11.12.16 W grudniu jest za ciepło na kąpiel…

kapielNiedługo wchodzę w dziesiąty rok totalnej abstynencji od używek typu alkohol/narkotyki (czyli generalnie: narkotyki). Przez te lata spotkałem dziesiątki osób, dla których byłem z tego powodu kimś na zasadzie człowieka sukcesu. Sukces III RP – nie zdegenerować się, wow! Ciche marzenie człowieka Zachodu. Z drugiej strony – wyrzutek społeczeństwa, imprezowicz wyklęty, bo nie lubi procentów, dziwoląg, ktoś kogo równie dobrze można by wsadzić do klatki i wystawić na dyskotece, by lemingi mogły z szyderczym uśmieszkiem rzucać w niego kiepami. Te spojrzenia również na sobie czułem. Jakby nie patrzeć, człowiek niepijący w wieku 20-30 lat ma pod górkę, ale bez zbędnych żali – idzie przeżyć. Trzeba wiedzieć czego się chce i być silnym! 10 lat… Muszę to jakoś uczcić! Padło na delikatne morsowanie, bo tego jeszcze nie robiłem. Mój kolega mawia, gdy ktoś narzeka na zimno: na Froncie Wschodnim było zimniej. Od kiedy przeczytałem wspomnienia Leona – też przychodzi mi to na myśl. I od czasu decyzji – z tą myślą się przygotowuję.

Nie będzie okrągłej imprezy, no ale w maju to nie byłoby żadne morsowanie, więc postanowiłem wskoczyć do jeziorka w drugiej połowie grudnia, gdy niedawno śnieżek narobił nadziei. Uczucie na zasadzie „Heniu, tego dopalacza jeszcze nie brałem”. Wcześniej poznałem kilku świrów, przez których pomysł chodził mi po głowie, bo mieli takie kąpiele za sobą. Problem jest taki, że… w grudniu jest za ciepło, a śnieżek jak się pojawił – tak zniknął.

– Kiedyś w Trzech Króli przy -16 się kąpaliśmy – zarzucił jeden z kompanów, a mnie przeszły ciary.

Trzęsąc jajami o własne jaja, czekam na te mrozy.

Padła decyzja, wejdę do tej wody – wiem to… I tak sobie myślę – czego to człowiek nie zrobi żeby zrobić coś ciekawego, innego, by po raz kolejny zmierzyć się z ludzką słabością? Dlaczego większość odbita jest takim samym szablonem?

Pozwólcie, że nieco odpłynę przy tej niedzielnej kawie.

To, że ktoś musi być „taki jak wszyscy” bierze się być może z historii danego człowieka? Z historii tak wielu ludzi wyrosłych w szarym PRLu? Może człowiek zombie to efekt kompleksu lat młodzieńczych, kiedy w szkole nieskutecznie gonił trendy klasowe i cierpiał z powodu niedostatku? Ile znacie kobiet, które chciały mieć jak koleżanki, ale nie było kasy w domu, więc kiedy już wedrą się na szczyt – spełniają swoje młodzieńcze zachcianki. Pogrążają się w nich, w konsumpcji. Życie dla najnowszych kolekcji katalogowych i wyjścia w różne strefy miast i wsi, by się pokazać w wymarzonym gronie. Rozdrapią swoimi tipsami każdego kto przedstawi im inne wartości niż gadżeciarstwo. Ale faceci niestety nie lepsi.

Napaliłem się na kąpiel, jak za ciepło na jezioro, to chociaż basen. Mijam ludzi, mijam budynki. Gotyckie budowle przedstawiają przede wszystkim fakt, że kiedyś człowiekowi o coś chodziło. Człowiek dzisiejszego Zachodu jest płaski i bez wyrazu – dokładnie jak biurowce, między którymi zbyt szybko przemyka podczas szczurzego pędu. Ściana z szarej płyty, lub ściana niebieskawego szkła doskonale oddają płaskość jego charakteru. Po co zdobić jego kamienicę skoro on nie ma czasu i chęci im się przyglądać? Zresztą… po co kamienica skoro woli dojechać na dziesiąte piętro super-szybką windą, w której nikt się nie zna i każdy wpatrzony jest w swój smartfon?

Ale mogło być przecież gorzej. Mogłem urodzić się i mieszkać w indyjskich slumsach, nie słysząc o Panu Jezusie, nie oglądając nigdy pięknych rzeźb mojego ulubionego Michała Archanioła. Kończ już, kończ narzekać Grower. Bez prysznica wskakuję do wody…

Gotyk, katolicyzm, Europa… ach, to jest tak wielkie, tak piękne, że to po prostu nie może zginąć. Nie wierzę, że się nie obroni! Tak jak i jajca przed lodowatą wodą. Tak jak i przeciwnik przed Legią podczas dzisiejszego meczu.

A wszystko to na trzeźwo. Tylko na trzeźwo jest tak wyraźne…

ŁG