29.03.18 „O wszystkim i o niczym”.

Czym jest dla nas rozpoczynające się dziś Triduum Paschalne? Dla wielu niczym szczególnym, nawet dla tzw. „wierzących”. W naszym środowisku wielu ma problem z nauczaniem Chrystusa, wielu „naszych” chce wykorzystywać Pismo przeciwko nam. Czy jest coś bardziej zniechęcającego „chłopaka z ulicy” od „nadstawiania drugiego policzka”? „Nadstawianie policzka” było symbolem serdecznego powitania w Izraelu – nadstawiano go do pocałunku. Stąd nie brakuje interpretacji (ostatnio słyszałem to na „zwyczajnym kazaniu” w kościele), że nadstawienie drugiego policzka jest raczej przygotowaniem na przebaczenie (gdy agresor zrozumie swój błąd – to też podkreślił kapłan) niż wystawianiem twarzy do dalszego bicia. Też słuchałem tego sceptycznie, ale ksiądz dodał, że może to potwierdzać zachowanie samego Jezusa ukazane nam w Ewangelii, gdy został spoliczkowany niedługo przed ukrzyżowaniem. Nie nadstawił drugiej części twarzy do kolejnego ciosu, lecz kazał oprawcy udowodnić winę bądź zaprzestać bicia! W skrócie – bronił się w imię sprawiedliwości i Prawdy! Sam pokazał nam, że nie można reagować brakiem reakcji na przemoc w imię kłamstwa. Zagłębianie się w Biblię może wiele w nas zmienić, ale na to potrzeba czasu… I chęci.

DYGRESJA 1

Też na początku nawracania byłem podekscytowany, a zaraz po tym przerażony – kurcze, ta Biblia jest taka gruba, mam teraz to wszystko przeczytać, zrozumieć, wprowadzać w życie? Przecież jest tego tyle, że nawet świętym brakło czasu na pełniejsze zrozumienie.

Mija dopiero kilka lat od kiedy uważam siebie za nawracającego się (stale od nowa), czytam Stary Testament i powolutku składam sobie te klocki. Nic od razu, niewiele za pierwszym razem. Nie da się słyszeć wszystkich szczegółów płyty po pierwszym, a tym bardziej powierzchownym przesłuchaniu.

Słowo Boga to nie jest żadna „jedna z książek”, ją trzeba czytać inaczej, z innym nastawieniem i w innym stanie… Rozpoczynające się dziś Triduum jest dobrą okazją…

DYGRESJA 2

Coś mi się przypomniało.

„To ja już wolę Świadków Jehowy. Przynajmniej tak wierzą, że aż po domach chodzą!” – pisałem podobne bzdury za agnostycznych czasów „DL”, a moi pogańscy czytelnicy byli… wniebowzięci (heh), bo przynajmniej „jechał po katolach”, którzy w hierarchii hipokryzji są dla mas na pierwszym miejscu.

Dziś wiem nieco na czym polega to „chodzenie po domach” i czym różni się chęć głoszenia od prania mózgu i przymusu związanego ze środowiskiem. Podziękuję za taki „fanatyzm”… I dzieci, do których nie odzywają się matki także podziękują (znam jedną taką dość dobrze…).

ŚWIATOPOGLĄD / KRZYK…

Coraz mniej tu newsów ze świata, bo coraz mniej jestem w świecie, że tak powiem. Skupiłem się na działaniu w swoim najbliższym otoczeniu, na robieniu swojej roboty zgodnie z danym mi przez Boga talentem.

Co jakiś czas sięgam po wieści z „wielkiego świata” i jak zwykle znajduje tam wielkie słowa i wielkie plany, z których zazwyczaj nic nie wychodzi i które są tylko wypełnianiem wolnego czasu przez młodszych towarzyszy.

Gdzie będziemy, gdy już odechce nam się codziennie krzyczeć? Oby tam gdzie nas powołano.

MUZYKA / RIP!

Najpierw buntujesz się przeciwko pewnym zakazom, stwierdzając z wypiętą piersią, że „co ci będą zabraniać?”! Potem próbujesz buntować się… przeciwko nałogowi, który przez głupotę zwaną niedawno buntem się do Ciebie przyczepił. Tak „pierdoliłeś zakazy”, że teraz nałóg Ci nakazuje jak ma wyglądać dzień. Najgorsze jest to, że nie jest w dobrym tonie powiedzieć głośno – ulica się myliła! Sama wpędziła się w ślepy zaułek.

„Klima”… Zna to każdy, każdy też wie kto jest kim i tak dalej. Klasyk – nie ma co do tego wątpliwości.

Nie ma też wątpliwości, że nałóg zabija, jak stwierdziła partnerka Chady – Gabi. Promowanie używek trzeba stanowczo negować na ulicy, temu wybuchło płuco, ten oszalał, a tamci wyskoczyli przez okno… Mało przykładów na samej rap-scenie?

Pecha to ma Tomasz Komenda, a w większości przypadków przypadku nie ma. Trzeba jasno stwierdzić, że uzależnienie się od czegokolwiek niszczy i tyle. Mimo wszystko nie potępiam samego człowieka – różne są ścieżki i labirynty, z których trudno wyjść. Wiem, wiem – nie wszystko jest proste…, ale mimo wszystko starajmy się wychodzić…

Spoczywaj w pokoju!

MUZYKA / SWOJSKIE PODZIEMIE NA CD!

A teraz trochę muzyki. Pod patronatem „DL” wyjdzie warszawska płyta Karata „Orzeł i syrenka”. Oficjalna premiera odbędzie się 7 kwietnia we wszystkim znanym sklepie Patoriots (CH Arkada – A84, Solec 81B Warszawa, w godzinach od 11 do 15). Można ją już zamówić przez Internet: LINK. W sieci pojawił się promomix:

Na krążku znajdziemy wielu ciekawych gości, m.in. Lukasyno, Pono, Rest Dixon 37, Jacol/Pewna Pozycja! Paweł dużo przekazu poświęca Bogu, opierając na Nim (nie tylko na boksie) zmianę swego życia na lepsze. Warto sprawdzić!

„CZY WIESZ, ŻE…”

… policyjni szpiedzy mieli w Wielkiej Brytanii pomagać firmom budowlanym w tworzeniu czarnych list pracowników, w których chodziło o osoby, które narzekały na naruszanie zasad bezpieczeństwa, warunki pracy oraz sposób ich traktowania? Znalezienie się w takiej bazie powodowało, że praktycznie nie było szansy na znalezienie pracy! Źródło: LINK!

CYTAT NA KONIEC…

Jeszcze a propos powściągliwości w ocenach i o potępianiu. Tomasz a Kempis: Ucz się cierpliwości w znoszeniu cudzych wad i słabości, bo ty także masz ich wiele, a inni muszą się z tym godzić. Jeśli nie potrafisz sam siebie uczynić takim, jakim chcesz być, jakże miałbyś kogoś innego przerobić na swoją modłę? („O naśladowaniu Chrystusa”). Zaczynaliśmy podobnie – niestety nie każdemu będzie dane bezpiecznie lądować… Bądźcie silni!

Rodzinnych i pełnych Zmartwychwstałego świąt!

ŁG