17.01.16 Bokserska noc. Klasę musiał pokazać murzyn…?

FuryM. Ali grał przed walkami – i są to opinie osób, które były blisko tej legendy, wyrażone m.in. w grubej biografii boksera. To on zaczął robić wokół boksu show. Mike Tyson trochę też podkręcał, ale kto zna jego życiorys ten wie, że był prawdziwą bestią. Ale to, co się teraz robi w boksie to namiastka cyrku. Wilder zachował bardzo dużą klasę po znokautowaniu Szpilki (17.01.16), wyrażając mu szacunek mimo przedwalkowej napinki (też sztucznie nakręconej?) i zaznaczając (bez szydery), że Artur… jest w jego modlitwach, a on razem z całym sztabem modlą się przed walką za siebie i za rywala. Bez buractwa. Za wypowiadającym się po walce Wilderem stał koleś z wielkim krzyżem na szyi. Swoją drogą, widzieliście modlitwę nad Szpilką, jeszcze w polskim kościele (jest na YouTube)? Wracając do sedna, po walce Wilder – Szpilka na ring wjechał… Tyson Fury (na zdjęciu), słynny już Brytyjczyk, którego fanem stałem się nie tyle po pokonaniu Kliczki, co po zdecydowanym świadectwie wiary i krytyce homoseksualizmu, aborcji i pedofilii. Tym razem nie powiedział niczego ciekawego, za to zrobił z siebie pajaca, pewnie za niezły hajs, a Wilder za spokojem go wyśmiał i celnie odpowiedział, że Fury jest w tym momencie aktorem, a Wilder nie będzie grał w taką grę. Słusznie. Emocje emocjami, bestie bestiami, ale niech ten poważny sport nie zmienia się w Wrestling.

Cieszy mnie, że czołówka wagi ciężkiej utożsamia się z chrześcijaństwem… zobaczcie tylko! Tym bardziej, panie Fury… czy klasę musi pokazywać murzyn? Wilder od razu wypowiedział się, że to, co się teraz dzieje (pajacujący na ringu Fury) nie jest prawdziwe i tym prostym zdaniem postawił się po stronie poważnych ludzi. Brytyjczyk został wygwizdany.

A najważniejsze, czyli walka?

Każdy widział, Szpilka przez kilka minut leżał półprzytomny na ringu, halę opuścił na noszach w asyście lekarzy. Nokaut prawą ręką nastąpił w 9 rundzie. Artur walczył bardzo dobrze, ale gołym okiem było widać, i to od pierwszej rundy (a nawet już przed walką) dużo większy spokój Wildera. Spokój oraz doświadczenie, pamiętajmy, że dla Deontaya była to już trzecia udana obrona pasa World Boxing Council. Szpilka podpalił się i na to tylko czekał jego przeciwnik, co zresztą podkreślił zaraz po walce w swoim narożniku. Cóż, to 35 nokaut Wildera, a Polacy z pewnością nie mają się za co wstydzić. Chyba, że – jak to bywa w podobnych przypadkach – za niepotwierdzone w walce napinki. Na pocieszenie zostają nam zwycięstwa dwóch pozostałych walczących na gali Polaków. Ale to była gala Wildera. Pod każdym względem…

To, a także mecze Polaków w piłce ręcznej mogą przyćmić Wam kolejny sukces naszego rodaka w sportach walki. Wczoraj zaledwie 18sto letni Karol Robak wygrał kwalifikacje w Turcji i jedzie na Igrzyska bić się za biało-czerwone barwy w taekwondo! Duży sukces tego chłopaka… Aha. Joannie Jędrzejczyk za 7 miejsce w plebiscycie „PS” i TVP również gratulacje, Pani Asia nie tylko promuje MMA, ale też wiarę w Jezusa. Jako kolejna w tym szerokim środowisku…

Chwała Panu.

Łukasz Grower

PS: Jak po każdej gali, człowiek podkręca się, by dodatkowo popracować. Coś na mobilizację prócz gali? Ok. Za zimno na trening? Nie żartuj… (ustaw sobie polskie napisy!):