1.05.2016 Nacjonalistyczny 1 maja w Warszawie (relacja).

1majaMarsze nacjonalistów organizowane 1 maja są wydarzeniem, które wciąż wzbudza w naszym środowisku jedne z większych emocji. Dyskusji na temat rodowodu obchodów organizowanych tego dnia i sensu maszerowania akurat 1 maja, czy tych dotyczących używanej na marszu symboliki było wiele. Dlatego nie ma sensu przywoływać argumentów żadnej ze stron, od siebie mogę tylko dodać, że odbieranie naszym wrogom światopoglądowym kolejnych sfer, które się z nimi kojarzą i przedstawianie ich w kontekście naszych wartości i dążeń jest słuszne. Bezrefleksyjne zamykanie się w kręgu tego „co przystoi prawicy” itd., mocno ogranicza możliwości działania w zmieniających się warunkach naszej rzeczywistości. Ponadto jest to jedna z nielicznych inicjatyw w naszym kraju, która porusza kwestie społeczne w kontekście nacjonalistycznego światopoglądu.

Jednak mimo słuszności inicjatywy, na miejscu zbiórki zjawiło się 1 majaok. 150 osób. Trudno stwierdzić czym była spowodowana tak słaba frekwencja, prawdopodobnie duży wpływ miała na to trwająca w najlepsze majówka.

Pojawiło się za to sporo flag różnych ugrupowań, do tego czarne flagi i kilka z krzyżami celtyckimi, więc nie zawiódł chociaż radykalizm przekazu. Marsz wyruszył punktualnie i przeszedł ulicami Warszawy bez problemów.

Uczestnicy, mimo słabej frekwencji, całkiem głośno wznosili okrzyki potępiające umowy śmieciowe, Unię Europejską, kapitalizm i te postulujące między innymi o godną pracę. Przemarsz przyciągnął uwagę bardzo wielu osób, które majówkę postanowiły spędzić na warszawskiej Starówce.

Niestety na miejscu docelowym, które stanowił Plac Zamkowy, manifestacja została rozwiązana przez organizatorów. Nie odbyły się żadne przemówienia. Jest to, według mnie, istotne zaniedbanie, ponieważ właśnie w tym miejscu znajdowało się kilkaset osób postronnych, które dzięki przemówieniom mogłyby zapoznać się ze stanowiskiem nacjonalistów na kwestie społeczne.

Klara

Fotoreportaż „DL”: LINK !