1.08.17 RECENZJE: „Droga Bez Odwrotu” nr.1 (zin muzyczny, 2017).

Minęło już dobrze ponad dekadę, od ukazania się ostatniego numeru „Rock Against Communism” – pierwszego, tak profesjonalnie wydawanego magazynu z Polski, traktującego o muzyce dla nacjonalistów. Od tamtej pory, mimo kilku nieudanych (wg mnie) prób, ta przestrzeń pozostawała niezagospodarowana. Wpływ na to na pewno miał nie najlepszy stan polskiej sceny i chyba przede wszystkim, kryzys czytelnictwa, który dotknął najbardziej słowo drukowane. Wygląda jednak na to, że okres bezkrólewia się kończy, bo oto niedawno ukazał się nowy, stricte muzyczny zin – „Droga Bez Odwrotu”. Pierwsze, co od razu rzuca się w oczy to fakt, że oprócz okładki, pozostałe strony są również w kolorze! No, ale najważniejsza jest oczywiście zawartość i ta prezentuje się całkiem nieźle.

Lwią część pisma zajmują wywiady, głównie z rodzimymi wykonawcami, ale są też perełki zza oceanu. Bardzo byłem ciekaw co się dzieje z Blue Eyed Devils, jednym z moich faworytów, niedawno reaktywowanym. Wypowiadał się Drew i całkiem zgrabnie to wyszło. Mocnymi punktami DBO są rozmowy z Nordicą i Odwetem, ale siedmiostronicowy wywiad – rzeka z Czerwonym z Obłędu to mój nr.1! Ogólnie trzeba przyznać, że zadawane pytania nie są sztampowe (jak to często niestety ma miejsce), mimo tematyki muzycznej i okołomuzycznej nie powtarzają się, za co duży plus dla autora/ów.

Prócz wywiadów są relacje z koncertów (m.in. Defend Europe) i recenzje. Tych drugich jest całkiem sporo – i bardzo dobrze, choć autor mógłby je trochę bardziej rozwinąć, a darować sobie listy utworów.

Ostatnia strona, to jedyna pozycja nietraktująca o muzyce – felieton „W majestacie prawa? – polityczna poprawność vs wymiar sprawiedliwości”. Autor celnie punktuje prawne absurdy i debilizm policyjnych oszołomów oraz dzielnie współpracujących z nimi lewackich „antySystemowców” spod znaku Nigdy Więcej. To tyle co udało się zmieścić na 46ciu stronach (razem z okładką) „Drogi Bez Odwrotu”.

Jak już wspominałem wszystko jest w kolorze, na dobrej jakości papierze kredowym i prezentuje się świetnie. Ponieważ zdjęcia dodawane do wywiadów są rozsądnej wielkości, zostało sporo treści i to jest niewątpliwie duży plus. Jedyne do czego mógłbym się przyczepić to różnica w odcieniach czerni (widać ślady edycji), sposób składu (zszyte karki) i brak numeracji stron, co znacząco utrudnia poruszanie się po zinie.

Myślę, że „Droga…” przypadnie do gustu głównie starszym czytelnikom, sprzed „boomu na patriotyzm”, a to za sprawą przepytywanych oldschoolowych zespołów, utożsamiających się głownie ze sceną WP. Zresztą wątek znużenia historycyzmem w ruchu przewija się dość często. Niejeden konserwatywno – liberalny (wiem, że to oksymoron) korwinista czytając te wypowiedzi dostałby palpitacji serca he, he…

Czy możemy już mówić o następcy „RAC”? Tamten magazyn, za sprawą prezentowania kapel praktycznie z całego świata, był bardziej urozmaicony, miał więcej do zaoferowania. Jednak „Droga Bez Odwrotu” ma potencjał by dorównać temu kultowemu wydawnictwu, czego oczywiście redakcji tego zina życzę. Na razie, i tak jest to, wg mnie, najlepsze pismo muzyczne w Polsce, a to dopiero pierwszy numer.

Trochę ciężko to dostać, nie kupicie tego magazynu w każdej „patriotycznej” dystrybucji z ciuchami, ale naprawdę warto trochę poszukać. Polecam!

Antyanarcho