24.08.15 Pozdrowienia dla niepozdrawianych! Farba i atrament!

Against Modern WorldChciałbym w tym miejscu – nietypową aktualizacją – pozdrowić wszystkich podziemnych twórców i aktywistów, którzy płacili świstki za litery (czy to położone na zinach, czy na murach, albo na pomnikach zabójców naszych dziadków) oraz wszystkich, którzy nas wspierają! Każdy ma swoje miary estetyki, ale Ci, którzy są pozdrawiani wiedzą, że twórczy pierwiastek jest tu wspólny, podobnie jak bunt. Mamy swój Harlem. Bez bohaterów typu: DC, Marvel! Bracia, siostry – bez Was nie ma wieżowców. Zapraszam, zapraszam… Będą fajne cytaty i bardzo dobry klip.

(…) Nowy dzień. Widzisz wieżowce?

Wyciągnij rękę, a chwycisz słońce!

Praca wygania z domów po drobne…

Praca wygania z domów czy „postęp”?

Po co ten pośpiech?

Chodź, zobaczysz palec Boży za oknem!

Mrowisko w biegu tu tworzy historię…

Pozwól, że pokażę Tobie ulicę,

na której wychował mnie ogień, afery, rozróby,

cokolwiek co miało tu na mnie wpływ…

Bogu dziękuję za troskę i życie, gdy frunę po słowach,

gdzie projekt odmienił mych ludzi na dobre,

dając im magię! (…)

O.S.T.R. – „Nowy dzień” (2015)

Dziś już dużo z tego, co na klipie nie ma we mnie (nie robiłem graffiti, ale pisałem też na murach), być może nawet zwróciłbym uwagę małolatowi psującemu przystanek – z tym, że na pewno w inny sposób niż ktoś z zewnątrz i z dystansem.

Ale łza poleciała przy tym zajawkowym klipie… 2:09-2:22, sorry, ale widzę nas… To jest dla mnie te kilkanaście sekund, które pokazują 15 lat wstecz.

Dziś jest inaczej, ale bez tego okresu (opisałem dokładniej w zinie „DLA”2) pijanego małolata, który pisze markerem przystanki, wyzywany przez „społeczniaków”, dotykający dna na własne życzenie, nie było by mnie… Nie było by „Drogi Legionisty”.

„DL” to długi manifest, który można streścić jako: ROZWIJAJ SIĘ! Ale można od razu dołożyć drugi: NIE ZAPOMNIJ KIM BYŁEŚ!

Ł. 

PS: A propos liter, za które był świstek. Jak myślicie… przypominanie wywiadu z ostatniej papierowej „DL” jest przypadkowe…?