22.06.10 „O WSZYSTKIM I O NICZYM”.

Wybory wyborami, polityka polityką, ale na zieloną murawę wybiegli wreszcie piłkarze CWKS Legia Warszawa. Niestety jest to Legia Cudzoziemska – znowu, ale nowe „małpki” cieszą – będzie kogo poobserwować, ewentualnie z kogo się pośmiać. Bo o jakimkolwiek utożsamianiu się zawodników z prawdziwą Legią – jej tradycjami i fanatykami, nie ma niestety mowy. Dlatego też relacje w stosunkach piłkarze – kibice są, w oczach takich na przykład Greków, Argentyńczyków – patologiczne. I owszem – za takie je uważam. Oczami wyobraźni widzę Vukovića wdrapującego się na płot, Grzegorza Szamotulskiego (obok na zdjęciu, z sentymentu – bo przecież nie dam na nie jakiegoś Manu :-) pokazującego środkowy palec kibicom Widzewa i tęsknię…No cóż…Świat schodzi na psy – tyczy się to także sportowców. Tym smutnym faktem rozpoczynamy dzisiejsze „O wszystkim i o niczym”, w którym jak zwykle miks notek sportowo- politycznych. Będzie też trochę skanów z prasy i fotka z Mistrzostw. 

SPOTKANIE SKLW Z KLUBEM ODNOŚNIE ZAKAZÓW

18stego czerwca doszło do spotkania kibiców Legii zrzeszonych w Stowarzyszeniu z klubem. Obecnie 15 osób posiada zakaz klubowy. Tymczasem SKLW przedstawiło listę 53 osób, które zgłosiły się z informacją, że otrzymały zakaz wejścia na stadion. Przedtem Stowarzyszenie apelowało o zgłaszanie się kibiców z owymi zakazami. Dokładniejszych informacji szukajcie w innych miejscach.  

HERB Z 1957 ROKU WRACA DO MEDIÓW!

Klub rozesłał do mediów informacje, że obowiązującym herbem jest teraz ten z 1957 roku (ten o który walczono) i to jego mają stosować … No i gitara. Żadna łaska. Herb jest tylko jeden! Zresztą już oglądając zdjęcia z pierwszego treningu drużyny można było się wreszcie uśmiechnąć gdyż czerwono- biało – zielony herb z czarną „L” w kółku bił po oczach…Elegancko – na pewno to powoduje, że na ten cyrk zwany dzisiejszą drużyną Legii będzie się patrzeć jednak milej…

ANTOLOVIĆ NOWYM BRAMKARZEM LEGII!

18stego czerwca 4 letni kontrakt z Legią podpisał chorwacki bramkarz Antolović. Jak sam powiedział – Legia ma być kolejnym przystankiem w drodze do wielkiej kariery. Chorwat ma zastąpić odchodzącego do Anglii Jana Muchę i być kolejnym podopiecznym świetnego trenera bramkarzy CWKS. Tylko czy był sens zakupywać bramkarza skoro jakichś tam mamy, jeden nawet ładnie bronił podczas sparingu w USA, a Dowhań miałby czas go nauczyć fachu gdyż nie gramy w europejskich pucharach? No, ale jeśli była to wola trenera bramkarzy Legii to nie wypada polemizować. Rzadko (nigdy) się myli.

SZAŁACHOWSKI NA 12 MIESIĘCY!

Kolejny po Kiełbowiczu piłkarz Legii, któremu w czerwcu skończył się kontrakt – przedłużył go na 12 miesięcy. Mowa o Sebastianie Szałachowskim. Moim zdaniem jest to dobra decyzja – warto wkomponować Szałacha w jakiś inny, lepszy zespół. W przeciwieństwie do Grzelaka – ma chłop jakieś atuty: szybkość, w kilku meczach dał nam 3 punkty (na Cracovii na przykład).   

SPARING PARIS SAINT GERMAIN – LEGIA WARSZAWA W TELEWIZJI!

24 lipca o 20:00 Legia zagra we Francji z PSG. Będzie to jeden z kilku meczów towarzyskich jakie CWKS rozegra u pożeraczy żab. Legialive.pl podaje, że mecz transmituje francuska C+ i niewiadomo czy zobaczymy go w Polsce…Zobaczymy – bo jest Internet :-). Co ciekawe KP będzie relacjonować przez sieć oba sparingi, które rozegramy w Grodzisku Wielkopolskim.

Legii doszli kolejni ciekawi sparingpartnerzy. Szczegółowy plan meczów towarzyskich znajdziecie pod tym adresem: http://legionisci.com/news/38081_Dodatkowe_sparingi_z_FC_Zurich_i_GKS-em.html .  

SERBIA KONTRA COŚ CO KIEDYŚ BYŁO NIEMCAMI

18 czerwca o 13:30 Serbia grała z drużyną o nazwie „Niemcy”. Po tym jak zbieranina narodowościowa pokonała 4-0 Australię, a Serbia dała ciała z Ghaną – mało kto stawiał na Serbów w tej potyczce. A jednak! W tym fenomenalnym meczu udało im się pokonać „Niemców” 1-0. Było wszystko – dużo akcji, niewykorzystanych sytuacji, bramka, czerwona kartka, obroniony rzut karny, poprzeczka…I radość strzelca bramki w starym stylu – przeskoczył reklamy i podbiegł do szalejących kibiców serbskich. Brawo!

Kilka razy w Afryce było niespokojnie z powodu meczu Mistrzostw. Nie można tego raczej nazwać chuliganką w czystym wydaniu, a raczej jakieś spontaniczne zamieszki z psami czy między pijącymi kibicami. Niżej zdjęcie z zamieszek po meczu Chile – Honduras. Piknikowe rogi na głowie, chusta i kamlot. Ciekawy kontrast :-).

ZOBACZYĆ DIEGO I UMRZEĆ?

Ukazał się kolejny raport polskich dziennikarzy przebywających na Mistrzostwach Świata w RPA. Tym razem artykuł „Mundial aż strach” opublikował „Wprost” (cholera…znowu kupiłem, słabość do słowa drukowanego mnie kiedyś zrujnuje). Niżej wrzucam skany, wybaczcie lecz czytałem podczas smacznego posiłku złożonego z ryżu, warzyw, surówki i mięsa, co odbiło się trochę na kartkach :-).   

 

DRUGA TURA

A teraz polityka. Za największego wygranego tegorocznych wyborów prezydenckich uważany jest lewak Napieralski. Ten młody człowiek o głosie pedała i, którego pedał – Biedroń – zapewne poklepał po pleckach (o ile tylko po nich…) otrzymał wynik dwucyfrowy i można w ciemno zakładać, że za lat ileś będzie grał tu jedne z pierwszych skrzypiec. Teraz Kaczyński i Komorowski mają się bić o głosy polityka SLD…Niestety włażenie w dupę lewicy, szczególnie przez JK jest szczytem żenady i powoduje, że zaczynam żałować swego głosu…No, ale to było do przewidzenia – to tylko mniejsze zło.

Zapomnieliśmy też o połowie Polaków, która nie głosowała wcale i teraz może się bujnąć do urn…A Jarosław ma spory elektorat negatywny. Ciężko przewidzieć, może być różnie. Czekają nas ciekawe dni kampanii i zalew PRowskich sztuczek. Ot – show dla dorosłych, zabawka dla obserwatorów. Tak na marginesie warto też wspomnieć o dobrym wyniku JKM. Telewizje przygotowały się na Pawlaka, wszędzie gadali o Pawlaku, który miał gorszy wynik…Nie przygotowali się czy jednak nie chcieli dać „oszołomowi” zbyt wiele głosu? 

FREKWENCJA WYBORCZA

Jeszcze kilka słów o frekwencji wyborczej. Pisałem Wam (w felietonie „Ludzie są…po to żeby mogli walczyć”) jakie argumenty mają „politolodzy”, z którymi rozmawiałem. Sami wiecie, że dużo głosujących z Waszego otoczenia także ma wiele dziwacznych powodów do głosowania – tylko nie te polityczne, nie te, które powinni. I zwróćcie uwagę, że razem z nimi – tymi głosującymi niczym na kandydata w reality show – i tak stanowimy tylko 54.94% uprawnionych do głosowania Polaków!

Nie głosuje część uświadomionych (nie mających swojego kandydata bądź po części słusznie obrażonych na kłamstwa polityków jako „grupy zawodowej”), ale także wielu nie interesujących się w ogóle losami państwa – mających je gdzieś. Nie oszukujmy się – z naszą świadomością jako narodu nie jest najlepiej…Tak jak w całej historii – mobilizacja tylko wtedy kiedy mamy nóż na gardle. Teraz nie zdajemy sobie sprawy, że jako ludzie możemy wiele zmienić. Jeśli nie poprzez głos to na ulicy, jakkolwiek – byle aktywnie. Niestety my Polacy nie bierzemy udziału w życiu kraju…uwierzyliśmy, że to ciemnogród…i że nie warto. 

Ł.