9.07.17 RECENZJE: „Aż do piekła” (dramat kryminalny, USA, 2016).

Szukając jakiegoś niezobowiązującego filmidła do poduszki, trafiłem na ten kryminał, który jak się okazało, wcale taki niezobowiązujący nie był. Dwaj bracia, Toby i Tanner, by ratować rodzinną farmę przed bankructwem, zaczynają rabować banki. Wszystko idzie sprawnie i bezproblemowo, ale do czasu… Na pierwszy rzut oka nic oryginalnego, jednak „Aż do piekła” wymyka się klasycznemu podziałowi na dobrych i złych. Bankowe hieny ocenione są jednoznacznie, ale główni bohaterowie nie dają się łatwo zaszufladkować. Dużo tu odcieni szarości, bracia napadają na oddziały bankowe mając nóż na gardle, ale co z tego, kiedy przy okazji cierpią niewinni ludzie? Dodatkowo jeden z nich ma niezbyt równo pod sufitem, a swoją „przygodę” ze światkiem przestępczym zaczął od zamordowania ojca. Nic tu nie jest proste, za to bez lukru i (najczęściej) bez happy endu.

Akcja filmu nie gna jak szalona (i bardzo dobrze), wszystko toczy się swoim tempem, dzięki temu możemy dokładniej poznać bohaterów, ich prawdziwą motywację. Niby jest to dramat kryminalny, ale autor czerpał całymi garściami z westernu i de facto „Aż do piekła” jest hybrydą tych trzech gatunków. W oczy rzuca się sposób, w jaki zostało pokazane południe USA, z dala od wielkich, kolorowych metropolii i spełnienia „american dream”. Prowincja Texasu (a w zasadzie Nowy Meksyk – tam naprawdę kręcono zdjęcia) jest surowa, brudna, jałowa. Szare, podniszczone domy stoją wzdłuż szutrowych dróg, przy których zamiast drzew widnieją reklamy zachęcające do zaciągnięcia kredytu. Całość przygnębiającego obrazu dopełniają mieszkańcy, sprawiający wrażenie, jakby każdy z nich do końca życia uwiązany był na banksterskim łańcuchu. Zresztą, wątek bezduszności bankowych biurokratów i tego co mogą zrobić ludzie przyparci do muru przewija się praktycznie cały czas.

Świetna produkcja. Jeśli chcesz obejrzeć film o czymś, bez męczącego już (przynajmniej mnie) efekciarstwa, to będzie coś dla Ciebie. Polecam.

                                                      Antyanarcho