LIST CZYTELNIKA: Emigracja. Część 2. Pani pedagog i powrót.

Pisz czachaOkoło jedenastej,  skulona w kłębek kucała wzdłuż ruchliwej ulicy. Widziałem ją, gdy wracałem z dworca autobusowego po powrocie z Polski. Teraz zegarek pokazuje 16:30, a ona wciąż tu jest. Ta bezdomna kobieta jest dobrze znana wszystkim. Była umieszczana nieraz w schroniskach, ale zawsze uciekała. Pracownicy tureckich fast foodów, których jest tu pełno, dokarmiają ją, więc zawsze jakaś bułka, czy kawa zostanie wręczona w jej zmęczone dłonie. Dziś na kolację mam śląską odgrzaną w mikrofali. Zrobiłem też dla niej dwie kanapki z gorącą kiełbasą, żółtym serem, musztardą oraz ogórkiem kiszonym. W słoiku zaparzyłem herbatę, spakowałem wszystko do reklamówki, dorzucając dwie konserwy z mięsem i trochę chleba.

Część 1

Jest już  po 19,  wiem że ona znowu tam będzie, przecież nie ma domu, nie ma gdzie pójść. Powoli podchodzę, gestami ręki daje jej do zrozumienia, że w reklamówce jest jedzenie. Ona spogląda na mnie i mówi „daj cygarete”, odpowiadam po polsku: „nie mam, nie palę”. Schowała głowę w stary płaszcz, odpowiadając: „Danke”.

Ta kobieta była kiedyś pedagogiem, ale w wyniku jugosłowiańskiej wojny domowej straciła wszystko. Widziała śmierć swojej rodziny, gdy ich bezlitośnie mordowano, to przez te wydarzenia jest dziś trochę niepoczytalna. Jak znalazła się na niemieckiej ulicy, tego nie wiem…

Wracam do mieszkania, policja wjechała „dużą suką” w ulicę przy której mieszkam, dwoma krótkimi gwiazdami Turek z pobliskiej knajpy sąsiadującej z nielegalnym punktem, sprzedającym  nielegalny towar, dał sygnał ostrzegając przed niebezpieczeństwem niczym surykatki.

Wchodzę do starej niemieckiej kamienicy, pomimo, że zjazd do Polski bez ponownego powrotu mam zaplanowany dopiero na połowę grudnia, plecak już mam spakowany. Koniec emigracji bliski. Wracam do Ojczyzny. Spakowałem połowę rzeczy dziś rano po powrocie z Polski, nie mogę się już doczekać powrotu.

Wracam do Polski, gdzie chce żyć  i pracować tak by zapewnić  godne życie rodzinnie. Wracam do Polski gdzie są ograniczanie prawa obywatelskie, wolność słowa. Haniebny wyrok 10 miesięcy więzienia bez zawieszenia dla działacza  NOPu, Piotra Rybaka za nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych. Spalenie kukły mającej symbolizować bardzo złego żyda finansującego biznes imigracyjny, George’a Sorosa, jest w oczach systemu skrajnym antysemityzmem.

Przykłady ucisku można mnożyć. Przed warszawskim szczytem NATO zatrzymany został inny działacz NOPu, Marcin Karłowicz. Współorganizator antyNATOwsiego protestu, organizowanego pod siedzibą Dudy, tak … tego Dudy,  którego list był odczytywany do uczestników Marszu Niepodległości 11 listopada. W głowie się to nie mieści…

W ostatnim moim liście jaki ukazał się na łamach „DL”,  pisałem o życiu na emigracji. Wtedy myślałem, że będę tu dłużej, pomimo wszechogarniającej lipy… Decyzje czasami dojrzewają powoli by nagle zrobić w tył zwrot. Tak się stało po upublicznieniu tamtego listu. Muszę pozamykać tu parę spraw i wracam do Polski. Wracam walczyć i nie spocznę nawet jeśli moje wysiłki pójdą na marne, nie poddam się. Trzeba żyć jak wojownik, a nie jak niewolnik w świecie zniewolonym przez system. Chcę być wolny jak Spartakus. Chcę walczyć!

PP