SYRIA: „Tylko prawda jest ciekawa”. Spotkanie z redaktorem W.Kempą.

Konflikt w Syrii jest szeroko relacjonowany i komentowany niemalże codziennie. Największym problemem relacji z Syrii jest to, że są one całkowicie niewiarygodne, gdyż opierają się na materiałach wątpliwego pochodzenia, albo są wprost kopiami materiałów zachodnich koncernów medialnych. Redakcja „Magna Polonia” postanowiła wysłać tam swojego człowieka, red. Wojciecha Kempę. Prelegent w Siemianowicach Śląskich opowiedział ze szczegółami o podróży do Syrii. W Śląskim Centrum Kultury zebrało się około 40 osób, by posłuchać o syryjskim konflikcie, w tym aktywiści Radykalnego Południa oraz Studenckiego Koła imienia Ernsta Jüngera. Na początku głos zabrali twórcy ŚCK oraz osoby, które logistycznie odpowiadały za wyjazd do Syrii. Ambasada syryjska w Polsce odmówiła pomocy w organizacji takiego wyjazdu, ale wsparcia organizatorom wyjazdu udzielił Klub Syryjski w Polsce.

Wojciech Kempa pokazał całą swoją podróż w Syrii. Życie w samym Damaszku i okolicach toczy się zupełnie normalnie, nie widać tam, że trwa wojna. Według szacunków w aglomeracji tego miasta (łącznie z samym Damaszkiem) mieszka 8 mln Syryjczyków, jest to ogromna ilość ludzi zważywszy na to, że cała populacja tego kraju liczy 17 mln ludzi. Właściwie tylko stolica Syrii jest na dzień dzisiejszy bezpiecznym terenem tego państwa. Padło takie sformułowanie, że rozwojowo Syria stoi na poziomie „Polski z lat, gdy rządził Gierek”. Ciekawe jest również to, że obecna elita polityczna i kulturowa ma duże związki z Rosją, wielu działaczy politycznych, czy wojskowych było w Związku Radzieckim, tam studiowało, zdobywało wiedzę.

Następnie publicysta „Magny Polonii” przedstawił nagrania ze zniszczonych syryjskich miast. Wszędzie gdzie docierało ISIS lub tzw. Wolna Armia Syrii było spustoszenie i zamęt, zdarzały się nawet przypadki wysadzania meczetów. Od początku konfliktu w Syrii formowały się oddziały samoobrony, w każdym większym mieście stanowili oni ważny punkt w odzyskiwaniu kontroli nad tymi miastami przez wojska rządowe, a teraz są ważnym elementem utrzymywania bezpieczeństwa. Taki obrazek, który mocno utkwił mi w pamięci, to dziesiątki krótkich kilkuminutowych filmików ruin i zniszczeń, a pośród tego wszystkiego wiszące flagi syryjskie sporych rozmiarów. Popularne są także wymalowane barwy Syrii na ścianach czy garażach.

Ważnym elementem wykładu była kwestia chrześcijan, pomysłodawcy wyjazdu mówili wprost, że ich celem było pokazanie sytuacji naszych braci w wierze. Syryjscy chrześcijanie stanowią od 8% do 14% całej populacji syryjskiej. Popierają Baszszar al-Asada i biorą czynny udział w walkach po stronie wojsk rządowych. Okres gdy w Syrii był prelegent to czas Świąt Wielkanocnych, wyświetlono filmiki ukazujące pełne Kościoły ludzi, w syryjskich świątyniach jest także służba porządkowa, którą pełnią harcerze, a kościoły zabezpieczają wojska wierne legalnemu prezydentowi Syrii.

Na syryjskiej ziemi trwa kilka wojen, po stronie al-Asada walczą Rosjanie (na wykładzie pokazano ich realną obecność), Hezbollah oraz Iran. Przeciwko Asadowi walczy tak zwana umiarkowana opozycja (m.in.: Wolna Armia Syryjska) wspierana przez kraje Zachodu. Po stronie tak zwanych rebeliantów często walczy Państwo Islamskie wspierane przez Arabię Saudyjską, prawdopodobnie także przez Turcję i Jordanię. Są także Kurdowie (szkoleni przez Amerykanów), którzy marzą o własnym państwie, walczą z ISIS i Asadem.

Wojna w Syrii nie jest wojną o demokrację, nie jest wojną o wyzwolenie narodu syryjskiego, ale jest wojną obcych mocarstw o panowanie w regionie. Syria pod rządami al-Asada rozwijała się dobrze, istnieje tu przynajmniej kilka grup etnicznych i wyznaniowych i żyły one obok siebie w zgodzie i szacunku pod jego autorytarną władzą.

Cały materiał zebrany przez Wojciech Kempę ma być zmontowany i puszczony w powszechny obieg. Będzie to niewątpliwe unikatowy materiał w Polsce, z wypowiedziami m.in. syryjskich chrześcijan i żołnierzy Hezbollahu, ale przede wszystkim, wszystko co będzie można zobaczyć w tym filmie będzie świadectwem tego, że zachodnie media, ale także polskie, manipulują co do przyczyn wojny w Syrii.

FA