17.06.17 „O wszystkim i o niczym”.

Zamówiłem żarcie do domu, nosz kurde – znowu miałem ochotę. Tybura też ma brzuszek, a dzisiaj wygrał, no nie? Przyjechał kierowca po dwóch godzinach, mocno trzyma worek z pudełkiem dopóki nie dam mu pieniędzy – uczą ich ostrożnie żarcie roznosić na mojej dzielnicy. Patrzy uważnie, raczej jak przed jakimś starciem niż przed przekazaniem kurczaczka z ryżem. Panie, tu spokojny dom z wiszącym krzyżem! No fakt, ale już na półpiętrze lubią spać menele. Posilony konkretnie, wreszcie mogę nakreślić kilka słów. Przede wszystkim dzięki za opinie po „Dzienniku…” – oczywiście czekam na kolejne, bo ziny ciągle są wysyłane. Zacznijmy od słonecznej (ktoś musi…) Italii – CasaPound starło się z policją pod włoskim Senatem (LINK). Warto to podkreślić, że nacjonaliści protestują tam przeciwko nowemu prawu – już nie o „przyjęciu uchodźców”, a pozwalającemu na przyznawanie obywatelstwa Włoch wszystkim urodzonym na terytorium Italii. Typowy „następny krok”, którego liberałowie w Polsce nie chcą przewidzieć, lub nie chcą mówić o tym, że przyjmując imigrantów prędzej, czy później trzeba będzie go postawić. Wtedy to ja, białas, będę bał się otworzyć drzwi kolesiowi z żarciem…

AKTYWIZM / EKO-ŁAŃCUCHY…

Mielę sobie (na przemian z kurczakiem) bieżączkę – jeszcze w klimacie aktywistycznym – i muszę przyznać, że mimo, iż wiele można powiedzieć (śmiesznego?) o ekologach – mają jaja na protestach! Czwarta blokada maszyn wycinających Puszczę Białowieską właśnie zakończyła się sukcesem eko-aktywistów. Nie obyło się bez milicyjnej rewizji, bo psiaki chciały poznać… jak działają tuby, którymi aktywiści spinają się w „żywe łańcuchy”! W skrócie: nie mogą wyciąć Puszczy, bo musieliby wyciąć ją razem z ludźmi… Potrafią czymś zaskoczyć służby. My nawet nie potrafimy ostatnio zaskakiwać samych siebie.

A.C.A.B., KIBICE, HANIOR CWEL / TRZEBA TO PODKREŚLIĆ…

Rozmowa w studio TV Republika. Kwestia „świadków koronnych” na Zachodzie powinna być wzięta w obroty przez polityków. I to mocno, jeśli Zachód chce nazywać siebie „wolnym światem”! Wolny jest, ale nie dla niewygodnych.

SPORT / BEZ ZMIAN I ZMIANY…

Zarząd PZPN utrzymał limit dwóch obcokrajowców spoza Unii Europejskiej. Zastanawiam się tylko, czy jeszcze jest to jakieś pocieszenie, skoro Belg Odjidja-Ofoe (hehe), no właśnie… to Belg. Nie będzie też podziału punktów w Ekstraklasie, co zwiastuje mniej meczyków o pietruszkę. Warto też wspomnieć, że 16-17 sierpnia rozpoczną się przygotowania koszykarzy Legii do sezonu w PLK, a do ekstraklasowego klubu trafią najprawdopodobniej zawodnicy z zagranicy… Wiadomo.

MUZYKA /ARTYSTYCZNY GEN?

Jeszcze w klimacie jazzu. Jeśli tak jak ja spędzacie wiele godzin w korytarzach księgarni, spostrzegliście zapewne jedną z nowości – książkę o Coltrane. John uważał samego siebie za osobę mocno wierzącą i często to podkreślał.

Przeczytałem recenzję Piotra Iwickiego z Polskiego Radia i pyta on w niej jak to jest, że człowiek nie dość, że wierzący, świadom swej wiedzy, wkładu w rozwój muzyki, postać wyprzedzająca swe czasy, tak chętnie pląta swoje losy.

To pewnie przez ten „artystyczny gen”. Jak wielkim geniuszem by nie był, ciągle czuje się niezadowolony. Osiągnął coś wielkiego, wszyscy go podziwiają, lecz dla niego jest to tylko oczywisty efekt wyplucia z siebie wszystkich inspiracji.

A może zamiast szukania „artystycznego genu” należy stwierdzić, że każdy człowiek musi z jakiegoś powodu cierpieć?

Cierpienie zbawia (Jezus).

„CZY WIESZ, ŻE…”

… przywoływany dziś za przykład „pacyfizmu” św. Franciszek z Asyżu… nie krytykował Krucjat? Źródło (polecam, bardzo ciekawa rozmowa na temat Wypraw!):

CYTAT NA KONIEC…

Człowiek nierozumny gardzi swoim bliźnim, lecz mąż roztropny milczy. Kto chodzi jako oszczerca, zdradza tajemnice; lecz człowiek godny zaufania dochowuje tajemnicy. Księga Przypowieści Salomona 11. 12 -13. Milcz kiedy trzeba. Nie bądź jak Hanior.

To tyle. Kurczak zjedzony.

ŁG

PS: Co sądzicie o takim postawieniu sprawy: LINK?

PPS: Co by nie mówić… Latami czekaliśmy na takie “Wiadomości” dla szarych ludzi. Tylko co dalej…?