13.11.17 Różne komentarze poMarszowe.

Po ogłoszeniu hasła tegorocznego Marszu – „My chcemy Boga” – wiedziałem, że w wybiórczych redakcjach nastąpi erekcja i poszukiwanie obiektywem „marszowych aniołków” w kominach, których przedstawią na tle tego hasła. Oczywiście mam na myśli wszystko, co przeciętnemu wrogowi Kościoła wyda się sensowne do sfotografowania jako rzekomy dowód na hipokryzję organizatorów i zło kryjące się pod wizerunkiem krzyża. Brr! Żyjący swoją wiarą katol powinien jedynie uśmiechnąć się z politowaniem, bowiem nasz mistrz nie przychodzi do zdrowych, lecz do chorych. Z czego chcecie szydzić, skoro Jezus ucztował ze wszystkimi, a temu który go zdradził… umył nogi? Pomyliło wam się być może z… dziecięcym marszem świętych, który robiono tu i ówdzie w opozycji do waszego Halloween, bowiem w religii chrześcijańskiej nie chodzi o to, by nawracały się i wołały o Boga same chodzące ideały – mało jest takich na świecie… Ważne, że garstka chciała nieść Chrystusa reszcie – i już był On w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie, nawet gdy większość nie zna, lub nie rozumie sedna Jego nauk. Mimo konfliktu organizatorów z rodzajem nacjonalizmu jaki sam uznaję za swój – jestem im wdzięczny za to hasło. A propos nacjonalizmu…

Historia zatoczyła koło. Ponownie maszeruje (jak do 2009) kilkuset radykałów otoczonych flagami ze… szczerymi hasłami. Różnica jest taka, że obok idzie kilkadziesiąt tysięcy innych patriotów. Czarny blok na Marszu Niepodległości ma przyszłość z tego powodu, że coraz więcej osób będzie chciało do niego dołączać – zobaczycie! W innych rejonach demonstracji biegała przecież masa grup i grupek, którym bliżej do radykalizmu niż do umiarkowania i z pewnością jest potencjał, by zarazić ich ideami AN. Podejrzewam, że większość potencjalnych chętnych nic nie wiedziała o zbiórce itd., a więc sztuka w tym, by dotrzeć jak najszerzej ze stronami, blogami i profilami odpowiednich grup. Z pewnością prujące się media lewicowe, liberalne i… prawicowe w tym pomogą, promując transparent z sXe, heh. No właśnie…

PiSowcy, Kukizy i inni są oburzeni hasłami o białej Europie, a ja pytam… co w nich takiego kontrowersyjnego na tle OBECNYCH wydarzeń z naszego kontynentu? Wiadomo, że większość Marszu to szarzy, spokojni ludzie, ale oni – założę się – w większości także chcieliby białej Europy. No bo niby jakiej…? Wszyscy wiemy jak rozmawia się w gronie znajomych. Nie musi to być wcale nienawiść, ale znaczna część Polaków po prostu chce zachować nasz dom w obecnym stanie… Czy to źle? Nie oznacza to od razu powtórki z II Wojny Światowej!

Przyznam, że nie rozumiem PiSu, bo mają tak wiele frazesów na swoich pyskach, a jak się… na białe mówi białe, nagle odwracają kota ogonem. To o co wam chodzi panowie i panie? O kolejny „kompromis”? Z kim tym razem…?

Cóż… czekam na dzisiejsze wydania gazet. Dobrej nocy! Oby przyszedł po niej lepszy dzień dla Europy…

I powrócimy, Europo, obiecujemy ci

Europo, powrócimy zjednoczeni dla ciebie!

ŁG

PS: Przypominam, że komentarzami reprezentuję tylko siebie, nie zdanie jakiegoś ogółu.