21.12.14 Walka kulturowa w gettach trwa… Miliony wyświetleń.

AniolSpokojna sobota, nadrabiane zaległości, można się zrelaksować i popisać o muzyce – tak dawno w nią się nie wgłębiałem, a odkryłem przez ostatni czas wiele ciekawych rzeczy, bardzo nietypowych jak na nacjonalistę, heh – wiem, wiem. Ciekawski jestem i interesuję się całym światem, co poradzić… Polską ulicę znam, o obcych mi muszą opowiadać – bym ja mógł przewijać dalej. Kogo najlepiej spytać? Stety, czy niestety – gospodarzy… „Czołowe czarnuchy umierają, fałszywe czarnuchy się mnożą” („Fore the real niggas die, fake niggas gon’ multiply”) – tak rymuje w tym roku A$AP Rocky, znany raper z USA („Multiply”). Biorąc pod uwagę całokształt twórczości (wiele kawałków tłumaczyłem sobie na polski) trudno mi się zgodzić z tym fragmentem w A$APa kontekście. Bo to fałszywe się mnożą, a te prawdziwsze jakby na marginesie…, oczywiście to gra słów, bo A$AP Rocky czym innym nazywa prawdziwość, będąc hedonistą, do tego bawiącym się jak popadnie satanistyczną symboliką w klipach (pentagram z koksu, trzy szóstki migające w tle – nie nawija o tym, ot – prowokuje, jak wiele gwiazd dzisiejszego mainstreamu). Powiedzmy sobie szczerze, brzmienie ma typ rewelacyjne (tylko fani gatunku dostrzegą niuanse, zabawę rytmem itd., dla tradycjonalistów muzycznych i tak będzie to zwykłe „łubu dubu” :-), ale reprezentuje całe zło, z którym słusznie jako biali kojarzymy dzielnice z przewagą czarnoskórych. Czy jednak przekaz z czarnego getta jest jedynie hedonistyczny? Są już tacy, którzy się wyłamali i łamią stereotypy… Jest amerykański Tau! A raczej… Tau to polski Lecrae!

To, że włączę sobie na głośnikach murzyna z USA i go słucham, nie oznacza, że zaraz chcę go widzieć u siebie pod blokiem, w moim mieście, w moim kraju. Ale nacjonalizm z Europy Środkowo-Wschodniej XXI wieku musi zaakceptować fakt ich istnienia i wpływu na sąsiada z drzwi obok… oczywiście na naszego sąsiada – z Polski. Globalizacja po prostu jest faktem i współcześni aktywiści muszą nauczyć się w tym żyć, piszę o tym od kilku lat…

Piszę, sprawdzam ulicę wielu krajów i wielu ras, a rap jest dobrym okienkiem na sytuację osiedli mieszczących się po drugiej stronie globu…

I wiem na przykład, a Ty nie wiesz, że nie wszyscy amerykańscy murzyni, synowie (przywiezionych być może przez białych do sprzątania im w chatach…) imigrantów, promują handel kokainą, ssanie fiuta i noszenie grubych łańcuchów (szczyt wiochy, tym bardziej wśród polskich naśladowców), znad których świecą złotymi zębami…

Tau zaprosił na swoją płytę „Remedium” (2014) zdobywcę nagrody Grammy – Lecrae. Sprawdziłem typa i okazał się gościem z wielomilionowymi wyświetleniami klipów, który jednak swoim przekazem (tłumaczyłem sobie) znacznie różni się od A$APa i tego typu hedonistów.

Jeśli mamy więc oceniać sprawiedliwie…, obok wielu milionów odsłon murzyńskiego syfu, musimy dostrzec kolejnych kilka milionów odsłon próbujących ten syf naprawić. Jakaś walka, nawet tam, trwa… Nie wszyscy z czarnych gett widocznie sądzą, że za lata dyskryminacji muszą się odgryźć rzucaniem hajsem na lewo i prawo… Nie wspominając o byciu złodziejem bez zasad i honoru, skurwysynem bez skrawka miłości.

Śledząc dokładnie przemianę Mediuma w Tau, zastanawiałem się skąd on czerpie inspiracje, oczywiście prócz Pisma Świętego. Hmm, sam piszę, więc wiedziałem, że musi być coś takiego – musicie wiedzieć, że każdy artysta to pewna suma inspiracji, rzadko powstaje coś krystalicznie czystego. I wszystko jasne… w Ameryce już tak bezpośrednia (jak zaprezentował Tau) walka trwa. Dlaczego nazywam ją bezpośrednią? Bo przed Tau nikt nie rapował tak odważnie o Bogu, będąc zwykłym ulicznikiem i to z rap ekstraklasy. Tak jak do pewnego momentu raperom z Polski nie przechodził za bardzo przez gardło patriotyzm, był czymś, hmm, wstydliwym, kontrowersyjnym? Dzisiaj nikt nie ma obaw – jeśli chce zarapować o „kochanej Polsce” – rapuje… Ktoś musiał przetrzeć szlaki. Czy Tau, Lecrae, przełamują właśnie kolejne tabu w gettach? Oby…

Ludzie pójdą za mądrym, ale tylko wtedy, kiedy będzie atrakcyjnie opakowane i swojskie. Uważam, że jeśli pozytywny przekaz będzie ulicznie opakowany, ten cały hedonizm ma u wielu szansę stać się tylko incydentem, małym fragmentem życia, przed dorośnięciem do Ostatniego Prawdziwego Buntu. Hedonizm zniszczonemu organizmowi przestanie bowiem wystarczać do poczucia wartości i tym bardziej szczęścia… Wtedy do uszu zapuka nieco inny rap.

I tak toczy się walka kulturowa. Na całym globie… Po milionach śmieciarzy przychodzi kilku sprzątaczy, którzy po nich zamiatają…

Ł.

PS: Miniaturka obok tekstu jest zapowiedzią pewnej zmiany na e-zinie. Szczegóły za jakiś czas… A teraz fragment tłumaczenia tekstu Amerykanina… Nadal świątecznie. Bo i sam chcę powiedzieć światu…

Lecrae & Mali Music – „Tell The World” (fragment).

„Teraz mam zamiar powiedzieć światu,

Powiedzieć im

Będę mówić, idąc do każdego z nich

Powiedz światu, powiedz im

Będę jak billboard

Powiedz światu, powiedz im

Rozgłaszaj niczym radio

Powiedz światu,

Powinieneś wiedzieć,

Że odnowiony jestem

O jednej prawdziwej rzeczy wiem:

Nie zasługiwałem na poznanie Cię

Ale ja, jestem świadkiem, że zrobiłeś to

Ja jestem odnowiony

Więc… jestem gotowy, aby ruszyć

I powiedzieć światu, co wiedzieć musi

Będąc niewolnikiem, Ty uwolniłeś mnie

Próbowałem wysoko dojść

Ale to sprowadziło mnie na samo dno

Dokonałeś czegoś, co było poza zasięgiem każdego.

Oczyściłeś moją duszę, dając mi nowe życie

Jestem jak nowo narodzony

Tylko to się liczy

I nie ja pierwszy pokochałem Cię,

Lecz ty najpierw umiłowałeś mnie

W moim sercu byłeś przeklęty,

Ale wyzwoliłeś mnie

Nie dałem Ci żadnego powodu,

Abyś dał mi nowe życie i nowe tchnienie

A Ty zawisłeś tam krwawiąc i umierając,

Za moje kłamstwa, oszustwa, pożądanie i chciwość

Panie…

Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz?

I co ja mam takiego

Czym zasłużyłem na Twą miłość? (…)”