LISTY CZYTELNIKÓW: PiSowskie „+500” na minus!

Pisz czachaCześć! Wczoraj przeczytałem Twój tekst odnośnie programu 500+ „Dolary Mordoru dla ludzi. Walka o korzystną demografię” (LINK) i postanowiłem napisać komentarz. Niestety, muszę przyznać, że program PiS-u 500+ jest (moim zdaniem) dla Polaków co najmniej niekorzystny. Po pierwsze uważam, że wybrano złą metodę „pomocy”. Zamiast dawać ludziom pieniądze, moim zdaniem lepiej byłoby zmniejszyć (jedne z najwyższych w Unii Europejskiej) podatki, zlikwidować podatek dochodowy, zmniejszyć składki ZUS, stworzyć lepsze warunki dla przedsiębiorców, i tak dalej. Jest mnóstwo sposobów, żeby polepszyć naszą gospodarkę. Jeśli ludzie zarabialiby godne pieniądze, żadne „500 plusy” nie byłyby potrzebne.

Po drugie, uważam, że zbyt pozytywnie oceniasz działania rządu. Politycy z rządu kradną na potęgę, Duda lata sobie co weekend do domu prywatnym odrzutowcem niczym taksówką [1] ostatnio rozdał swoim pracownikom milion złotych nagród [2] każdy poseł jeździ sobie najnowszym limuzynami BMW serii 7, które (w podstawowej wersji) kosztują od 300 tyś wzwyż, urzędasy wydają setki tysięcy złotych na bankiety. Przykładów szastania pieniędzmi obywateli jest niewyobrażalnie dużo. Do tego dochodzą naprawdę grube afery, kosztujące Polaków MILIARDY złotych. Wystarczy wymienić ogromne pieniądze jakie rządy PO i PiSu dały na spłatę zadłużenia Grecji, składki do UE, czy (największy absurd) darowiznę jednego miliarda złotych dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego [3] bez żadnego powodu, po prostu ot tak. Przepierdalają miliardy złotych, a Ty się cieszysz, bo dali 500 zł. Nie chcę być niemiły, ale to pierwszy krok do mentalności niewolnika (bez obrazy).

Po trzecie, tragedią jest przyznawanie kasy również imigrantom! Jest to szczególnie niebezpieczne, biorąc pod uwagę falę imigrantów z Ukrainy. Wyjdzie więc na to, że Polacy robią dużą zrzutkę dla ukraińskich dzieci. Ilość Ukraińców w Polsce rośnie w zastraszającym tempie. Stanowią oni tanią siłę roboczą, więc polscy pracodawcy mogą jeszcze bardziej gnoić polskiego pracownika, bo nawet, gdy ten zrezygnuje, na jego miejsce znajdzie się kilku Ukraińców, więc bezrobocie wśród Polaków wzrośnie. Wiadomo jak to przekłada się na demografię.

Po czwarte, teraz PiS będzie mógł gnoić Polaków na potęgę i robić co chce (w ich przypadku jest to zlikwidowanie resztek polskiej suwerenności i przekształcenie Polski w amerykańską kolonię niewolników), ale nikt nic nie powie, „no bo przecież 500+”.

Podsumowując, uważam, że politycy to pazerne kurwy, które dbają tylko o swoje interesy i nawet nie myślą o tym żeby poprawić sytuację Polaków. Jeżeli rząd robi coś co wydaję się być z pozoru pozytywne, to znaczy, że robią to, bo mają w tym jakiś cel. Te kurwy mają sztab specjalistów od „public relations”, oni wiedzą co robią.

Jeżeli masz zamiar odpisać, że jestem malkontentem i potrafię tylko narzekać to daruj sobie, ja po prostu jestem świadomy tego co się dzieję w Polsce.

pozdrawiam, Dragan

PS: Nie pisałem o tym, że znaczna część z 500+ pójdzie na wódę i mefedron, bo chciałem bardziej skupić się na aspektach politycznych, niż społecznych.

[1] LINK

[2] LINK

[3] LINK

Witam, dzięki za tekst!

A propos podatków itd. to musielibyśmy zacząć dyskusję na temat systemu. Spójrz na Skandynawię i ich podatki. Arek Onyszko za furę wartą teoretycznie 100 tysięcy zapłacił w Danii (przez podatki) 280 zł tysięcy (powołując się na jego biografię), a czy Duńczykom żyje się źle? Żyje im się dobrze, uważają samych siebie za najlepszych na świecie (to też wg „Fucking Polak”), tak mają dobrze we własnym państwie. Szwecja? Nie muszę nic mówić o podatkach w tym kraju. Oczywiście patologie również są ogromne, ale zmierzam do pytania, czy sam „Korwinizm” jest pomysłem na super przyszłość?

Zgodzę się natomiast z kwestią obcokrajowców i pisałem o tym nie raz w kontekście „+500” (na „DL”, głównie w „O wszystkim…”), że błędem PiSu jest niedomknięcie tego na obcokrajowców!

Zresztą jesteś chyba pierwszym, który zarzuca mi, że pozytywnie oceniam działalność rządu, heh. Być może przeczytałeś tylko ten tekst, jakoś przypadkiem na niego trafiłeś, bo jeśli jesteś stałym czytelnikiem „DL” – wiesz, że nie glosowałem i nie będę głosował na PiS, a partia rządząca jest zazwyczaj przeze mnie krytykowana. Wiem dobrze, że politycy kradną, stąd moje ideologiczne podróże, „fochy”, ucieczki i odnośniki do portali antykapitalizm.pl, czy społeczni.net. Szukam wszędzie, byle dalej od tego, co obserwujemy w głównym nurcie. Zdaję sobie doskonale sprawę z podawanych przez Ciebie faktów i sum, jest to oczywiste. Zresztą jestem po politologii, wiem że papier to dziś synonim toaletowego, ale już na pierwszych lekcjach uczyli tam o manipulacji liczbami, danymi, o niesprawiedliwości i „sztabach PRowców”. To serio nie jest dziś „wiedza tajemna”, mimo że część internautów nadal sądzi, że ją dopiero odkrywa.

I tu dochodzimy do sedna, a więc mojego ALE. Ale – pomijając fakt, że politycy to kurwy, System jest niesprawiedliwy – niewolniczy, a na PiS nie głosowałem, odczuwam plusy „+500” (a jeszcze nie wypłacili!). I o tym piszę.

Tu pojawia się pytanie – przy całej naszej antySystemowości, lepiej jak coś dali, czy lepiej jak nic nie dadzą i zamiast „chociaż 500” jeszcze stuningują te swoje BMV 7? Ja się cieszę, że dzieciaki z patologii mają na coś więcej niż żarcie – i to odczuwam poprzez zainteresowanie nizin moimi zajęciami, w których bezpośrednio powołują się na ten program. Trudno się nie cieszyć, gdy ma się kontakt z uśmiechem dzieciaka twarz w twarz, że „będzie mógł ćwiczyć jak koledzy/koleżanki z klasy”. Mnie niewolnikiem nie nazywaj, bo mając na uwadze fakty, które przywołujesz – krzyżyka nie postawię. Tak, to nadal złodzieje, a gdyby moralność polityków była w porządku, stać by ich było na pojechanie samochodem zamiast latania samolotem, by odwiedzić swoje liceum. Tylko czy wtedy nie nazwałbyś tego pokazówką mającą na celu oszukanie wyborców? He, he… Tak, od tego koła myśli też uciekam, bo zwariować idzie.

Z końcówką Twojego maila się zatem nie zgadzam – ktokolwiek by rządził! Nie moglibyśmy bowiem wymagać niczego pozytywnego, gdyż oznaczałoby to, że rząd chce nas kupić. Jasne, „niech dokręcają śrubę – przynajmniej będą szczerzy”, heh. Władza robi coś dla ludzi, aby ci ją popierali, sorry, ale to akurat oczywiste. Dobrze, że w końcu ludzie odczują to w portfelach, a nie tylko w obietnicach, jak to było dotychczas. A co dalej z myśleniem wyborców? Tu rola aktywistów, by odpowiednio ich informować. PiS zrobił ruch sprytny – fakt, ale przynajmniej odczuwalny dla mrówek.

Przypomniała mi się matka jednego z dzieciaków, które trenuję. Zajęło drugie miejsce w pewnym konkursie klubowym. Dziecko dostało nagrodę, brawa, ale nie zajęło pierwszego miejsca. Konkurs trafił do mediów, a mama tego brzdąca uznała sposób głosowania za niesprawiedliwy, gdyż ma mniej znajomych od konkurentki numer jeden.

Nie pozwolę byś promował klub kosztem czasu mojego dziecka! – krzyczała jak idiotka.

Dzieciak dobrze się bawił, dostał nagrodę, ale że zyskał ktoś jeszcze, ten który mu ją dał, to było wyłącznie źle. Mądre?

Na koniec przyznaję rację – jeśli jest to coś pozytywnego, nadal jest jedynie statkiem na morzu zła.

Łukasz Grower