30.04.17 Unia Warszawa 2-0 Hutnik Warszawa (IV liga mazowiecka).

O 12:30 na Obrońców Tobruku IV ligowy Hutnik podejmował beniaminka z Unii Warszawa. Dawno nie byłem na meczu HKS, a kiedyś mieliście tu w miarę regularne relacje z Dumy Bielan (przynajmniej ze spotkań domowych), zachciało mi się zobaczyć co tam u pomarańczowych. 6 maja HKS obchodzi 60cio lecie, grają u siebie z Bugiem Wyszków i mobilizują się, szkoda że nie mogę być, ale może chociaż Ty pójdziesz i podeślesz relację, heh? Start na Marymonckiej o 11:00. W niedzielę obejrzeliśmy zaś meczyk bez historii, Hutnik przegrał 0:2. Kibiców HKS było na stadionie przy Obrońców Tobruku kilkudziesięciu i prowadzili przerywany doping dla swojej drużyny.

Wyjście piłkarzy, przed uformowaniem się młynka, fot. „DL”:

Młynek Hutnika utworzyło ok. 30 osób, na całym stadionie MBOPN niewiele więcej widzów, zero flag. Kibice z Bielan schodzili się cały początek meczu, stąd przerywany doping rozpoczął się kilkanaście minut po pierwszym gwizdku.

Niestety to miejscowa Unia, grająca w trykotach w barwach Borussi Dortmund, heh, prezentowała się lepiej na boisku i pod koniec pierwszej połowy objęła prowadzenie, które jeszcze zdążyła podwyższyć.

Przybicie piątek po meczu, fot: Hutnik Warszawa Kibicowsko

Wiadomo, że tego typu mecze mają swój klimat, który różni się od tego z wieczora (Legia – Wisła), ale który potrafi w sobie rozkochać. Zero biletów, zero trzepania i wiejący w twarz wiatr na odsłoniętym terenie wokół murawy…

ŁG

Śledź tabelę: LINK