30.11.17 Sezon na prezenty rozpoczęty: Niemcy, Polska, Grecja…

Rozpoczęło się świąteczne szaleństwo konsumpcyjne. Niedawno reklamowałem czwarty sezon „Black Mirror”, a tymczasem realne czarne lustro postępu i tolerancji możemy zaobserwować za naszą zachodnią granicą – tym razem w Bochum. Wszyscy pamiętamy ataki islamskich terrorystów przy pomocy ciężarówek, czyli GTA w przełożeniu na świat realny. W Niemczech właśnie powstają słynne jarmarki świąteczne, zjeżdżają na nie żądni gadżetów turyści, a wokoło nich stanęły, jak to w nowym lepszym świecie, barykady antyterrorystyczne. Czarnym lustrem, a raczej czarnym humorem jest to, że mają one kształt… prezentu. Z zewnątrz wygląda on na ozdobę świąteczną w stylu amerykańskim, a wewnątrz jest mieszaniną betonu i worków ze żwirem o łącznej wadze ponad jednej tony. Jakie to współczesne… cukierkowe opakowanie na zewnątrz, PR władz miasta, a wewnątrz nie prezenty, a pełne portki gówna. No, ale… Szwaby pamiętają jaki „prezent świąteczny” zrobiono im jakiś czas temu w Berlinie…

Co ciekawe, „prezenty” („Surprise! Może tym razem nikt nie zginie! Wesołych świąt!”) dano mieszkańcom Bochum pod osłoną nocy, a zaskoczona była nawet policja. Byle nie pokazać, że się boją, byle dać cukierkowe warunki do konsumpcji i szczęścia, w czasach kiedy każdy zdrowy facet powinien ponownie ukazać dzikość swego serca w obronie własnej rodziny, własnego kraju… Powinien przynajmniej mówić wprost, nie zaś chować się jak niemieccy politycy pod opakowaniem prezentu, czy jak polscy „narodowcy” pod opakowaniem politycznej poprawności.

A na rozpoczynające się świąteczne szaleństwo konsumpcyjne polecam Wam alternatywę w postaci Rorat, a więc mszy o 6:00 rano, które ruszają od poniedziałku 4 grudnia. Lampion rozświetlający mury pozostałości po starej Europie, Pan Jezus, przygotowanie do świąt… Prawdziwe prezenty dla duszy!

Tymczasem prezenty rozdają także działacze polskiej lewicy… Nie wiem, czy to prezenty (propagandowe) dla patriotów, bo w patriotycznych partiach również masa podobnych cwaniaczków… Nie wiem, czy to po prostu syndrom polityka, syndrom władzy, czy inne gówno…? W każdym razie szereg idei kończy się na zrzeszeniu i zalegalizowaniu. Anarchisto – nie śmiej się, bo u Was też powstaje hierarchia osób, nawet jeśli jest ona nieformalna i nie nazywacie jej w ten sposób. Ktoś decyduje, lub chce decydować i… pozostajemy sami ze swoim grzechem pierworodnym…

Tym razem „Codziennik Feministyczny” opublikował tekst, w którym oskarża o molestowanie i gwałt Jakuba Dymka z „Krytyki Politycznej” oraz szefa portalu internetowego „Gazety Wyborczej”, Michała Wybieralskiego. Symboliczne – prawie jak Simon Mol…

Prezent pakistańskim muzułmanom modlącym się na ulicach zrobili także kibice PAOKu Saloniki. Oglądałem poniższy filmik i jeszcze raz pomyślałem sobie, że ruch kibicowski jest jedynie odpowiedzią na dzikość serca jaka drzemie w normalnym facecie. Zgadza się – inni normalni faceci mają też inne odpowiedzi na ową dzikość, wszak opcji jest zawsze więcej niż jedna. To, że wierzę w Boga, nie znaczy, że nie wierzę w naturę – wszak zostaliśmy stworzeni z danymi predyspozycjami. Mamy je właściwie ulokować, rozwinąć w odpowiednim kierunku. Czy tak było w tym przypadku? Nie wiem, bo podłoże ataku nie jest dla mnie do końca jasne…

W każdym razie fani PAOKu przebywając na meczu w Atenach zaatakowali modlących się na ulicy przybyszów spoza Europy, zapewne w krytycznym odniesieniu się do takiej manifestacji religijności. Odnosiłbym się do tego ostrożnie, bo PAOK to generalnie antifa, ale zawsze przyjemnie popatrzeć jak się może skończyć „witanie uchodźców”… Lub jak tolerancja przegrywa w starciu z rzeczywistością…

Cóż… Pora wejść w grudzień. Co nam przyniesie? Strach pomyśleć…

ŁG

PS: A czołówka greckiej tabeli w tym sezonie wyjątkowo ciekawa: LINK. AEK będzie mistrzem? Zobaczymy…