14.04.11 DO – jak droga…

Przypominam, że teksty z działu „Zdrowie” nie mają na celu napinki, zaś mają stanowić publicystykę dla trenujących bądź mobilizację dla tych, którzy jeszcze się nie zdecydowali na rozpoczęcie swojej…drogi w sporcie. A jak to felietony z tego zina – mają charakter rozkminek bądź rozmów z samym sobą opartych na doświadczeniu własnym bądź innych. Przejdźmy do rzeczy. Sportowe życie powinno polegać przede wszystkim na małych, ciągłych postępach i małych osobistych sukcesach. Już pisałem kiedyś o tym, że metodą tych małych kroczków i realnego obrazu (siebie) w lustrze, można osiągać postępy. Ten proces nigdy się chyba nie kończy – trwa tak długo aż starczy nam sił do pracy. Zawsze bowiem może być lepiej, zawsze jest coś do poprawy i zawsze jest nad czym pracować. Piszący ten tekst miał ostatnio okazję przekonać się, że jeszcze jest tak naprawdę na starcie, jeśli chodzi o obiektywne spojrzenie na siebie na tle innych zawodników. Małe sukcesy, owszem – są, jest powód do dumy, zdrowe życie, ale to tylko ta jedna strona, wewnętrzna satysfakcja – że doszedłeś chociażby do tego miejsca. Obiektywnie zaś – wiele jest jeszcze do poprawy, nauki, wiele lat treningu…Kiedy zaś można nazwać się dobrym? I czy w ogóle? Bo to chyba nie my powinniśmy o tym decydować…

(więcej…)


11.04.11 FAN CLUBY LEGII: Legia Chełmża (Kujawsko – Pomorskie).

Chcę dziś napisać o FC Legii Warszawa, a mianowicie o Legii Chełmża, której jestem kibicem od ładnych paru lat. Czasami na „DL” są jakieś wspomnienia o nas przy okazji relacji z meczów Legii/Zagłębia/Pogoni, acz nigdy nie było napisane dokładniej kim jesteśmy itd. Chciałem ten „błąd” naprawić :-). Nie będę opisywał niewiadomo jak zamierzchłych czasów, bo znam je tylko z mglistych opowiadań starszych kolegów. Zajmę się trochę bardziej aktualnymi wydarzeniami, w których sam brałem udział :-). Tak więc jak wcześniej napisałem jesteśmy FC Legii Warszawa z Chełmży (kujawsko-pomorskie). Nasza drużyna nazywa się Legia Chełmża i gra teraz w IV lidze kujawsko-pomorskiej. Chełmża jest 15 tysięcznym miastem leżącym niedaleko Torunia. Jedyną atrakcją w naszym mieście jest właśnie nasza kochana Legia i mecze z nią związane :-D.

(więcej…)


5.04.11 Społeczeństwo monitorowane.

Po ataku w Nowym Jorku (na World Trade Center, 11-tego Września 2001) pojawiło się wiele spekulacji wokół tego tematu. Całej prawdy o tragedii zapewne nie dowiemy się nigdy… Druga tak znacząca agresja na społeczeństwo USA od czasów „Pearl Harbor” była faktem. Skutki były tragiczne, trwają one zresztą po dziś dzień. W największej potędze świata – Stanach Zjednoczonych oraz w Wielkiej Brytanii zaczęto wydawać fortuny na kamery i różne najnowsze systemy „pomagające schwytać potencjalnych sprawców przestępstwa”. Kiedy świat był jeszcze w szoku, w zastraszającym tempie zaczęto przyjmować ustawy na temat walki z terroryzmem. Zdążyliśmy się już chyba przyzwyczaić do tego, że się nas filmuje, nie ważne kto w jakim kraju żyje. Lecz w Wielkiej Brytanii liczba kamer przekroczyła już dawno granice absurdu.

(więcej…)


1.04.11 Często ryzykuję – tak życie pojmuję…

Czas zacząć kwiecień na „DL”. By zacząć go dobrze – trochę całkiem świeżych rozkminek. Obok grafika z…mózgiem we wieńcu laurowym…O tak – mózg się przyda w tej walce która toczy się na ziemi… „Siemano pokolenie zatrute komercją” – ten felieton można zacząć od cytatu z „Ostrego”… To właśnie pokolenie zatrute komercją, materializmem, konsumpcjonizmem ma największy problem z poświęceniem życia dla wartości, chwil, idei, pasji… A jednak…my uchowaliśmy się w czasach gdy jest coraz gorzej z zaspakajaniem wyższych instynktów oraz z wyższymi potrzebami…

(więcej…)


25.03.11 Przed Euro 2012 – wiele w naszych rękach…

Niegdyś „płonące derby Warszawy” przejawiały się w spalonym magazynku na stadionie Polonii, wygonionej przez Legionistów z trybuny zwanej „Kamienna” policji za pomocą m.in. długich breszek. Na innych derby Stolicy Legia ruszyła na KSP przez murawę ich stadionu…Przy Łazienkowskiej też bywało różnie – m.in. latające krzesełka na nadgorliwą milicję czy słynny rajd Legionisty z racą pod sam sektor gości. Kolejne spotkanie fanów Legii i Polonii nastąpiło wiosną 2011 przy Łazienkowskiej 3. Czy paliły się jakieś magazyny? Czy rzucono chociażby jednym krzesełkiem? Czy na butach został wygoniony pojedynczy milicjant? Nic z tych rzeczy…O co więc afera, zamieszanie związane z zawieszonym zamknięciem Żylety, ostatecznie zamienionym na…45 tysięcy złotych kary? O rzucone pojedyncze świecidełka w okolice bramki…”O jeju”. Były to z dwa „wytwarzacze dymu”, rzucone w doliczonym czasie gry. Fakt – przerwało to spotkanie na minutę czy dwie…Pojedyncze świecidełka na pełną trybunę o ok.7.000 ludzi pojemności! Myślę, że na tym warszawskim przykładzie łatwo porównać koniec lat 90tych, a nawet pierwszą połowę nowego wieku, z rokiem 2011…Panowie, bądźmy szczerzy – jest dramat, przynajmniej jeśli chodzi o klimaty na nowych stadionach i tzw. Komisję Ligi. Ale przetrwamy – o ile będziemy czujni i sami nie damy się ugrzecznić.

(więcej…)


19/20.03.11 Konfrontacja Sztuk Walki 15 (Warszawa, Torwar).

19stego marca 2011 odbyła się kolejna gala Konfrontacji Sztuk Walki. Była to jej 15sta odsłona, a walki toczyły się tym razem w Stolicy. Nie byłem na gali na żywo, ale jak zapewne każdy z Was – oglądałem całą transmisję w TV i chciałbym podzielić się wrażeniami oraz uwagami. Było fajnie gdyż można było się skupić na sporcie, a nie na pajacowaniu w stylu Najmana itp. (chociaż przed kamerami trochę „dał czadu” Świerczewski…:-). Ciekawy zestaw par, ciekawe pojedynki. I nawet ta cała komercja odchodzi na dalszy plan ponieważ promocja uprawiania sztuk walki idzie w Polskę. Na co dzień oglądam raczej zawody jednej konkretnej SW, którą uprawiam, ale jak jest KSW to trzeba popatrzeć trochę na (modne – i dobrze) MMA…Tak więc jeśli chodzi o mieszane sztuki walki to na bank jestem laikiem, no ale jako nałogowy pismak – popisać muszę :-). Niestety nie była to udana gala dla biało czerwonych…a kolejni Warszawiacy przegrali swe pojedynki.

(więcej…)


11.03.11 Warszawski Ursus – Czerwiec’76.

Jakiś czas rubryka „Warszawa” była nieco zaniedbana, czas ją trochę ruszyć. Poprosiłem korespondentów o swoje artykuły dotyczące Stolicy: jej klimatu, osiedli, dzielnic, historii, ciekawych miejsc itp. Liczę, że otrzymam przynajmniej kilka wartościowych tekstów! A tymczasem coś odgrzanego od siebie, z kategorii historia. Rzecz dotyczy głównie warszawskiego Ursusa i najgłośniejszych dla historii wydarzeń mających miejsce na tej legijnej dzielnicy a niegdyś osobnym miasteczku. Opowieść o Czerwcu’76 jest też wspomagana (przy okazji) zdjęciami kibiców RKS Ursus. Miłej lektury!

(więcej…)


10.03.11 INNE KLUBY:Kto założył Boulogne Boys czyli klimat paryskich ulic.

Czas odgrzać kolejną starość z archiwum „DL”, ale moim zdaniem prędzej czy później niektóre materiały ze starej odsłony po prostu muszą się tu znaleźć, tym bardziej, że jest grono nowych czytelników. Przy okazji poprawiam te starocie stylistycznie i dodaję być może nowe wątki – a więc jeśli ktoś to już widział, niech nie gardzi. Do rzeczy. Paryż – to miasto bez wątpienia ciekawi i powoduje dreszczyk emocji. Czy chodzi o słynną Wieżę Eiffla? Nie, nie…Chodzi o historię paryskiej ulicy. Kilka miast ma w sobie coś co czyni je w moich oczach pięknymi. Moskwa to pole bitwy dużych band różnych klubów, Zabrzeb, Belgrad to miasta kibiców, których liderzy często przeżyli wojnę na własnej skórze. W Paryżu zaś kiedy w Polsce murzyn był obserwowany na ulicy z wytrzeszczonymi oczami, już walczyły białe i kolorowe bojówki. Paryż to miasto wielu subkultur gdzie w latach 80-tych ubiór i kolor pyska decydował kto jest twoim wrogiem, a kto przyjacielem. Za naszywkę i rodzaj fryzury mogłeś dostać kijem po głowie, a bycie nacjonalistą oznaczało w pewnym momencie (i oznacza tam do dziś) sporą odwagę. Mało kto wie, że to z bojówki nacjonalistycznej – JNR powstała część ruchu kibicowskiego na Paris Saint Germain. Kiedy u nas trwał „Okrągły stół” (1989) w Paryżu nacjonaliści przyczyniali się do formowania struktur istniejącej już Kop Of Boulogne.

(więcej…)


6.03.11 Z notatnika szowinistycznej świni :-).

Kiedy najwięcej kibiców kończy swoje kariery, zaprzestaje oglądania swojej drużyny na żywo? Wtedy gdy nadchodzi przejście z beztroskiego życia małolata na dorosłą ścieżkę lub kiedy pojawia się na drodze „ta jedna jedyna”… Wielu gości swój entuzjazm, fanatyzm i energię poświęca teraz właśnie tym sprawom – w pracy, potem w domu i ma dosyć wrażeń… Dlatego jednak na meczach obserwujemy osoby starsze niż lat 18, bo problemy są po to aby sobie z nimi radzić i je rozwiązywać. Pokłócić się z kobietą, udawać u lekarza chorego by dostać zwolnienie, pościemniać :-). „Poważna” kobieta czy też rodzina powie w większości przypadków – „wydoroślej”, „żyjesz nie tak jak trzeba”. Może jednak właśnie dlatego, że „nie wydorośleliśmy” jesteśmy ludźmi szczęśliwymi i pogodnymi? Może to, co mówiła pani w podstawówce – że uczysz się po to by zapierdalać, było błędnym nakierowaniem? Nie propaguje tu lenistwa, nierobom mówię NIE, ale NIE mówię także zaprogramowanym „robocopom”! Czas na tekst z przymrużeniem oka.

(więcej…)


5.03.11 Tylko patriotyzm czynu!

„Polak to patriota i jak jest zagrożenie dla kraju to podniesie się by walczyć” – takie przekonanie o naszym narodzie słyszał chyba każdy. Wiele osób to powtarza z dumą czemu się nie dziwię, bo wiąże się z tym nasza historia. Tyle, że to hasło dotyczy walki zbrojnej, a dzisiaj są całkowicie inne metody dobierania się do naszej Polski. Dzisiaj nie wchodzą jedni od Wschodu drudzy od Zachodu ze swoją ideologią za pomocą czołgów, tylko wchodzą za pomocą propagandy i polityki „na górze”. Dzisiejsze zagrożenie dla kraju to utrata jego suwerenności legalnymi sposobami, a także przekształcenie człowieka w „euro- kretyna” za pomocą mediów, zabawek. Zastąpienie wartości duchowych wartościami materialnymi, wmawianie, że zboczenie jest w porządku, a każda kultura może żyć bezkonfliktowo obok siebie.

(więcej…)


5.03.11 Teraz Arboleda? Czyli jak zaakceptowano rozbiór reprezentacji.

Polski ruch kibicowski to czołówka Europy pod niemal każdym względem. Mimo zachwytu jaki przejawiają wobec Polaków fani zza granicy, pewne kwestie są u nas niemal martwe. Jakie? W polskim ruchu kibicowskim brakuje mi większego zainteresowania wartościami zabijającymi stary dobry futbol. Przykład – Roger w reprezentacji Polski. Nie czuć jakoś było ciśnienia na ten smutny fakt, głosy sprzeciwu wyszły jedynie od garstki kibiców z Białegostoku i Odry Wodzisław. Słyszałem też, że ŁKS Łomża ściągnął swoją flagę na jednym z meczów reprezentacji, kiedy na murawie pojawił się Brazylijczyk. Dziwię się, że Roger gra sobie do dziś (zgrupowanie w Turcji!) w „Polsce” jakby nigdy nic i sprzeciwu (nie tylko kibiców, nikogo!) nie widać. Sprawa jest tym ciekawsza, że kumata część fanatyków w rozmowach prywatnych, na forach internetowych czy gdzieś w barze wcale naturalizowania nie uznaje i nie pochwala. Poglądy mamy, ale z jakiegoś powodu brak ich wyrażania. Skupiamy się na tym by na kadrze był jak najlepszy doping, atmosfera, ale wyjebane mamy na zabijanie naszych wartości i tradycyjnej piłki nożnej! Kolejnej reprezentacji, po tych w innych krajch. Wiem, że to być może kontrowersyjne, ale czy nie prawdziwe?

(więcej…)


5.03.11 INNE KLUBY: Arsenał Kijów.

Tzw. antifa w sierpniu 2010 nie miała dla swoich sympatyków dobrych wieści :-). Dopiero co wpadł Zenit na mecz „antyfaszystowskiej” ekipki spod Sankt Petersburga, a już przyszły kolejne wieści ze Wschodu… W Rosji akcja działa się 14 sierpnia 2010. Dzień później – 15.08.10 – rozliczyć lewaków z ich światopoglądu postanowiła inna ekipa, tym razem ukraińskie Dynamo Kijów. Arsenał Kijów, na którego mecze chodzi miejscowa antifa grał z Wołyniem Łuck. Na mecz wpadło 50 chuliganów Dynama (z okrzykami m.in. „White Power”), którzy mieli sprzęt w tym ostry. Jeden z fanów Arsenału dostał 3 kosy w plecy, miał uszkodzone płuca i był operowany. Zatrzymano, w zależności od źródeł 4-6 hool’s Dynama. Dziś chciałbym nieco zatrzymać się przy „ekipie” Arsenału.

(więcej…)


4.03.11 Co dalej?

Obecnie w polskich ekipach kibicowskich trwa prawdziwy „boom” na patriotyzm czynu. Trudno mi powiedzieć na ile ma na to wpływ 10 kwietnia, na ile fatalne rządy PO, a na ile 11 listopada 2010 w Warszawie…Pewnie wszystko po trochu. Nie jest to jednak ważne…najważniejsze, że zyskuje na tym Polska i patriotyczno nacjonalistyczny odcień sceny politycznej. Ulica jasno opowiedziała się po stronie Polskości, przeciwko kłamstwom mediów i naciąganej lewackiej „tolerancji”. Zastanawiałem się w pewnym momencie, głównie po roku 2000 czy można jeszcze liczyć na rodaków i okazuje się, że można…Manifestacje w Warszawie wspierane setkami przez Legionistów, grupy „United Patriots” w Gdyni, potem „Katowiccy Patrioci” w GKSie, a także kilka innych podobnych (na Widzewie chociażby). Manifestacje organizowane przy pomocy Stowarzyszenia Portowcy w Szczecinie, już kilka dużych demonstracji we Wrocławiu: z konkretnym udziałem kibiców Śląska i Sparty itd. To wszystko pomogło także w ogarnięciu samej sceny nacjonalistycznej, która jest obecnie po prostu Polska – z coraz mniejszym marginesem subkulturowym. Nacjonalizm nie jest subkulturą, a co najwyżej skupia przedstawicieli różnych subkultur: kibiców, skinhead’s, a także hip hopowców (Pih, Zjednoczony Ursynów i inni)… Rok 2010 był dla tych tematów przełomowy…nie mam wątpliwości. Pytanie – czy coś się z niego narodzi? Czy może za kilka lat to się znudzi i nastaną jakieś nowe trendy? Czy są to w ogóle trendy czy może już dojrzałe poglądy patriotyczne?

(więcej…)


18.02.11 Historia Olimpii Elbląg.

W pierwszym sobotnim meczu sparingowym podejmować będziemy przyjaciół z ZKS Olimpia Elbląg. Na te spotkanie obowiązuje chore ograniczenie widzów do 950 wydane przez milicjanta Błędowskiego… Dodatkowo na drugi mecz, który będzie rozegrany w sobotę, z Widzewem – ITI zrobiło bilety (10 zł)…Mało tego: zrobiło bilety i nie potrafiło ich rozprowadzić, przerywając w połowie i narzekając na „względy bezpieczeństwa” (według legionisci.com). To jest profesjonalizm? Jakim cudem oni utrzymali się na rynku medialnym z tak tandetnym doborem ludzi? Amatorzy rodem z PZPR. No, ale tak czy siak gramy z Olimpijczykami i na tym się skupiam… I zapraszam na historię ich klubu, którą specjalnie na potrzeby tego zina napisał Żyła! Dzięki wielkie dla korespondenta, a Wam polecam zapoznanie się z tym tekstem! Eeelbląg, Elbląg jest ZKS! Pozdrowienia dla kibiców Olimpii. A mecz z Widzewem odbędzie się bez udziału publiczności…

(więcej…)


15.02.11 Doping niezależny od wydarzeń na boisku?

Ostatnio często się słyszy, że „doping ma być niezależny od wydarzeń na boisku”. Czyli co by się nie działo na placu gry – fani mają ciągnąć dalej śpiewaną pieśń i nie zwracać uwagi na nic. Ideałem według zwolenników tej idei byłoby gdyby udało się całą połowę skakać w melodyjnym śpiewie i nie zwracać uwagi na wydarzenia boiskowe…Mimo, iż wyznaję zasadę „klub to my” – pozwolę sobie nie zgodzić się i polemizować z tym trendem narzucanym przez wielu polskich gniazdowych. Felieton potraktujcie jako luźną publicystykę, a nie jakąś śmiertelnie poważną sprawę :-). I tyczy się on całej sceny, a nie konkretnej ekipy.

(więcej…)