25.10.10 „O WSZYSTKIM I O NICZYM”.

Było dno, a niedługo będzie sam szczyt! Tak można podsumować dwie ostatnie kolejki polskiej Ekstraklasy. Legia Warszawa po cennych zwycięstwach w Łodzi i Kielcach ma już tylko 7 punktów do liderującej Jagielloni Białystok! Do zespołu Probierza, który dostał srogie baty od Widzewa (a ten poległ niedawno z CWKS). 7 punktów straty, a najbliższe dwie kolejki ligowe gramy przy Łazienkowskiej 3 z Górnikiem Zabrze i…Jagą właśnie. Jeśli wygramy, a tym bardziej jak Białystok potknie się w przyszłej kolejce z Groclinem – może być powrót do czołówki na pełnej kurwie! Wszystko w nogach zawodników…Pozostaje mieć nadzieje, że nie spieprzą dogodnego terminarza oraz darów od losu jak niedawno Legia Urbana&Białasa. Ten sezon można jeszcze uratować! Tymczasem najpierw Puchar Polski we Wrocławiu (już we wtorek). Zapowiedzi nie będzie gdyż niedawno graliśmy w lidze ze Śląskiem i wtedy pisałem o ostatnich spotkaniach między nami itp. Zapraszam na „O wszystkim i o niczym”, w którym od „walki z rasizmem” po koncert hip hopowy…

SMS I SOSNOWIEC 3-2 CWKS LEGIA WARSZAWA

24.10.10, I liga hokeja na lodzie, Sosnowiec.

To już nie są żarty…Hokejowa Legia przegrała kolejny mecz z rzędu i kolejny z teoretycznie słabszym rywalem! Po sobotniej klęsce z II drużyną SMS Sosnowiec – w niedzielę doznaliśmy kolejnej, przegrywając z pierwszym składem Sosnowiczan. Tym razem było 2-3…Na trybunach 40 osób w tym kilku Legionistów.

24.10.10 ZIELONI KANONIERZY 98-68 KS LEGION LEGIONOWO

24 października, w niedzielę o 16:00 pierwszy mecz u siebie zagrali Zieloni Kanonierzy, czyli koszykarska Legia. I po raz kolejny wyszli z potyczki zwycięsko. Na nowej trybunie póki co stypa – około 50 widzów. W tym samym czasie wielu Legionistów w Nadarzynie z Olimpią Elbląg. Czas pokaże czy można upatrywać w tym przyczyny niskiej frekwencji, ale nie sądzę…

WYGRANA W LO

23 października piłkarze CWKS Legia z LO odnieśli pierwsze zwycięstwo od dawna. Pokonali u siebie 4-1 Naprzód II Zielonki. Jednocześnie informuje, że póki co przestaje informować o wynikach tej drużyny (głównie przez brak źródła o trybunach na tej sekcji, chyba że ktoś się odezwie na drogalegionisty@gmail.com).  Informacji szukajcie na stronie CWKS oraz legioniści.com.

„DBAJĄ O NASZ WIZERUNEK”!

Jak co jakiś czas robiłem przy stanowisku z prasą przegląd gazet, a tu ze szmatki o nazwie „Futbol News” obcina mnie jakaś kibolo-podobna postać w kapturze. Chodzi o numer 78/2010 (20-26 października). Jak się okazało – tematem numeru jest wywiad z rządzącym w „antyrasistowskiej” organizacji „Football Against Racism In Europe”. Jak zwykle wiele bełkotu w stylu „Nigdy Więcej” (zresztą obie organizacje trzymają ze sobą i wyciągają na swą działalność). Udzielający wywiadu bardzo się martwi, że przez jakiś jeden incydent podczas Euro 2012 „Polska może być postrzegana jako kraj rasistów”. Jakież to „FARE” ma dobre serduszko…Pewnie w związku z tym trzeba zamknąć wszystkich myślących inaczej…Oczywiście nie chodzi im o to by po prostu „coś się kręciło” i znajdowała się kasiora na opłacenie tego typu stowarzyszeń (i wypłat dla „wolontariuszy”)…Oni bezinteresownie dbają o postrzeganie Polaków :-). Nie kupujcie tej gazety…Nie warto. Bo o wspieranie „antyrasizmu” to Was nawet nie podejrzewam…

FANI MAJĄ W DUPIE „FARE”

„Futbol News” rozmawiało z tym działaczem nieprzypadkowo. Od jakiegoś czasu „antyrasiści” z buciorami wchodzą na nasze stadiony. Już stojąc na sektorze gości w Łodzi można było usłyszeć od miejscowego spikera o „akcji przeciwko rasizmowi”. Zostało to skomentowane głośnym „Hamas…”, bo fani nie chcą robienia „Verby” (czy tam 18L)  z trybun…Nie tylko zresztą na Legii. 

Dostałem info z Katowic, że szaleli tam lewako-biznesmeni i rzucali swoimi koszulkami w publikę. Te szmatki, które dostały się w ręce kumatych osób – od razu zostały podarte na sektorze bądź wyrzucone. Organizację i jej poglądy odpowiednio zaś przywitano. 

NIE MA JAK DOBRY KONTRAST

A teraz z zupełnie innej beczki, takie tam refleksje, które chyba tylko do tej rubryki pasują. Jakiś czas temu, korzystając z okazji i nudów udaliśmy się z kumplem na koncert Eldo. Napić się wody z cytryną, rozejrzeć i posłuchać trochę muzy. Od tego jaką wykonawca pokaże twarz, czyli albo „anty PSG” (z C+) albo „jestem narodowcem” (wywiad rzeka) zależało czy nastąpi ewentualne szatańskie pogo, ale ogólnie przekazu między wersami nie było żadnego :-). Może to i dobrze. Nie było też kolorowych i tylko jeden lewak, który zresztą chyba nas poznał gdyż „bansował” jakby nieśmielej :-). Dało się wytrzymać.

Po co o tym piszę? Leszek to jedna z osób, która chce przekazać coś słuchającej go młodzieży. Podobnie jak O.S.T.R – obaj pewnie się wkurwiają, bo muszą wiedzieć, że znaczny procent sali nie kuma o czym są te (niezłe czasami) kawałki…Róż i zbyt młode dziwki raziły po oczach.

Śmiać mi się chciało, bo kiedy była zwrotka „dla wielu takie marzenia to w życiu wszystko – postać przy barze, wyjść z klubu z dziwką” (w tonie negującym takie podejście do życia) – na blat baru wdrapała się pani w świetnych legginsach :-). Cycuszki prawie na wierzchu, brak stanika, duży dekoldzik i dawała radę przy blatowej rurze. W tym samym czasie jej koledzy barmani dmuchali kondomy, podawali laseczce, a ta odbijała je w publikę…I przypominam kontrast z przekazem Eldoki…heh. Odbijane w tłumie kondomy, dziwka na rurze i „anty silikonowy” przekaz w tle. Można było lekko ogłupieć, tym bardziej jak się ma 16 lat (jak znaczna część sali) i przychodzi się szukać wartości (takich czy innych). Powiem tyle, że jakość pani z blatu była poważną konkurencją dla niezdecydowanej poglądowo chudzinki zwanej Leszek :-).

Ale właśnie – tak sobie pomyślałem o tej kminiącej przekaz części sali…Nikt przecież nie powiedział, że będzie lekko… Ze nie czekają pokusy i nie kuszą niektóre gałęzie tego silikonowego świata…Dlatego idea i zasady są tylko dla niektórych, twardych – gdyż reszta jest na ich przyswojenie po prostu za cienka…Dziwka z dmuchanymi kondomami zżera ich żywcem. I ową dziwkę trzeba niestety przełożyć na resztę życia poniektórych osobników…Owszem – panienki są piękne. Ale najpierw są zasady. Nie na papierze – tylko wtedy, gdy ten świat widzimy dokładnie taki jakim jest na żywo.

FRANCUSCY NACJONALIŚCI NIE SKŁADAJĄ BRONI!

Mimo wielkiego syfu jaki panuje we Francji – tamtejsi nacjonaliści nie poddają się. Kiedy czarni z białymi zdrajcami śmieją się z europejskiej cywilizacji m.in. kręcąc klipy niczym z amerykańskich gett – oni organizują kolejną integrację, tym razem obóz szkoleniowy.

Jak pisze grupa w swoim manifeście (przetłumaczonym na język polski przez autonom.pl): „Jesteśmy tą młodzieżą, która odrzuca wszelkie narkotyki; miękkie, średnie, twarde, chemiczne i naturalne. Wolimy przeciwstawiać się z pełną świadomością wadom w naszym otoczeniu i mieć przed oczami nasze prawdziwe przeznaczenie. Jesteśmy tą młodzieżą, która wybiera wspólnotę i jest zdecydowana wspólnie wykuwać przyszłość naszej Ojczyzny.”  I o to chodzi! Trzymać się zasad w ciężkich czasach.

Ł.