19.12.17 RECENZJE: „Cass” (film fabularny, Wielka Brytania, 2008).

Gdzieś go już kiedyś recenzowałem, ale ostatnio odświeżyłem sobie dużo rzeczy o West Hamie. Z jakiego powodu? Może dowiecie się za kilka/kilkanaście miesięcy… W każdym razie film „Cass” jest jedną z angielskich produkcji o chuliganach, a opowiada o słynnym murzynie z Inter City Firm, który stał się takim futbolowym celebrytą (w innym sensie niż np. inna ikona West Hamu – Bobby Moore). Ma swoją stronę (LINK), na której bynajmniej nie wygląda jak poszukiwacz przygód w robotniczej dzielnicy Londynu. Już nie wygląda, bo kiedyś było inaczej. Cass to z oczywistych względów nie mój klimat, ale postać na tyle symboliczna, że warta poznania. Na West Hamie i ogólnie w Anglii było wiele typów skinów, oczywiście na początku nie było skinów NS. No właśnie – do dziś Cass potrafi sfotografować się w koszulce sharpowców (wrzucam niżej), więc chyba rozumiecie jego latanie we flayersie ze specyficznie wyglądającymi białasami…?

Główny bohater został adoptowany przez białych rodziców i temu wątkowi poświęcona jest znaczna część produkcji. Obserwujemy relację „matki i ojca” z synem, którym rzecz jasna średnio podobało się hobby „syna”. Podobnie jak narzeczonej…

Podczas odsiadki Cass dyskutuje z innym murzynem m.in. o kwestiach rasowych, oczywiście posiadając białych przybranych rodziców ma nieco inny punkt widzenia niż typowy czarny rasista z pryczy obok…

Z życia Cassa Pennanta można by nakręcić kilka sezonów serialu, jeden film to zdecydowanie za mało. Przez 1 godz. 48 min. widzimy dzieciństwo w rasistowskim otoczeniu, mecze, awantury, więzienie, zaręczyny, przejście z życia chuligańskiego do pracy w ochronie i do strzelaniny. Dzieje się zatem sporo i trzeba było się napocić, by to streścić w pigułce. Przez to czas przed telewizorem leci prędko…

Mimo, że wszystkie wątki zaczynają się i kończą dość szybko, bo pewnie takie mieli tylko możliwości przeniesienia historii Cassa na ekran, film można zapisać na plus. Nie żałuję, że odświeżyłem, a recenzuję, bo produkcja wydaje się dość zapomniana wśród klasyków tego typu kina akcji.

Co do drużyny West Hamu, która m.in. dzięki takim celebrytom jak Cass budzi zainteresowanie… stała tendencja wzrostowa od jakiegoś czasu: OSTATNI MECZ WHU. Czego nie można powiedzieć o liderze naszej Ekstraklasy, który kiepsko skończył szarą rundę… Cóż, Premier League nieco osłodzi tą przerwę.

Dobrego dnia!

ŁG