27.09.10 TERAZ LECHIA! CZYLI O KOLEJNYM MECZU LIGOWYM…

Po dwóch wyjazdach przyszła kolej na dwa mecze u siebie – z Lechem i Lechią. Ten pierwszy już graliśmy i skończył się on naszym zwycięstwem. 2 października – w sobotę o 19:15 – na Łazienkowską przyjeżdża będąca w formie Lechia Gdańsk wraz ze swoimi kibicami. Jak to mawiał Janek Urban – to będzie bardzo trudny mecz – i niestety nie ma co do tego żadnych wątpliwości…Wojskowi muszą potwierdzić rzekome – przełamanie – jakiego niby dokonali i zacząć regularnie grać na wysokim poziomie. Szczęśliwe triumfy „raz do roku” to sobie może mieć jakaś wioska, a nie Wielka Legia!  

CWKS LEGIA WARSZAWA ?-? BKS LECHIA GDAŃSK

2.10.2010, 8 kolejka Ekstraklasy, godzina 19:15, Warszawa.

Ostatnio gdańska drużyna dwukrotnie rozbiła nieźle grającego beniaminka z Zabrza. Najpierw na Śląsku w Pucharze Polski, a potem dokonała nokautu 5-1 w lidze. Ostatni mecz Lechii może budzić jakiś niepokój gdyż wynik mógł być nawet…dwucyfrowy, a gdańszczanie prezentowali się wyśmienicie.

Cały czas nie wiemy czego oczekiwać od Legii…Tzn. dla nas liczą się tylko trzy punkty, ale – patrząc realnie – może być różnie…Mam nadzieję, że po tych wielkich emocjach jakie towarzyszyły piłkarzom podczas i po meczu z Lechem – cokolwiek zostało…W ostatni piątek przy Łazienkowskiej faktycznie im się chciało – Rybus płakał, Skorża bluzgał, na ławce pełne napięcie…No fajnie – ale teraz trzeba „golić frajerów” jak to mawiano na Legii w latach 90tych. Mecz z BKSem to mniejsze napięcie, mniejsze ciśnienie, a mimo to trzeba się zmobilizować i pokonać dobrze grających przeciwników. Oni też będą chcieli pójść za ciosem i zagrać kolejny dobry mecz…remis zostanie przyjęty przy Łazienkowskiej jako porażka.

Jeśli chodzi o kibiców z Gdańska to niedawno protestowali, ale protest zawiesili. Z tego powodu możemy spodziewać się wielu gości w Warszawie. Pozostaje mieć nadzieję, że Błędowski i jego dziwolągi nie będą robili cyrków przy wchodzeniu…Tacy jak on powodują, że budowa nowych stadionów ma średni sens gdyż komfort dla części widzów, do tego mających za sobą podróż po całej Polsce – nie polepsza się. Jak banda biznesmenów traktuje kibica jak klienta to pamiętajcie szczury – klient wasz pan.  

OSTATNI MECZ

Ostatni raz graliśmy z Lechią 26 marca tego roku w 22 kolejce Ekstraklasy sezonu 2009/2010 w Gdańsku. Legia zagrała bardzo dobry mecz i z wyniku 0-2 doprowadziła do zwycięstwa 3-2, co samo przez siebie jest sporym osiągnięciem – niezależnie od stylu i poziomu. W tamtym okresie kiedy rywal strzelał bramkę, można było być pewnym, że przegramy bądź zremisujemy. Co ważne – w obecnym sezonie piłkarze dają nam podstawy do wiary: tak było na meczach z Cracovią i ostatnio przeciwko Lechowi. W Gdańsku strzelali zawodnicy, którzy do dzisiaj grają w CWKS: Rybus (32’), Kiełbowicz (53’), a gdańszczan dobił Astiz w 78’ minucie.

Mecz w Gdańsku cieszył się sporym zainteresowaniem (10.000 widzów), ale kibice Legii nie doszli do porozumienia z miejscowymi i spotkanie oglądali tylko fani Lechii (nie licząc Legionistów incognito). Pod zegarem miejscowi pokazali niewielką sektorówkę ze „śmiercią” ale ogólnie słabo się zaprezentowali. Na „Prostej” wisiały też dwa transparenty: „www.koniec-iti.eu” oraz słynny dotyczący ekipy Legii. Gdańszczanom bardzo przeszkadzał tego dnia Jan Mucha i sporo się nasłuchał – Janek jakoś odgryzł się miejscowym za co jeśli dobrze pamiętam obie strony zostały ukarane.

Teraz na trybunach zasiądą obie ekipy, a atmosfera będzie na pewno lepsza. Pozostaje mieć nadzieję, że na boisku zawodnicy utrzymają passę górowania nad Lechią. Hej Legio tylko zwycięstwo!

UWAGA!

Przed meczem z Lechią – naprzeciwko Ł3 zagrają hokeiści Legii! To dobra okazja np. dla FC Legii spoza Warszawy by pojawić się na dwóch meczach jednego dnia. Popołudniu wesprzeć hokeistów, a potem na drugiej stronie ulicy dopingować piłkarzy! Na meczu hokeja można coś wszamać na Torwarze II, a więc wpadnijcie na lodowisko zamiast do chińczyka pod wiaduktem. Cena biletu 10 zł.

Ł.