LISTY CZYTELNIKÓW: Wydanie konkursowe. RN w wyborach do PE?

Pisz czachaJednym z tematów konkursowych było zabranie głosu na temat startu RN w wyborach. Skorzystały z tego tylko dwie osoby. Oto ich listy (dwa zwycięskie teksty będą w „DL” 17). A więc na wstępie napiszę, że Ruch Narodowy jak najbardziej powinien wystartować w wyborach do Europarlamentu! Wiadomo – jest strach, że RN nie zostanie dobrze przyjęty, mały procent głosów itd. Ale Jobbik, również kilka lat temu startował w wyborach, uzyskał małą ilość głosów, ale już jakiś czas później było o wiele lepiej. Zresztą temat Jobbiku, narodowcy znają dość dobrze. Moim zdaniem, jeżeli nie teraz, to kiedy? Jeżeli RN nie wystartuje teraz, to czeka nas stagnacja aż do kolejnych wyborów. A co idzie za stagnacją, ludzie zaczną powątpiewać, zacznie się narzekanie, po co ten cały Ruch Narodowy, skoro walczy tylko w „podziemiu”. To mogłoby oznaczać koniec RN.

Kolejnym argumentem jest to, że start w wyborach przyniesie korzyści. Więcej czasu antenowego, a co za tym idzie, większa popularność RN, i idei narodowej wśród szarych mas. Młodzi parlamentarzyści, zaznajomią się z całą otoczką wyborów, pracą itd. Zdobędą wiedzę którą będą mogli wykorzystać w kolejnych wyborach.

Pieniądze są kolejną ważną kwestią, trudno działać bez funduszy, członkowie RN zapowiedzieli, że połowa diety będzie przeznaczana na działalność RN.

I kończąc już, dodam że należy wyjść z podziemia, w końcu trzeba pokazać się szarym masom, które coś tam, gdzieś tam kiedyś słyszały o Ruchu Narodowym, ale nie do końca wiedzą co to jest, jak to działa. Także, start w wyborach jak najbardziej na TAK.

Michał (mail do wiadomości redakcji)

Twórcy Ruchu Narodowego zwołując kongres, przygotowując ramy działalności, podpisując deklarację robili to z jakimś perspektywicznym zamiarem. Jednoczenie środowisk narodowściowych pod wspólnym szyldem nie było robione dla samego faktu wspólnych spotkań, przybicia piątki i wygłoszenia kilku płomiennych przemówień. Już po marszu 11.11.2012 r. na fali popularności tendencji patriotycznych po głowach im chodziła myśl o próbie zagospodarowania tego potencjału. Wielu ludzi (i ja także) z pewnością po cichu liczyło na to, iż takie inicjatywy przeobrażą się od słów do czynów.

Przechodząc bezpośrednio do odpowiedzi na pytanie, to RN jak najbardziej powinien startować w wyborach do europarlamentu. Jeżeli zebrali się ludzie, którzy myślą poważnie o zmianach w kraju to muszą się zmierzyć z demokratyczną maszynką systemu. Tak rodzące i rozwijające się ugrupowanie/stowarzyszenie/partia ma okazję do sprawdzenia się i przejścia kolejnego etapu udowodnienia, że potrafią organizacyjnie sprostać zadaniu. Takie szczeble (jak pasy w karate :-) wtajemniczenia już dwa pokonali. Pierwszy to organizacyjny sukces kolejnych Marszów Niepodległości i mobilizacji coraz większych rzesz ludzi mimo medialnej nagonki. Drugi szczebel to sukces kongresu, gdyż finalnie doszło do porozumienia i założenia RN.

Dlaczego uważam, iż fakt poradzenia sobie z wszystkimi formalnościami, kampanią wyborczą, wystawieniem ludzi wartych oddania głosu itd. ma być tym kolejnym szczeblem? Bo pokazuje to potencjał organizacyjny danego ugrupowania. Piękne idee, mądre i trafne przemówienia, rozpalenie pozytywnych uczuć słuchaczy, zasianie ziarenka chęci wprowadzania tych idei w życie jest w zasadzie proste, bo oparte na słowach i zdolnościach oratorskich kilku liderów. Przejście od słów do czynów i skuteczność tych poczynań dopiero świadczą o faktycznym potencjale.

Żeby daleko nie szukać przykładu podam Kongres Nowej Prawicy. Lider porywający do działania stosy młodych, ambitnych ludzi. Wielkie idee, pęczek pomysłów naprawy państwa, proste recepty wyprowadzenia Polski na prostą i co dalej? Jak przyszło do zmierzenia się z wymogami ordynacji wyborczej to okazało się, że struktury, zapał wolontariuszy i skuteczność działania regionalnych liderów nie wystarczyły by partia mogła trafić na listę ogólnopolską.

Jeżeli Ruch Narodowy ma dalsze ambicje do wchodzenia w politykę, a mając w swoich szeregach byłych posłów takie ambicje z pewnością ma, musi podejmować rękawicę na każdym możliwym polu. Oczywiście istnieją obawy, czy wyniki z jednego pozytywnego sondażu nie spowodują, że idący do tej pory w jednym szeregu nie zaczną się wychylać by załapać się na bilet do Brukseli? Być może chęć przyciągania większego elektoratu spowoduje odejście od podstawowej linii i włączenie się w poprawnie polityczną mowę salonu. Niemniej trzeba chyba wierzyć i liczyć, że ludzie, którzy mają wielkie hasła na ustach odnośnie zasad, honoru i wywodzą się ze środowisk konserwatywnych nie połamią sobie kręgosłupa moralnego przy najbliższej nadarzającej się okazji do zapełnienia sakwy.

Uważnie przyglądając się dalszym działaniom Ruchu Narodowego liczę, że będzie można zagłosować z czystym sumieniem „za kimś”, a nie przeciwko komuś lub wybierać mniejsze zło.

K.Q. (mail do wiadomości redakcji)

——————————————————————-

A, co Wy o tym myślicie? Oba głosy były na „tak”, więc spytam może otwarcie: czy Ruch Narodowy ma program gospodarczy, którym chce zmieniać Polskę? Czy jednak wprowadzi tylko troszkę światopoglądowej równowagi,  ale ludziom w zasadzie będzie żyło się tak samo źle? Czy nie powinniśmy wymagać realnych działań prospołecznych prócz koniecznej walki o idee?

Ł.