24.05.17 RECENZJE: „Barras” (komiks kibicowski, Argentyna, zeszyt 3).

Z surrealistycznej „Świętej Góry” zejdźmy nieco na ziemię, polećmy do przyziemnej do bólu Ameryki. Dotarł do mnie trzeci zeszyt komiksu argentyńskiego grafficiarza o nazwie „Barras”. Znowu 28 stron w tym sztywna okładka dużego formatu. Znowu 18 zł ceny (w sklepie „To My Kibice”). Znowu zagłębiłem się w świat bandy Indiańca i gości od Xuxy. Ponownie mogłem podziwiać czarno-białe kartki o klimatach mafijno-kibolskich, co stanowi jedyną w swoim rodzaju pozycję na rynku. Ponownie czytało się bardzo szybko, bo taka jest zazwyczaj charakterystyka komiksu. Klimatyczny komiks odłożyłem na półkę i z pewnością będzie co pokazywać innym kolekcjonerom kibolskich ciekawostek, gdy nawiedzą mój zakurzony kwadrat. Fanów komiksu nie ma wśród nas zapewne zbyt wielu, ale właśnie jako ciekawostkę i coś innego warto ten tytuł sprawdzić.

W tej części komiksu, ekipy dalej szukają słabo dostępnej broni. Zeszyt bardziej mafijny niż kibicowski, ale oczywiście barwy klubowe się przewijają przez kartki. Pada nawet stwierdzenie, że ultras nie powinni używać broni palnej, co w Argentynie już dawno powinni wziąć sobie do serca, nie tylko na czarno-białych kartkach. Jest to jednak świat korupcji, co również przewija się w „Barras” i  w Argentynie, w której ultrasi chcą chwycić za giwerę, by następnie chwycić za dobry zarobek.

Zamawiajcie w „TMK”: LINK, wraz z moją książeczką: LINK. Wspierajcie twórców i wydawców!

ŁG