9.09.17 Prawo jest dla człowieka, a nie człowiek dla prawa.

W historii naszej białej cywilizacji mamy zaszczyt posiadać tradycję chrześcijańskiego rycerza. Jest to europejski odpowiednik samuraja, również wojownik, lecz znający naukę Jezusa Chrystusa. Tu, w Polsce, wierni swej tradycji i wierze, możemy czerpać tak naprawdę od każdego. Oczywiście trwają niekończące się spory o to „jak rycerze katolicy mogli używać przemocy, skoro są wyznawcami takiej religii?”. Podobny problem mają w Chinach. Buddyjska ikonografia ukazuje jednak Buddę w otoczeniu uzbrojonych bóstw depczących demony. To mogło dać niektórym buddystom (a nawet mnichom, zachowały się dowody na to, że Ci ze słynnego Shaolin wojowali już w VII wieku) pretekst do podjęcia walki, chociaż buddyzm jeszcze mocniej zakazuje udziału w wojnie. Podobnie w Biblii szuka się fragmentów o mieczu i wywracaniu stołów, tudzież obrażaniu Żydów przez Syna Bożego, by usprawiedliwić wojowniczą naturę wielu chrześcijan. O Bogu ze Starego Testamentu nawet nie ma co wspominać, bo to Bóg bardzo wojujący, którego (niektóre) metody zastąpiło jednak nowe przymierze Jezusa.

Cóż… sytuacje wierzących i zarazem odważnych ludzi są skomplikowane, trudno ocenić jak to wszystko widzi Stwórca i jak ma się do tego nasz słowiański charakter (lud każdej ziemi posiada swą specyfikę, która nieco inaczej przyjmuje te same księgi, patrz m.in. na problem niektórych z mentalnością papieża Franciszka…), i jak ma się do tego to „co cesarskie”, a więc otaczająca nas polityka (od której nie można się uwolnić!).

Sytuacja wcale nie jest czarno-biała, bo Pismo należy czytać całościowo, a więc zarówno nie powinno się prowadzić wojen, mścić się, jak i doprowadzać do zaniedbania. Nie powinniśmy nie interesować się tym, że brat obok ginie, a siostra cierpi z powodu gwałtu. O ile bowiem o swoje życie nie mam zbytnio się troszczyć, o bliźniego jak najbardziej, mam też upominać grzesznika – to są polecenia z Pisma. Oczywiście łatwa w tym droga do nadinterpretacji, tłumaczenia sobie (nawet Pismem) swej nienawiści i innych złych cech, ale Bóg nie traktuje nas jak idiotów i za to powinniśmy odwdzięczać się mądrymi wyborami. Wsłuchaj się w siebie: co/kto steruje Twoim zachowaniem?

Czy nie wojują ze złymi duchami sami aniołowie?

Jezus wstawił się za prostytutką, która miała być ukamieniowana, odezwał się i powstrzymał jej śmierć, a my mamy Go naśladować – odezwać się, gdy trzeba, a nie tchórzliwie milczeć. Zbawiciel natomiast milczał, gdy Go oskarżali. To jest niepojęta wielkość…

Mam nadzieję (bo przecież tego nie wiem…), że będziemy sądzeni z naszego wyczucia, wszak Chrystus nie raz podkreślał, że to prawa są dla człowieka, a nie człowiek dla prawa.

O tym mówi także dzisiejsze czytanie…

ŁG

EWANGELIA Łk 6, 1-5

W pewien szabat Jezus przechodził wśród zbóż, a uczniowie zrywali kłosy i jedli, wykruszając ziarna rękami.

Niektórzy zaś z faryzeuszów mówili: «Czemu czynicie to, czego nie wolno w szabat?»

Wtedy Jezus, odpowiadając im, rzekł: «Nawet tego nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy poczuł głód, on i jego ludzie? Jak wszedł do domu Bożego i wziąwszy chleby pokładne, sam jadł i dał swoim ludziom? Chociaż samym tylko kapłanom wolno je spożywać».

I dodał: «Syn Człowieczy jest Panem także szabatu».