20.12.16 RAPrzebudzenie.

illWalka dobra ze złem przenosi się w każde możliwe miejsce, szereg ludzi nie chce tego widzieć i nie widzi. Bóg i na takich znajduje sposób… Scena hip-hopowa jest tego najlepszym przykładem. Czytelnicy e-wydania „DL” doskonale znają jednego z przedstawicieli wyłomu w świecie raperów, to oczywiście ILLFunk i jego „brudny” podziemny styl, nie wiem czy jego płyta jest dostępna, ale polecam każdemu, nota bene nosi tytuł PRZEBUDZENIE. Impulsem by przybliżyć Wam scenę i jakoś odwdzięczyć się tym twórcom, którzy dają świadectwo, był ten klip:

Na mnie on zrobił kolosalne wrażenie i jest dowodem na to, że w każdym momencie swojego życia możemy się zmienić o 180 stopni. Istotny w tym wszystkim jest kontekst, coraz więcej raperów wprost w tym co tworzy prezentuje przekaz antynarkotykowy.

W ogóle, kto kilka lat temu marzył o sytuacji, w której cała masa twórców krytykuje nowoczesny styl życia, tak mocno odwołując się do Boga i wiary rzymsko-katolickiej?

Grube Jointy, czy ILLFunk to jedni z wielu. Doskonale znany Wam na pewno jest Tau i jego wytwórnia Bozon Records. Właśnie z tej stajni pochodzi Anatom, który ostatnio zadebiutował swoim albumem, ale raczej nie polecam, to nie muzyka dla czytelników „DL”, teksty okej, warstwa muzyczna według mnie słabo.

Swój debiut w Bozonie zapowiada również Edzio…

Mocno zachęcam do wysłuchania AUGUSTYNA i jego albumu NEOFITA. Pozostając w klimatach nieco mniej popularnych, warto przesłuchać twórczość warszawskiego młodego rapera GOLO, jeszcze młodszy jest GIGANT. Istnieję też jacyś rapujący księża, ale specjalnie nie przypadli mi do gustu, na scenie jeszcze dość znani są Wyrwani z Niewoli.

Fajnie móc napisać jakiś pozytywny tekst, wyłamanie się przekazem i stylem ze świata kultury, to cenna zdobycz na wojnie, w której wszyscy bierzemy udział.

Zachęcam was także do poszukania w Internecie, a może nawet u samych źródeł, historii tych poszczególnych osób. Wspólnym mianownikiem jest głębokie nawrócenie i bardzo „praktyczna” wiara odnosząca się do niemal każdego problemu społecznego. To nie oazowe stękanie, czy poprawnie polityczne kazania.

Żywy Kościół to nie propaganda, a ludzie, których możecie usłyszeć nawet w klubie pijąc sobie browarka. Takie czasy, o dusze ludzi trzeba zawalczyć w każdy możliwy sposób.

FA