przestępców, a jest od początku opatrzony tezą…Nienawistny Mariusz Kamiński, wszędzie szukający afer, z poręczenia Kaczyńskiego sieje nienawiść i szkaluje krystalicznie czystych urzędników państwowych…Mira, Zbycha i Grzecha……I co paradoksalne…-Społeczeństwo łyka ten kit!

(więcej…)


4.08.10 LEGIA WARSZAWA – SEKCJA HOKEJOWA.

Wiem, że pisanie o hokeju w środku lata jest takie sobie, ale niedługo całe dnie będę spędzał w pracy, a więc piszę póki jest czas. Parę razy, na starej „DL” pisałem już historyczne notki na temat warszawskiego hokeja. Czas wszystko poskładać. Trudno to jednak ogarnąć, bo hokej na lodzie w Polsce to nie piłka nożna i trzeba nieco poszperać. Ale, że hokej to od paru lat „moja druga sekcja” to chęci nie brakuje. Zresztą hokej to nie tylko część historii typowo sportowej Legii Warszawa, ale również tej kibicowskiej. W latach 90- tych na meczach SMS Warszawa Torwar II pękał w szwach, ale fakt faktem nie było wtedy takich oszołomów jak Stefan czy Błędowski, którzy wpływaliby na jakieś ograniczenia pod względem frekwencji. Liczby czterocyfrowe na warszawskim SMS były zatem normą (i nikt nie zginął). No właśnie – warszawski SMS. To za jego sprawą hokej wrócił po 17 latach do Stolicy i to jemu poświęcimy znaczną część tekstu. Dlaczego akurat nazwa SMS? Jak to wtedy było? Czemu tak szybko upadł SMS? Zapraszam na garść informacji źródłowych o warszawskim hokeju, własne refleksje i kilka archiwalnych zdjęć kibiców jak i hokeistów, a także skanów z gazet i książek. Tych zachowało się niewiele. Gdyby nie stara dobra „Nasza Legia” to kawałek historii mógłby odejść niemal w zapomnienie. A to historia na pewno godna przypomnienia. I zobowiązująca młodych hokeistów, którzy do dziś reprezentują barwy Legii w I lidze hokejowej!

(więcej…)


4.08.10 PAŃSTWO W PAŃSTWIE.

Wtorek 3 sierpnia, wydanie „Faktów” TVN. O „oszołomach” broniących krzyża cały potok słów…A gdzieś tam w tle, przez chwilkę wspomnienie o podniesieniu podatku. Takie tam nieistotne, podobnie jak fakt, iż to Bronisław Komorowski, „człowiek miłości” jest odpowiedzialny za tą awanturę…Tak to jednak bywa w „wolnej Polsce” i „obiektywnych mediach”. Politycy milczą w sprawie przepychanek, bo jest to im na rękę, że naród skupiony jest na czymś innym. No, ale „to inne” też jest jak najbardziej istotne. W skrócie – dzieje się.

(więcej…)


3.08.10 TAJEMNICA SZCZĘŚCIA.

Dzisiaj będzie „życiowo”, ale jako, że e-zine ten kręci się wokoło najróżniejszych tematów to czemu by nie. Wszak deprecha to część naszej szarej egzystencji, a kobiety często odbijają się na kibicowaniu. Poza tym życie dopisało rozdział do kilku tekstów jakie pisałem na łamach w odległej przeszłości, a zatem trzeba go zamieścić. „Jak zacząłeś to skończ”. „To jest pasja…to jest to co mnie trzyma…moja odskocznia najpiękniejsza dziewczyna” – Juras wie co rymuje. Mogłem pisać wiele o tym jak pasje trzymają przy życiu, ale dopiero dzisiaj mogę przed Wami czytelnikami stanąć jako osoba, która w pełni z tej teorii korzysta…Właśnie teraz.

(więcej…)

Strona 71 z 74« Pierwsza...6970717273...Ostatnia »