3.01.17 RECENZJE: „Jezu, Ty się tym zajmij!” (książka, 2017).

Joanna Bątkiewicz-Brożek napisała grubaśną książkę nie tylko o o. Dolindo, ale zawarła w niej sporo specyfiki Neapolu, co – jako fanowi Italii – jeszcze bardziej umiliło mi lekturę. Ludzie z nożami za paskiem w metrze, wszechobecny brud, to wszystko przeplata się z biografią świętego człowieka jakim był Ruotolo! Tego typu lektury „używam” do zwiększania pogody ducha, kiedy dużo piszę o „Czarnych lustrach” i innych mrocznych dziełach. Zawsze warto przeplatać to z czymś dobrym i dającym wielką nadzieję, bo skupiając się na samym złu, tylko tego złego wilka w sobie będziemy karmić, co po latach musi doprowadzić do spaczonego odbierania rzeczywistości. Nawet Neapol wydał na świat (prócz mafiosów) wielu świętych, zresztą kościołów tam co nie miara… To prawdziwa metafora świata, w którym żyjemy. Od nas zależy jaka będzie nasza postawa wobec tego, co przynosi życie. Zawsze! Niesamowite…

Ksiądz Dolindo Ruotolo urodził się 6 października 1882 w Neapolu, a zmarł w tym samym mieście 19 listopada 1970 roku. Był mistykiem, poważanym przez samego ojca Pio, który również znalazł swoje miejsce w książce Joanny Bątkiewicz-Brożek. Przemierza ona ulice Neapolu po śladach kapłana, by jak najwierniej oddać moc jego posługi.

Nie była to posługa łatwa, zresztą podobnie jak dzieciństwo… Jak jednak przekonują osoby znające księdza osobiście – on już urodził się święty, modląc się za swoich oprawców. Posiadał wiele niezwykłych darów, a także był człowiekiem pióra, piszącym grube tony komentarzy do Pisma Świętego, przekazów skierowanych do konkretnego człowieka.

Ruotolo był jednym z prześladowanych przez dawną Inkwizycję – przez wiele lat odsuwano go od sprawowania mszy, zakazywano mu spowiadać itd. Mimo wszystko – wytrwał w pokornej miłości, nie tylko do Jezusa, ale także do Kościoła! Pozostał wierny i nie buntował się. To, zapewne, prędzej czy później da mu „oficjalną” świętość…

„Jezu, Ty się tym zajmij!” kupicie w wielu miejscach w sieci, a także w księgarniach, czy nawet na… punktach pocztowych, które mają na swoich pułkach masę dobrych książek dotyczących wiary (to ogólnie ciekawe, ale pozytywne).

Połączenie wiary ze specyfiką Neapolu… Bardzo przyjemnie mi się czytało! I człowiek pełen jest nadziei, że mimo syfu wokół… jest dla niego, jest dla nas szansa!

ŁG