24.07.17 RECENZJE: „Św. Filip Neri” (film fabularny, Włochy, 2010).

Święci byli niezwykle cierpliwi i bezinteresowni. Ta bezinteresowność wyróżnia ich od nie świętych, bo kiedy zwykła osoba dawno zdąży sfrustrować się i porzucić iście za Chrystusem, święty idzie za Nim do końca. Najczęściej – prosto na wojnę ze światem, porzucając po drodze własną wolę (mi się to np. w imię dzieciaków nie udało…). Taki też był urodzony we Florencji (1515) św. Filip Neri, twórca Oratorium (obok na ikonce ten prawdziwy). Jest to kolejny święty, który powinien być bliski nacjonalistycznemu aktywiście, gdyż jest to działacz społeczny, a ściślej rzecz ujmując – człowiek, który zajął się za darmo ludźmi z ulicy. Niezwykle inspirująca postać, której działalność warto dodać sobie do działalności Franciszka, czy naszego polskiego Brata Alberta (niedługo znów odwiedzę jego pustelnię, super miejsce w naszych pięknych górach!) i innych zanim nazwie się Kościół siedliskiem zła. Płyta z filmem o św. Filipie jest bezpłatnym dodatkiem do książki z kolekcji „Ludzie Boga”, a „książka” ta  ma… 18 stron – tak to rozwiązali, heh. Zapłacicie ok. 30 zł za 200 minut (dwie części) dobrego, europejskiego kina!

Twórczość oczywiście daje żyzne pole dla fantazji reżysera. Mimo, iż wiele scen opartych jest na faktach (tzn. są zgodne z biografią) – musimy mieć na uwadze, że to jednak film fabularny i opowiedziana przez Campiottiego historia jest naciągana. W każdym razie wyszło bardzo dobrze, jest to jeden z lepszych filmów o świętych jakie dane mi było widzieć!

Banda bezdomnych dzieci, potomków prostytutek i złodziei, błąka się po ulicach Rzymu i kradnie. Nagle w okolicy pojawia się Filip Neri, brany za wariata ksiądz, który może pomóc im odmienić swoje życie… Oczywiście nie wszystkim się to spodoba – także w strukturach Kościoła.

Jak zwykle hierarchia, osoby wysoko postawione w Kościele przedstawione są tragicznie (jak każda władza?) – mam nadzieję, że aż tak źle jak w filmach to nigdy nie wyglądało… Może jednak jest to tylko narzędzie Boga, do ukazywania takich postaci jak tytułowa? Czymś przecież trzeba na świętość zasłużyć!

Polecam ten film! Słyszałem nawet, że lepszy niż „Transformersy”, ale to nieoficjalne info!

Św. Filipie Neri – módl się za nami. Panie Boże – zaopiekuj się wszystkimi bezdomnymi i głodnymi, szczególnie dziećmi!

ŁG