1.05.16 Spontaniczna wizyta na 1 maja w Szczecinie (relacja).

1majaMWW planach miałem wyjazd na 1 maja do Warszawy na „imprezę” organizowaną przez Autonomicznych Nacjonalistów, niestety nie doszło to do skutku. Na szczęście zerknąłem na profil Młodzieży Wszechpolskiej Szczecin i tam pod jednym z pomników organizowana była pikieta, której tematem było wyjście Polski z Unii Europejskiej. Jako, że nie jestem rodowitym mieszkańcem portowego miasta, nie wiedziałem, że w parku Kasprowicza jest organizowana „majówka”, tak więc wyjaśniło się dlaczego pikieta była organizowana tam, a nie tak jak zazwyczaj – na Placu Grunwaldzkim. Może tylko zaznaczę, że moja znajomość środowisk nacjonalistycznych w Szczecinie jest słaba, jeżdżę na pikiety i demonstracje co jakiś czas, tyle ile się dowiem czegoś na necie i w żadnych organizacjach się nie udzielam. Wracając do relacji ze Szczecina.

Mając trochę czasu pokręciłem się po starych śmieciach i po parku Kasprowicza, mijając tłumy postanowiłem odpocząć w cieniu koło pomnika. Jakież było moje zdziwienie, gdy po 30 minutach zauważyłem parę osób niosących plastikowe krzesła, jakieś flagi i tablice. Ze zdumieniem zauważyłem napis… „KOD”.

Na początku myślałem, że to jakieś antyKODowe, ale nie. Okazało się, że to sodomici (był nawet jeden cyklista :-) rozbili swój cyrk i zbierali podpisy w sprawie Trybunału. Już trochę mniej mnie zdziwiło w miarę duże zainteresowanie. Odsetek kretynów i kanalii jest dość spory w naszym społeczeństwie.

Myślałem, że coś mi się pomyliło i miejsce pikiety jest gdzieś indziej, ale nie, pojawiły się kamery, dość dużo policji w tym dwóch na koniach.

Pikieta zaczęła się z pewnym poślizgiem. Przedstawiciele Ruchu Narodowego, ONR oraz Młodzieży Wszechpolskiej wyjaśniali minusy bycia w Unii. Dokładniejsze teksty pojawią się zapewne na ich profilach organizacyjnych, więc nie będę tu wszystkiego streszczał. Chyba zainteresowanie było dość duże, tłum ludzi chodził tam i z powrotem.

Oczywiście stare baby z KOD coś tam krzyczały: skąd będą pieniądze jak wyjdziemy z Unii i inne takie Kominfarmazony.

Jednocześnie parę osób zbierało podpisy do petycji  w sprawie powszechnego dostępu do broni oraz kary śmierci. Pod karą śmierci się nie podpisałem argumentując, że trzeba zmienić totalnie cały wymiar sprawiedliwości, a do tego to chyba długa droga. Zapytałem się zbierającego podpisy dlaczego KODomici zrobili tak blisko swój burdel, odpowiedział, że dostali przyspieszone pozwolenie. Dopiero po jakimś czasie przenieśli się jakieś 50 metrów dalej, jak już kamery ich za dużo nie filmowały. Aha, osoby z petycją o dostęp do broni poszły do KODowców żeby podpisali, to jakaś tam powiedziała, że absolutnie nie, bo ich zastrzelą. Widać oceniają innych swoją miarą.

A na koniec, gdy oddaliłem się od miejsca zgromadzenia, para funkcjonariuszy spisała mnie, pytając czy jestem z Młodzieży Wszechpolskiej (nie wiedziałem, że tak młodo wyglądam :-) oraz o… moje poglądy.

Szkoda, że środowiska antykapitalistyczne nie robią razem manifestacji 1 maja. Bo temat wyjścia z Unii wydaje mi się zbyt ciężkostrawny dla większości Polaków, hasła socjalne bardziej by chwyciły. Ale to tylko moje zdanie, chwała organizatorom za poniesiony trud i chęci oraz za fakt, że zamiast, jak 98%procent społeczeństwa, pochłaniać kiełbasy i browary, postanowili choć trochę uświadomić rodaków.

Zresztą moja opinia jest mało ważna, ja nie umiem zorganizować jakieś skromnej 4 osobowej ekipy w swoim mieście i nie zamierzam oceniać czyjeś pracy, bo sam nigdy czegoś takiego nie robiłem.

Alex