25.12.17 RECENZJE: „Św. Franciszek, kuglarz Boży” (film, 1949).

Recenzowałem Wam już filmy o św. Franciszku z Asyżu, ale nie taki z 1949 roku. Jakiś czas temu przekonałem się do klasyki kina, nie tylko do produkcji typu Andriej Rublow, ale też np. azjatyckiego kina w rodzaju „Siedmiu samurajów” (1954, Japonia). Rewelacyjny klimat! Napisać „brak tu hollywoodzkich świecidełek” to napisać truizm, ale sama biało-czarność nie wystarczy, musi być jeszcze (przede wszystkim!) „to coś”, musi być klasyk! „Kuglarza” puściłem sobie tuż przed kolacją wigilijną, kiedy rodzina jeszcze się nie zjechała, a ja mogłem już walnąć się na kanapie po (o dziwo!) wypastowaniu podłogi. Czułem się dużo bardziej przygotowany do świąt – w odpowiednim nastroju – niż siadając do stołu prosto z hipermarketu, bądź TV-gniotu w stylu „Święta last minute”. Zresztą o klimacie przekonacie się sami, bo pod recenzją wrzucam link do całego filmu z lektorem!

Ja kupiłem sobie DVD z kolekcji „Ludzie Boga” – 3 dyszki, ładnie wydany film na półkę, dodana książeczka z historią świętego, produkcji itd.

Co ciekawe, przeleżał on u mnie na półce chyba ze dwa miesiące, czekając na odpowiedni moment. Bach – 24 grudnia, ochota naszła, wrażenia dzięki temu lepiej niż bardzo dobre! Wiadomo, że nie jest to tytuł do oglądania na smartfonie podczas jazdy PKSem, przynajmniej dla mnie. Przygaszone światło, choinka w rogu, czekające nocne nabożeństwo…

„Franciszek, kuglarz boży” jest ekranizacją fragmentów „Kwiatków św. Franciszka”. Niedługa całość (82 minuty) składa się z przerywanych zapowiedzią epizodów z życia świętego i jego braci oraz sióstr. Jeden z braci zdaje się nawet częściej grać pierwszoplanową rolę niż sam Franciszek, ale wychodzi to na plus, zabawna to bowiem postać.

Niby nic, a jednak z tej prostoty bije duża radość prostego życia i prostej wiary, od której odchodzi się nie tylko w życiu, ale także w filmie i głoszeniu Ewangelii.

Dobre by na święta przypomnieć sobie, że tu tak naprawdę chodzi o Niego. A przy okazji zobaczycie jak się kiedyś filmy kręciło…

ŁG