26.10.10 ROMAN ZENSTOV – ROSYJSKI SPORTOWIEC I AKTYWISTA!

Roman Zenstow to dwukrotny Mistrz Świata w wadze ciężkiej, formuły walki zwanej „Mixfight M1”. Tego rosyjskiego zawodnika charakteryzują nacjonalistyczne poglądy. Jest on liderem ruchu nacjonalistycznego zwanego Soprotivlenije. Dzięki przetłumaczonemu wywiadowi, który dostałem od czytelnika z Rosji mogę przedstawić Wam tą ciekawą postać. Część jej życiorysu oraz spojrzenia na świat. Materiał, który otrzymałem uważam za świetny i z wielką chęcią opracowałem go w ten unikatowy artykuł! Prócz tego będziecie mogli zobaczyć walkę na ringu, w której bohater artykułu walczył z murzynem… 

(więcej…)


22.10.10 ZA MAŁOLATA BYŁ PRAWDZIWY FUTBOL !

Dla kibiców Legii urodzonych w latach 70tych najważniejsi na świecie byli inni piłkarscy idole, dla fanów którzy przyszli na świat w latach 80tych najważniejszą drużyną była ta ocierająca się o najlepszą europejską piłkę. 1995 – Liga Mistrzów, faza grupowa i te sprawy. Pewnie większość z Was mając lat naście – biegała po boisku krzycząc po udanej akcji bądź interwencji nazwisko swojego idola. „Proszę państwa – Grzegorz Szamotulski”, krzyczał po udanym rzucie autor czytanego przez Was tekstu :-). Dla mnie Szamo był Bogiem i nie ma w tym nic przesady…Pisałem już kiedyś o nim osobny artykuł i nie chce się powtarzać. W każdym razie był dobrym wzorem do naśladowania dla młodego chłopaka. Nie dość, że niezły bramkarz to jeszcze posiadający odpowiednią charyzmę i charakter. Człowiek chciał dobrze grać i chciał być twardziel – dlatego widział w ówczesnej drużynie Legii jednostki, z którymi się utożsamiał. Czy może być dla Legionisty coś lepszego niż pokazany przez własnego bramkarza –  fanom Widzewa środkowy palec po obronionym rzucie karnym? Podnieta – to najodpowiedniejszy opis emocji towarzyszących temu wydarzeniu. Podobne uczucie towarzyszyło naśladowaniu piłkarskich idoli…

(więcej…)


21.10.10 PÓŁ ŻARTEM / „KARATE” TSUNAMI – „SZTUKA WALKI” eSBeka!

Dotychczas jeśli chodziło o dział „Zdrowie” było mega poważnie…Artykuły motywowały do rzucenia używek, ćwiczenia jakiejś sztuki walki itp. Dla rozluźnienia, coś weselszego, ale zarazem…przykrego. Dzisiaj będzie pół żartem i pół (niestety) serio. Czy czytelnicy tego zina, którzy fascynują się sportami walki (a wierzę, że jest Was wielu) – wiedzą, że Polak stworzył jeden ze styli (tzn. tak mu się wydaje :-) karate? A co śmieszniejsze…Ryszard Murat, 10 dan wymyślonego przez siebie Tsunami to były pracownik Służby Bezpieczeństwa :-). Nie byłoby sprawy godnej napomknięcia gdyby nie fakt, iż tą sztukę walki uprawia tysiące osób, w tym na innych kontynentach! Zbiorowa wariacja trwa, a kolejni nieudacznicy dają się nabrać na wymysły tego biznesmena…Zapraszam na garść informacji, zdjęć i filmików :-). Przy Muracie hasło „Polak potrafi” nabiera innego znaczenia…

(więcej…)


19.10.10 CO SŁYCHAĆ? CZYLI POWIDZEWSKIE REFLEKSJE…

Koniec konfliktu przy Łazienkowskiej 3 spowodował pojawienie się wielu pytań. Stawiałem je sobie także w swoim zinie…dając jeszcze chwilę czasu na pierwsze oceny. Dzisiaj – o ile na pełną ocenę jest za wcześnie – pierwsze wnioski można spokojnie wysunąć. Dlaczego akurat teraz? Dla niektórych w kontekście nowego stadionu najważniejsze były race, dla innych cenzura flag itp. Dla mnie też, ale głównie zastanawiałem się czy dane mi będzie jeszcze przeżyć to co chociażby na początku XXI wieku. To na czym się wychowaliśmy, o czym czytaliśmy i o co mogliśmy się otrzeć…Nie będę powielał naszej narodowej wady (syndromu wiecznego narzekacza) i rozpaczał, że „łódzki plan nie do końca wypalił”, a RTS miał przecież naszą flagę…Owszem – lipa. Ale po meczu Widzew – Legia zdałem sobie sprawę, że „poczucie tego czegoś” co poczułem 15stego października schowałem już przedwcześnie do szafy…Odesłałem na emeryturę. Niby wierzyłem, ale tak nie do końca. Myślałem, że – owszem – jakaś tam normalność nastąpi, ale dreszczyku emocji na samym stadionie nie dane będzie na większą skalę odczuć. Nie po starciu z gigantem o nazwie ITI…A jednak! Niemożliwe nie istnieje. Mecz znowu cieszył tak jak dawniej.

(więcej…)


8.10.10 ELASTYCZNA KOMISJA LIGI.

Szaleje tzw. Komisja Ligi z przyznawaniem kar polskim klubom. Po meczu Legia – Lechia ukarano Warszawiaków kwotą 1.000 zł za wywieszenie „transparentu niezwiązanego z meczem” (pozdrowienia). W tej samej kolejce, w tym samym meczu – Lechia Gdańsk dostała 1.500 zł za pirotechnikę. Były to race. Tymczasem podczas tej rundy – po meczu Ruch Chorzów – Legia Warszawa, Komisja Ligi ukarała gości kwotą…6.000 zł. Również za pirotechnikę, a konkretniej…jedną petardę. Niezłe dysproporcje co? Jedna petarda 6 tysięcy, a kilka rac 1.500. To wystarczający dowód na to, że owa Komisja przyznaje kary jak jej się podoba. Brakuje w kasie 6 koła? Będzie 6 koła…Brakuje półtorej? A – niech będzie półtorej. Zdaje się, że nie ma żadnych wytycznych.

(więcej…)


1.10.10 „NIE MASZ TALENTU – MOŻESZ POKAZAĆ CYCKI”.

Wiadomo co zdobi okładki najpopularniejszych gazet typu „F”, „SE” i jak wyglądają prowadzący oraz goście w najpopularniejszych programach komercyjnych TV…”Nie masz talentu możesz pokazać cycki” to najodpowiedniejszy cytat ich wszystkich określający. Nie prezentują sobą najczęściej nic prócz umiejętności wchodzenia w tyłek i bycia wieszakiem na najmodniejsze kolekcje. To jednak wszyscy widzimy…Niestety – od lat, umowne cycki zamiast talentu prezentuje nam się również na tzw. polskiej scenie politycznej. Zamiast głębokiej myśli mamy płytką propagandę, której rozpracowanie wymaga tylko roku politologii na dennej uczelni… To co dzieje się obecnie w państwie polskim jest istną parodią i pozorem demokracji. Pomaga w tym telewizja i najpopularniejsi prezenterzy, którzy zamiast misji – mają kariery. 

(więcej…)


28.09.10 TO ULICA WYCIĄGA POLAKÓW Z DNA!

Problem narodu jest moim problemem – tak powinien myśleć każdy nacjonalista. A niestety jednym z problemów młodych i starych Polaków jest patologia i uzależnienie od alkoholu i narkotyków. Widzę postęp – jest on spowodowany m.in. modą na sztuki walki, która wyszła z ulicy. Zanim Pudzianowski zaczął robić cyrk na Polsacie – piłkarscy chuligani około roku 2000 zaczęli ćwiczyć sztuki walki i promować zdrowy styl życia. Niech ktoś sobie mówi, że to kicz – ja jednak wolę obserwować dziwny obrazek w postaci idącego ulicą małolata…w bandażach (heh), koszulce „MMA” i z torbą treningową niż potykającego się o własne nogi patologa w koszulce z gandzią i browarem w łapsku. Kibicowanie i sztuki walki (a także uliczna muzyka) pomogły w ogarnianiu osiedli lecz niestety wielu wartościowych ludzi i tak upada, po skuszeniu się ucieczką w wieczną fazę. Być może w tym tekście nie napiszę nic wybitnie nowego, ale warto temat odświeżyć – i pamiętać, że jesteśmy współodpowiedzialni za swoich ziomków, ekipy, a co za tym idzie, w szerszej perspektywie – za kondycje narodu. Działaniem w swoim najbliższym otoczeniu wpływamy na niszczenie naszych narodowych wad i zacieranie stereotypu – Polak alkoholik. Nie wiem czy wiecie, ale alkoholem mieli plan zabijać na przykład ludzie Hitlera (odsyłam do książki Moczarskiego z AK). Naród na fazie – naród bardziej ślepy i nie dostrzegający kolejnych m.in. politycznych przekrętów! 

(więcej…)


27.09.10 „Z POZDROWIENIAMI OD MYSZKI MICKEY”.

Teraz będzie coś zupełnie innego niż ostatnie aktualizacje. Wiele mówi się o złych stronach socjalizmu, które niewątpliwie występują w tym systemie. Ba – socjalizm w wykonaniu Związku Sowieckiego doprowadził ten „kraj” do ruiny. O „komunistycznych” Chinach w tym kontekście nie ma co pisać, bo mają tyle związku z socjalizmem, co Błędowski z ruchem kibicowskim. Tak czy siak socjalizm kojarzy się w Polsce z długimi kolejkami i pustymi półkami. Mało zaś mówi się o szkodliwości kapitalizmu…Sam już nie wiem jak należałoby pokierować gospodarką, jaka jest najlepsza – by na świecie nie działo się tyle syfu. Może Wy wiecie?

(więcej…)


25.09.10 WYŁĄCZ TELEWIZOR I BĄDŹ AKTYWNY W SWOIM MIEŚCIE!

W zinie tym – jakiś czas po katastrofie Smoleńskiej oraz po wyborach prezydenckich (+ po starcie sezonu piłkarskiego, który zabiera sporo czasu – w zimie będzie więcej czasu na publicystykę) ucichło na tematy polityczne…Bo po kilku miesięcznym wkręceniu się w ten wir, spowodowanym ogólną mobilizacją i debatą publiczną – wracamy do źródła – dystansu od politycznego szamba mającego miejsce na samym szczycie władzy. Nasza rewolta zacznie się od ulicy i to ulicy trzeba poświęcać najwięcej czasu. Jej kulturze, zasadom oraz życiu – to jest to, co jest dzisiaj – w roku 2010 – najbardziej istotne i to jest to co jest ratunkiem dla pogrążonych w unijnej propagandzie dzieciaków. Bo słuchać co kłamie Komorowski i co odpowiada mu Kaczyński to możemy w nieskończoność, a i tak gówno z tego wyniknie. Prawda jest taka, że nie mamy swego przedstawiciela w rządzie i wrogiem jest każdy. Póki nie ma partii złożonej z naszych ludzi (a taka partia jest niewątpliwie potrzebna, bo szujom o to chodzi by odpierdolić się od ich koryta) – będziemy kręcić się w kółko.

(więcej…)


24.09.10 WARIACI TOTALNI vs WARIACI UMIARKOWANI !

Kibice jeżdżący za swoją drużyną to nie są wbrew pozorom tacy sami fanatycy. Różnimy się od siebie pod kilkoma istotnymi względami. Niektórzy są w stanie poświęcić mniej, a niektórzy więcej by dostać się na magiczny sektor gości. Są tacy, którzy mogą zrobić wszystko – wariaci totalni, a także tacy, którzy mogą zrobić wiele lecz są bariery których nie przekroczą. Tą grupę nazywam wariatami umiarkowanymi. Postanowiłem pół żartem pół serio rozwinąć tą – prawdopodobnie chorą – myśl :-).

(więcej…)


21.09.10 PUHAKKA PROMUJE BLOOD&HONOUR NA POLSACIE (KSW 14).

KSW i Polsat dali radę, zapraszając – pewnie nie do końca świadomie – kolesia z wydziaranym BH, celtykiem i runą życia. Podczas obu walk Fina komentatorzy nie szczędzili podkreślenia „odmienności” tego zawodnika, który z powodu swoich wysokich umiejętności dostał się do zimowego finału KSW. Niko Puhakka – 30sto letni judoka i kickboxer z Finlandii – wszedł na ring przy dźwiękach RAC, nie pajacował też jak zdecydowana większość zawodników lecz po prostu na spokojnie wygrał swoje pojedynki. Komentatorzy nie tylko zachwycali się tatuażami Fina lecz doceniali jego kamienną twarz i zimną, spokojną kalkulację podczas walk.

(więcej…)


17.09.10 ADeHaDe, CZYLI ANIMALS RUSZAJĄ W POLSKĘ!

Dworzec w mieście X, czekam na jadący pociąg z wszystkimi podążającymi w to samo miejsce, by się do niego dosiąść i lecieć dalej na wyjazd. Taka akurat wyszła sytuacja. Na owym dworcu stoi pilnująca psiarnia, której przez krótkofalówki ich niebiescy koledzy podają niepokojące wieści z pociągu pełnego kibiców. Przyjazd się opóźnia, czekający na dworcach dzwonią po narzeczonych i rodzinach gdyż „Gazeta Wyborcza” ich nauczyła, że kibol zaraz będzie zabijać. „Nie wiem czy dojadę” – mówi stara baba, a trochę dalej młoda dupcia niemal to samo przewija swojemu chłopakowi…Nagle jedzie rejsówka, a w niej z pół tysiąca rządnych kobiet i zadym szowinistów :-). Postrach nie tylko polskiej policji, ale i tzw. normalnego społeczeństwa jakie chce sobie wychować System…

(więcej…)


9.09.10 ŚWIADOMOŚĆ PRAWDY – HISTORIA I TERAŹNIEJSZOŚĆ.

Powiem Wam szczerze jedną rzecz. Zastanawiam się często i czasem coraz bardziej nad dalszym sensem pisania czegokolwiek i publikacji. Nie dlatego, bym nie miał już nic do powiedzenia – raczej dlatego, iż mając taką świadomość świata, jaką mam, uważam że pisanie to za mało. Sądzę, że teraz potrzebna jest akcja bezpośrednia…nie wiem jaka…a może wiem, ale nie powiem…z pewnych powodów…Patrzcie – każdy aspekt życia i każdy mały zakątek naszego świata i często też Twojej głowy jest zaśmiecony, zakłamany i splugawiony…Taki świat, bez wątpienia jest czymś złym i na pewno zmierza do upadku…Sytuacja, w której nie można o tym mówić, jest czystym terrorem i zniewoleniem. A mówić nie można z wielu różnych powodów, najczęściej w imię „równości”, „tolerancji”…a w polskim przypadku w imię tzw. „dobrych stosunków z sąsiadami”…To nie jest fikcja…To jest zbrodnia po prostu…Ja pewnych spraw – w imię swojego poczucia przyzwoitości – nie przyjmuję do wiadomości…Ostatnim, jak zwykle zlekceważonym przyczynkiem do bulwersacji jest sprawa zerwania polskiej flagi – Lwów, podczas meczu reprezentacji…

(więcej…)


7.09.10 „ELEGANCJA FRANCJA” (CZĘŚĆ 8). PARYŻ JEST MAGICZNY.

Dotychczasowe części z cyklu „Elegancja Francja” dotyczyły zazwyczaj kibiców PSG i ich historii. Francuz opisywał głośne awantury z udziałem PSG, a ja pisałem nieco o podziałach wśród paryskich kibiców. Dzisiaj będzie niemałe odstępstwo od normy. Otóż na opis Paryża zdecydowała się Karola, którą poprosiłem o ogarnięcie w tekst swojej wizyty w stołecznym mieście Francji. Po krótkiej „walce” – zgodziła się :-). Artykuł o Paryżu uzupełnia 39 zdjęć wrzuconych na „Droga Legionisty” e-zine, wszystkie autorskie i nie publikowane nigdzie indziej. Warto zobaczyć. Bo Paryż jest magiczny – mimo, iż nieco – patologiczny…

(więcej…)


6.09.10 CHCESZ!

Wreszcie przyszedł wrzesień, a wraz z nim reaktywuje treningi większość klubów sztuk walki w Polsce. Szczęśliwcy trenują także w lato, a sekcje pozostałych maniaków mają przerwę. Gdy treningi przez cały rok wypełniają tydzień – dwumiesięczna przerwa dłuży się niesamowicie, a dni są dłuższe i jakby mniej sensowne. Tu nie chodzi o jakąś napinkę, a o czerpanie radości z uprawiania sportu i lek na wszelkie zło, nałóg pozytywny. Uprawianie sztuk walki wśród kibiców oraz nacjonalistów trzeba promować. Skorzysta na tym nasze zdrowie i…nasi kumple, stojący obok. 

(więcej…)