23.08.17 „O wszystkim i o niczym”.

Głosiliśmy wszem i wobec – w swoich artykułach – że nie będziemy walczyć za obecny kierunek w jakim zmierza Europa. Za co walczyć? – pytaliśmy. Za prawa pedałów, prawo do aborcji? Tymczasem zastanawiam się, czy oby na pewno matka historia nie zmusi nas do porzucenia papierowych (właściwie internetowych) podziałów – jak naszych bohaterów w różnych okresach przeszłości. Życie depcze wyobraźnię. Jak pięknie byłoby zawalczyć o Polskę naszych snów, o chrześcijańską Europę, ale to przecież mrzonki, to marzenie młodego (choć i starsze marzą) wojowniczego serca. Czy wróg pozostawi nam wybór? Czy pozostawi nam czas, abyśmy pozamiatali w swoim domu? Wiemy dobrze, że takiego czasu nam nie zostawił, nadal jesteśmy zdziwieni kolejnymi atakami. Nadal potrzebujemy czasu, by się pozbierać. Wszak wszystko musiałoby się zmienić, by Europa zareagowała twardo! Wojna wkroczyła na nowoczesne – terrorystyczne tory, a prekursorem są religijni fanatycy, bo nie można inaczej określić samobójców. Pomieszanie nowoczesności z tą starą ideą dało i daje laickiej Europie kopa w dupsko, nie pozwala spokojnie konsumować towarów, a pisano że tylko to jej już pozostało. Puk, puk – pobudka. Allahu akbar. Podziały na „prawicowców”, „syndykalistów” i innych też przestają mieć przy tym znaczenie…

AKTYWIZM / SERCA NIEGRZECZNYCH LUDZI

Stare (jak na Internet), ale ja tego jeszcze nie widziałem… Genialna sprawa! Rozgrzejmy się nią trochę, bo dalej jest smutniej…

A jak już w Rosji jesteśmy… Dawka ruskiego poczucia humoru:

TERRORYZM / CELEM BYŁA BAZYLIKA?

Nie możemy jako nacjonaliści bronić Islamistów twierdząc, że słowa o terroryzmie to oszołomstwo. Nawet jeśli zamachowcy mylą się w swej interpretacji Koranu, to przyznacie, że takich „pomylonych” jest wyjątkowo dużo, są wyjątkowo młodzi i atakują w najróżniejszych częściach Europy. Broniłbym się tu przed przeintelektualizowaniem sytuacji, która prowadzi nas do postawy polityków demoliberalnych, czyli generalnie protestu o mocy „pisania kredą”. Lata temu pisałem na „DL”, że w chwili próby i tak znajdziemy się po tej samej stronie, a kontynent o taką chwilę próby zdaje się coraz wyraźniej wołać. Czas pokazał jak różni byli uczestnicy Powstania Warszawskiego, członkowie Solidarności, Żołnierze Wyklęci… Ale jednak potrzeba walki ich zjednoczyła! Nie uczyć się od nich to pycha, pomyślmy o tym…

Terrorysta należący do grupy odpowiedzialnej za zamachy w Katalonii (Mohamed Uli Szemlal) powiedział (ponoć…) na przesłuchaniu, że grupa planowała zamach na barcelońską bazylikę Sagrada Familia – tak przynajmniej podał dziennik „El Mundo”. Chcą nam niszczyć fundamenty… Kiedy się o nie upomnimy?

POLITYKA / LIBERALNA EUROPA

W ciągu dwóch lat wpadliśmy w rutynę. Nie ma już szoku czy żałoby, jakie towarzyszyły nam po zamachach w Paryżu. Nad kolejnymi atakami coraz szybciej przechodziliśmy do porządku dziennego (…) – piszą tu: LINK. Ciekawe, czy islamscy terroryści wzięli pod uwagę, że tu niemal każdy dba jedynie o własną dupę? Skoro tylko kariera i stanowisko są ważne na Zachodzie – dlaczego ktoś miałby poważniej w nich uderzyć? Liberalni politycy (przynajmniej ci europejscy, bo Stany wchodzą po ropę nie od dziś) trzymają się stołków, bojąc się wykonać ruch.

MUZYKA / MISSY WPLĄTANA W ANTYKONFEDERACYJNE NASTROJE

Dziś z innej beczki, trochę na tle zachodniej paranoi. Nathan Coflin, mieszkaniec stanu Virginia, upatrzył sobie pomnik konfederatów w Portsmouth i zaproponował, by zastąpić go figurą… czarnoskórej raperki Missy Elliott (urodzonej właśnie w Portsmouth). – Missy jest nami wszystkimi. Jest wszystkim tym, czym konfederacja nie jest – „argumentuje” autor petycji, a wraz z nim poważne (?) media.

„CZY WIESZ, ŻE…”

… Najwyższy Sąd Apelacyjny w Johannesburgu uchylił decyzję sądu niższej instancji, która pozwalała Januszowi Walusiowi opuścić więzienie? Smutna telenowela trwa. Całość: LINK.

CYTAT NA KONIEC…

GK Chesterton „Co jest złe w świecie”: (…)Musi (jak mówią książki o sukcesie) dać z siebie wszystko „to, co najlepsze”, a jak niewielką częścią człowieka jest „to, co najlepsze”. To, co w nim drugo- i trzeciorzędne jest często wiele lepsze. W pędzie za rozwojem swojego talentu, za pasją, nie zapominajmy o innych sprawach… Nie musisz gwiazdą być.

Pokój (ludziom dobrej woli rzecz jasna)…

ŁG