8.06.17 „O wszystkim i o niczym”.

Gdy wyjdzie grajkowi mecz, mawia się o nim czasem „pan piłkarz”. Quentin Jerome Tarantino to z pewnością „pan reżyser”. Czy to „Pulp Fiction” (wiadomo), czy nawet „Bękarty wojny”, którymi jarali się lewacy – można spodziewać się nietuzinkowej postaci, ciekawego dialogu – nie tylko strzelanki. Ostatnio strzeliło mi coś w plechach (sic!), odświeżam sobie klasyki, bo z nowości wieje nudą. Nic dla dużych chłopców! Kiedyś to nawet „Batman” miał klimat, a dziś podobne filmy przypominają kolejną pustą grę komputerową dla kretyna, który nie potrafi zrozumieć nawet najprostszej metafory poziomu czwartej klasy podstawówki. Na szczęście literatura nie zginęła, „Wzgórze Psów” Żulczyka świetne, szybko minęło tych prawie 900 stron thrilleru. Twórczość to jednak tylko świat wymyślony, sztuczni superbohaterowie. Lata pisania doprowadziły mnie do miejsca, w którym wiem, że żadnymi naszymi pasjami nie wypełnimy całkowicie miejsca, które powinno być zarezerwowane dla Boga. Ani danie komuś po ryju, ani używki, ani aktywizm, ani twórczość nie spowodują spokoju i nie gwarantują wieczności. By to odczuć wystarczy „wyjść na pustynię”, a więc zostać samemu ze swoimi myślami – na dłużej. Owszem, można próbować całe życie zakrzyczeć głos, ale to jak życie na wiecznym speedzie, bezsensowna gestykulacja rączkami. A czasem pierdykną plecy i zostaniesz sam w pustym domu…  John Travolta tam nie przyjdzie…

„DL” / „DZIENNIK ODSUWANIA GAŁĘZI”

Od poniedziałku rozpocząłem wysyłki priorytetowe, więc ziny idą do Was na bieżąco. Cały czas można zamawiać. Maila znacie: drogalegionisty[a]gmail.com. Piszcie na niego jak Wam podszedł „Dziennik”, ogólnie piszcie jak trafiliście na „DL”, dlaczego ciągle tu wchodzicie – redakcja cały czas w atmosferze dziesięciolecia, więc chętnie poczytam głosy czytelników.

Książkę „Nienawidzę świata, który mnie nakręca” kupisz w sklepie internetowym „TMK”.

DYGRESJA…

Zły jest wyższą inteligencją, więc ma wyższy poziom taktyki. Czasem przejmujemy się czymś, czym nie trzeba się przejmować, bo podpowiada nam to paranoja, a czasem przykładamy zbyt małą wagę do spraw, którymi przejmować się powinniśmy.

To tak jak z grą polityczną. Prawdziwe machlojki są możliwe, bo oczy ludu zwrócone są na pierdoły…

SPORT / NA SPOKOJNIE PO SEZONIE…

Sezon 2016/2017 zakończył się potrójnym sukcesem Legii. Najpierw był awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów, później był awans koszykarzy do PLK, a na końcu trzynaste Mistrzostwo Polski piłkarzy.

W ekstazę jeśli chodzi o 13 tytuł Mistrza Polski nie ma co wpadać, bo ostatni mecz z Lechią mógł ułożyć się różnie i zaangażowania, którego wymagali ultras (oprawa 40 minut przed meczem!) jakby nie było w grajkach widać. Na pocieszenie pozostaje fakt, że żaden zespół w Polsce nie miał takiej kadry i szczęście w sezonie po prostu sprzyjało najlepszym (patrz też cytat na końcu).

Koszykarze natomiast przeszli przez Play Off jak burza i Odrodzenie Potęgi stało się faktem! Każdy kto oglądał kosza na Bemowie, leżąc na jakimś starym materacu szkolnym zapodzianym w rogu sali – wiedział, że te czasy właśnie dobiegają końca…

Wracając do sukcesu piłkarzy – trzeba mieć także na uwadze, że graliśmy w Lidze Mistrzów i goniliśmy tych, którzy skupili się głównie na lidze. I ich dogoniliśmy, a doświadczenia gry z Realami i Borussiami są nasze!

Trener Jacek Magiera przez niektórych był krytykowany, ale zwróćcie uwagę chociażby na wypowiedzi najbardziej charakternych piłkarzy CWKS – Malarza i Radovića – po meczu z Lechią. Obaj chwalili go za świetną odprawę, po której ciarki przeszły im po plecach. Im – starym wygom, którzy niejednego trenera przeżyli! Kto by podejrzewał spokojnego katola-Magierę o taką charyzmę? Teraz czas na to, by polski trener zaprowadził Mistrza do fazy grupowej Champions League!

By się to udało – niezbędne są mądre ruchy transferowe. Za priorytet przed nowym sezonem uznano zatrzymanie dwóch graczy zagranicznych – Vadisa Odjidji-Ofoe oraz Guilherme. Ten ostatni doczekał się nawet spontanicznego skandowania swojego nazwiska przez Żyletę, co zawodnikowi z ciemniejszą skórą nie zdarza się przy Łazienkowskiej 3 dość często. Ostatnim, który przychodzi mi na myśl jest Choto, czy również Brazylijczyk – Edson. Kolejnym priorytetem jest też zakup napastnika… Cóż – zobaczymy.

A kolejny sezon już bez podziału punktów…

AKTYWIZM / DEWIANCI „POWITANI” ŁAŃCUCHEM…

Warszawa. Fajnie, że są jeszcze młodzi ludzie, którym się chce uprzykrzyć życie dewiantom! Szacunek! Ale o paradzie tęczowych było, mimo kilku tysięcy uczestników, bardzo cicho. O to chodzi. Zakaz Pedałowania!

 

MUZYKA / NORTH&CR – F.I.G.H.T, CZYLI… NACJONALISTYCZNY NEW SCHOOL!

A już niedługo zapowiedź nowego klipu CRa „European Broterhood”, bądźcie czujni! Jak widać na zdjęciach z planu, motywy DTSP również będą obecne! Poza tym, blog Radykalnego Południa ponownie aktualizowany: LINK. Pozdrówki.

„CZY WIESZ, ŻE…”

… od pierwszego do czwartego czerwca miało miejsce tegoroczne spotkanie Grupy Bilderberg, w którym wziął udział… Radosław Sikorski? Źródło: LINK

CYTAT NA KONIEC…

„Sportowe Fakty”: Tak naprawdę sytuacja w tabeli nie odzwierciedla różnicy pomiędzy poszczególnymi zespołami. Legia Warszawa jest dziś jedyną drużyną, która, oceniając kadrę, może powalczyć o Ligę Mistrzów i z punktu widzenia polskiego futbolu dobrze się stało, że zdobyła tytuł. To tyle w sprawie „tylko dwóch punktów różnicy”. Legia Mistrz!

ŁG