LIST CZYTELNIKA: Po prostu nie zabijaj…

Pisz czachaPrzykazanie przekazane Mojżeszowi przez Najwyższą Władzę jasno mówi: „Nie będziesz zabijał”. Jasno? Nie. Dla niektórych ciemno. Lud pracujący organizował „Czarne marsze”, protesty z tzw. przesłaniem mającym na celu usprawiedliwić mord. Także posłowie w ławach państwowego sejmu przykładają swoje tłuste łapy do zaciągnięcia szubienicy na główkach małych, rozwijających się istot, które wypadałoby nazwać człowiek. Chociażby człowieczek. Rozwijając ten „post” posilę się odniesieniem do mordowania między dorosłymi osobnikami.

Jest (była) wojna. Giną cywile, gniją żołnierze. Nie tylko pacyfiarze tego nie chcą. Oni są w większości jakby z boku. Nie dotyka ich bezpośredni ból, bezsilność. Nie mówię, że nie zdarzali się walczący w bitwach, którzy później walczyli słowem przeciwko brutalnym wojnom, na rzecz pokoju i spokoju. Chciałoby się powiedzieć: oni wiedzą najlepiej… W Polsce mamy taką możliwość, że możesz wymienić zdanie, zapytać i wysłuchać Powstańców. Walczyli w obronie, dla tej Polski, w imię Bożej wolności, a wnukom i wszystkim dzisiejszym mieszkańcom mapy w kształcie serca pozostaje być dumnym z ich postawy. Z tego, że drepczemy po tym samym skrawku świata co nasi bohaterowie.

Na temat wojny z zabijaniem dużo może powiedzieć sąsiad z Ukrainy. On wie… Polscy misjonarze w Afganistanie, w Iranie. W jakimś celu też poszli w bój. Zarówno wyżej opisani Powstańcy 1944 czy 1956 roku, tak zarówno obrońcy dzisiejszych terenów ukraińskich, jak polscy żołnierze na Bliskim Wschodzie, wszyscy Ci ludzie uczestniczyli w manewrach wojskowych, gdzie nie do końca były to pojedynki. Siły wynoszą 1 do 10 – to już przewaga, a 30 na 30 – zdaje się równo. Mimo tego, wielką rolę robi sam osprzęt. Jednostka wojskowa Warszawy w latach trwania II wojny biła się, nie była całkowicie bez broni. Szanse na wygranie – marne. Szanse na przeżycie – były, zwłaszcza przy opcji wyjazdu z miasta.

Ale dziecko w obronie swojej? 5-miesięczne nie może trzymać ani bagnetu w ręku, ani nie wyjedzie do pustego brzucha matki zastępczej.

Mieszkańcy globu wybijają się nie tylko na wysokie stanowiska. Wybijają się ponad przeciętność, często dzięki rzezi niewiniątek i konkurentów. Wybijają się co do jednego. Co prawda, są ludzkie odruchy i potrzeby. Usprawiedliwione mechanizmy ziemskie. Zabijają, by przeżyć samemu, by pszczoła nie użądliła przy pierwszym ataku. Zabijają, by zjeść mięso. Zabijają, bo komar denerwuje przed snem. W przypadku relacji międzyludzkich powinna jednak obowiązywać zasada: nie zabijaj i życia nie kradnij.

Czy jak kobieta z Nowoczesnej złamie nogę, to będzie ona do wyrzucenia? Pytanie, czy noga, czy ona cała… Poroniony pomysł ta aborcja. Usunięte dziecko niczym odinstalowany program komputerowy. A mogło mieć umysł myśliciela z pomysłem na życie dla siebie i innych, dla swoich rodziców.

BARt